REKLAMA

Zielińska-Głębocka z RPP: Jest jeszcze przestrzeń do obniżek stóp

2013-03-28 09:50
publikacja
2013-03-28 09:50

Jest jeszcze pewna przestrzeń do obniżek stóp procentowych, ale obecnie RPP chce ocenić skutki swoich poprzednich decyzji - ocenia Anna Zielińska-Głębocka z Rady Polityki Pieniężnej.

"Wydaje mi się, że ta przestrzeń jeszcze pewna jest (do obniżek stóp proc. - PAP), ale na razie chcemy zobaczyć, jakie będą skutki, takie krótkookresowe, naszych ostatnich decyzji. Zapowiedzieliśmy, że ta obniżka o 50 pb to jest pewne dopełnienie cyklu - czyli warto może poczekać krótki okres. Ale czy to będą dwa miesiące czy trzy - trudno powiedzieć. Zobaczymy, jakie będą informacje następne o sytuacji w gospodarce realnej. To jest w tej chwili kluczowe" - powiedziała Zielińska-Głębocka w środę wieczorem w TVN CNBC.

"Nie przewiduję wzrostu presji inflacyjnej, bo nie ma takich czynników inflacjogennych. Natomiast zobaczymy, czy to osłabienie gospodarki rzeczywiście będzie się pogłębiało, czy jest szansa na pewne ożywienie" - dodała.

W wywiadzie dla PAP po marcowym posiedzeniu RPP Zielińska-Głębocka oceniała, że RPP nie zamknęła sobie furtki dla ewentualnej korekty stóp procentowych, dlatego nie zmienia swojego łagodnego nastawienia. Dodała, że taktyka "wait and see" jest uzasadniona, a dalsze decyzje będą zależały od napływających danych.

Zielińska-Głębocka pytana w TVN CNBC o słowa premiera Donalda Tuska, który stwierdził, że obniżka stawki VAT od 2014 roku mogłaby mieć miejsce w przypadku "radykalnej" poprawy sytuacji gospodarczej w drugiej połowie bieżącego roku - co jest mało prawdopodobne - odpowiedziała: "Nie jest to najlepsza wiadomość dla klientów, dla konsumentów, bo jednak ceny utrzymają się na wyższym poziomie. Natomiast proszę pamiętać, że nie będzie dużej zmiany. Jednak gospodarstwa domowe w niewielkim stopniu oczekiwały tej obniżki. Myślę, że przyzwyczaiły się do obecnych cen".

"Proszę pamiętać, że wpływ zmian stawki VAT na stopę inflacji jest na prawdę nie za duży i wygasający. Maksymalnie pół roku jest odczuwany, jeśli chodzi o poziom inflacji. Z tego co pamiętam efekty podwyższenia stawki VAT nie były wielkie, rzędu 0,3-0,4 pkt. proc. Nie oczekuję, że to będzie jakiś ważny czynnik dla RPP" - dodała.

"Myślę, że nie będzie to element kluczowy. Patrzymy na bardzo wiele czynników, które wpływają na stopę inflacji, w tym również wysokość podatków pośrednich ale sądzę, że to powinno mieć neutralny efekt dla decyzji RPP. Po tych doświadczeniach z podwyżką VAT do 23 proc. (...) Inne czynniki są chyba bardziej znaczące: co się będzie działo w strefie euro, co się będzie działo na rynkach surowcowych, co się będzie działo z energią, z żywnością. To są czynniki kluczowe. Jeśli nie nastąpi zmiana podatku VAT to nie sądzę, żeby to było decydującym czynnikiem. Zwłaszcza, że to jest efekt wygasający" - oceniła Zielińska-Głębocka.(PAP)

jba/ osz/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (5)

dodaj komentarz
~thor
Jeśli inflacja w czerwcu byłaby nawet na poziomie 2%, to ciągle jest duża przestrzeń do obniżek stóp. Ja sądzę - i piszę o tym od kilku tygodni - że w czerwcu lub lipcu nastąpi korekta do 3%.

I to będzie NORMALNY poziom stóp w Polsce na wiele lat, z odchyłką +/- 1% w cyklach. To zbliży nas do normalności.
Jeśli inflacja w czerwcu byłaby nawet na poziomie 2%, to ciągle jest duża przestrzeń do obniżek stóp. Ja sądzę - i piszę o tym od kilku tygodni - że w czerwcu lub lipcu nastąpi korekta do 3%.

I to będzie NORMALNY poziom stóp w Polsce na wiele lat, z odchyłką +/- 1% w cyklach. To zbliży nas do normalności. Skoro w Czechach od prawie pół roku jest 0,05% i ich przyspiesza, inflacja spada, bezrobocie spada, to oznacza, że straszenie hiperinflacją po obniżce stóp w Polsce do 3% lub 2,75% jak niektórzy przewidują, jest po prostu świadectwem ekonomicznej głupoty.

Wystarczy spojrzeć na wykresy Wibor. Cykle w Polsce od kilku lat mają około 2 lat. Czyli za rok RPP zacznie podwyższać stopy, a za 2 lata obniży jeszcze głębiej. Np. do 2,5%.

Mnie cena euro nie przeraża. Jeździłem do Włoch gdy było nawet 4.8 zł. Teraz co roku wyjeżdżamy na narty i 4.2 czy nawet 4.8 mnie nie zniechęcą. Jeździmy na wczasy w ciepłe miejsca i zwyżka dolara nawet o 20% nie stanowi problemu, nie przekracza marginesu bezpieczeństwa.

Tak więc czekamy na 3% w czerwcu. Po to, aby gospodarka się ożywiła. Ponieważ bez produkcji nie ma pieniądza. Odsetki od depozytów wypłacane są z kredytów udzielanych również przedsiębiorcom, którzy produkują pieniądze, mające pokrycie w towarze. Bez produkcji banki wypłącałyby odsetki w pustym pieniądzu.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
~leszek do pragmatyka
dochodów ludnosci tak samo o 5 do 10 % ROCZNIE. Czyli po 2 - 3 latach mamy w Polsce rewolucję, bo milionerzy przeżyją ale tym co zarabiają minimum nie starczy NA NIC !!!
Czyli stracą nie milionerzy a najbiedniejsi i ci na dorobku.
Poza tym automatycznie stopy wzrosną nie do 4 czy 5 % ale do 10 % co grozi BANKRUCTWEM
dochodów ludnosci tak samo o 5 do 10 % ROCZNIE. Czyli po 2 - 3 latach mamy w Polsce rewolucję, bo milionerzy przeżyją ale tym co zarabiają minimum nie starczy NA NIC !!!
Czyli stracą nie milionerzy a najbiedniejsi i ci na dorobku.
Poza tym automatycznie stopy wzrosną nie do 4 czy 5 % ale do 10 % co grozi BANKRUCTWEM PAŃSTWA POLSKIEGO.
Powyższe to ABC ekonomii i dlatego RPP jest od tego, żeby inflacja była ca. 2 - 2,5 % a nie 5 czy 10 %.
~pragmatyk
W naszym ukochanym kraju powinniśmy mieć stopę inflacji na poziomie 5-10% i 5-7% bezrobotnych, a nie 1-3 % i 15% bezrobotnych . Mocna waluta tylko sprzyja nowobogackim co się włóczą po świeci, ale dla normalnych ludzi żyjących w kraju nie ma żadnego znaczenia. Niech EUR będzie po 5 a dolar po 4. Potencjalne straty odrobimy W naszym ukochanym kraju powinniśmy mieć stopę inflacji na poziomie 5-10% i 5-7% bezrobotnych, a nie 1-3 % i 15% bezrobotnych . Mocna waluta tylko sprzyja nowobogackim co się włóczą po świeci, ale dla normalnych ludzi żyjących w kraju nie ma żadnego znaczenia. Niech EUR będzie po 5 a dolar po 4. Potencjalne straty odrobimy wzrostem eksportu i zatrudnienia. A bogaci zamiast patrzeć na swoje miliony na koncie niech zaczną wydawać, to wtedy im oszczędności nie będą maleć. Przysłużą się też gospodarce.
~leszek
widać że ostatnie obniżki osłabiły złotówkę w stosunku do dolara o 5 - 6 % a w stosunku do euro o 2 %. Nie potrzeba być profesorem, żeby wiedzieć, że to przełoży się na wzrost inflacji o 0,5 do 1 %.
Surowce : paliwa, zboża, mieso etc. notowane są w dolarach i krajowy rynek zareaguje automatycznie na spadek warosci
widać że ostatnie obniżki osłabiły złotówkę w stosunku do dolara o 5 - 6 % a w stosunku do euro o 2 %. Nie potrzeba być profesorem, żeby wiedzieć, że to przełoży się na wzrost inflacji o 0,5 do 1 %.
Surowce : paliwa, zboża, mieso etc. notowane są w dolarach i krajowy rynek zareaguje automatycznie na spadek warosci kursu i wzmocni presje inflacyjna.
Inflacja w maju czerwcu nie będzie więc 1,5 % tulko ponad 2 % więc GDZIE TA PRZESTRZEŃ na obniżkę stóp ???????????????????
Nie wspomnę już, że opóźniona wiosna podniesie ceny warzyw i owoców o 10 % w kwietniu - maju.

Powiązane: RPP obniża stopy procentowe

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki