REKLAMA
ZAGŁOSUJ

Ziobro ostro o sporze PiS-u z Unią: to jest moment krytyczny

2021-11-29 06:53
publikacja
2021-11-29 06:53
Ziobro ostro o sporze PiS-u z Unią: to jest moment krytyczny
Ziobro ostro o sporze PiS-u z Unią: to jest moment krytyczny
fot. Aleksiej Witwicki / / FORUM

Grozi nam status protektoratu, czyli państwa, które formalnie ma swoje władze i organy administracji, ale w istotnych sprawach jest uzależnione od mocniejszego sąsiada. Taką rolę pisze dla nas UE z dominującym udziałem polityków niemieckich – ocenił w wywiadzie dla "Sieci” Zbigniew Ziobro.

Zdaniem ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego przez ostatnie lata polski rząd konsekwentnie i z najlepszą wolą wyjaśniał sprawy, które były pretekstem do stawiania Polsce zarzutów. "Szukaliśmy porozumienia. Ale nasi partnerzy z UE już nawet nie udają, że słuchają merytorycznych argumentów" - uważa Ziobro.

Celem, jego zdaniem, jest "zmiana władzy w Polsce – obalenie rządu, bo demokratyczne wybory Polaków nie podobają się Brukseli i Berlinowi".

Ile Polska dostała, a ile wpłaciła do Unii Europejskiej? Tłumaczymy

Polska otrzymała z Unii Europejskiej znacznie więcej środków, niż do niej wpłaciła. Same transfery z unijnego budżetu nie są jednak najważniejszą ekonomiczną korzyścią płynącą z członkostwa w UE.

"Temu służą naciski, groźby i szantaż ekonomiczny. Bruksela bezprawnie zablokowała nam pieniądze, które należą nam się jak innym państwom Unii. Podeptała ustalenie, że mechanizm warunkowości – przyjęty zresztą przy sprzeciwie moim i Solidarnej Polski – nie znajdzie zastosowania, zanim na jego temat nie wypowie się Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej" – powiedział Ziobro.

"Niebawem usłyszymy, mniej lub bardziej otwarcie, że UE odblokuje pieniądze dla nas, gdy w Polsce zmieni się władza. Czyli gdy wygra Tusk. Z takim zadaniem tu go przysłano. Ma być rycerzem na białym koniu, który zagwarantuje Polsce wypłatę 750 mld zł. I z takim przekazem – odbudowy Polski na kształt znanej z kampanii z 2007 r. "drugiej Irlandii" – będzie namawiał do odrzucenia rządów Zjednoczonej Prawicy. W końcu za taką kwotę można sporo zbudować" – dodał.

Minister przekonuje w wywiadzie, że polskie reformy w niczym nie odstają od rozwiązań, które są w wielu państwach UE.

Pytany, czy dopuszcza likwidację Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, Ziobro odparł, że Komisji Europejskiej nie chodzi tylko o likwidację Izby, ale o anulowanie blisko 600 wydanych przez nią orzeczeń. "Na to nigdy się nie zgodzę. To doprowadziłoby do całkowitej anarchizacji sądownictwa" – ocenił minister.

I wcale nie chodzi – jak dodał – "o kilka głośnych przypadków sędziów, którzy w stylu typowym dla wschodnich satrapii rozbrykali się politycznie i za to zostali ukarani". "Likwidacja Izby oznaczałaby np., że sędzia oskarżony o brutalny, wyjątkowo ohydny gwałt na koleżance sędzi wróciłby do pracy, dostał odszkodowanie, a sędziego nie można by w świetle prawa karnego ponownie osądzić" - powiedział.

"Podobnie jak sędziów, którzy dopuścili się przemocy domowej czy jazdy po pijanemu. Nawiązując więc do kar – Polska ma płacić milion euro dziennie właśnie za to, że nie chce pozwolić, by tacy sędziowie z powrotem zasiedli za stołem sędziowskim i założyli na szyję łańcuch z godłem. Tego dzisiaj od nas oczekuje Unia – przywrócić ich, umorzyć postępowania, a zapewne jeszcze wypłacić odszkodowania. To jest niewyobrażalne" - dodał.

Pytany, czy jego odpowiedzią są przedstawione niedawno projekty kompleksowej reformy sądów, Ziobro odparł, że tak. "To przemyślana propozycja skutecznego pójścia do przodu. Dziś stoimy przed historycznym wyborem: albo Polska będzie mogła zreformować swoje sądownictwo, albo zgodzi się z tym, że o jego kształcie decyduje się w Brukseli i Berlinie" – powiedział.

Ta druga opcja – jak ocenił - oznaczałaby, że sędziowie orzekający w Polsce przestają orzekać w imieniu Rzeczypospolitej, bo ich suweren jest za granicą. "Wierzę, że Zjednoczona Prawica nie ma wątpliwości, którą ścieżkę wybrać. Ale wiem też, że każdy proces legislacyjny wymaga zgody prezydenta RP. Takie rozmowy prowadzimy od wielu tygodni, projekty ustaw zostały przekazane panu prezydentowi" – przekazał. (PAP)

ktl/ ann/

Źródło:PAP
Tematy
Tanie konta z przelewami ekspresowymi – styczeń 2022 r.

Tanie konta z przelewami ekspresowymi – styczeń 2022 r.

Komentarze (28)

dodaj komentarz
zenonn
Bierz granaty
Sąd sądem ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie
jas2
Demokracja się sędziom nie podoba.
Wybieramy Prezydenta, posłów, burmistrzów a nawet sołtysa, ale sędziego nikt nie wybiera.

Tymczasem władza sądownicza powinna podlegać takiej samej kontroli demokratycznej jak władza ustawodawcza i wykonawcza.
pstrzezek
Mokry sen Jarka by wybierał sobie sędziów tak jak wybiera sobie prezydenta Jasia Fasolę i premiera Pinokia
piotrek290
Black Friday był, to i PiSowcy dostali chyba trochę więcej niż 60gr, bo są bardzo aktywni w komentarzach i minusowaniu wszystkich niewygodnych komentarzy.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
jurnydziadek
Solidaruchy walczyły o niepodległość od Rosjaninia, żeby teraz ją korzystniej sprzedać Niemcowi.
zenonn
Sąsiedzi po raz kolejny mogą się podzielić krajem przywiślańskim.
5 rozbiór niebawem?
jarekzbyszek
Ziobro walczy, aby nie musiał oglądać życia za krat. Dobrze wie, że jemu czy Kamińskiemu nikt nie odpuści. Bezkarność dla siebie i kliki z Dojnej Zmiany to jest cel.
jpelerj
W punkt. Do tego wie, że jak nie wejdzie do nowej koalicji z PIS, to po wyborach PIS nie kiwnie palcem w jego obronie.
jas2
"demokratyczne wybory Polaków nie podobają się Brukseli i Berlinowi".

Powiązane: Polska kontra Unia Europejska

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki