REKLAMA

Zbigniew S. nie przyznał się do wyłudzenia nieruchomości o wartości 5,5 mln zł

2021-06-09 12:03
publikacja
2021-06-09 12:03
Zbigniew S. nie przyznał się do wyłudzenia nieruchomości o wartości 5,5 mln zł
Zbigniew S. nie przyznał się do wyłudzenia nieruchomości o wartości 5,5 mln zł
fot. Grażyna Myśliwska / / FORUM

Zbigniew S. usłyszał w środę w Prokuraturze Regionalnej w Warszawie zarzuty. Chodzi o oszustwo z 2011 r., w wyniku którego wyłudził od zadłużonego małżeństwa nieruchomości warte około 5,5 mln złotych. Zbigniew S. nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień.

Skazany za liczne przestępstwa i podejrzany o kolejne Zbigniew S. został sprowadzony z Holandii do Polski 2 czerwca na podstawie 7 listów gończych, które wystawiły za nim prokuratury i sądy w kilku regionach w kraju. Jedną z tych jednostek była Prokuratura Regionalna w Warszawie. Jak przekazał PAP rzecznik Prokuratury Regionalnej w Warszawie, prok. Marcin Saduś, podejrzanemu został przedstawiony zarzut dokonania oszustwa co do mienia wielkiej wartości – czterech nieruchomości wartych około 5,5 mln złotych.

"Podejrzany nie przyznał się do stawianych mu zarzutów i skorzystał z przysługującego mu prawa do odmowy składania wyjaśnień. Zbigniew S. został zatrzymany w związku z tą sprawą na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania i pozostaje tymczasowo aresztowany" – przekazał prok. Saduś.

Jak ustaliła PAP, Zbigniew S. powiedział prokuratorowi, że nie będzie składał wyjaśnień bo uniemożliwia mu na to stan zdrowia.

W toku postępowania ustalono, że na przełomie 2010 i 2011 r. małżeństwo P. wystawiło na sprzedaż nieruchomości w okolicach Ostrołęki i Przasnysza. Para prowadziła działalność gospodarczą opartą na sprzedaży paliwa i gazu, ale była zadłużona wobec banku, kontrahentów i ZUS. Sprzedaż miała być dla nich ratunkiem w trudnej sytuacji finansowej. Do państwa P. zgłosił się notariusz, informując, że zna osobę zainteresowaną kupnem działek. Tą osobą był Zbigniew S., który pierwotnie zadeklarował zakup części nieruchomości i częściowe uregulowanie długów, a na późniejszym etapie ustalono, że S. kupi wszystkie cztery nieruchomości należące do P. i spłaci ich wierzytelności.

Nabywca wpłacił 50 tys. zł gotówką w dniu zakupu, za działki warte ponad 5,5 mln zł. 7 stycznia 2011 r. w kancelarii notarialnej w Warszawie Zbigniew S. podpisał zobowiązanie do przejęcia długów o łącznej wysokości 3 mln 331 tys. 405 zł i uregulowanie go w zamian za przeniesienie na rzecz należącej i zarządzanej przez niego spółki wspomnianych wcześniej nieruchomości. Według prokuratury, Zbigniew S. świadomie wprowadził małżeństwo w błąd, wiedząc, że podpisane przez niego oświadczenie nie jest skuteczne bez zgody m.in. banku.

Postępowanie przeciwko S. zostało wznowione w 2019 r. Wcześniej, w 2013 r. prokurator umorzył je z uwagi na brak wystarczających dowodów, które pozwalałyby na przedstawienie zarzutów.

Jak dowiedziała się PAP, notariusz, który pośredniczył w transakcji pomiędzy Zbigniewem S. a oszukanym małżeństwem, ma w tej sprawie status świadka. Prawnik spędził w areszcie ponad dwa lata w związku z ciążącymi na nim zarzutami ws. wyłudzeń ze SKOK Wołomin.

Przesłuchanie w sprawie oszustwa na szkodę małżeństwa spod Ostrołęki to nie jedyne, jakie zaplanowano w najbliższym czasie z udziałem Zbigniewa S. Jeszcze w tym tygodniu zostaną mu przedstawione zarzuty w Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Praga, która poszukiwała go dwoma listami gończymi.

Zbigniewa S. ścigała także Prokuratura Regionalna w Lublinie w związku z podejrzeniem przywłaszczenia kwoty ponad 927 tys. zł przekazanych Fundacji im. Zbigniewa S. przez jej przez darczyńców na cele charytatywne. Ta sama prokuratura prowadzi przeciwko S. postępowanie, w którym podejrzany jest o przywłaszczenie kwoty 217 tys. zł przekazanych przez darczyńców. Pieniądze miał przeznaczyć na grę w kasynie.

Zbigniew S. przywłaszczyć miał też 14 tys. zł i "podejmować czynności, które mogły znacznie utrudnić stwierdzenie przestępnego pochodzenia korzyści uzyskanych z popełnienia czynu zabronionego" – podała PK. Przestępstwa tego S. miał dokonać w warunkach recydywy.

Z kolei Prokuratura Okręgowa w Warszawie przedstawiła Zbigniewowi S. zarzut doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem dwóch osób w kwocie 532 tys. zł., a sąd Okręgowy w Krakowie poszukiwał Zbigniewa S. w związku z postępowaniem zainicjowanym aktem oskarżenia Prokuratury Okręgowej w Krakowie. S. został oskarżony o popełnienie 15 przestępstw, w tym o wyrządzenie szkody w kwocie ok. 42 mln zł w mieniu, o pranie "brudnych pieniędzy" i oszustwa podatkowe na kwotę około 2 mln zł.

W październiku 2020 r. Sąd Rejonowy Lublin-Zachód oddalił wniosek prokuratury o aresztowanie Zbigniewa S. Podejrzany uciekł do Norwegii, gdzie ubiegał się o azyl polityczny. W mediach społecznościowych informował, że w Polsce był jest prześladowany i "fałszywie oskarżany przez prokuratury w całej Polsce", które "nie znajdowały elementarnych walorów dowodowych oskarżeń kierowanych wraz z wnioskami o kolejne aresztowania".

Z Norwegii przeniósł się do Holandii, gdzie został w styczniu zatrzymany. Prokuratura Krajowa już w październiku ub.r. ustosunkowała się do zarzutów o ewentualne polityczne podłoże wszczynanych przeciwko Zbigniewowi S. postępowań. "Zbigniew S. był skazany m.in. o oszustwa, znieważenia (w tym Prezydenta RP) i zniesławienia, znieważenie osób publicznych, kierowanie gróźb karalnych, składanie fałszywych zeznań, fałszywe oskarżenie, fałszowanie dokumentów, przywłaszczenia, wymuszania zaniechania prawnej czynności służbowej groźbą lub przemocą, naruszenie miru domowego, publiczne nawoływanie do występku lub przestępstwa skarbowego oraz sprowadzenie niebezpieczeństwa katastrofy" – wyliczyła PK. Z danych przygotowanych przez Dział Prasowy PK wynika, że w latach 2000 - 2020 zapadło 28 wyroków skazujących Zbigniewa S. "Ostatnio w sierpniu i we wrześniu 2020 r. w sądach w Ostrowi Mazowieckiej, Warszawie i w Zawierciu zapadły trzy nieprawomocne wyroki skazujące Zbigniewa S. na – odpowiednio – 2 lata 6 miesięcy, 1 rok 8 miesięcy i 8 miesięcy pozbawienia wolności" – podała prokuratura. Przekazanie Zbigniewa S. to efekt decyzji holenderskiego sądu. "Sąd podzielił stanowisko polskiego wymiaru sprawiedliwości o wysokiej szkodliwości czynów podejrzanego. Uznał, że zostały przez polską prokuraturę dobrze udokumentowane" - poinformowała na początku czerwca Prokuratura Krajowa. (PAP)

Autorka: Hanna Dobrowolska

hd/ robs/

Źródło:PAP
Tematy
Zyskaj nawet 250 zł z Kontem 360°

Zyskaj nawet 250 zł z Kontem 360°

Powiązane: Prokuratura na tropie przestępstw

Komentarze (6)

dodaj komentarz
demeryt_69
Ataki na 100-noga to czysty antysemityzm!
karbinadel
To są niewiele znaczące drobne w porównaniu z tym, ile nieruchomości wyłudziła od państwa czarna mafia z Watykanu
infinum
sztandarowy przykład jakimi ludźmi totalna opozycja próbowała dyskredytować PiS - to się nie mogło udać i to kompletnie abstrahując od tego, czy PiS miał czy nie miał nic za uszami.

Tak to jest, jak się na piewców własnej wizji bierze kryminalistów i ludzi o podejrzanych koneksjach - wcześniej czy później
sztandarowy przykład jakimi ludźmi totalna opozycja próbowała dyskredytować PiS - to się nie mogło udać i to kompletnie abstrahując od tego, czy PiS miał czy nie miał nic za uszami.

Tak to jest, jak się na piewców własnej wizji bierze kryminalistów i ludzi o podejrzanych koneksjach - wcześniej czy później cała ta zgnilizna wylewa się na publiczny widok i czar opozycjonisty pryska.
linspace
A to nie było przypadkiem na odwrót? Wiesz, afera taśmowa i te sprawy xD .
mrbeast
Kiedy Kaczyński odpowie za wyłudzenie nieruchomości od RSW Książka-Prasa-Ruch do spółki z Glińskim?

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki