Zmiana na stanowisku prezesa zarządu Boeinga

Dennis Muilenburg zrezygnował ze stanowiska prezesa zarządu koncernu aerokosmicznego Boeing, a jego następcą zostanie 13 stycznia dotychczasowy przewodniczący rady nadzorczej David Calhoun - poinformował w poniedziałek Boeing w komunikacie prasowym.

(fot. J. T. Werner / Arco Images)

W niezbędnym dla uwolnienia się Calhouna od jego obowiązków poza Boeingiem okresie przejściowym koncernem kierować będzie odpowiadający w zarządzie za sprawy finansowe Greg Smith. Jak zaznaczono w komunikacie, "zmiany w kierownictwie były niezbędne dla przywrócenia zaufania do podejmowanych przez spółkę działań na rzecz naprawy relacji z nadzorem lotniczym, klientami i wszystkimi pozostałymi udziałowcami".

Boeing wciąż boryka się ze skutkami dwóch niedawnych katastrof swych samolotów pasażerskich nowej serii 737 MAX, które musiano wycofać z eksploatacji do czasu odzyskania urzędowego certyfikatu bezpieczeństwa - co jeszcze nie nastąpiło. Ma to oczywiście wpływ na sytuację rynkową spółki, obniżając zainteresowanie jej ofertą produkcyjną.

"Pod nowym kierownictwem Boeing jeszcze intensywniej zadba o pełną transparentność, w tym o skuteczne i proaktywne komunikowanie się z FAA (amerykańską Federalną Administracją Lotnictwa), z innymi globalnymi instancjami nadzoru lotniczego oraz ze swymi klientami" - głosi komunikat spółki. Cytuje również wypowiedź Calhouna, iż wierzy on mocno w przyszłość Boeinga i 737 MAX.

Katastrofy dwóch samolotów Boeing 737 MAX 8 - indonezyjskich linii Lion Air 29 października ubiegłego roku i etiopskiego towarzystwa Ethiopian Airlines 10 marca br. - pociągnęły za sobą śmierć wszystkich ich pasażerów i członków załóg, czyli łącznie 346 osób. Opublikowany 7 kwietnia wstępny raport FAA informuje, że po obu tych wypadkach podnoszono kwestię niezawodności zmodyfikowanego przez Boeinga oprogramowania MACS (systemu utrzymania kontroli nad samolotem), ale w świetle dokonanych badań "system należy uznać za nadający się do stosowania". (PAP)

dmi/ kar/

Źródło: PAP
Firmy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
49 14 ajwaj

Nic nie pomoze,
wlasnie rakieta BOEINGa chciala doleciec do MKS-Miedzynarodowej Stasji Kosmicznej.
Chciala i byla prowie u celu, ale wrócila nazad. Dobrze, ze chociaz kawalek wyladowal.

Symptomatyczne dla kal-bojów 2019, PATRIOTY w Arabi Saudyjskiej nie tylko przepuscily wszystkie atakujace drony-rakiety, ale nawet ich nie zauwazyly i milczaly itd. :)

W pieknej krainie Indian, wychodza jak u PIS-Morawietz&co. fejki i PowerPoint + Hollywood

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
45 10 ajwaj

A jak o BOEINGu
Jest ruch w sprawie odstrzelonego przez ukrobezpieke BOEINGa nad Donbasem, goraco w Kijowie
_____
""Holandia zwróciła się do Federacji Rosyjskiej o pomoc w śledztwie w sprawie udziału Ukrainy w katastrofie MH17
Haga, 23 grudnia
Holandia zwróciła się do Rosji o współpracę w sprawie dochodzenia w sprawie niezamknięcia przestrzeni powietrznej nad wschodnią Ukrainą w dniu katastrofy MH17. Zostało to ogłoszone w poniedziałek przez holenderskiego ministra spraw zagranicznych Stepha Blocka.

„Odkrycie prawdy i pociągnięcie do odpowiedzialności za upadek MH17 pozostaje priorytetem dla holenderskiego rządu” - powiedział Block. „Jesteśmy to winni ofiarom tragedii i ich krewnym”.

Samolot malezyjskich linii lotniczych Boeing-777 rozbił się we wschodniej Ukrainie 17 lipca 2014 r. Podczas lotu MH17. W katastrofie lotniczej zginęło wszystkie 298 osób na pokładzie. Samolot leciał z Amsterdamu do Kuala Lumpur. Większość zmarłych - 196 osób - była obywatelami Holandii.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
40 10 ajwaj odpowiada ajwaj

A jesli o bublach BOEINGa & Co.
___
"" WTurcji przetestowano testy rosyjskiego systemu obrony powietrznej S-400 Triumph , jak najbliżej działań wojennych. Warunkowym wrogiem sił obrony powietrznej były amerykańskie myśliwce F-16, które są w posiadaniu Turków.

Powiedzieć, że szkolenie się powiodło, to nic nie mówić. Waszyngton wybuchł falą oburzenia, a powód jest prosty - rosyjskie triumfy nie ulegly żadnemu celowi, co spowodowało, że amerykańskie samoloty wciąż zbliżały się na odległość 600 kilometrów. Warto również zauważyć, że S-400 nie tylko zdobył cele na dystansie 600 km (np. BIALORUS-WROCLAW :)), ale także zaczął przeciwstawiać się warunkowemu wrogowi nawet przed wejściem na dotknięty obszar, co mile zaskoczyło tureckie kierownictwo wojskowe.

Ankara była mile zaskoczona zdolnością systemu obrony powietrznej Triumph do działania przed zamierzonym wrogiem.

Warto zauważyć, że Amerykanie wcale nie są zadowoleni z udanych testów rosyjskich systemów obrony powietrznej. Teraz Biały Dom z pewnością nie będzie w stanie przekonać Ankary do zmiany Triumfów na Patriotę, co boleśnie wpływa na amerykańską dumę i KASE.""

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 5 open_mind

Byłem pierwszy z tą wiadomościa. Może potrzebujecie kogoś do pomocy? https://www.bankier.pl/wiadomosc/Marek-Niechcial-zlozyl-dymisje-z-funkcji-prezesa-UOKiK-7794970.html#dod_komentarz

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne