gałke sie przyklei a srodek mozna umyc samemu lub dac 200zl i inni umyja i bedzie w sam raz dla Bas do nauki mozemy razem pojechac nad zalew i tam Bas sobie pokreci siama
dobly
to jest wersja okrojona bez np access
na allegro 700zl w media 1000 ale mozesz brac to sie wezmie pelna moze nie bedzie rozpisane dokladnie tylko of 2010 i sie kupi pelniejszy pakiet
buziak
Serdecznie zapraszam do odwiedzenia artykułu ciekawego i interesującego który znajdziecie pod tym linkiem:
http://sites.google.com/site/457news
Pozdrawiam
dauna nie ma wziela urlop, janusz siedzi ma robote zapytalem co ze mna nie tak to powiedzial ze pozniej mi powie (bedzie teraz cos wymyslal bo go zaskoczylem)
ogolnie nic nie wiadomo pozatym ze zwolnien w ciagu roku nie bedzie i co z tego...
Lekcja 1
Mąż wchodzi pod prysznic w chwili, gdy jego żona wychodzi z łazienki.
W tym momencie słychać dzwonek do drzwi. Żona szybko zawija się w ręcznik i biegnie otworzyć. Za drzwiami stoi Bob, sąsiad z naprzeciwka.
Zanim kobieta zdążyła się odezwać, Bob mówi: Dam ci $ 800, jeżeli zrzucisz z siebie ten ręcznik.
Po chwili zastanowienia kobieta zrzuca ręcznik i staje naga przed Bobem. Po kilku sekundach Bob wręcza jej $800 i odchodzi.
Kobieta ponownie zawija się w ręcznik i idzie na górę.
Kiedy wchodzi do łazienki, mąż pyta: Kto to był ?
"To Bob z naprzeciwka" - odpowiada żona
"To świetnie" mówi mąż - "Czy on może oddał te $800, które ode mnie pożyczył?"
Morał z tej historii:
Jeżeli masz istotne informacje dotyczące kredytowania i ryzyka z tym związanego - podziel się tymi wiadomościami ze współwłaścicielami akcji zawczasu.
Lekcja 2
Ksiądz oferuje zakonnicy podwiezienie. Zakonnica wsiadła i założyła nogę na nogę, przez co kawałek kolana stał się widoczny.
Ksiądz mało nie spowodował wypadku.
Po odzyskaniu kontroli nad samochodem, mimochodem położył jej rękę na nodze.
Na to zakonnica: "Ojcze, a pamiętasz Psalm 129 ?"
Ksiądz zabrał rękę, ale przy zmianie biegów, znów ręka mu się ześlizgnęła na nogę zakonnicy.
Ta ponownie zapytała: "Ojcze, pamiętasz Psalm 129 ?"
Ksiądz przeprosił "Wybacz siostro, ale ciało jest słabe"
Po dojechaniu do klasztoru zakonnica westchnęła ciężko i wysiadła.
Kiedy ksiądz dojechał do swojego kościoła, czym prędzej zaczął szukać Psalmu 129.
Brzmiał on " Idź śmiało i szukaj, im wyżej zajdziesz, tym większa radość"
Morał tej historii:
Jak za dobrze nie znasz się na swojej pracy, to łatwo stracisz interesującą okazję.
Lekcja 3:
Przedstawiciel handlowy, urzędniczka administracji i kierownik idą razem na lunch. Na ulicy znajdują starą lampę. Kiedy jej dotknęli, z lampy wyszedł dżin i obiecał spełnić jedno życzenie każdego z nich.
"Ja pierwsza, ja pierwsza" krzyknęła urzędniczka "Chcę być na Bahamach i płynąć motorówką, nie myśląc o całym świecie"
I puff - zniknęła
"Teraz ja, teraz ja: krzyknął przedstawiciel handlowy "Chcę być na Hawajach, odpoczywać na plaży, z osobistą masażystką i zapasem Pina Colady"
Puff - zniknął.
"No dobrze, Teraz ty" mówi dżin do kierownika.
A ten na to: Chcę, żeby ta dwójka stawiła się w biurze zaraz po lunchu"
Morał z tej historii:
Zawsze pozwól aby twój szef mówił pierwszy.
Lekcja 4
Orzeł siedział sobie na drzewie, odpoczywał i nic nie robił.
Mały królik zobaczył orła i zapytał : "Czy ja też mogę sobie tak usiąść i nic nie robić?"
Na to orzeł: "Pewnie, dlaczego nie"
Więc królik usiadł pod drzewem I odpoczywał.
Nagle pojawił się lis, skoczył na królika I zjadł go.
Morał z tej historii:
Żeby siedzieć i nic nie robić, trzeba siedzieć odpowiednio wysoko.
Lekcja 5
Indyk rozmawiał z bykiem. "Chciałbym móc wzlecieć na szczyt tego drzewa, ale nie mam tyle siły"
Na to byk: "Może byś tak podziobał trochę moje odchody, jest w nich dużo odżywczych składników."
Indyk wskoczył na kopczyk odchodów, pojadł i udało mu się wzlecieć na najniższą gałąź.
Następnego dnia, po zjedzeniu jeszcze więcej udało mu się usiąść na drugiej gałęzi.
Po czterech dniach indyk dumnie zasiadł na szczycie drzewa.
I zaraz zobaczył go farmer, wziął za strzelbę i zestrzelił indyka.
Morał tej historii:
Dzięki g*nu możesz wejść na szczyt, ale ono cię tam nie utrzyma.
Lekcja 6
Mały ptaszek uciekał przed zimą na południe. Ale, że było bardzo zimno, ptaszek zmarzł i spadł na ziemię. Kiedy tak leżał, przechodziła krowa i upuściła na niego trochę "placka".
Ptaszek leżał sobie w krowich odchodach i poczuł, że robi mu się ciepło. Było mu tak przyjemnie, że zaczął śpiewać z radości.
Przechodzący kot usłyszał ptasie śpiewy i podszedł zbadać sprawę.
Odkrył ptaszka pod krowim plackiem i szybko go odkopał i zjadł.
Morał z tej historii:
1. Nie każdy kto narobi na ciebie jest twoim wrogiem.
2. Nie każdy, kto wydobędzie cię z g*a jest twoim przyjacielem.
3. Jak siedzisz głęboko w g*nie to lepiej trzymaj buzię na kłódkę
dobly*
1 nie bede takich rzeczy wysylac przy nich bo beda widzieli a nie odejda od kompa z wiadomych powodow
2 trzeba bylo powiedziec ze jestes wlascicielem i podpisać nie mowili nic o tym a ja ojca nie mam zamiaru specjalnie tam wysylac po podpisanie jakiegos bzdetu nie mam obowiazku nic podpisywac mam kod i dowidzenia
3 zeskanownianie trwa minute a pojscie do kosciola dluzej zwlaszcza ze 16:30 jestem umowiony z andrzejem...
4 pluszak strasznie wq...y dzis jest :(
bo daun mi kłodę rzucił i ledwo to odkryłem i jak poszedłem zeby mi to poprawili tak jak byc powinno to ja szlag trafil ze to dostrzeglem bo myslala ze tym trikiem zepsuje mi statystyke a wyszlo ze znowu jej nosa utarlem ale to do czasu bo za maly jestem zeby z nia wygrac...
plusz sobie poprzysiagł juz miesiac temu ze bedzie sztuczny usmiech na twarzy i opanowanie, dzis tez powiedzialem z glupim usmiechem zeby to zmienili co ja jeszcze bardziej wqrzylo
takie biedne to plusze oskazane o rzeczy ktorych nie zrobil :(
pojde do plazy wracajac od andrzeja sobie ulzyc na tych kretynach
na tych cwokach przez ktorych musze tam isc i pewnie jak sie podam za pana mariana to jesli zobacza na date urodzenia to mi nie dadza kuponu a za takie grosze nie bede wysylal go tam pozatym i tak ich nie ma...
zeby chodzic po kilka razy to przesada ten tmobile juz mnie totalnie irytuje jakby mi tempak przy zamowieniu tego kodu przez telefon powiedzial ze tak bedzie wygladalo to bym nie brak w ogole i czekal na cos innego az sie punkty uzbieraja w erze zalatwialem te doladowania przez internet albo smsem i wtedy bylo 50zl a teraz 25 i taki cyrk