• ile mozna zarobic na forex'e? 20000% ? w rok Autor: ~ptt [213.25.133.*]
    witam

    tak z czystej ciekawosci chcialem sie zapytac ;)
    czy istnieja takie wskazniki/strategie
    dajace duzy hmm mozna powiedziec ze ogromny zysk?

    cos np w rodzaju wskaznika pokazujacego sygnal zlecenie kupujesz/sprzedajesz czekasz .... zamykasz czekasz na sygnal i po 60 takich zleceniach robisz np 20000% kapitalu poczatkowago

    ? tylko czy istnieje taka mozliwosc zarabiania na tym rynku?


    moze te liczby sa przesadzone ;) ale caloksztalt pytania jest ujety
    ?
  • Re: ile mozna zarobic na forex'e? 20000% ? w rok Autor: ~oponent [82.160.53.*]
    Z calym szacunkiem ale 20 000% rocznie to utopia. Ta liczba jest nie osiągalna nawet w dekadzie. Uwazam ze nie ma na świecie takiego systemu zeby w rok tyle ugrać.

    Jezeli osiagniesz 100% kapitalu poczatkowego to daj znac :) pozdrawiam
  • Re: ile mozna zarobic na forex'e? 20000% ? w rok Autor: ~ptt [213.25.133.*]
    moj rekord to 56% w dzien i to nie caly
  • Re: ile mozna zarobic na forex'e? 20000% ? w rok Autor: ~Kapiszon [83.21.75.*]
    Jasne można i 100% w ciągu godziny. Tylko jaką miałeś stope ryzyka ?
  • Re: ile mozna zarobic na forex'e? 20000% ? w rok Autor: ~ptt [213.25.133.*]
    ponad 80% ;) ryzyka
    56%to jest rekord real


    na demo
    staram sie opanowac w z jak najwieksza dokladnoscia


    zeby straty byly w okolicach 9% wyliczam zeby to bylo ok 24-25pip
    SL przestawiany 3x wlasnie na wyliczone -9%
    pozniej na +1%
    i +10%
    czekam wrazie problemow tne zyski tak zeby byly najwieksze ...
    czesto zamykam i za 2h otwieram takie samo zlecenie

    posluguje sie wskaznikiem mojej produkcji ;) na malym okresie czasowym
    daje sygnal srednio co poiwedzny 50godzin
    jest 15min po sygnale na realizacje zlecenia

    aha i z wazniejszych rzeczy jedno z moich zalozen bylo wyeliminowanie stresu(glowna przyczyna najwiekszych strat)

    trafnosc wskaznika(po dopracowaniu) wychodzi 3,4 zlecenia +Plus
    i jedno -Minus 24-25pip

    zlecenia plus sa
    od 5pip minimum bardzo rzadko
    ok 20-30 najczestsze wyliczylem ze sama ilosc tych zlecen pokrywa 150%strat
    i sa zlecenia po 40,60,80,.... raz sie mi trafilo 300pip (na demo niestety)
    nimi mi wychodzi plus po 40 50 60 nawet 80%

    ale zazwyczaj ucinam takie zlecenia ... w praktyce

    wlasnie wracam z lasu :) hehee liczylem tam sobie dokladna sprawnosc

    bralem pod uwage najbardziej pesymistyczna wersje jaka mogla istniec
    i dodatkowo do zlecen stratnych dodalem sobie dwa pip
    np.: strata+spread= -24 pip +2 =-26pip

    i odwrotnie od do zysku -2pip
    np.: zysk+spread=28 -2 26

    i wyszedl mi kolejny wynik typu XXXXX% ;) i coraz bardziej mnie meczy zeby poprobowac z takim ryzykiem zagdac na real

    na demo strat mi nie przynosi :)

    ps. polecam wszystkim inwestujacym wycieczki do lasu albo na wode z laptopem naprawde mozna duzo wiecej zrobic niz w domu czy mieszkaniu

    to chyba na tyle jak bede mial wyniki real to napisze
  • Re: ile mozna zarobic na forex'e? 20000% ? w rok Autor: ~kapiszon [83.21.7.*]
    Kurde nie rozumiem w jakim celu od razu trzeba człowieka dołowac. Mogła z tego powstac jakaś konstuktywna dyskusja a tak dupa. Swoją drogą ptt czytając Twoje przemyślenia i strategie zarządzania ryzykiem wolałbym juz rowy kopac niż tak się męczyc podczas trejdu. Chociaż ja mam pracę, którą się pasjonuje a Forex to dla mnie tylko taka ruletka.
  • Re: ile mozna zarobic na forex'e? 20000% ? w rok Autor: ~fx [217.75.56.*]
    W realu to nierealne, ale na demo to żaden wynik. Ja na demo w dwa miesiące miałem 400 000% ale w realu już tylko 20% przez taki sam okres, ale przynajmniej jeszcze istnieje na rynku.
  • Re: ile mozna zarobic na forex'e? 20000% ? w rok Autor: radekz [62.21.121.*]
    nie gadajcie w ogólę o takich cudach, bez sensu są takie pytania
  • Re: ile mozna zarobic na forex'e? 20000% ? w rok Autor: ~ptt [213.25.133.*]
    oki wycofuje pytanie ;)

    wsumie to ja mam specjalizacje przy ktorej powinienem wierzyc cyfrom
  • Re: ile mozna zarobic na forex'e? 20000% ? w rok Autor: ~twój wewnętrzny głos [212.2.101.*]
    Po pierwsze ...primo....zacznij brać leki ,które zlecił ci psychiatra,a potem zabieraj tu głos
  • Re: ile mozna zarobic na forex'e? 20000% ? w rok Autor: ~ptt [213.25.133.*]
    po drugie psychitra stwierdzil ze jestem normalny ale to bylo kilka lat temu :>
  • Re: ile mozna zarobic na forex'e? 20000% ? w rok Autor: ~ptt [213.25.133.*]
    po trzecie moge dodac ze jezdze audi A8 za 300 tys ;) w wieku no 25 lat

    a po czwarte dzieku za komentarze jak zawsze zostaje sam z moimi pomyslami dzieX i oto koniec mojego udzielania sie internetowo-publicznie bynajmniej tutaj
  • Re: ile mozna zarobic na forex'e? 20000% ? w rok Autor: ~sin1987 [217.173.187.*]
    A ja jestem Waren Buffet i co z tego ?? Na takim forum możesz sobie pisać że masz to audi za 300k ale tak naprawde kogo to obchodzi??
  • Re: ile mozna zarobic na forex'e? 20000% ? w rok Autor: radekz [62.21.121.*]
    Ja tu widze coś takiego, że koleś walnąl sobie w 1 dzień 56% i myśli, że to takie proste. Takie rzeczy także się mi zdarzały, mówię o realu, ale w długim okresie to niemożliwe, nie ma super wskaźników i systemy które działały by w czasie rzeczywistym ze stabilizacją w długim okresie.
    Bywają dni kiedy nikt nie rozumie tego rynku. Są także bardzo proste dni w takich trendach, że mapła dobrze wejdzie i zarobi 100%.

    Najgorsze jest utrzymanie tych %, bo za błędy na FX się płaci. Możesz zarobić 2000% najpierw, ale potem przy traceniu to jest tylko 100%
  • Re: ile mozna zarobic na forex'e? 20000% ? w rok Autor: dawipol [84.203.9.*]
    taka wypowiedzia potwierdziles ze jestes pusty jak beben-tylko sie na forum dowartosciwujesz bo nikt cie tu nie zna
  • Re: prawda Autor: ~Amsterdam [87.105.2.*]
    Prawda jest tak ze 80% z was jest dawcami kapitalu dla pozostalych 20%...

    To sa dane z XTB... w krotkim okresie mozesz sobie wyciagnac 200%, 500% ale w okresie roku jezeli wyciagasz stope zwortu 100% to mozesz sie nazwac trayderem...

    Wystarczy ze zainwestujesz 20000 PLN i masz stope zwrotu roczna 100% to policz sobie jak szybko staniesz sie milionerem...

    Prawda jest taka ze najlepsi tradyrzy jak Gliniewski, Sliwa itd. maja stope zwortu ok. 100% rocznie...

    Aha... i jeszcze jedno. Nie ma ZADNEGO pewnego systemu do zarabiania na foreksie... Wiedza + doswiadczenie = najlepszy system...

    I na foreksie wcale nie trzeba miec szczescia...
  • Dlaczego w demo można tyle zarobić, a w realu juz nie??? Autor: ~Marcin [81.190.79.*]
    Czy płynność w realu jest niewielka?
  • Re: Dlaczego w demo można tyle zarobić, a w realu juz nie??? Autor: ~fx [217.75.56.*]
    Mówią, że w realu jest wszystko tak jak w demo, ale jak sprawdziłem to zgadzają się tylko spready, swapy i kwotowania. W realu jest dużo dłuższy czas na zajęcie pozycji, czasami się po prostu nie dało rady buy lub sell ponieważ czas był za długi na oczekiwanie, w realu są dużo mniejsze zmiany cen niż w demo. W demo pozycję otwierałem w kilka sekund aby ją zamknąć po kilku sekundach z dużym zyskiem np od 50- 200 pipsów w zależności od pary, w realu nawet jeśli jest nagły spadek ceny nie zajmiesz pozycji z powodu "cena nie rynkowa", cena w czasie przetwarzania zlecenia kilkakrotnie się potrafi zmienić i za każdym razem pytanie czy chcesz zająć pozycję po innej cenie. Pamiętam, któregoś dnia miałem kilka pozycji oczekujących i kilka TP oczywiście wszystkie TP zamknęły śię z dużym zyskiem, ale żadne zlecenie oczekujące nie weszło. Pytam się w biurze dlaczego, odpowiedz to był błąd systemu, a po chwili zniknęło mi wszystko co zarobiłem z TP i powróciło do czasu podobno z przed błędu systemu oczywiście na moją niekorzyść. Nie wiem dlaczego przy pozycji oczekującej cena otwarcia jest dużo niższa, zlecenie jest realizowane po mojej ustalonej cenie, a np TP po otwarciu rynku otwiera się dużo wyżej też pozycję zamyka po mojej ustalonej cenie- zawsze na naszą niekorzyść. Zdarzyło mi się kilka razy że ustawiłem SL i nie wiem jak to się mogło stać cena podeszła idealnie pod SL, pozycję zamknęło i póżniej odwrót, ale ja już poza rynkiem- czy tu ktoś coś nie .....
    Ja tam nie jestem jeszcze doświadczonym na forexie ale otwieram zawsze tyle pozycji aby nawet nieprzewidziane ruchy cen nie wyzerowały mi konta i staram się przetrzymać tą pozycję oczywiście do rozsądnego poziomy
  • Re: Dlaczego w demo można tyle zarobić, a w realu juz nie??? Autor: ~Amsterdam [87.105.2.*]
    Forex jest najplynniejszym rynkiem... Gielda to przy nim maly pryszcz...
  • Re: Dlaczego w demo można tyle zarobić, a w realu juz nie??? Autor: ~KRACK [83.11.8.*]
    Do tych co nie mogą zarobic na forex 100% w rok !!! To Wy Panowie powinniście kozy pasać !!! Bo kiedy ja zaczynałem w realu to 100 % robiłem w tydzien...... i mówie to bez przechwałek , bo znam osobiscie wielu co grają dużą ilosc lotów i robia takie % , że nie bede pisał bo pewnie i tak dla was byłaby to abstrakcja. Jeżeli nie możecie zarobić na forex 100% i jednoczesnie stopniowo pomnazac i utrzymywać kapitał na odpowiednim poziomie to po co tak sie męczycie...? Przy tak wysokim ryzyku grac dla satyswakcji....???? Prawdziwi samarytanie ...... ..załosne leszczyki ( nie wszyscy )
  • Re: Dlaczego w demo można tyle zarobić, a w realu juz nie??? Autor: ~Ziobro [83.11.57.*]
    Chciałbyś tyle zarobić....w ogóle chciałbyś zarobić....ale sobie tu poprawisz ego ...tylko ,że szukaj frajerów gdzie indziej....nikt ci w to nie uwierzy,że w ogóle zarobiłeś na forex......pewnie straciłeś i teraz kompensacyjnie piszesz,bo zostałoby ci tylko samobójstwo..haha
  • Re: Dlaczego w demo można tyle zarobić, a w realu juz nie??? Autor: ~Amsterdam [87.105.2.*]
    Chlopczyku to sa dane z XTB a z liczbami sie nie dyskutuje... Jezeli w realu zarabiasz w tydzien srednio nawet 25% (nie mowiac juz o 100% tak jak napisales) to pewnie juz jestes milionerem...

    Wiesz ile bys mial gdybys zainwestowal 10000 w Forex i mial bys stope zwrotu srednio 25% tygodniowo??? 1094764425,25 PLN!!!

    Teraz sam sobie odpowiedz na pytanie ile w tym co mowisz jest prawdy.... hehe :D
  • Re: Dlaczego w demo można tyle zarobić, a w realu juz nie??? Autor: ~Amsterdam [87.105.2.*]
    Oczywiscie w okresie roku... nie mowiac juz jak ktos by gral kilka lat...

    Smieszny jestes koles... BARDZO!!!
  • Re: Dlaczego w demo można tyle zarobić, a w realu juz nie??? Autor: ~gonzo [217.75.56.*]
    Weszłem w real i już w ciągu kilku dni wydoili mi kilka kilo kasy, nie wiedziałem o tym, że przed danymi powiększają spridy, kilka pozycji poszło w niepamięć z moją kasą, jednak to bardzo ryzykowna gra. Nie mów, że można łatwo tu zarobić, przeważnie stracić to się zgodzę
  • Re: Dlaczego w demo można tyle zarobić, a w realu juz nie??? Autor: ~Amsterdam [87.105.2.*]
    No tak jak napisalem... zasada Pareto: 20% zarabia, 80% to dawcy kapitalu...
  • Re: Dlaczego w demo można tyle zarobić, a w realu juz nie??? Autor: ~Andreas [83.25.96.*]
    Panowie podniecacie się samym tytułem i przypadkową ilością % na demo - wejdźcie na real i o ile będziecie mieli stopę zwrotu powyżej 10-20% to jestem skłonny chylić czapę = na realu ok 15 m-cy tylko na walutach i stopień % ok 10-20 m-cznie już i tak uważam za sukces !!! o ile masz wszystkie przychylności nieba plus czytasz AT jak elementarz to może i w to uwierze ale stopa 10%m-cznie zaliczy i tak Ciebie do tych lepszych czyli 5% O ile nie masz wtopy na równorzędne to zaliczasz się do tych co mają plusy ale o ile jesteś taki mocny to podaj kurs euro/usd na 10.06.07 i o ile wyjdzie to uwierzę że możesz wyciągnąć taki % bo wystarczy jak wejdziesz 30-30% bazy a tak to jest naprawdę więcej niż dzieło przypadku - ja obstawiam okolice 1,3370 a TY???
  • Re: Dlaczego w demo można tyle zarobić, a w realu juz nie??? Autor: ~Amsterdam [87.105.2.*]
    Nie wiem czy 10.06 bedzie 1.3370 ale jak dla mnie jest to punkt docelowy korekty na EUR/USD. Mamy tam zniesienie 0,382 calej fali wzrostu oraz 0,5 i 0,707 kolejnych ruchow wiec jest to bardzo silny poziom... Oczywiscie wszystko moze sie zmienic i wcale kurs nie musi tam spasc...

    Ja siedze na short od 1,3606 poniewaz uformowal sie podwojny szczyt, wisielec no i koniec fali "b" wiec sie nie zastanawialem... Juz mam 160 pipsow :) Stopa mam na 1,3519 a take profit na na 1.3380.

