REKLAMA

Zmiany w przepisach obrotu ziemią po 2016 r.

2011-10-11 11:30
publikacja
2011-10-11 11:30

Zniesienie ograniczeń w nabywaniu polskich gruntów rolnych i leśnych przez obywateli i przedsiębiorców Europejskiego Obszaru Gospodarczego nastąpi 1 maja 2016 r. Niektórzy analitycy prognozują w związku z tym wzrost cen nieruchomości rolnych. Czy ceny rzeczywiście wzrosną?


Pierwsza deregulacja zasad obrotu ziemią w Polsce dla obcokrajowców miała miejsce w 2009 r. W maju został zniesiony obowiązek uzyskania zgody MSWiA na tzn. „drugi dom”. Obcokrajowcy, którzy zyskali możliwość budowy w Polsce domu sezonowego nie skorzystali jednak masowo z tej możliwości. Już wcześniej mieli prawo na stałe osiedlać się w Polsce i kosmetyczna zmiana przepisów z 2009 r. nie wpłynęła na kształt rynku.

„Drugi dom” bez większego wpływu na rynek


Potwierdza to wykres średniej ceny 1 m² gruntu budowlanego w Polsce. Z analizy danych wynika, że zmiany przepisów z 2009 r. nie miałby szczególnego wpływu na ceny nieruchomości w tamtym okresie. Na zmiany przepisów nałożyła się co prawda dekoniunktura spowodowana światowym kryzysem finansowym, który zostawił ślad na polskiej ziemi, jednak gdy w 2010 r. nastąpiła wyraźna poprawa koniunktury, obcokrajowcy nadal nieszczególnie chętnie osiedlali się w Polsce.


Obecne regulacje


Zgodnie z art. 8 ust. 2 ustawy o nabywaniu nieruchomości przez cudzoziemców, przybysze z Europejskiego Obszaru Gospodarczego i Konfederacji Szwajcarskiej mają obowiązek uzyskać zezwolenie MSWiA tylko w przypadku nabywania nieruchomości rolnych i leśnych, przez okres 12 lat od dnia przystąpienia Rzeczypospolitej Polskiej do Unii Europejskiej. Termin ten upływa 1 maja 2016 r.

Przepis nie wprowadzał jednak wymogu uzyskania pozwolenia na nabywanie przez cudzoziemców z EOG i Konfederacji Szwajcarskiej udziałów lub akcji w spółkach będących właścicielami lub użytkownikami wieczystymi nieruchomości położonych w Polsce, także w przypadku, gdy są to nieruchomości rolne lub leśne.

Tym sposobem, osoby prawne należące do cudzoziemców i zainteresowane nabyciem gruntów rolnych lub leśnych w Polsce mogą robić to już teraz bez szczególnych komplikacji. I robią, choć nie na dużą skalę.

W 2010 r. zarejestrowano zakup akcji spółek przez obcokrajowców, które łącznie są w posiadaniu prawie 7 tys. ha ziemi rolnych i leśnych. - Lęki przed tym, że po wejściu do Unii „wykupią nas Niemcy” okazały się równie bezzasadne co strach przed „zapaścią” polskiego rolnictwa - podsumowuje Krzysztof Kolany, główny analityk Bankier.pl.

Europejczyk na polskiej ziemi


Obowiązująca obecnie droga formalna również nie jest szczególnie kłopotliwa. Otrzymanie zgody przez obcokrajowca wymaga udowodnienia tylko, że fakt nabycia gruntów nie spowoduje zagrożenia dla obronności i bezpieczeństwa państwa lub porządku publicznego, a także że nie sprzeciwiają się temu względy polityki społecznej i zdrowia. Przybysz wykazać musi ponadto, że zachodzą okoliczności potwierdzające jego więzi z Rzeczpospolitą Polską.

Kryteria te muszą być dość łagodne, skoro z danych MSWiA wynika, że tylko 13 proc. wniosków zostaje odrzuconych. W 2010 r. zostały wydane zezwolenia na zakup prawie 800 ha gruntów rolnych i leśnych, z czego zezwolenia na 711,55 ha zostały wydane dla członków EOG oraz Konfederacji Szwajcarii.


Nowa fala popytu?


Ile ziemi rolnej faktycznie należy do cudzoziemców w Polsce to tajemnica poliszynela. - Oficjalnie w ciągu 10 lat ANR wydała zezwolenia na zakup przez obcokrajowców około 50 tys. ha ziemi rolnej, ale te statystyki są mocno zaniżone - mówi Bartosz Jankowski z Banku Ziemi. Zasoby ziemne Agencji Nieruchomości Rolnej mocno topnieją, obecnie ANR posiada około 2 mln ha, zwraca uwagę ekspert.

