Pomimo wyprzedaży kruszcu przez ETF-y popyt na złoto w trzecim kwartale wzrósł o solidne 8% rdr. Zakupy królewskiego metalu zwiększyli konsumenci nie tylko z Indii i Chin, a banki centralne niemal wyrównały rekord sprzed roku.


W trzecim kwartale 2015 roku łączny popyt na złoto wyniósł 1.120,9 ton – poinformowała Światowa Rada Złota (World Gold Council). Był to wynik o 8% wyższy niż przed rokiem i o skromne 1,3% wyższy od 5-letniej średniej. Na tle słabego ubiegłorocznego kwartału dobrze wypadł popyt na złoto inwestycyjne, który sięgnął 229,7 ton, co było rezultatem o 27% wyższym niż przed rokiem (i najlepszy od 2 lat), ale zarazem o jedną czwartą niższym od średniej za ostatnie pięć lat. ETF-y (Exchange Traded Funds) sprzedały 65,9 ton złota, czyli o ponad połowę więcej niż rok temu.
Wyraźnie ożywił się popyt zgłaszany na złote sztabki i monety przez inwestorów detalicznych, którzy kupili 295,7 ton żółtego metalu. To o 33% więcej niż przed rokiem, ale też o 10% mniej niż średnio w ciągu ostatnich pięciu lat. Popyt na złotą biżuterię wzrósł o 6% rdr, sięgając 631,9 ton, a więc o 9,2% przewyższając 5-letnią średnią. W trzecim kwartale 2015 roku średnia dolarowa cena złota w Londynie (fixing LBMA) wyniosła 1.124,30 USD/oz i była o 12% niższa niż w Q3 2014.
Na uwagę zasługuje silny wzrost zakupów detalicznych równocześnie na większości głównych rynków. W Chinach sprzedano o 13% więcej złota niż rok temu. W Indiach popyt wzrósł o 13%, na Bliskim Wschodzie o 10%, w Europie o 27%, a w Stanach Zjednoczonych aż o 62%. Autorzy raportu Światowej Rady Złota uznają ten wzrost popytu konsumenckiego za swego rodzaju fenomen.
Zwyczajowo to raczej po wrażliwych na ceny konsumentach z Azji i Bliskiego Wschodu należałoby oczekiwać takiej reakcji. Ale tym razem dołączyli do nich także mieszkańcy USA i Europy: sprzedaż złotych monet przez US Mint osiągnęła największy wolumen od apogeum kryzysu finansowego w czwartym kwartale 2008 roku. Tak inwestorzy i konsumenci z bogatego Zachodu zareagowali na fakt, że w lipcu ceny złota wyrażone w USD osiągnęły najniższy poziom od 5,5 lat.
Nabywcami złota pozostały banki centralne, które w minionym kwartale zwiększyły rezerwy o 175 ton, a więc tylko o 2,5% mniej niż w rekordowym Q3 2014. Raportowanie zakupów kruszcu rozpoczął Ludowy Bank Chin, który w lipcu poinformował o wzroście rezerw złota o przeszło 50%, po czym zaraportował kolejne 50,1 ton do końca września. Bank Rosji zwiększył stan posiadania o 77,2 ton. Jedynym znaczącym sprzedającym był bank centralny Kolumbii, który pozbył się 6,9 ton złota.
Po stronie podaży wydobycie zmalało o 1% rdr i wyniosło 827,8 ton. W dalszym ciągu malały jednostkowe koszty produkcji: łącznie z koniecznymi nakładami inwestycyjnymi koszt wyciągnięcia na powierzchnię uncji złota wyniósł 900 USD i był o 213 USD niższy niż w pierwszym kwartale 2013 roku. To efekt cięcia kosztów w kopalniach, które ograniczały wydatki na poszukiwania nowych złóż, ale też gwałtownego spadku cen ropy naftowej i osłabienia lokalnych walut wobec dolara. Eksperci WGC szacują, że paliwo (10%) i robocizna (30%) stanowią ok. 40% kosztów wydobycia złota.
Za to podaż złotego złomu spadła o 6% rdr, osiągając najniższy poziom (252,3 ton) od 2008 roku. Za malejący trend podaży złota z recyklingu odpowiadają przede wszystkim konsumenci z Ameryki Północnej, gdzie poprawiająca się sytuacja na rynku pracy i spadek cen żółtego metalu zniechęcają do jego sprzedaży. Ilość złotego złomu trafiająca na rynek jest kluczowym komponentem podaży kruszcu – tylko w ten sposób można zaspokoić nagły wzrost popytu na królewski metal.




























































