Dywidendy znów rozpalają wyobraźnię inwestorów
Wysoka dywidenda działa na wyobraźnię, bo jest czymś bardzo konkretnym. Nie obietnicą, nie prognozą kursu, nie wykresem, który „może pójdzie w górę”, ale gotówką wypłacaną akcjonariuszom. Dlatego sezon dywidendowy co roku budzi tyle emocji – zwłaszcza gdy w grze są spółki proponujące wypłaty liczone w miliardach złotych albo stopę dywidendy wyraźnie wyższą niż rynkowa przeciętna.
Trzeba jednak pamiętać, że dywidenda nie jest prezentem od spółki. To część zysku, który zamiast zostać w firmie, trafia do akcjonariuszy. Po dniu odcięcia dywidendy kurs akcji jest odpowiednio korygowany, więc sama wysoka wypłata nie gwarantuje jeszcze udanej inwestycji. Mimo to dla wielu osób regularne dywidendy są ważnym elementem strategii – szczególnie wtedy, gdy spółka ma dobrą historię dzielenia się zyskiem i stabilny biznes.
Przyjrzyjmy się 5 spółkom, które wypłacą w tym sezonie wysokie dywidendy. Każda z tych firm ma trochę inną historię, inną skalę działalności i inny powód, dla którego inwestorzy mogą dziś zerkać w jej stronę.
1. Creepy Jar – gamingowa spółka, która może zaskoczyć dywidendą
Na początek spółka, której obecność w dywidendowym zestawieniu może być dla części inwestorów małym zaskoczeniem. Creepy Jar kojarzy się przede wszystkim z branżą gier, a ta na GPW częściej budzi emocje premierami, wishlistami i oczekiwaniami wobec nowych tytułów niż regularnym dzieleniem się zyskiem. Tym razem uwagę przyciąga jednak nie tylko biznes gamingowy, ale też konkretna gotówka.
Zarząd Creepy Jar zapowiedział rekomendację wypłaty dywidendy w łącznej kwocie około 30 mln zł. W przeliczeniu daje to około 42,90 zł na jedną akcję. To bardzo wyraźny skok względem poprzedniego roku, gdy akcjonariusze otrzymali 11,37 zł na akcję. Innymi słowy: mówimy o wypłacie, która może być niemal trzykrotnie wyższa niż ostatnio! Ostatni dzień, w którym można kupić akcje z prawem do dywidendy to 8 września 2026 r., natomiast dzień wypłaty dywidendy wypada 21 września 2026 r.
Co ciekawe, Creepy Jar nie jest jednorazowym „gościem” w dywidendowym kalendarzu. Spółka dzieli się zyskiem nieprzerwanie od 2022 roku, co w branży gier wcale nie jest standardem. W tym sektorze pieniądze często zostają w firmie na produkcję kolejnych tytułów, marketing czy rozwój zespołu. Dlatego regularna dywidenda od studia gamingowego od razu przyciąga uwagę.
2. Bank Handlowy – weteran znów wypłaca spore sumy
Bank Handlowy to zupełnie inna historia niż gamingowy Creepy Jar. Tu nie ma zaskoczenia samym faktem wypłaty, bo spółka od lat należy do grona najbardziej rozpoznawalnych dywidendowych firm na GPW. Tym razem uwagę przyciąga jednak skala – łącznie z wcześniejszą zaliczką akcjonariusze mają otrzymać 13,24 zł brutto na akcję.
Finalna transza dywidendy ma wynieść 9,80 zł na akcję, co przy obecnym kursie daje stopę dywidendy na poziomie ok. 8,4%. Po doliczeniu zaliczki wypłaconej jesienią 2025 roku łączna stopa przekraczała 11%. Cała kwota przeznaczona dla akcjonariuszy ma sięgnąć blisko 1,73 mld zł. Aby załapać się na finalną transzę dywidendy, akcje Banku Handlowego trzeba mieć na rachunku maklerskim na koniec sesji 23 czerwca 2026 roku. Dzień dywidendy zaproponowano na 25 czerwca, a wypłatę na 30 czerwca 2026 roku.
To jedna z tych spółek, które inwestorzy dywidendowi zwykle mają na radarze nie przez przypadek. Bank Handlowy regularnie dzieli się zyskiem od lat, a tegoroczna propozycja ma być najwyższą łączną wypłatą w historii spółki. Warto jednak zauważyć, że część pieniędzy pochodzi także z kapitału zapasowego, więc za imponującą kwotą stoi nie tylko bieżący zysk, ale również środki odłożone z poprzednich lat.
3. Dębica – dywidendowy arystokrata z 29-letnią serią wypłat
Dla inwestorów dywidendowych to jedna z najważniejszych spółek na GPW. Producent opon jest rekordzistą warszawskiego parkietu pod względem długości regularnych wypłat. Spółka dzieli się zyskiem nieprzerwanie od 29 lat, co samo w sobie robi duże wrażenie.
Zarząd Dębicy zarekomendował wypłatę 6,79 zł dywidendy na akcję. Łącznie do akcjonariuszy ma trafić blisko 93,72 mln zł z ubiegłorocznego zysku netto, który wyniósł prawie 125 mln zł. Pozostała część zysku, czyli około 31,26 mln zł, ma zasilić kapitał rezerwowy. Przy wskazanych parametrach stopa dywidendy wynosi ok. 7,6%, co stawia Dębicę w gronie ciekawszych propozycji sezonu.
Warto jednak zwrócić uwagę na kalendarz. Aby załapać się na wypłatę, akcje trzeba mieć na rachunku na zamknięciu sesji 17 września 2026 roku. Sama dywidenda trafi do akcjonariuszy dopiero 17 grudnia 2026 roku, co spółka tłumaczy sezonowym charakterem biznesu.
4. PZU – ubezpieczeniowy gigant z rekordową propozycją
PZU to jedna z tych spółek, które w sezonie dywidendowym zawsze budzą duże emocje. Skala działalności, rozpoznawalna marka i długa historia wypłat sprawiają, że inwestorzy regularnie sprawdzają, ile tym razem ubezpieczeniowy gigant zamierza oddać akcjonariuszom. W 2026 roku propozycja wygląda wyjątkowo mocno, bo mowa o rekordowej dywidendzie.
Zarząd PZU rekomenduje wypłatę 4,80 zł na akcję, co łącznie daje ponad 4,14 mld zł dla akcjonariuszy. Przy obecnym kursie oznacza to stopę dywidendy na poziomie około 7,5%. Spółka ponownie chce przy tym sięgnąć nie tylko po część zysku netto za 2025 rok, ale również po środki zgromadzone wcześniej na kapitale zapasowym.
Dla inwestorów dywidendowych PZU pozostaje więc jednym z najważniejszych punktów na mapie GPW. Firma dzieli się zyskiem od giełdowego debiutu w 2010 roku, a ostatnie lata przyniosły wypłaty utrzymujące się na atrakcyjnym poziomie. Proponowany dzień dywidendy to 17 września 2026 roku, a wypłata ma nastąpić 8 października 2026 roku.
5. Orlen – solidna wypłata od paliwowego giganta
Orlen zamyka zestawienie z rozmachem, bo w tym przypadku mówimy o największej kwotowo wypłacie w całej piątce. Zarząd spółki zarekomendował 8,00 zł dywidendy na akcję, co łącznie oznacza około 9,3 mld zł dla akcjonariuszy. To propozycja rekordowa w historii Orlenu i jedna z tych, które od razu przyciągają wzrok inwestorów śledzących sezon dywidendowy.
Taka wypłata daje stopę dywidendy na poziomie około 6,1%. Na tle niektórych spółek z tego zestawienia procentowo nie jest to najwyższy wynik, ale skala robi swoje. Orlen to giełdowy gigant, a gdy tak duża firma proponuje rekordową dywidendę, trudno przejść obok tego obojętnie.
Warto też pamiętać, że Orlen ma za sobą długą historię dzielenia się zyskiem. Spółka wypłaca dywidendy regularnie od 2013 roku, a tegoroczna propozycja wyraźnie przebija wcześniejsze stawki – w 2025 roku było to 6,00 zł na akcję, rok wcześniej 4,15 zł, a wcześniej 5,50 zł. Proponowany dzień dywidendy to 18 czerwca 2026 roku, a wypłata ma nastąpić 25 czerwca 2026 roku.
Wysoka dywidenda kusi, ale nie mówi wszystkiego o spółce
Na papierze wszystko wygląda bardzo prosto: im wyższa stopa dywidendy, tym lepiej dla inwestora. Jednak warto zachować trochę chłodnej głowy, bo dywidenda jest tylko jednym z elementów układanki. Może być świetnym dodatkiem do portfela, ale nie powinna być jedynym powodem zakupu akcji.
Wysoka wypłata często przyciąga uwagę, szczególnie gdy mówimy o kilku lub kilkunastu procentach względem ceny akcji. Trzeba jednak pamiętać, że po dniu odcięcia dywidendy kurs spółki zostaje technicznie skorygowany o wartość wypłaty. Inwestor dostaje więc gotówkę, ale sama operacja nie oznacza automatycznego zysku „ponad rynek”.
Dlatego przy takich spółkach warto patrzeć szerzej: czy firma regularnie dzieli się zyskiem, czy ma stabilny biznes, jak wygląda jej zadłużenie, wyniki i perspektywy na kolejne lata. Najciekawsze są nie tylko te spółki, które jednorazowo płacą dużo, ale te, które potrafią robić to rozsądnie i powtarzalnie.
❗ Inwestowanie jest ryzykowne i możesz stracić część lub całość zainwestowanego kapitału. Instrumenty finansowe, zwłaszcza z dźwignią, niosą ryzyko poniesienia strat przekraczających pierwotnie zainwestowany kapitał. Podane informacje służą wyłącznie celom informacyjnym i edukacyjnym i nie stanowią żadnego rodzaju porady finansowej ani rekomendacji inwestycyjnej.





















