Bankier.pl

Opinie inwestorów zagranicznych: Polska, czyli tam gdzie oszukują i kradną

Bankier.pl, 2006-06-30 08:56

Polska ma fatalny PR wśród zagranicznych inwestorów. Uważają oni, że w naszym kraju jest więcej afer niż w Sudanie, Nigerii czy Ghanie i dlatego rezygnują z inwestycji w Polsce. Tymczasem w naszym kraju korupcji i złodziejstwa, jest tyle, ile w innych krajach.

„Inwestorzy uważają, że w Polsce na każdym kroku można się spotkać z łapownictwem i złodziejstwem” – twierdzi Mariusz Witalis pracujący w polskim oddziale Ernst&Young, agencji, która przygotowała badanie na temat oszustw i nadużyć gospodarzych. Tymczasem prawda jest taka, że na Zachodzie ujawnia się znacznie więcej prób wymuszeń łapówek oraz oszustw. Związane jest to zapewne ze sprawniejszym systemem kontroli, ale trudno na tej podstawie stawiać tezę, że w Polsce jest więcej przekrętów, niż w innych krajach Europy czy na innych kontynentach.

Eksperci z Fundacji Batorego są przekonani, że kiepski obraz naszego kraju zawdzięczamy przede wszystkim fatalnemu PR. Winni są przede wszystkim politycy, którzy niemal na każdym kroku mówią o korupcji i rozkradaniu majątku narodowego.

„Już od czasów, gdy staraliśmy się o członkostwo w Unii, było widać różnice w podejściu do tematu korupcji polskich polityków i ich kolegów z Węgier czy krajów bałtyckich. Ci ostatni do dzisiaj nie rozgrzebują na międzynarodowym forum swoich afer. A jak już coś zostało wykryte, szybko biegną do Komisji i Parlamentu Europejskiego i zapewniają, że sprawa będzie wyjaśniona” – twierdzi w wypowiedzi dla „Gazety Wyborczej” Grażyna Kopińska, z Programu przeciw Korupcji Fundacji Batorego.

M.D.
Na podstawie: „Gazeta Wyborcza”, Leszek Kostrzewski, „Polska? Polska? To tam, gdzie kradną”