    A co do Ciebie to chyba Ty sie podniecasz forexem...

    I jeszcze z jednej rzeczy chce mi sie z Ciebie smiac... "wszystkie przychylności nieba"... hehe. Jezeli liczysz na przychylnosc nieba a nie na wlasna wiedze to wspolczuje... Nie potrzba zadnej przychylnosci nieba tylkp wiedza i doswiadczenie...

  • Re: Dlaczego w demo można tyle zarobić, a w realu juz nie??? Autor: ~Andreas [83.25.74.*]
    Możesz się pośmiać bo to na zdrowie Ci wyjdzie ,:-) a "przychylnością nieba " nazywam poprostu dane które powinny działać tak żeby AT się realizowała ale jednak to nie zawsze wychodzi bo czytać AT to chyba każdy trader umie - a dlaczego 10.06 - bo do tego czasu będziemy mieli za sobą ECB i wypowiedź TRICHETA a ostatnio z niego raczej gołąb więc może i modelowy zakres korekty winien się wypełnić . A z czego wysnułeś wnioski na temat podniecania się na forexie ??!! - to teraz ja się zdrowo pośmieję !!! Nie powiem że poziom adrenaliny jest większy w pewnych momentach ale podniety to mam w innych miejscach - bez urazy. Pozdrowienia i gratuluję ładnej pozycji
  • Re: Dlaczego w demo można tyle zarobić, a w realu juz nie??? Autor: ~Amsterdam [87.105.2.*]
    Ja nie musze miec "przychylnością nieba" i nie licze na nia... Licze na wlasna wiedze i doswiadczenie. Jezeli na 10 transakcji 6 da mi zarobic w stosunku 1/3 - ryzyko do zysku, to jest sukces...

    Wchodze w rynek gdy da mi odpowiedni sygnal, tzn.: trend, elliott, fibonnacci i potweirdzajaca formacja i masz 90% szans na to ze rynek zachowa sie zgodnie z Twoim przewidywaniem. Nie potrzeba zadnej "przychylności nieba" poniewaz wszystko zalezy od Ciebie...

    Ja nie patrze na info jakie plyna z rynku poniewaz wszystko jest na wykresie... Nie wiem co, kto mowi, kiedy sa info podaje ECB itp. poniewaz nie ma to dla mnie zadnego znaczenia a poza tym naprawde nie widomo jak sie zachowa rynek na dane info... wszystko zalezy jaka jest atmosfera...

    Zycze powodzenia na Forexie...
  • do Amsterdam Autor: ~Mariusz [85.89.183.*]
    Witaj

    Mam kilka pozycji o forex,tylko tego nie rozumiem.
    Masz jakies książki które prosto tłumaczą jak działac tymi metodami które napisałeś?
    dzieki za odpowiedz
    Mariusz
  • Re: do Amsterdam Autor: ~Amsterdam [87.105.2.*]
    Witam,

    naprawde dobrych ksiazek o AT jest niewiele a ich ceny sa bardzo wysokie... Najlepsze ksiazki sa Panow Bryca Gilmora lub Roberta Minera jednak ich cena moze odstraszac (przy odrobinie szczescia mozna je znalezc juz za 500 USD). Nie ma oczywiscie tlumaczen tych ksiazek...

    Co do polskich pozycji to warte uwagi sa:
    - Murphy - AT to jest podstawa wszystkiego...
    - Danielewicz - Geometria Fibonacciego ciekawa pozycja polskiego autora
    - Robert Fischer - Liczby Fibonacciego na giełdzie
    - DiNapoli - Poziomy DiNapoliego
    - Frost - Teoria fal Elliotta

    Wydaje mi sie ze sa to najlepsze polskie pozycje ktore sa dostepne... Trzeba jednak wiedziec ze dobrych ksiazek o AT nie kupimy za 50 zlotych... Ksiazki ww. kosztuja okolo 150-250 zlotych... ale warto je miec na polce poniewaz po ich przeczytaniu i duzej ilosci treningu duzo latwiej zrozumiec rynek... Polecam rowniez szkolenia poniewaz tam mozna dowiedziec sie o rzeczach nieksiazkowych ktore sa wykorzystane w praktyce...

    Pozdr.
  • Re: do Amsterdam Autor: ~Mariusz [85.89.183.*]
    Dziekuję bardzo za informacje.
    Myślałem ze zagadnienia o forex beda bardziej zrozumiałe,ale niepoddaję się:-)
    Jeszcze raz dziekuję za te pozycje.

    Pozdrawiam
  • Re: Dlaczego w demo można tyle zarobić, a w realu juz nie??? Autor: ~greenhorn [89.171.81.*]
    Dnia 2007-06-03 o godz. 19:18 ~Amsterdam napisał(a):
    Ja nie patrze na
    > info jakie plyna z rynku poniewaz wszystko jest na
    > wykresie...

    hehe technik jakich malo :D
  • Re: Dlaczego w demo można tyle zarobić, a w realu juz nie??? Autor: ~Andreas [83.25.72.*]
    I tu z kolegą się nie zgodzę bo właśnie Amsterdam technicznie ocenił książkowo ale właśnie nie można tylko typowo technicznie bo parę danych - "przychylności nieba" mogą do AT dołożyć emocje i nastawienie - oceny rynku i AT szybko jednak się zmienia - to jest bardzo dynamiczny rynek i małe kichnięcie może AT wywrócić do góry nogami ale po to jest ona żeby wiedzieć gdzie wejść i gdzie wyjść a obecna-dzisiejsza sytuacja w połączeniu z piątkiem jeszcze do końca pozycji Amsterdama nie skreśla tym bardziej że jednak już i tak ma plusy a modelowo to On ma rację a czy rynek wypełni AT to najbliższe godz lub dni pokażą
  • Re: Dlaczego w demo można tyle zarobić, a w realu juz nie??? Autor: ~Amsterdam [87.105.2.*]
    Mam do Ciebie pytanie "greenhorn"... Czy wg. Ciebie nie widac wszystkiego na wykresie??? Bo wg. mnie widac najlepiej...

    Z prostego powodu... Na taka sama informacje rynek moze sie zachowac roznie w zaleznosci od nastrojow, oczekiwan, pogody, od tego czy prezes banku wstal prawa czy lewa noga itp... Tych czynnikow jest mnostwo i trudno powiedziec ktore beda mialy decydujacy wplyw na ruch kursu...

    Na wykresie masz bialo na czarnym... Wiec mozesz sie nasmiewac z tego czy komus wystarcza wykresy czy nie, ale ja na tym zarabiam bo na fundamentach daleko sie nie zajedzie... sprobujesz to sie przekonasz...

    Pozdr.
  • Re: Dlaczego w demo można tyle zarobić, a w realu juz nie??? Autor: ~Andreas [83.25.85.*]
    Ale sam przyznasz AMSTERDAM że to AF namieszało dzisiaj w AT - tylko pytanie czy na trwałe - parę ważnych pkt na europejczykach padło ?! Pozdr
  • Re: Dlaczego w demo można tyle zarobić, a w realu juz nie??? Autor: ~Amsterdam [87.105.2.*]
    Nie wiem co tak mieszalo na Forexie ale pewnie fundamenty... Jednak nie mam pojecia jakie poniewaz tak jak pisalem wczesnie nie patrze na fundy i nie szczegolnie mnie to interesuje...

    Takie ruchy sa naturalne tak samo jak na gieldzie wiec jak dla mnie wzrost dzisiejszy na EUR/USD jest tylko korekta przed dalszymi ruchem w dol... Oczywiscie moge sie mylic bo rynek jest nieobliczalny ale mozna go przewidziec w 90%...

    Pozdr.
  • Re: Dlaczego w demo można tyle zarobić, a w realu juz nie??? Autor: ~Andreas [83.25.85.*]
    Niezależnie czy AT czy AF w tym jednym chyba się zgadzamy ,:-) Modelowe AT winno się wypełnić bo dlatego jest modelowe - reszta to jak mawiają koledzy z forexu - "szum" !! Pozdr
  • Re: Dlaczego w demo można tyle zarobić, a w realu juz nie??? Autor: ~Amsterdam [87.105.2.*]
    Ja modelowe AT uzupelniam o wlasne doswiadczenie i wiem co i z jakim efektam dziala... Nie wszystko co jest w ksiazce sie prawdza a w szczegolnosci roznego rodzaju formacje typu "patsie loty", "krzywa zaba" i inne smieszne fomracje...

    Wiadomo, ze jak ktos sie nauczy ksiazki z AT na pamiec a nie ma doswiadczenia to ta wiedza moze mu sie przydac conajwyzej do wykladania na uczelni a nie do zarabiania... Ksiazka to model (i z tym sie z Toba zgodze) a we wspolpracy z doswiadczeniem daje dopiero efekty...
  • Re: Dlaczego w demo można tyle zarobić, a w realu juz nie??? Autor: ~Andreas [83.25.85.*]
    Wiem, wiem jak by to było tylko książkowo to eldorado - dni , tygodnie , miesiące na forex korygują wszystko do własnej strategii - póki co u mnie plusowo - no może nie rewelacyjnie ale w sumie jestem zadowolony i chyba już na etapie świadomej kompetencji ?!!!
  • Re: Dlaczego w demo można tyle zarobić, a w realu juz nie??? Autor: ~Andreas [83.25.129.*]
    I tak Amsterdam gratuluję TP !! Pozdrawiam
  • Re: Dlaczego w demo można tyle zarobić, a w realu juz nie??? Autor: ~Amsterdam [87.105.2.*]
    Co...???
  • Re: Dlaczego w demo można tyle zarobić, a w realu juz nie??? Autor: ~Amsterdam [87.105.2.*]
    Wyrzucilo mnie z EUR/USD ale 87 pipsow dalo sie wyciagnac... Teraz dalej czekam na jakis ciekawy uklad i moze znowu wpadnie jakis grosz... :)

    Szczerze mowiac to pewnie nim cos pewnego sie namaluje na wykresie (jak dla mnie) to minie z 2 do 4 tygodni... Wchodze tylko gdy jestem pewny ze zarobie bo nie sztuka jest wchodzic w rynek 5 razy dziennie i byc 4 razy wyrzuconym... Lepiej wejsc raz a porzadnie :) Mniej stresu i wiecej przyjemnosci...

    Pozdr.

