Bank Pocztowy zaczyna w poniedziałek sprzedaż nowej, sześciomiesięcznej
"Lokaty Polskie Medale". Dołącza tym samym do grona banków, które chcą
wykorzystać rosnące zainteresowanie zbliżającymi się igrzyskami w
Pekinie.
Bank uzależnia oprocentowanie od liczby medali zdobytych przez Polaków. -
W przypadku gdyby zdobyli 26 krążków, a tak zdarzyło się już w Montrealu i
Moskwie, klienci zarobią 10 proc. liczone w skali roku - mówi Piotr
Kamiński, prezes Banku Pocztowego. - Takie powiązanie naszego produktu z
występami rodaków w Chinach uważamy za przyjemniejsze niż gdyby procenty
miały zależeć np. od cen kawy brazylijskiej - dodaje Kamiński.
Sprzedaż "Lokaty Polskie Medale" zakończy się 8 sierpnia wraz z
rozpoczęciem olimpiady. Jeśli nawet biało-czerwonym się nie powiedzie, to
i tak bank gwarantuje 5-proc. oprocentowanie. Aby założyć lokatę, nie
trzeba wychodzić z domu. Wszystkich formalności można dopełnić,
kontaktując się z call-center lub za pośrednictwem internetu (np. wchodząc
na witrynę www. pocztowy.pl). Najważniejsze jest, by mieć 1 tys. zł, bo to
minimalna kwota wymagana przy otwarciu takiego rachunku.
Za Pocztowym nie pozostaje w tyle największy polski detalista - PKO BP.
Temu też zależy na klientach. Tyle, że jego wprowadzona do sprzedaży 24
czerwca 16-miesięczna lokata "olimpijską" jest tylko z nazwy. PKO, które
jest sponsorem naszej kadry na igrzyska, uzależnia oprocentowanie od tego,
jak będzie się kształtował kurs euro w stosunku do złotówki. Bank
wyznaczył określony przedział wahań i co miesiąc ma sprawdzać, czy euro
nie wyszło poza te granice. Jeżeli nie, bank w danym miesiącu doliczy
posiadaczom lokaty 7-proc. odsetki. Gdy waluta opuści widełki, odsetek nie
będzie.
Nie wszystkim może odpowiadać taka konstrukcja oferty, dość podobna do
opcji walutowych, więc bank oferuje dodatkową zachętę. Osoby, które do 24
lipca zdecydują się na ten produkt (minimalna wpłata to 3 tys. zł), mają
szansę wygrać dwuosobową wycieczkę do Pekinu wraz z wstępem na zawody.
Banki nie poprzestają na lokatach. Karta kredytowa jest produktem, który
cieszy się coraz większą popularnością wśród klientów, więc z okazji
olimpiady pojawiły się specjalne edycje. Klientom, którzy do 31 lipca tego
roku wezmą pierwszą kartę kredytową, PKO nie będzie naliczać opłaty
rocznej. Ale tylko tym, którzy użyją karty w ciągu dwóch miesięcy od daty
jej wydania.
Marketingowe wykorzystanie igrzysk to kontynuacja trendu zauważalnego w
czasie Euro 2008. Wtedy też banki (np. Dominet Bank) wprowadzały specjalne
karty kredytowe. Takie okazje wykorzystują nie tylko polskie instytucje
finansowe. Karty bankowe poświęcone igrzyskom w Pekinie we współpracy z
Visa Europe jako pierwszy w Europie wyemitował Moskiewski Bank
Kredytowy.
POLSKA Gazeta Krakowska
Tomasz Dąbrowski