ayday! Mayday!

ayday! Mayday!
Bałagan na brytyjskiej scenie politycznej wchodzi na wyższy poziom wraz z uruchomieniem procedury wotum nieufności do przywódcy Partii Konserwatywnej. Przy nieuporządkowanej kwestii brexitu niema czasu do stracenia i głosowanie odbędzie się jeszcze dziś wieczorem. Premier May nie zamierza oddać przywództwa bez walki. Dla funta nie wynika z tego nic dobrego.
Sporo się działo na brytyjskiej scenie politycznej w ciągu ostatniej dobry, ale finalnie plotki o zgłoszeniu wniosku o wotum nieufności dla premier May zostały potwierdzone. Głosowanie na razie dotyczy tylko parlamentarzystów Partii Konserwatywnej, ale przegrana May otworzy drogę dla wotum nieufności dla całego rządu i opozycja nie omieszka skorzystać z okazji. Według procedury 48 listów z prośbą o głosowanie zostało złożone w Komitecie 1922, a głosowanie ma się odbyć dziś wieczorem po 19:00. Twardzi brexitowcy są wściekli na May za odwołanie głosowania nad projektem porozumienia brexitu, który z resztą by odrzucili. Teraz potrzeba 158 głosów posłów za odwołaniem May, a później rozpocznie się proces wyboru nowego lidera partii i premiera, co może zająć 2 tygodnie albo półtora miesiąca. Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że chęć zbicia kapitału politycznego i wykorzystanie słabej pozycji May przysłania najważniejszą kwestię – przyszłość brexitu. Na razie od przeciwników May nie słychać nic o alternatywnej wersji umowy brexitu, która prawdopodobnie zostanie odrzucona przez UE, w opinii której jedyna możliwa umowa jest już przygotowana i innej nie będzie. Premier May jednak jeszcze się nie poddaje i w ciągu następnych godzin może przekonywać posłów, że są możliwe poprawki (nie w samej umowie, ale w postaci załączników), które rozwiążą problematyczną kwestię backstopu (tj. brak terminu jego wyłączenia). Karuzela nagłówków rozpędza się do prędkości dźwięku.
Niepłynny rynek funta był wczoraj zdany na pastwę spekulacyjnej sprzedaży, a dziś wydaje się, że więcej „do ugrania” jest na pozytywnych niespodziankach. Po wskaźnikach rynku opcji nie widać, aby inwestorzy przyspieszyli z zabezpieczeniami przed ryzykiem tąpnięcia funta. To sugeruje, że rynek jest przesycony pesymizmem i inwestorzy czekają teraz na rozwój wypadków. Nadal możemy widzieć załamanie notowań funta, jeśli wewnętrze walki o przywództwo u Torysów przerodzą się w głosowanie nad obaleniem rządu i realne stanie się zagrożenie brexitu bez umowy.
W cieniu brexitowej farsy znajdą się dane makro. Od strony USD istotny będzie odczyt CPI z USA za październik. CPI pokaże słabość przez spadki cen paliw, ale inflacja bazowa powinna wypaść dobrze. Jeśli nie, reakcja rynku będzie silna, biorąc pod uwagę ożywione spekulacje o zatrzymaniu cyklu podwyżek stóp procentowych Fed.
Konrad Białas
Dom Maklerski TMS Brokers S.A.
Źródło:
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
WIG -0,70% 59 865,51
2019-01-21 17:15:00
WIG20 -0,82% 2 358,30
2019-01-21 17:04:45
WIG30 -0,83% 2 684,55
2019-01-21 17:15:00
MWIG40 -0,59% 4 071,26
2019-01-21 17:04:45
DAX -0,62% 11 136,20
2019-01-21 17:34:00
NASDAQ 1,03% 7 157,23
2019-01-18 22:02:00
SP500 1,32% 2 670,71
2019-01-18 21:59:00

Znajdź profil

Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.

Przemek Barankiewicz - Redaktor naczelny portalu Bankier.pl

Jesteśmy najważniejszym źródłem informacji dla inwestorów, a nie musisz płacić za nasze treści. To możliwe tylko dzięki wyświetlanym przez nas reklamom. Pozwól nam się dalej rozwijać i wyłącz adblocka na stronach Bankier.pl

Przemek Barankiewicz
Redaktor naczelny portalu Bankier.pl