REKLAMA

Złoty na równi pochyłej. Kurs euro na coraz wyższych poziomach

Krzysztof Kolany2023-09-13 09:15główny analityk Bankier.pl
publikacja
2023-09-13 09:15

Trwa fala osłabienia złotego wywołana wrześniową decyzją Rady Polityki Pieniężnej. Kurs euro zmierza w stronę 4,70 zł. Nasza waluta oddała już wszystkie zyski, jakie udało się jej wypracować między Wielkanocą a wakacjami.

Złoty na równi pochyłej. Kurs euro na coraz wyższych poziomach
Złoty na równi pochyłej. Kurs euro na coraz wyższych poziomach
fot. Maciej Schulz / / Shutterstock

Po krótkiej przerwie z wtorkowego popołudnia kurs euro powrócił do wzrostów. W środę o 9:14  wspólnotowa waluta kosztowała 4,6646 zł i była o niespełna dwa grosze droższa niż we wtorek wieczorem. Wczoraj przed południem kurs EUR/PLN zbliżał się do 4,69 zł i był najwyższy od 11 kwietnia.

Od początku września euro podrożało już o ponad 20 groszy. Osłabienie złotego zostało wywołane zaskakującą decyzja Rady Polityki Pieniężnej, która wbrew wszelkim dostępnym danym i wbrew wcześniejszym deklaracjom prezesa NBP ścięła stopy procentowe aż o 75 pb. Zwykle tego typu ruchu wykonywane są tylko w trakcie ostrego kryzysu gospodarczego lub finansowego (vide: 2008, 2020 etc.).

Reklama

Tymczasem w Polsce inflacja utrzymuje się na poziomach mniej więcej czterokrotnie przewyższającym 2,5-procentowy cel inflacyjny Narodowego Banku Polskiego, a lipcowa projekcja NBP nie zakłada powrotu inflacji do celu w całym horyzoncie prognozy (czyli do końca 2025 r.). Równocześnie spekuluje się o możliwych podwyżkach stóp procentowych w Fedzie i EBC.

W takiej sytuacji złoty bardzo mocno traci na atrakcyjności jako lokata kapitału dla zagranicznych inwestorów. Odzwierciedleniem tej sytuacji jest dynamiczna przecena złotego, spadki na GPW oraz względnie wysokie rentowności obligacji skarbowych wynikające z obaw o utrzymanie się wysokiej inflacji także w odległej przyszłości.

W środę po południu poznamy sierpniowe statystyki inflacji CPI w Stanach Zjednoczonych. Ekonomiści szacują, że roczna dynamika amerykańskiej CPI wzrosła drugi miesiąc z rzędu, co będzie skłaniało Rezerwę Federalną do utrzymania restrykcyjnej polityki monetarnej przez dłuższy okres czasu. Taka sytuacja wspiera dolara względem euro, co szkodzi walutom rynków wschodzących.

W Polsce w środę o poranku za dolara płaciliśmy już prawie 4,35 zł. To o 2,7 grosza więcej niż dzień wcześniej i już o 28 groszy więcej niż jeszcze pod koniec sierpnia. Od lipcowego dna kurs USD/PLN podniósł się o 42 grosze.

Zachwyceni kondycją złotego raczej nie są też zadłużeni we franku szwajcarskim. Kurs franka w środę rano rósł o przeszło 3 grosze, osiągając poziom 4,8713 zł. Dzień wcześniej było to nawet 4,9070 zł. Tak wysokich notowań pary frank-złoty nie obserwowaliśmy od zeszłorocznego października.

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych.

Tematy

Nawet 6% w skali roku na atrakcyjnej lokacie Facto

Komentarze (21)

dodaj komentarz
katzpodola
I co marzyciele wasze proroctwa wzięły w łeb. Fachowcy z bożej łaski z Kolanym na czele
trolley
Bankierek, a może o tym? :) https://wiadomosci.wp.pl/byly-ambasador-rp-ostrzega-niemcy-odesla-nam-imigrantow-6941012757875296a
friedens
Krach to dopiero się zaczyna. Za miesiąc najprawdopodobniej kolejna obniżka stóp % oraz kolejne, silne uderzenie w złotego. Po tym nastąpią następne ciosy i tak ad mortem defecatam polskiej waluty. A stopy % na USD, Euro, GBP, a nawet na Koronie Czeskiej będą rosły, choć inflacja tam już dawno jest jednocyfrowa, dużo niższa niż w Krach to dopiero się zaczyna. Za miesiąc najprawdopodobniej kolejna obniżka stóp % oraz kolejne, silne uderzenie w złotego. Po tym nastąpią następne ciosy i tak ad mortem defecatam polskiej waluty. A stopy % na USD, Euro, GBP, a nawet na Koronie Czeskiej będą rosły, choć inflacja tam już dawno jest jednocyfrowa, dużo niższa niż w państwie kociarza, który gada: 'Nie ma już Tuska. Niskie ceny i dolar po 3 złote też się skończyły!".
friedens odpowiada (usunięty)
Nie można bez końca jechać po bandzie, rżnąć g.łupa i drukować pustego pieniądza, by generować w ten sposób gigantyczną inflację i pozorny wzrost gospodarczy, tym bardziej, że ustawowa pensja minimalna (stawka godzinowa) jest już wyższa niż w USA, stosunek wydatków socjalnych do PKB jest najwyższy w krajach OECD, a 9 mln emerytów Nie można bez końca jechać po bandzie, rżnąć g.łupa i drukować pustego pieniądza, by generować w ten sposób gigantyczną inflację i pozorny wzrost gospodarczy, tym bardziej, że ustawowa pensja minimalna (stawka godzinowa) jest już wyższa niż w USA, stosunek wydatków socjalnych do PKB jest najwyższy w krajach OECD, a 9 mln emerytów i rencistów, których liczba rośnie, utrzymuje obecnie 16 mln pracujących, których liczba spada.
trolley
pisowska moderacja nie nadąża kasować XD
kaczyslaw_
To są plaskowyże jaszczembia!
men24a
Najbardziej z osłabienie złotówki zmartwiony jest prezes NBP, zarabia dziennie tylko 3609 zł łącznie z weekendami i świętami, więc osłabienie złotówki musi go boleć.
men24a
prezes NBP w 2022 r. zarobił około 50 proc. więcej niż szef amerykańskiego Fedu Jerome Powell. Po prostu to mu się należy.
Global Finance: Polska ma najgorszego prezesa banku centralnego w Europie.
Adam Glapiński otrzymał taką samą ocenę jak prezesi banków centralnych Ukrainy i Białorusi.
friedens odpowiada men24a
Powell jest absolwentem Princeton, jednego z najlepszych uniwersytetów świata, pracował na najwyższych stanowiskach m.in. w gabinecie prezydenta Busha oraz w największych, amerykańskich bankach; jest człowiekiem o wysokich standardach moralnych, wysublimowanych potrzebach towarzyskich i kulturowych. Nie porównuj go zatem ze skarbnikiem Powell jest absolwentem Princeton, jednego z najlepszych uniwersytetów świata, pracował na najwyższych stanowiskach m.in. w gabinecie prezydenta Busha oraz w największych, amerykańskich bankach; jest człowiekiem o wysokich standardach moralnych, wysublimowanych potrzebach towarzyskich i kulturowych. Nie porównuj go zatem ze skarbnikiem autokratycznej, antydemokratycznej, niepraworządnej, antyeuropejskiej partii, który z wykształcenia jest historykiem po jakiejś peerelowskiej szkole, do której uczęszczał w zamierzchłych czasach towarzysza Gomułki.
men24a odpowiada friedens
A gdzie masz porównanie osiągnięć ? Ja napisałem że zarabia tyle co oligarcha w Rosji czy na Ukrainie.
O osiągnięciach nie będę pisał, przecież od 8 lat mamy co roku najwyższą inflację w UE. Przecież napisane tam jest że to jest najgorszy prezes w krajach rozwiniętych.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki