REKLAMA

Zhou: Inflacja oderwana od rzeczywistości, nie uwzględnia cen mieszkań

2020-12-01 10:35
publikacja
2020-12-01 10:35
fot. Aly Song / Reuters

Wyłączenie ze wskaźnika inflacji cen aktywów, m.in. mieszkań, sprawia, że miara ta jest oderwana od doświadczeń konsumentów - uważa były szef chińskiego banku centralnego. Jego zdaniem wskutek luźnej polityki monetarnej nieruchomości drożeją, co zmusza ludzi do większych oszczędności i dusi konsumpcję. A to ona ma napędzać wzrost gospodarczy Chin.

Zhou Xiaochuan przekonuje, że banki centralne nie powinny się kierować poziomem inflacji CPI przy decydowaniu o polityce monetarnej. Jego zdaniem wskaźnik ten jest nieskuteczny i przestarzały, a miara inflacji powinna uwzględniać również zmiany cen aktywów oraz usług publicznych.

"Podstawowy podręcznik bankowości centralnej głosi, że nadmierne rozluźnienie polityki pieniężnej (przy wzroście podaży pieniądza w tempie szybszym niż wzrost [produktu krajowego brutto]) doprowadzi do inflacji. Ale to prawo już nie działa, a podstawa naszej wiedzy jest kwestionowana" - napisał ekonomista, który stał na czele Ludowego Banku Chin przez ponad 15 lat do 2018 r. "Ważne, czy polityka monetarna w głównych gospodarkach rozwiniętych jest zgodna z gospodarczą i finansową rzeczywistością" - cytuje "South China Morning Post".

"Bank centralny skupia się na inflacji, ponieważ ma ona znaczenie dla dobrobytu mieszkańców, stabilnego funkcjonowania systemu gospodarczego i oczekiwań opinii publicznej dot. przyszłości" - tłumaczy Zhou. Dlatego bankierzy centralni powinni patrzeć nie tylko na oficjalny wskaźnik inflacji, ale i realne koszty życia: "jaki poziom życia może zapewnić dany dochód oraz jak trudno jest osiągnąć taki dochód".

Zhou zwrócił uwagę na kwestię aktywów, m.in. mieszkań. Cytując William Dudley, byłego szefa nowojorskiego Fedu, zauważył, że stymulus monetarny doprowadził do wzrostu cen aktywów i zmusił ludzi do większych oszczędności, co z kolei ogranicza konsumpcję. Cen aktywów "nie można już wykluczać ze wskaźnika inflacji, ale kwestia, w jaki sposób je uwzględnić, pozostaje do zbadania" - dodał były szef Ludowego Banku Chin.

Argumenty Zhou wpisują się w szerszy kontekst dyskusji o pomiarze inflacji i oderwaniu oficjalnych wyników od odczuć ludzi, ale i bieżącą debatę gospodarczą w Państwie Środka. W porównaniu do poziomu dochodów ceny mieszkań w Chinach należą do najwyższych na świecie. Choć przewodniczący Xi Jinping wielokrotnie podkreślał, że "mieszkania są budowane, by w nich mieszkać, a nie do spekulacji", a mimo to pozostają ulubionym aktywem inwestycyjnym dla wielu Chińczyków. Ponadto, w ramach lansowanego przez Xi modelu "podwójnego obiegu" to właśnie konsumpcja ma być kołem napędowym chińskiej gospodarki, dlatego władzom zależy na ograniczeniu stopy oszczędności. Oficjalnie inflacja za Murem jest najniższa od ponad dekady.

Maciej Kalwasiński

Źródło:
Tematy

Otwórz konto w promocjach: 300 zł premii za otwarcie i polecenie konta

Advertisement

Komentarze (20)

dodaj komentarz
jas2
Lepsza inflacja zbyt duża niż zbyt mała.
jes
Widać, że na gwałt potrzebne im szkolenie w Polsce, prowadzone przez RPP i GUS.
meryt
"Wyłączenie ze wskaźnika inflacji cen aktywów, m.in. mieszkań, sprawia, że miara ta jest oderwana od doświadczeń konsumentów - uważa były szef chińskiego banku centralnego"

Dodanie cen aktywów do cen towarów i usług konsumpcyjnych nie daje inflacji:

"Wskaźniki cen towarów i usług konsumpcyjnych
"Wyłączenie ze wskaźnika inflacji cen aktywów, m.in. mieszkań, sprawia, że miara ta jest oderwana od doświadczeń konsumentów - uważa były szef chińskiego banku centralnego"

Dodanie cen aktywów do cen towarów i usług konsumpcyjnych nie daje inflacji:

"Wskaźniki cen towarów i usług konsumpcyjnych (pot. inflacja)"
meryt
"zauważył, że stymulus monetarny doprowadził do wzrostu cen aktywów i zmusił ludzi do większych oszczędności"

Ceny aktywów rosną, bo wydają pieniądze na ich zakup po wyższej cenie, a nie do "większych oszczędności" :)
marianpazdzioch
Oczywista oczywistość, cytując klasyka. Zakup mieszkania to co prawda jednorazowy wydatek, ale to jest dobro jak każde inne. Wyłączenie tego z koszyka inflacyjnego służy po prostu manipulowaniu tym wskaźnikiem i dawaniem sobie legitymacji do rozhulania inflacji przez rządy. A inflacja to nic innego niż rodzaj podatku. Oczywista oczywistość, cytując klasyka. Zakup mieszkania to co prawda jednorazowy wydatek, ale to jest dobro jak każde inne. Wyłączenie tego z koszyka inflacyjnego służy po prostu manipulowaniu tym wskaźnikiem i dawaniem sobie legitymacji do rozhulania inflacji przez rządy. A inflacja to nic innego niż rodzaj podatku. Tylko, że mało kto może przed nim uciec. Głównie osoby bardzo zamożne, a ich nie ma w Polsce dużo. Na inflacji wręcz zyskują, bo trzymają oszczędności w nieruchomościach. A inflacja domów, działek i mieszkań jest dużo wyższa niż dajmy na to ubrań czy mebli.
jas2
Nie tylko mieszkania. Także lokomotywy.
jes odpowiada jas2
jasiu, nie wypowiadaj sie. To za trudne dla ciebie.
matpoz1 odpowiada jas2
Lokomotywy są uwzglednione w inflacji producenckiej.
uorenbufet
Czy Łonowy członek z RPP przeczytał???

Powiązane: Chiny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki