Zarabiaj z nami | Logowanie | Newsletter | Forum | Blogi | Konkurs


Księgarnia





Słownik

Wpisz szukane słowo

Dochó podlegający opodatkowaniu:


Dochód brutto pomniejszony o dozwolone ustawą podatkową odliczenia.

zobacz pozostałe hasła...

  Źródło: Gazeta Podatkowa 2005-10-28 12:12

Opóźnienie płatności: Kiedy odsetki, kiedy kara umowna?

Karą dla osoby, która w terminie nie uregulowała należności jest obowiązek zapłacenia odsetek za opóźnienie. Natomiast drugiej stronie umowy - tej, która jest zobowiązana do świadczenia niepieniężnego (np. wykonania określonych prac, dostarczenia towaru) mogą za opóźnienie czy niewywiązanie się z obowiązków grozić kary umowne. Błędem jest zastrzeganie kar umownych za nieterminową płatność.

Odsetki za nieterminową płatność

Jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi - wynika z art. 481 § 1 Kodeksu cywilnego. Nie pomoże zatem tłumaczenie, że "nie zapłaciłem, bo z kolei moi kontrahenci mi nie zapłacili". Jeśli wierzyciel będzie obstawał przy obowiązku zapłaty odsetek, to trzeba będzie je uregulować.

Jeżeli stopa odsetek za opóźnienie nie była z góry oznaczona, należą się odsetki ustawowe. Jednakże gdy wierzytelność jest oprocentowana według stopy wyższej niż stopa ustawowa, wierzyciel może żądać odsetek za opóźnienie według tej wyższej stopy. W przypadku transakcji handlowych określonych w ustawie z dnia 12 czerwca 2003 r. o terminach zapłaty w transakcjach handlowych, za zwłokę w zapłacie można żądać odsetek podatkowych, chyba że strony uzgodniły wyższe odsetki.

Jeśli opóźnienie w zapłacie jest zawinione przez dłużnika, to oprócz odsetek można od niego żądać naprawienia szkody.

Kiedy kara umowna?

Zdopingowaniu tej strony umowy, której obowiązkiem nie jest zapłata, lecz wykonanie prac, usługi czy dzieła służą kary umowne.

Można bowiem zastrzec w umowie, że naprawienie szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania niepieniężnego nastąpi przez zapłatę określonej sumy (art. 483 § 1 K.c.). Kary umowne zastrzega się ponadto na wypadek odstąpienia od umowy, a także za każdy dzień opóźnienia w wykonaniu świadczenia niepieniężnego (np. oddaniu obiektu).

W razie niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania kara umowna należy się wierzycielowi w zastrzeżonej na ten wypadek wysokości, bez względu na wysokość poniesionej szkody. Może się nawet zdarzyć, że wierzyciel w ogóle szkody nie poniesie, a i tak kary umownej zażąda. Natomiast żądanie odszkodowania przewyższającego wysokość zastrzeżonej kary nie jest dopuszczalne, chyba że strony inaczej postanowiły.

Nie żądaj kar umownych za nieterminową płatność

Z przepisów dotyczących kar umownych jednoznacznie wynika, że karę umowną można zastrzec tylko w odniesieniu do zobowiązania niepieniężnego. Niedopuszczalne jest więc żądanie kar umownych za nieterminową płatność - sankcją za to są bowiem odsetki za opóźnienie w zapłacie.

Niekiedy źle sformułowane zapisy w umowach dotyczące odsetek i kar umownych powodują, że z pozoru proste sprawy związane z wzajemnymi rozliczeniami ciągną się przez kilka lat w sądach. Tak też było w sprawie dotyczącej nieterminowej płatności za roboty budowlane.

Krzysztof W. zobowiązał się do wykonania robót o łącznej wartości ponad 3,3 mln zł na rzecz spółki z o.o. "R. - Supermarkety Drogeryjne Polska". Często wprowadzanym do tego typu umów jest zapis o karach umownych za nieterminowe oddanie obiektu przez wykonawcę, np. że za każdy dzień zwłoki w wykonaniu przez niego prac należy się kara umowna w określonej w umowie wysokości. W tym konkretnym przypadku miało to być 1.000 zł za każdy dzień zwłoki. Można się też spotkać z klauzulami określającymi wysokość kary umownej jako podany procent (np. 0,2%) wartości całej umowy za każdy dzień zwłoki. Takie postanowienia umów są ważne i nie ma podstaw do ich kwestionowania.

Problem polegał na tym, że w umowie znalazł się także zapis działający w drugą stronę. Mianowicie zapisano, że za każdy dzień opóźnienia w płatności którejkolwiek faktury za wykonane prace zamawiający ma obowiązek zapłacić wykonawcy odsetki karne w wysokości 0,2% wartości całej umowy za każdy dzień zwłoki.

Wartość całej umowy wynosiła ponad 3,3 mln zł. Zamawiający spóźnił się z zapłatą ostatniej faktury opiewającej na ponad 260 tys. zł. Wykonawca powołując się na zapis w umowie zażądał odsetek za opóźnienie w zapłacie w wysokości 0,2% za każdy dzień, ale liczonych od wartości całej umowy (czyli od 3,3 mln zł), a nie od faktury, za którą z opóźnieniem zapłacono (czyli 260 tys. zł). Różnica była kolosalna. Gdyby oprzeć się wyłącznie na literalnym brzmieniu umowy należałoby dojść do wniosku, że wykonawca miał rację. Tyle, że wówczas mielibyśmy do czynienia raczej z karą umowną za nieterminową płatność. Wysokość tej kary nie byłaby przecież w żaden sposób związana z kwotą, którą zapłacono z opóźnieniem. Skoro nie można zastrzegać kar umownych za opóźnienie w zapłacie, to cały zapis mógłby zostać uznany przez sąd za nieważny.

Sąd Najwyższy, do którego sprawa ostatecznie trafiła przyjął rozwiązanie kompromisowe. Uznał, że stronom w rzeczywistości chodziło nie o karę umowną, ale o odsetki za opóźnienie. Należą się one w wysokości 0,2% dziennie, ale nie od wartości całej umowy (czyli od 3,3 mln zł), lecz od wartości tej faktury, za którą z opóźnieniem zapłacono (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 października 2003 r., sygn. akt II CK 120/02).

Jak widać prosty wydawałoby się zapis dotyczący odsetek wywołał spore komplikacje. Pamiętajmy, aby nie wpisywać do umów sformułowań, że odsetki za opóźnienie należą się od wartości całej umowy. Można ich żądać tylko od tej kwoty, której nie zapłacono w terminie.

Nie przesadzaj z wysokością odsetek i kar

Odradzam też zastrzegania w umowach zbyt wysokich odsetek. W opisanej sprawie sąd zasądził odsetki w wysokości 0,2% dziennie, ale tylko dlatego, że dotyczyły one okresu końca lat 90. Inna była wówczas inflacja, inne stopy procentowe, inna wysokość odsetek ustawowych (33% wobec obecnych 11,5%). W chwili obecnej wprowadzanie do umów odsetek za opóźnienie w wysokości 0,2% dziennie jest ryzykowne, bo może zostać skutecznie zakwestionowane w sądzie przez kontrahenta jako sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Gdzie leży zatem granica, powyżej której odsetki mogą zostać uznane za lichwiarskie?

Wskazówką może być wchodząca w życie 20 lutego 2006 r. ustawa wprowadzająca do Kodeksu cywilnego odsetki maksymalne. Od tego dnia niedopuszczalne będzie zastrzeganie w umowach odsetek wyższych niż czterokrotność wysokości stopy kredytu lombardowego Narodowego Banku Polskiego. Odsetki maksymalne zależeć więc będą od aktualnego poziomu stóp procentowych. Obecnie stopa kredytu lombardowego to 6%, zatem odsetki maksymalne na dzień dzisiejszy (gdyby oczywiście już dziś obowiązywała ustawa, która je wprowadza) wynosiłyby 24% w skali roku.

Również żądanie zbyt wysokich kar umownych może zostać zakwestionowane. Jeżeli bowiem zobowiązanie zostało w znacznej części wykonane, dłużnik może żądać zmniejszenia kary umownej. To samo dotyczy wypadku, gdy kara umowna jest rażąco wygórowana (484 § 2 K.c.). Nie ma jednak co liczyć na to, że uda się zmniejszyć karę umowną do takiego poziomu, by pokrywała ona jedynie wysokość rzeczywiście poniesionej przez kontrahenta szkody. Sądy wychodzą bowiem z założenia, że kara umowna ma stanowić dodatkową sankcję za niewywiązanie się z umowy.

Problem z kartami kredytowymi

Nagminną praktyką jest pobieranie przez banki dwóch opłat za nieterminowe uregulowanie należności na karcie kredytowej. Nie tylko naliczają one w takich przypadkach swoim klientom odsetki, ale także pobierają dodatkowo karę za brak wpłaty w terminie (np. 40 zł - BZ WBK). Można mieć bardzo poważne wątpliwości, czy banki mają podstawy prawne do kumulowania tych opłat. Pobierana obok odsetek dodatkowa kara za brak wpłaty w terminie jest bowiem niczym innym jak karą umowną. Tymczasem - o czym była mowa - karę umowną można zastrzec tylko za nieprawidłowe wywiązanie się ze świadczenia niepieniężnego. Jeden z klientów Raiffeisen Bank zaskarżył w 2004 r. do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów postanowienia bankowego regulaminu pozwalające na kumulowanie tych opłat. Sąd przyznał mu rację. Ponieważ jednak wyrok nie jest jeszcze prawomocny, więc zakwestionowane zapisy regulaminu tego banku nie figurują w rejestrze klauzul niedozwolonych prowadzonym przez Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Szanse na to, że banki zostaną w końcu zmuszone do porzucenia tej kontrowersyjnej praktyki są duże.

Podstawa prawna: art. 481, 483, 484 ustawy z dnia 23.04.1964 r. - Kodeks cywilny (Dz. U. nr 16, poz. 93 ze zm.).



autor: Andrzej Janowski
Gazeta Podatkowa Nr 188 z dnia 2005-10-27


RSS Google Wykop


Najlepsze dla Ciebie warunki do realizacji wiosennych planów

Komentarze do artykułu


Wiadomości przez email

Dziennik Bankier.pl
Twój e-mail:
 Wywiady Radia PiN
"Działania Ministerstwa Pracy mogą okazać się musztardą po obiedzie"


Gorące tematy

Wybory do Parlamentu Europejskiego 2014
Rozliczenia podatkowe - PIT 2013
Bitcoin - wirtualna waluta
Budżet 2014
Mieszkanie dla młodych
Raport o cenach paliw
Oczy świata zwrócone na Ukrainę
Służba zdrowia pod kroplówką
W co warto teraz zainwestować?
Rząd majstruje przy emeryturach

Centrum Finansowe

Zamów online produkty finansowe:
Rachunki firmowe
Windykacja
Leasing



Przejdź do serwisu

Firma

Narzędzia powiązane

Kalkulator płacowy
Kalkulator odsetek podatkowych i ustawowych
Kalkulator podatku VAT

Najnowsze

2014-04-19
11:21 Pieniądze z nowego budżetu UE do końca roku [IAR]
11:20 Rosyjscy żołnierze, którzy dokonali aneksji Krymu, dostaną nagrody [IAR]
11:17 Coraz popularniejsze houseboaty opanowują Mazury [PAP]
10:36 Poszukiwania boeinga w kluczowej fazie [IAR]
10:24 BGK chce wznowić kredyt technologiczny [IAR]