Wskaźnik Rynku Pracy (WRP) informujący z wyprzedzeniem o zmianach
wielkości zatrudnienia i stopy bezrobocia przyjął wartość zbliżoną do
notowań z poprzedniego miesiąca. Wskaźnik już od dłuższego czasu znajduje się w trendzie spadkowym i jak do tej pory nie ma niepokojących sygnałów zapowiadających przerwanie tej tendencji. Stopa bezrobocia spadła z 17,2% w kwietniu, do 16,5% w maju br. Na rynek pracy wkroczyła duża liczba pracowników zatrudnianych przy pracach sezonowych. Jednak nawet po wykluczeniu czynników o charakterze sezonowym stopa bezrobocia spadł z 16,9% w kwietniu do 16,7% w maju br. Tempo tego spadku było więc zbliżone do tego sprzed miesiąca i nieco wyższe niż przed rokiem.
W maju przepływy na rynku pracy rejestrowane przez powiatowe urzędy pracy nie
kształtowały się zbyt korzystnie. W urzędach pracy zarejestrowało się więcej
bezrobotnych niż przed miesiącem. Wzrost ich liczby był znaczny, również jeżeli
dokonamy porównania z sytuacją sprzed roku. Wtedy to w spisie bezrobotnych
zarejestrowało się około 180 tys. osób. Obecnie natomiast liczba ta wzrosła do 197
tys. Z punktu widzenia przyszłych tendencji na rynku pracy niepokojące może być,
że wskaźnik ten jak dotąd nie ulega trwałej poprawie. Cykliczny wzrost w
gospodarce oraz poprawa na rynku pracy są już widoczne, podczas gdy liczba
nowych bezrobotnych wciąż rośnie.
Nieznacznie zmniejszyła się liczba osób wyrejestrowanych z tytułu podjęcia pracy.
Spadek ten należy jednak traktować jako incydentalny. W dłuższym okresie liczba
osób, które znalazły zatrudnienie i wyrejestrowały się ze spisu bezrobotnych
systematycznie, choć powoli rośnie. Obecnie jest dużo łatwiej znaleźć pracę niż rok
temu.
Utrzymujące się tendencje – wzrost liczby wyrejestrowanych ze spisu bezrobotnych
z tytułu podjęcia pracy i wzrost nowo zarejestrowanych bezrobotnych oznaczają, że
rynek pracy jest nadal w trakcie głębokich przemian strukturalnych. Dużo osób traci
pracę, ale wiele również ją zyskuje. Zmiany te związane są najprawdopodobniej w
dużym stopniu ze zmianami struktury naszej gospodarki oraz dostosowywaniem
wydajności pracy do standardów gospodarek wysokorozwiniętych, a w
konsekwencji ze zmianą oczekiwań pracodawców co do kwalifikacji zatrudnianych
pracowników. Być może również jest to sygnał uelastyczniania się rynku pracy.
Liczba ofert pracy składanych do powiatowych urzędów pracy utrzymała się na
wysokim w porównaniu do ostatnich lat poziomie. Już drugi miesiąc z rzędu ilość
ofert pracy jest tak wysoka. Przedsiębiorcy zaoferowali 114 tys. nowych stanowisk
pracy, i jest to aż o 58% więcej niż przed rokiem. Wzrost aktywności gospodarki
oraz ożywienie inwestycji, szczególnie tych zagranicznych stwarza
zapotrzebowanie na pracę.
Liczba prasowych ofert pracy również w ostatnich miesiącach się zwiększa, co
stanowi potwierdzenie, że popyt na pracę rośnie w różnych grupach zawodowych,
zarówno tych, wymagających niższych kwalifikacji, jak i wśród specjalistów o
wysokich kwalifikacjach. Co ważniejsze, systematyczny wzrost zapotrzebowania na
nowych pracowników obejmuje coraz większą liczbę województw. Należy
pamiętać, że w ubiegłym roku były to głównie województwa najbardziej
uprzemysłowione. Obecnie pozytywne tendencje rozprzestrzeniają się niemal na
cały kraj.
Wskaźnik przyszłego popytu na pracę zmniejszył się. Niekoniecznie musi to jednak
oznaczać pogorszenie sytuacji na rynku pracy w najbliższej przyszłości. Wzrost
inwestycji w nowoczesne maszyny i urządzenia okresowo może ograniczyć, a nawet
zmniejszyć zatrudnienie w firmie, jednak w dłuższym okresie przyczynia się do
wzrostu potencjału produkcyjnego, co zwykle prowadzi do wzrostu zatrudnienia.
Wskaźnik oczekiwań menadżerów firm co do wielkości zatrudnienia od marca br.
wzrasta dość wyraźnie. W perspektywie najbliższych miesięcy można więc
spodziewać się napływu nowych ofert pracy, a więc także dalszego wzrostu liczby
pracujących oraz spadku bezrobocia.
Maria Drozdowicz
biuro@biec.org
Robert Pater
robertpater@biec.org
Tel. 693-451-007
Bureau for Investments and Economic Cycles
www.biec.org
28.06.2006