Szczyt unii europejskiej Europa wzywa do przebudowy międzynarodowych rynków kapitałowych.
Szefowie państw należących do Unii Europejskiej chcą zwiększyć nadzór nad rynkami kapitałowymi. Według nich tylko w taki sposób będzie można zapobiec nadużyciom w sektorze finansowym. Wczoraj podczas szczytu UE liderzy krajów Wspólnoty postanowili zreformować międzynarodowe instytucje z MFW i Bankiem Światowym na czele.
– Jesteśmy świadkami globalnego kryzysu i musimy działać globalnie – uzasadniał konieczność zmian brytyjski premier Gordon Brown. Według Nicolasa Sarkozy’ego, prezydenta Francji, państwa unijne uzgodniły wspólne stanowisko. – Zaprezentujemy je 15 listopada na antykryzysowym szczycie państw G20 w Waszyngtonie – powiedział Sarkozy.
W gronie 20 najbardziej uprzemysłowionych i najdynamiczniej rozwijających się gospodarek miały się znaleźć tylko cztery kraje UE – Francja, Niemcy, Wielka Brytania i Włochy. Wiadomo jednak, że do tego grona dołączy też Hiszpania, której jedno z miejsc odstąpił Paryż oraz Czechy, które zaproszono do udziału w konferencji jako kraj obejmujący po Francji przewodnictwo w Unii Europejskiej.
Uczestniczący w brukselskim szczycie prezydent Lech Kaczyński nie krył swego rozczarowania z tego, że w tym gronie zabraknie Polski. Podczas konferencji argumentował, że Polska jako kraj „o gospodarce kilkakrotnie większej niż Republika Czeska” powinien być reprezentowany na waszyngtońskim szczycie. Polski prezydent uznał jednocześnie, że wypracowanie wspólnego stanowiska jest sukcesem UE, który zwiększa siłę przebicia unijnego planu.
Unijni przywódcy dają do zrozumienia, że Bruksela chce rewolucji w międzynarodowych finansach. Pięć najważniejszych propozycji to:
* regulacja rynku; według oficjalnego stanowiska UE „żaden segment rynku kapitałowego ani żadna instytucja finansowa nie mogą funkcjonować bez nadzoru i praw regulujących zasady działania”. Bruksela chce, by regulacje obowiązywały wszystkich, również firmy działające w rajach podatkowych. UE ma zamiar ograniczyć swobodę działalności funduszów hedgingowych;
* kontrola agencji ratingowych; według UE agencje, dopuszczając toksyczne aktywa do rynkowego obrotu, często z najwyższym ratingiem, zdyskredytowały się. Zdaniem państw Wspólnoty agencje powinny podlegać rejestracji i rządowemu nadzorowi;
* obciążenie top menedżerów większą odpowiedzialnością za kierowane przez nich firmy. Zdaniem UE sposób wynagradzania zarządów instytucji finansowych zachęcający do podejmowania nadmiernego ryzyka powinien zostać zmieniony;
* prawdziwa księgowość; w zasadach rządzących księgowością unijni decydenci widzą przyczyny kryzysu. Krytyce zostały poddane szczególnie zasady wyceny bankowych aktywów do rynku tzw. mark to market. Ze względu na niską rynkową wycenę aktywów nieodpowiadającą ich faktycznej wartości banki na całym świecie zostały zmuszone dokonywać wielomiliardowych odpisów;
* umocnienie międzynarodowych instytucji – z Międzynarodowym Funduszem Walutowym na czele. MFW ma otrzymać nowe kompetencje: przede wszystkim miałby zacząć kontrolować rynek kapitałowy (na razie odpowiada tylko za międzynarodowy system walutowy) i wyznaczyć reguły jego funkcjonowania obowiązujące wszystkie instytucje finansowe na świecie.
Co na to Polska? – W unijnej propozycji jest wiele rozsądnych rzeczy: wzmocnienie MFW, przyjęcie zasady, że nie ma działalności finansowej bez nadzoru. Jednak trudno będzie je wprowadzić. Byłoby lepiej, gdyby się udało – obecny kryzys bez wątpienia był wynikiem swoistego chaosu – powiedział podczas szczytu prezydent Kaczyński.
Błażej Dowgielski
Dziennik Finansowy
Więcej na ten temat