Bankier.pl

Podrożały kredyty w euro, złotówkowe jeszcze zdrożeją

POLSKA Gazeta Krakowska, 2008-07-05 09:30

Europejski Bank Centralny podniósł wczoraj stopy procentowe w strefie Euro. Równolegle prezes NBP zapowiedział kolejne podwyżki stóp w Polsce. Dla osób posiadających kredyty hipoteczne w złotych i euro oznacza to wzrost rat.

EBC podniósł stopy procentowe o 25 pkt. bazowych do 4,25 proc., czyli zgodnie z prognozami analityków. Zamierza w ten sposób zahamować rosnącą inflację. - Podniesienie stóp procentowych przez EBC może, ale nie musi wywołać takiej samej decyzji z naszej strony - mówi Sławomir Skrzypek, szef NBP.

Podkreśla, że poczynania naszego banku centralnego nie zależą ściśle od decyzji innych banków centralnych. Ekonomiści spodziewali się, że następna podwyżka stóp w Polsce nastąpi w październiku. Jednak Sławomir Skrzypek twierdzi, że jeśli nadal inflacja będzie rosła, to niewykluczone, że stopy wzrosną wcześniej. To nie najlepsza wiadomość dla klientów banków, bo kredyty w złotych znów mogą pójść w górę. - Nawet uwzględniając wczorajszą podwyżkę stóp przez EBC, kredyty w euro są o ok. 1,5 proc. tańsze niż w złotym - mówi Katarzyna Siwek, analityk Expandera.

Dodaje, że ta przepaść może się zwiększyć. - Po wczorajszej podwyżce rata kredytu hipotecznego nominowanego w euro w wysokości 300 tys. zł na 30 lat wzrasta o ok. 36,5 zł - wylicza Sebastian Gawłowski, analityk Money.pl. Uważa, że decyzja EBC może spowodować, że również bank centralny Szwajcarii podniesie stopy o 0,25 pkt proc. - Przemawia za tym inflacja w Szwajcarii która wynosi 2,9 proc. i jest najwyższa od 15 lat - mówi Gawłowski. - Jeśli dojdzie do podwyżki, rata takiego samego kredytu, ale we franku, wzrośnie o ok. 44 zł - dodaje.

Przeciwnego zdania jest Katarzyna Siwek, która uważa, że w najbliższym czasie podwyżek stóp w Szwajcarii nie będzie. Przemawia za tym m.in. cena pieniądza na rynku międzybankowym, od której liczone jest oprocentowanie kredytów we franku. Wynosi 2,75 proc., czyli tyle samo co stopy w Szwajcarii. W tym przypadku gra idzie o dużo wyższą stawkę, bo na 74 mld zł walutowych kredytów mieszkaniowych aż około 60 mld zł przypada na franki.

POLSKA Gazeta Krakowska
Beata Tomaszkiewicz