  • Re: Dlaczego w demo można tyle zarobić, a w realu juz nie??? Autor: ~Andreas [83.25.129.*]
    Jak masz jakiś ciekawy układ to wal a ogólnie to zapraszam na forum parkietu - ciekawe i porządne towarzystwo !! Pozdr
  • Re: Dlaczego w demo można tyle zarobić, a w realu juz nie??? Autor: ~Andreas [83.25.101.*]
    Pomyliłem się o 2 dni i jak na razie o 11 pipsów a Ty AMSTERDAM ustalony TO na zaliczeniu z 1pipsem. Pozdrawiam
  • Re: Dlaczego w demo można tyle zarobić, a w realu juz nie??? Autor: ~aaa [83.10.93.*]
    witam , mam pytanie czy ktos wie ile zysku w zł generuja inwestorzy po 5 - 8 latach inwestowania na tym rynku zakladajac ze rozwijali systematycznie swoja wiedze techniczna jak rowniez psychologiczna wtym zakresie :) pozdrawiam
  • Re: Dlaczego w demo można tyle zarobić, a w realu juz nie??? Autor: ~psychol [83.30.24.*]
    Dnia 2009-04-11 o godz. 22:39 ~aaa napisał(a):
    > witam , mam pytanie czy ktos wie ile zysku w zł generuja
    > inwestorzy po 5 - 8 latach inwestowania na tym rynku
    > zakladajac ze rozwijali systematycznie swoja wiedze
    > techniczna jak rowniez psychologiczna wtym zakresie :)
    > pozdrawiam

    A jaka kwotę chciał byś usłyszeć , napisz to ci taką odpowiedz podam :)
    Swego czasu jak studiowałem psychologie to musiałem napisac taki esej na temat etyka sukcesu , który poniżej zamieszczę a może da ci troszkę do myślenia.
    Odnośnie zarabiana na tym rynku to nawet ludzie nie zdają sobie sprawy ile tu można psychologią sobie pomóc ale to mogą jedynie stwierdzić ludzie którzy uczyli sie aspektów psychologii bo ci którzy myślą ze rozkminili rynek psychologiczne to większość jest w dużym błędzie.
    Podpowiem ci takie rzeczy odnośnie Twojego pytania. Pytasz o zysk w PLN , na to nie da się odpowiedzieć bo jeden zainwestuje 1000 zł a inny 100 tys więc inne kwoty mozna zarobić . Nie można powiedzieć co będzie po 5 - 8 latach inwestowania bo każdy ma inną psychikę a wiedzą techniczną tak długo sie nie zajmujesz. Max od kilku tygodni do kilku miesięcy dla mniej rozgarniętych a potem ją juz tylko stosujesz. Przecież chyba nie wejdziesz na rynek jak nie będziesz mieć pełnej wiedzy technicznej bo prędzej czy później jakiś techniczny niuans jak sie potem okaże bardzo oczywisty , załatwi Cię. No chyba ze lubisz ze średnią umiejętnością "pływania" rzucać sie na morze i płynąć w pław gdzieś daleko. Krótko mówiąc najpierw się naucz techniki i potrenuj ją na demo a potem kształć na realu psychikę ale wiedz ze bez odpowiedniego wcześniejszego przygotowania będzie to dosyć trudne.

    Etyka sukcesu



    Czy jest coś takiego jak etyka sukcesu? Czy da się w ogóle nakreślić jak np. osiągnąć sukces zawodowy, a przy tym jeszcze aby droga do niego nie okazała się tylko karierowiczostwem, albo po prostu zwykłym łutem szczęścia?
    Wszak lata 90-te w naszym kraju, to okres głębokiej transformacji ustrojowej, politycznej, ekonomicznej i jeszcze innych dziedzin życia – okres sprzyjający (przynajmniej dla niektórych) do osiągnięcia życiowego sukcesu. Dla wysokiego urzędnika państwowego i dla szarego pracownika jakiegoś zakładu pracy sukces zwykle utożsamiał się z jego osiągnięciami w pracy zawodowej. Czasami już samo utrzymanie stanowiska pracy okazywało się takim sukcesem.
    Na fali tych przemian mogliśmy też obserwować w jaki sposób jedni ludzie robili oszałamiającą karierę, inni odnosili porażki, a tzw. ogół trudził się i mozolił.
    Bez wchodzenia w szczegółową analizę, łatwo zauważyć, że sukces (tu: głównie zawodowy) może mieć różne oblicza.
    W spadku po realnym socjalizmie odziedziczyliśmy takie określenia jak “wilczy kapitalizm”, “dziki kapitalizm”, dziewiętnastowieczny kapitalizm”, “walka o byt”, czy “wyzysk człowieka przez człowieka” . Czy określenia te są tylko synonimami socjalistycznych zabobonów? Autor niniejszego eseju nie podejmuje się znalezienia odpowiedzi na to pytanie. Jednak twarda rzeczywistość, jaka towarzyszy nam od szeregu lat na rynku pracy, niejednego człowieka pozbawiła złudzeń nadopiekuńczej roli państwa w tym zakresie (kojarzonej z minioną ‘epoką’ ustrojową) i przymusza do ciągłej mobilizacji w walce o utrzymanie miejsca zatrudnienia.
    A tam gdzie walka, często zapomina się o etyce. Często – choć na szczęście nie zawsze – do głosu dochodzi układ sił, koneksje, spryt, a co gorsza cwaniactwo, lizusostwo, niekiedy wręcz podstęp. Ktoś mógłby skwitować, że takie po prostu jest życie! Ale czy takie być musi?
    Czy w wirze tych transformacyjnych przemian nie sposób już osiągnąć sukces, który zasługiwałby na miano etycznego?
    Wszak wielu pracowników z obawy o utratę pracy i wszelkie wynikające z tego tytułu konsekwencje (trwałe bezrobocie, niedostatek, utrata pozycji społecznej, destabilizacja sytuacji rodzinnej itp.) czyni wysiłki by uzupełnić wykształcenie, poszerzyć kwalifikacje, czy zrobić choćby jakiś dodatkowy kurs. Są to starania godne pochwały, bo przecież zdobywają się na nie ludzie, którzy najczęściej mają za sobą już jakiś odcinek kariery zawodowej i zwykle dobrze wypełniają swoje dotychczasowe obowiązki. Nie można jednak zapominać jakim częstokroć robią to kosztem. Nie wszyscy przecież mogą liczyć na finansowe wsparcie zakładu pracy, na zrozumienie i akceptację najbliższych.
    Podczas gdy jedni przysłowiowo ‘wypruwają sobie żyły’ na drodze do sukcesu, inni uważają, że sukces (bo dla wielu trwanie i przetrwanie, to też sukces) można osiągnąć mniejszym kosztem i nie opierają się by skorzystać z możliwości, które ich zdaniem noszą pozory legalności. Wydawałoby się, że absencja chorobowa, to relikt i zmora minionej ‘epoki’. Czy faktycznie? Owszem, nie można zaprzeczyć, że wiele się w tej dziedzinie zmieniło. Wiele, ale nie wszystko.
    Według informacji pochodzących z radia WAWA w tym roku o 25 % spadła absencja chorobowa. Nie podano tylko w relacji do jakiego okresu – można jednak przypuszczać, że chodzi o rok miniony. I to chyba jedyny pozytyw w tej dziedzinie, bo dalsze informacje miały już inne zabarwienie. Otóż przeprowadzone kontrole spowodowały w około 30 tys. przypadków wstrzymanie zasiłków chorobowych i nakazanie powrotu do pracy! Jednocześnie kilkunastu lekarzom cofnięto uprawnienia do wystawiania zwolnień lekarskich.
    A kto najwięcej korzystał ze zwolnień lekarskich? Otóż okazuje się, że najwięcej chorowały osoby prowadzące działalność gospodarczą, które same siebie wysyłały na zwolnienia lekarskie. Statystyczny Kowalski przebywał na 20 dniowym zwolnieniu lekarskim, natomiast prywatni przedsiębiorcy dwa, trzy razy dłużej.
    Zwykle od osób dokonujących prezentacji jakiś zjawisk, postaw czy też zachodzących procesów oczekuje się, że nie poprzestaną na samej relacji lub ocenie, ale przedstawią środki lub sposoby uzdrowienia danej sytuacji.
    I choć może trudno jest podać jakąś doskonałą receptę na ‘etyczny sukces’, to można odświeżyć to, co ów sukces może uczynić etycznym.
    Powodzenie większości przedsięwzięć w dużej mierze zależy od cierpliwości i wytrwałości. To, co cenne, na przykład opanowanie języka obcego, wyuczenie się jakiegoś zawodu albo nawiązanie przyjaźni, zazwyczaj można osiągnąć tylko dzięki nieustannym wysiłkom. Zdaniem pisarza Charlesa Templetona “w dziewięciu przypadkach na dziesięć powodzenie można bezpośrednio przypisać jednej rzeczy: ciężkiej pracy”. A felietonista Leonard Pitts (junior) zauważył: “Mówimy o talencie i szczęściu, ale jakże często zapominamy o sprawach najważniejszych. O ciężkiej pracy i wielu niepowodzeniach. O wczesnym przychodzeniu do pracy i późnym wychodzeniu do domu”.
    Podobną myśl dawno temu wyraził pewien starożytny mędrzec: “Ręka pilnych będzie rządzić”. Pilność oznacza, że jesteśmy wytrwali w wysiłkach. Jest to niezbędne, jeśli chcemy osiągnąć to, co sobie postanowiliśmy. Czym jest wytrwałość? Jak można ją okazywać w zmierzaniu do celu i w jakiej dziedzinie życia jest ona szczególnie ważna?
    Wytrwałość należy w naszych czasach do rzadkości. Wielu uważa, że powodzenie bardziej zależy od tego, czy jest się na właściwym miejscu we właściwym czasie. I trudno się temu dziwić. Środki masowego przekazu pełne są reklam, które wmawiają nam, że niemal wszystko, czego pragniemy, można osiągnąć minimalnym wysiłkiem i niewiele większym kosztem. Gazety często opisują ludzi sukcesu, którzy z dnia na dzień zbili fortunę, oraz błyskotliwych przedsiębiorców zarabiających miliony po ukończeniu szkoły. Wspomniany już wcześniej felietonista (L. Pitts) ubolewa: “W społeczeństwie oszalałym na punkcie imponowania drugim wydaje się, że tak łatwo być kimś wielkim. (...) Wygląda na to, że każdy może to osiągnąć, wystarczy tylko poznać sekret, mieć zdolności lub otrzymać pomoc od Boga”.
    Czym zatem jest wytrwałość? Wytrwałość oznacza konsekwentne zdążanie do celu bez względu na przeszkody lub komplikacje. W obliczu przeciwności człowiek wytrwały jest stanowczy, nieustępliwy, nie poddaje się. Istotnym elementem wytrwałości jest radzenie sobie z przeciwnościami, których nie da się uniknąć. Zamiast rezygnować w wypadku trudności lub niepowodzenia, człowiek wytrwały – nawet jeśli dozna upadku – ,wstaje’ i próbuje jeszcze raz.
    Sporo osób jest jednak nieprzygotowanych na czekające je trudności i niepowodzenia. Ponieważ nigdy nie rozwinęły w sobie woli wytrwania, łatwo się poddają. “Zbyt wielu ludzi reaguje na niepowodzenia negatywnie” – zauważył pisarz Morley Callagan. “Rozczulają się nad sobą, wszystkich obarczają winą, stają się zgorzkniali i podają się”.
    A szkoda. “Zapominamy, że opłaci się przechodzić próby, że przeciwności losu mają pewną wartość” – napisał Leonard Pitts. Jaką wartość? Jego zdaniem “uczą, że niepowodzenie nie oznacza śmierci, a porażka nie trwa wiecznie. Kształtują głębię charakteru. Przygotowują do działania”.
    Oczywiście nie zawsze łatwo odzyskać równowagę po jakimś niepowodzeniu. Czasem napotykamy trudności, które wydają się na do pokonania. Wyznaczone cele, zamiast się przybliżyć, zdają się oddalać. Możemy się czuć przytłoczeni, bezradni, zniechęceni, a nawet przygnębieni.
    Pierwszym krokiem na drodze do wytrwałości jest wyznaczanie sobie wartościowych i osiągalnych celów. Nawet w pracy, która dla wielu jest wielokrotnością codziennie powtarzanych tych samych czynności. Mądrze jest co jakiś czas przeanalizować swe życie i zastanowić się, do czego zmierzamy i jakich zmian musimy dokonać. Ważne jest, by dokładnie wiedzieć, co chcemy osiągnąć i dlaczego. Jeśli mamy w umyśle wyraźny obraz wytyczonego celu, będziemy mniej skłonni się poddać.
    Następnym krokiem po wyznaczenia sobie celów jest zastanowienie się nad tym, jak je osiągnąć. Pewien specjalista w dziedzinie zdrowia psychicznego stwierdził tak: “Obserwując ludzi odnoszących sukcesy, zauważyłem między innymi, że dobrze rozumieją w życiu związek między przyczyną i skutkiem. Wiedzą, że jeśli czegoś chcą, muszą poczynić wszelkie niezbędne kroki, by to osiągnąć”. Jasne uświadomienie sobie tych niezbędnych kroków pozwoli się nie rozpraszać. Poza tym łatwiej nam będzie odzyskać równowagę w razie niepowodzenia.
    Kiedy coś się nie uda, spróbuj spojrzeć na to pozytywnie i potraktować jako pouczające doświadczenie. Przeanalizuj sytuację, ustal, gdzie popełniłeś błąd, i postaraj się go naprawić lub wyeliminować jego przyczynę. Pomocna może okazać się rozmowa z innymi, bowiem, jak mówi starożytne przysłowie: “Gdzie wielu doradców, tam jest powodzenie”.
    Trzecim ważnym aspektem wytrwałości jest konsekwentne działanie. Pewien wykładowca ujął to następująco: “Umiar i konsekwencja przynoszą z czasem wspaniałe rezultaty”. Dobrze to ilustruje znana bajka Ezopa o żółwiu i zającu. Żółw wygrał wyścig, chociaż był dużo wolniejszy od zająca. Dlaczego? Ponieważ podszedł do sprawy w sposób zrównoważony i zdyscyplinowany. Nie wycofał się, ale narzucił sobie realistyczne tempo i utrzymywał je aż do mety. Człowiek solidny i dobrze zorganizowany robi ciągłe postępy, ma silną motywację i dlatego istnieje mniejsze prawdopodobieństwo, że zrezygnuje lub zostanie wyeliminowany z wyścigu po sukces.
    Zapewne zauważyłeś, z lektury tego krótkiego eseju, że nie istnieje jakaś cudowna recepta na sukces.
    To głównie dzięki nieustannym wysiłkom nabierzesz umiejętności, które w końcu zaowocują sukcesem. Sukcesem, któremu trudno będzie zarzucić, że nie jest etyczny.


  • Re: Dlaczego w demo można tyle zarobić, a w realu juz nie??? Autor: ~Gajowy [77.87.124.*]
    Ja obstawiam ok 1,3419.

    Szczerze, to zacząłem przed wczoraj w ogóle się tym interesować. Ciekawe czy w ogóle mam do tego talent :) Okaze się 07.06.2010. Pozdrawiam bywalców.
  • Re: Dlaczego w demo można tyle zarobić, a w realu juz nie??? Autor: ~Gajowy [77.87.124.*]
    Ale żem wyskoczył hahahah jakie daty hahahah
  • Re: Dlaczego w demo można tyle zarobić, a w realu juz nie??? Autor: ~yo! [82.210.132.*]
    wszedłem. wszedłem, sie mówi chłopcze.