Zdaniem Jankowskiego dużym zainteresowaniem inwestorów zagranicznych cieszą się szczególnie gospodarstwa kilkusethektarowe. Zagraniczni farmerzy nie są za to zainteresowani niskoobszarowymi gospodarstwami rolnymi, na których praca z nowoczesnymi maszynami rolniczymi jest po prostu nieefektywna.

Można kupić polską ziemię. Tylko po co?


Zdaniem ekspertów wielu rodzimych rolników często nie stać na kupno ziemi bez kredytu preferencyjnego i ta sytuacja może zostać wykorzystana przez obcokrajowców z dużą ilością gotówki. Czy możemy zatem liczyć na ożywienie popytu po 2016 r.? Zdaniem doradcy rynku nieruchomości z portalu dzialki-mazury.pl są to jednak "bzdury". Szczególnie na Mazurach.
Lokalnym problemem jest kiepska infrastruktura, która utrudnia a czasami uniemożliwia dojazd. Brakuje lotnisk, nawet dla małych awionetek, a drogi często są rozkopane, bo na remonty które rozpoczęto nagle zabrakło pieniędzy. To nie zachęca do zakupu ziemi na Mazurach, którymi Polska chce się szczycić, zwłaszcza że w Europie jest wiele zdecydowanie atrakcyjniejszych miejsc na inwestycje.

Co dalej z cenami ziemi rolnej?


Ze statystyk podawanych przez MSWiA można stwierdzić, że rzeczywiście zakup ziemi w Polsce przez obcokrajowców z EOG na chwilę obecną nie stanowi większego problemu. Zniesienie wymogu uzyskania urzędowej zgody może całą procedurę ułatwić i usunąć biurokratyczne niedogodności, jednak nie powinno to stać się impulsem do znaczących zakupów.

- Tak naprawdę cudzoziemcy mogą bez większych przeszkód kupować nieruchomości w Polsce już teraz, ale skala ich aktywności na rynku gruntów rolnych jest znikoma. Dlatego wątpię, aby czekał nas szturm zagranicznych inwestorów - podsumowuje Krzysztof Kolany z Bankier.pl. - Nie ma pewności jak zachowa się rynek po uwolnieniu możliwości kupna ziemi rolnej przez obcokrajowców, jednak nie ma to aż takiego znaczenia. W najbliższych latach i tak nastąpi dalszy wzrost ceny ziemi rolnej - prognozuje z kolei doradca z Banku Ziemi.

Marcin Świerkot
Jarosław Ryba
Bankier.pl

Zapraszamy do lektury! Kliknij - pobierz bezpłatny raport ze strony Bankier.pl


Źródło:

Do pobrania

glebapngglebapngglebapngglebapngglebapng
Tematy
0zł za prowadzenie i najważniejsze usługi w koncie firmowym.  Zyskaj konto firmowe z gwarancją braku opłat przez 2 lata.

0zł za prowadzenie i najważniejsze usługi w koncie firmowym. Zyskaj konto firmowe z gwarancją braku opłat przez 2 lata.

Komentarze (4)

dodaj komentarz
~kin
Kupią nas bez żadnej wojny a nasz rząd już sprzedaje polaków :( i nic nikt z tym nie robi wszystko jest dobrze i do 2016 to już będziemy robić u niemców :P już w mojej mjescowosci robią jest 3 zakłady niemieckie Aluminium odlewnie itp. i niby to nie szkodliwe ale czujników nie chcą założyć bo w nocy puszczają bez filtrów wali na Kupią nas bez żadnej wojny a nasz rząd już sprzedaje polaków :( i nic nikt z tym nie robi wszystko jest dobrze i do 2016 to już będziemy robić u niemców :P już w mojej mjescowosci robią jest 3 zakłady niemieckie Aluminium odlewnie itp. i niby to nie szkodliwe ale czujników nie chcą założyć bo w nocy puszczają bez filtrów wali na maksa i tak się polska zrobi druga Afryką a dziadki walczyli o Polskę a rząd czerwonych sprzedaje !!!!
~sceptyk
Słyszałem o przypadkach, kiedy Niemcy od swojego kraju dostają 50% dotacji za kupowanie nieruchomości na "ziemiach odzyskanych". Ciekawe, że o tym media nabierają wody w usta.
~wodmo
niemce idą po naszą ziemię, do broni
~Ja
Do 2016 to juz nie będzie UE

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki