REKLAMA

Złoto, dolar, frank i obligacje - tym aktywom sprzyja koronawirus

2020-01-31 17:58
publikacja
2020-01-31 17:58

Obawy związane z wirusem Wuhan spowodowały napływ kapitału do aktywów mających renomę bezpiecznych przystani – niektórych walut, złota i długu skarbowego rynków bazowych. Opinie na temat wpływu wirusa na gospodarkę są podzielone – przeważają umiarkowanie negatywne oceny, choć zdaniem byłego prezesa Morgan Stanley Asia Stephena Roacha, pandemia mogłaby doprowadzić do recesji na świecie.

/ fot. ATHIT PERAWONGMETHA / Forum

W czwartek Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ogłosiła alert, że rozprzestrzenianie się wirusa Wuhan stanowi zagrożenie zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym.

Według danych BNO News na całym świecie liczba zarażonych osób wirusem 2019-nCov na dzień 31 stycznia (na godz. 14.30) wyniosła 9.928, z czego 9.780 przypadków odnotowano w Chinach. Z tego grona 213 przypadków okazało się śmiertelnych – wszystkie dotyczyły pacjentów chińskich. Poza Chinami, po kilkanaście przypadków zarażenia wirusem wystąpiło w Tajlandii, Japonii, Singapurze, Hongkongu i Korei Płd.

W Europie, jak podaje BNO News, służby medyczne zarejestrowały co najwyżej po kilka przypadków choroby: we Francji 6, w Niemczech 5, po 2 we Włoszech, Wielkiej Brytanii i Rosji oraz jeden w Finlandii.

Wpływ koronawirusa na rynki finansowe

Z zestawienia przygotowanego przez PAP Biznes wynika, że od 6 stycznia (dzień przed ogłoszeniem przez WHO oficjalnej informacji, że organizacja zidentyfikowała nowy gatunek koronawirusa i nazwała go 2019-nCov) do 30 stycznia, za sprawą wzrostu awersji do ryzyka, najbardziej korzystały aktywa, uznawane powszechnie za bezpieczne przystanie.

W gronie tych aktywów były m.in. amerykańskie i niemieckie 10-letnie obligacje skarbowe, których rentowność, odpowiednio, w tym okresie spadła o ok. 22 pb i ok. 11 pb. Spośród walut umacniał się dolar amerykański i frank szwajcarski, a dolar wzmocnił się o ok. 3 proc. wobec złotego. Nieznacznie wzrosła także cena złota (+0,6 proc.).


Na przeciwnym biegunie były rynki akcji, przede wszystkim zaliczane do grupy emerging markets, i ropa naftowa. Indeks akcji MSCI ACWI (rynki rozwinięte i wschodzące) stracił 0,2 proc., a wskaźnik MSCI Emerging Markets zniżkował o prawie 4 proc. Jeszcze silniejsze spadki miały miejsce w Chinach – MSCI China poszedł w dół o 5,3 proc. Krajowy MSCI Poland (w USD) zniżkował o 6,7 proc. Najbardziej w tym okresie została przeceniona ropa naftowa – cena za baryłkę gatunku WTI zniżkowała na rynku NYMEX o prawie 18 proc.

„W analizie wpływu koronawirusa na rynki finansowe i gospodarki możemy szukać analogii z epidemiami, które miały miejsce w przeszłości. Z danych można wywnioskować, że rynki finansowe, a najbardziej giełdy, na początku mocno reagują i ta reakcja trwa do miesiąca. Zwykle po tym czasie zniżkowa korekta indeksów osiąga swój najniższy punkt” – powiedział PAP Biznes główny ekonomista ING Banku Śląskiego Rafał Benecki.

„Jeżeli chodzi o wpływ na inne klasy aktywów wcześniejsze epidemie skutkowały spadkiem rentowności obligacji skarbowych. Dochodowość długu zwykle pozostaje na obniżonym poziomie znacznie dłużej niż rynek akcji” – dodał.

Zmiany cen podstawowych aktywów 6.I.2020 30.I.2020 zmiana proc.
MSCI ACWI w pkt. 566,4 565,5 -0,2%
S&P500 w pkt. 3 246,3 3 283,7 1,2%
MSCI EM w pkt. 1 112,5 1 072,8 -3,6%
MSCI Poland w pkt. 636,0 593,7 -6,7%
MSCI China w pkt. 86,2 81,7 -5,3%
UST 10 lat w proc. 1,81 1,59 -22,0 pb
bund 10 lat w proc. -0,29 -0,40 -11,0 pb
ropa naftowa WTI w USD 63,3 52,1 -17,7%
złoto XAU w USD 1 565,7 1 574,5 0,6%
EUR/USD 1,1196 1,1034 1,4%
EUR/CHF 1,0841 1,0698 1,3%
USD/PLN 3,7796 3,8907

-2,9%

* Datą odniesienia są zamknięcia sesji z 6 stycznia, ostatniego dnia przed podaniem przez WHO informacji, że zachorowania powoduje nowy gatunek koronawirusa, nazwany 2019-nCov; zmiany rentowności długu skarbowego w pb.

Źródło: obliczenia własne na bazie msci.com, investing.com, stooq.pl

„Globalne rynki zareagowały nerwowo i można zakładać, że o ile nie dojdzie do znaczącego pogorszenia sytuacji, czy wręcz jakiejś katastrofy, to będą one tym tematem żyły przez dwa tygodnie, może miesiąc, a potem w naturalny sposób rzucą się na nowy temat. Nie ma na dzisiaj żadnych powodów, żeby zakładać, że sytuacja z epidemią miałaby się wymknąć spod kontroli” – powiedział PAP Biznes członek zarządu Skarbiec TFI Grzegorz Zatryb.

Akcje z sektora ochrony zdrowia zyskują

Na światowych rynkach spadały akcje w sektorach, które inwestorzy uznali za najbardziej negatywnie wystawione na ryzyko spadku aktywności życiowej konsumentów – najsilniej odczuły takie podejście ceny spółek lotniczych, turystycznych, rozrywkowych i spółek dóbr luksusowych.

Mimo, to część spółek skorzystała na obawach inwestorów. Dotyczyło to firm z sektora ochrony zdrowia – w tym głównie dostarczających wyroby medyczne, sprzęt diagnostyczny czy leki, które mogą przyczynić się do powstrzymania epidemii.

W Polsce największym beneficjentem tego trendu były akcje Mercator Medical, które w ciągu czterech sesji (od 24 stycznia do 30 stycznia) rosły w dwucyfrowym tempie i podwoiły swoją wartość. Podmiot zależny Mercator Medical ma fabrykę w Tajlandii, która produkuje m.in. rękawice gumowe.

Na świecie zwyżkowały ceny akcji m.in. południowokoreańskich spółek - producenta masek ochronnych Monalisa, farmaceutycznych – Kukje Pharma i Woojung Bio.

W Japonii wyróżniły się walory producenta odzieży ochronnej Azearth, ale najmocniej na tamtejszym rynku wzrósł kurs papierów Kawamoto Corp., dostawcy masek.

Wszystkie jednak firmy przyćmiła chińska spółka China Health Group, produkująca lek ritonavir, który jest stosowany w leczeniu chorób związanych z AIDS. Zdaniem firmy preparat może okazać się użyteczny w terapii wobec wirusa z Wuhan. W ciągu dwóch sesji od pojawienia się informacji o możliwości wykorzystania ritonaviru w opanowaniu epidemii koronawirusa, kurs akcji China Health Group poszedł w górę o ponad 2 000 proc.

Wpływ koronawirusa na sferę realną na świecie

Eksperci sądzą, że poza rynkami finansowymi, epidemia koronawirusa, może mieć również wpływ na sferę realną. Przeważają umiarkowanie negatywne opinie na ten temat, choć pojawiła się również ocena skrajnie negatywna.

Były prezes banku inwestycyjnego Morgan Stanley Asia Stephen Roach powiedział w rozmowie ze stacją CNBC, że spodziewa się dużego szoku dla gospodarki światowej z powodu koronawirusa, którego kulminacją może być recesja.

Jednocześnie Roach ostrzegł, że mimo podjęcia przez chińskie władze poważnych wysiłków na rzecz powstrzymania wybuchu epidemii, to negatywny wpływ wirusa na globalną gospodarkę może utrzymać się jeszcze przez wiele miesięcy. W pierwszej kolejności rozprzestrzenianie się koronawirusa może mieć negatywny wpływ na wzrost gospodarczy w Chinach.

„Wpływ powstania epidemii wirusa na gospodarkę realną jest dłuższy niż na rynki finansowe i może trwać kilka miesięcy. W związku z koronawirusem w pierwszym kwartale 2020 r. dynamika PKB w Chinach może być o 1-2 pkt. proc. niższa. Zakładam, że w kolejnych kwartałach nastąpi odbicie i całość strat w gospodarce zostanie odrobiona, przez co wirus nie będzie miał wpływu na chińskie PKB w całym 2020 r.” – ocenił Rafał Benecki.

Analitycy FactSet w opracowaniu datowanym na 30 stycznia zwrócili uwagę, że wzrost chińskiego PKB zwolnił w 2019 roku do 6,1 proc. z 6,8 proc. rok wcześniej.

Ich zdaniem rozprzestrzenianie się śmiertelnego wirusa podczas świąt chińskiego Księżycowego Nowego Roku obniży wydatki konsumenckie w I kwartale 2020, co najbardziej odczuje biznes turystyczny i rozrywkowy, prawdopodobnie obniżając tempo wzrostu PKB także w dalszej części roku.

„Analitycy ankietowani przez FactSet prognozują obecnie, że wzrost gospodarczy (w Chinach – PAP) zwolni do 5,9 proc. w 2020 roku i 5,7 proc. w 2021. Dane na 2020 rok mogą ulec rewizji w dół, jeśli szok gospodarczy się pogłębi” – napisała w raporcie analityczka FactSet Sara B. Potter.

„Co do chińskiej gospodarki, to przyjmując, że w ciągu roku jest 250 dni roboczych, to utrata jednego dnia pracy przekłada się na obniżenie PKB o 0,4 proc. Oczywiście, nie jest tak, że nikt w takim teoretycznie wolnym dniu nie pracuje, (…) poza tym straty można odrobić w dalszej części roku. Wpływ koronawirusa na PKB Chin oczywiście będzie, ale trudno na tę chwilę zakładać jak duży” – powiedział PAP Biznes Grzegorz Zatryb.

Według Potter silniejszy spadek aktywności w drugiej największej gospodarce na świecie mógłby mieć również negatywne reperkusje w skali światowej.

W najnowszej prognozie Goldman Sachs przewiduje, że rozprzestrzenienie się wirusa obniży tempo wzrostu PKB w Stanach Zjednoczonych w 2020 roku o 0,4 pkt. proc.

„W mojej ocenie wpływ wirusa na gospodarki rynków rozwiniętych powinien być zdecydowanie mniejszy niż na Chiny. Ucierpieć może produkcja przemysłowa w Europie, ze względu na możliwe przestoje fabryk w Chinach. Najprawdopodobniej sytuację odczują również europejscy eksporterzy dóbr do Azji, bo przejściowo ucierpi tamtejszy popyt” – uważa Rafał Benecki.

Część ekonomistów uważa, że nie da się zmierzyć ilościowych skutków epidemii wirusa z Wuhan.

„Tak jak to było w przypadku SARS, która oddziaływała na wyniki finansowe niektórych spółek przez kwartał czy dwa, łączny wpływ (obecnej – PAP) epidemii jest trudny do oszacowania, o ile jest to w ogóle możliwe” – uważa członek zarządu ds. inwestycji funduszu Matthews Asia Robert Horrocks, który mieszkał w Szanghaju w trakcie epidemii SARS.

Według niego szczyt zachorowań, wywołanych wirusem Wuhan, przypadnie na marzec lub kwiecień tego roku.

„Jeżeli właściwie rozumiem istotę rzeczy, to im bardziej zaraźliwy wirus, tym szybciej wygasa. Dlatego też stosunkowo mniej agresywna, pospolita grypa powoduje znacznie większe szkody. W ostatnich latach Centrum Zwalczania Chorób (CDC) oszacowało liczbę zgonów z tego powodu w samych Stanach Zjednoczonych na 80.000 w ciężkich sezonach” – dodał Horrocks.

Próbując wyciągać wnioski z poprzednich epidemii strateg inwestycyjny Matthews Asia Andy Rothman zwrócił uwagę, że wpływ na gospodarkę może być obecnie zbliżony do tego, który obserwowano podczas zachorowań na SARS (2002-2003) i ptasią grypę (2005-2006).

„Mimo, że w krótkim terminie widoczny był istotny (negatywny – PAP) wpływ na gospodarkę, to szybko jednak osłabł” – ocenił Rothman.

Podczas epidemii SARS nominalny wzrost sprzedaży detalicznej spowolnił z 9,2 rdr w I kwartale 2003 roku do 4,3 proc. rdr w maju, lecz odbił w górę w czerwcu do 8,3 proc. rdr i 9,8 proc. rdr w lipcu i sierpniu 2003.

Podobnie zachowywał się chiński wzrost gospodarczy – zwolnił z 11,1 proc. rdr w I kwartale 2003 roku do 9,1 proc. rdr w II kwartale, by w III kwartale przyspieszyć do 10 proc., a całym 2003 rok zakończył się wzrostem gospodarczym w tempie 10 proc. wobec 9,1 proc. w 2002 roku.

Wpływ koronawirusa na gospodarkę regionu CEE

Negatywny wpływ wirusa 2019-nCoV na gospodarki regionu Europy Środkowo-Wschodniej (CEE) powinien być co najwyżej ograniczony, o ile epidemia zostanie szybko opanowana – napisali w komentarzu specjalnym ekonomiści Erste Group. Jednocześnie sądzą, że ze względu na fakt, iż gospodarki regionu są importerami netto, to pozytywny wpływ na nie mogą mieć spadające ceny surowców.

Wzrost niepewności wśród inwestorów może zmniejszyć popyt na podstawowe surowce – np. miedź, stal, co odbije się na ich producentach.

"Na razie bezpośredni efekt koronawirusa widać na spółkach wydobywczych, bo ponad połowa produkcji stali i zużycia miedzi na świecie odbywa się w Chinach. (…) Ceny miedzi spadają w związku z obawami, że popyt na przełomie stycznia i lutego będzie mniejszy. Także ceny rudy żelaza tąpnęły w obawie o to, że stalownie chińskie będą produkowały dużo mniej" – powiedział PAP Biznes analityk DM mBanku Jakub Szkopek.

„KGHM w najbliższych tygodniach spodziewa się dużej zmienności notowań cen miedzi w związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa w Chinach" - powiedział PAP Biznes Łukasz Bielak, dyrektor Departamentu Ryzyka Finansowego i Rynkowego KGHM Polska Miedź.

Jak zauważyli analitycy Erste Group w porównaniu do epidemii SARS z końca 2002 roku, obecnie udział gospodarki chińskiej w globalnym PKB jest znacznie wyższy niż wówczas – według danych IMF w 2002 roku Chiny miały 8,7 proc. udział w światowym PKB, a w 2019 roku już 19,3 proc.

Ryzyko rozprzestrzenienia się epidemii spowodowało, że dochodzi do ograniczeń komunikacyjnych. W piątek, 31 stycznia, Włochy, jako pierwsze państwo UE, wstrzymały ruch lotniczy do Chin, jak ogłosił premier rządu Giuseppe Conte.

Na poziomie korporacyjnym na takie działania zdecydowały się niektóre linie lotnicze lub spółki zarządzające lotniskami.

W czwartek skandynawski SAS odwołał do 9 lutego bezpośrednie loty z Kopenhagi do Pekinu i Szanghaju. Podobne kroki podjęły władze podkijowskiego lotniska Boryspil i zarządy linii lotniczych – m.in. British Airways czy Air France, a w piątek do tego grona dołączył także LOT, zawieszając połączenia do Pekinu.

Ograniczenie możliwości podróżowania, w ocenie Erste Group, choć zmniejszy przychody, płynące z turystyki w regionie CEE, to skala zjawiska nie powinna być istotna. Z obliczeń banku wynika, że turyści chińscy stanowili co najwyżej kilka procent wszystkich odwiedzających państwa regionu Europy Środkowo-Wschodniej.

Największą ekspozycję miały Czechy, gdzie ok. 5,9 proc. turystów stanowili Chińczycy – dla porównania dla Polski wskaźnik ten wynosił ok. 1,9 proc.

Wirus może mieć również wpływ na turystykę wyjazdową klientów polskich – w piątek Polska Izba Turystyki podała, że z powodu epidemii koronawirusa większość działających w Polsce biur podróży odwołuje zaplanowane na najbliższe tygodnie wycieczki do Chin (m.in. giełdowy Rainbow Tours). (PAP Biznes)

maq/ kk/ gor/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Wybierz konto firmowe, które zarabia na Ciebie i zyskaj premię do 1250 zł.

Wybierz konto firmowe, które zarabia na Ciebie i zyskaj premię do 1250 zł.

Komentarze (2)

dodaj komentarz
zops
Cytat pochodzi ze sławnej książki Lecha Wałęsy, ISBN 83-85195-03-3, str. 197, w. 14-15 od góry: "Czesi w 1981 roku bezceremonialnie zamknęli granicę z Polską, zasłaniając się panującą wówczas pryszczycą." ... ... ... www.wells24.com
grzegorzkubik
No i jak? Pisałem jakiś czas temu, że złoto zmierza do 1800 USD za uncję. Jednak jak będą namnażać się zjawiska typu koronowirus, konflikty zbrojne, zaostrzy się sytuacja we Francji to złoto obowiązkowo do 2000 USD podskoczy i to może nie być koniec.

Powiązane: Epidemia koronawirusa z Chin

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki