Poniedziałek był fatalnym dniem dla inwestujących w europejskie akcje. Główne giełdowe indeksy straciły po niemalże 4%, co było efektem piątkowego upadku Bear Stearns. W rezultacie spadło zaufanie do całej branży finansowej.
Od piątkowego otwarcia do walory piątej co do wielkości amerykańskiej firmy inwestycyjnej Bear Stearns straciły na wartości 96%, a przyczyną były problemy z płynnością. Na kupno firmy za symboliczne 2$ za akcję zdecydował się bank JP Morgan. Jednak przypadek Bear Stearns zachwiał zaufaniem inwestorów do całego sektora finansowego, co objawiło się gwałtowną przeceną europejskich banków.
Akcje szwajcarskiego UBS przeceniono aż o 12%, a po rynku zaczęły krążyć spekulacje, że ten największy bank na Starym Kontynencie również może mieć kłopoty. Francuskie banki BNP Paribas oraz Societe Generale straciły na wartości odpowiednio 8,8% i 9,7%. Na londyńskiej giełdzie walory Barclays przeceniono o 8,6%, a notowania HBOS zakończyły dzień spadkiem o 10,3%. Na parkiecie we Frankfurcie aż o 11,6% przeceniono walory banku hipotecznego Hypo Real Estate.
Na europejskich giełdach ze świecą można było szukać spółek, które zyskały na wartości, a nawet dziesięcioprocentowe spadki notowań dużych firm nie należały do rzadkości. Jedną z nielicznych była British Energy, której kurs wystrzelił w górę o 11,9%. Przyczyną była niepotwierdzona informacja, że firma prowadzi rozmowy o fuzji bądź przejęciu przez inwestora branżowego. Brytyjski rząd rozważa także sprzedaż swoich udziałów w tym największym na Wyspach producencie energii elektrycznej. British Energy chce też wraz z nowymi partnerami rozpocząć budowę nowych elektrowni atomowych.
Zupełnie odmienne nastroje mieli dzisiaj akcjonariusze niemieckiego Siemensa, którego kurs spadł o ponad 16%. Przyczyną była informacja ze spółki, która obniżyła prognozy zysku za pierwszy kwartał o 900 mln euro.
Aż o 21% spadł kurs włoskich linii lotniczych Alitalia. Powodem była oferta w sprawie przejęcia spółki przez Air France, który za jedną akcję włoskiego przewoźnika chce zapłacić zaledwie 10 centów, czyli o 81% mniej niż wynosił kurs piątkowego zamknięcia.
Ostatecznie na poniedziałkowej sesji niemiecki indeks DAX spadł o 3,78%, zatrzymując się na poziomie 6.207,96 pkt. Francuski CAC40 stracił 3,51%, kończąc dzień wynikiem 4.431,04 pkt. Londyński FTSE100 zniżkował o 3,86%, osiągając wartość 5.414,40 pkt.
K.K.