Europejski Bank Centralny podniósł wczoraj stopy procentowe w strefie
Euro. Równolegle prezes NBP zapowiedział kolejne podwyżki stóp w Polsce.
Dla osób posiadających kredyty hipoteczne w złotych i euro oznacza to
wzrost rat.
EBC podniósł stopy procentowe o 25 pkt. bazowych do 4,25 proc., czyli
zgodnie z prognozami analityków. Zamierza w ten sposób zahamować rosnącą
inflację. - Podniesienie stóp procentowych przez EBC może, ale nie musi
wywołać takiej samej decyzji z naszej strony - mówi Sławomir Skrzypek,
szef NBP.
Podkreśla, że poczynania naszego banku centralnego nie zależą ściśle od
decyzji innych banków centralnych. Ekonomiści spodziewali się, że następna
podwyżka stóp w Polsce nastąpi w październiku. Jednak Sławomir Skrzypek
twierdzi, że jeśli nadal inflacja będzie rosła, to niewykluczone, że stopy
wzrosną wcześniej. To nie najlepsza wiadomość dla klientów banków, bo
kredyty w złotych znów mogą pójść w górę. - Nawet uwzględniając wczorajszą
podwyżkę stóp przez EBC, kredyty w euro są o ok. 1,5 proc. tańsze niż w
złotym - mówi Katarzyna Siwek, analityk Expandera.
Dodaje, że ta przepaść może się zwiększyć. - Po wczorajszej podwyżce rata
kredytu hipotecznego nominowanego w euro w wysokości 300 tys. zł na 30 lat
wzrasta o ok. 36,5 zł - wylicza Sebastian Gawłowski, analityk Money.pl.
Uważa, że decyzja EBC może spowodować, że również bank centralny
Szwajcarii podniesie stopy o 0,25 pkt proc. - Przemawia za tym inflacja w
Szwajcarii która wynosi 2,9 proc. i jest najwyższa od 15 lat - mówi
Gawłowski. - Jeśli dojdzie do podwyżki, rata takiego samego kredytu, ale
we franku, wzrośnie o ok. 44 zł - dodaje.
Przeciwnego zdania jest Katarzyna Siwek, która uważa, że w najbliższym
czasie podwyżek stóp w Szwajcarii nie będzie. Przemawia za tym m.in. cena
pieniądza na rynku międzybankowym, od której liczone jest oprocentowanie
kredytów we franku. Wynosi 2,75 proc., czyli tyle samo co stopy w
Szwajcarii. W tym przypadku gra idzie o dużo wyższą stawkę, bo na 74 mld
zł walutowych kredytów mieszkaniowych aż około 60 mld zł przypada na
franki.
POLSKA Gazeta Krakowska
Beata Tomaszkiewicz