Zatrudnienie zmalało, płace rozczarowały

We wrześniu liczba zatrudnionych w sektorze dużych przedsiębiorstw spadła drugi miesiąc z rzędu – poinformował Główny Urząd Statystyczny. Rozczarował także wolniejszy od oczekiwań wzrost płac.

Liczba zatrudnionych w sektorze przedsiębiorstw spadła we wrześniu o 3,6 tysiąca po spadku o 7,6 tysięcy w sierpniu i była o 2,6% wyższa niż przed rokiem – poinformował GUS.  

(Bankier.pl na podstawie danych GUS.)

To już trzeci miesiąc z rzędu, gdy wyniki zatrudnienia rozczarowują. Optymiści mogą ten fakt tłumaczyć kurczącym się zasobem siły roboczej lub niedostosowaniem kompetencji pracowników do potrzeb rynku pracy. Ale może się też okazać, że rynek pracy po prostu odczuwa skutki spowolnienia gospodarczego i pogorszenia koniunktury w przemyśle.

Przeciętne wynagrodzenie brutto było we wrześniu o 6,6% wyższe niż przed rokiem i wyniosło 5 084,56 złotych – poinformował Główny Urząd Statystyczny. Miesiąc wcześniej dynamika płac wyniosła 6,8% rdr. Natomiast ekonomiści spodziewali się, że we wrześniu przeciętne wynagrodzenie poszło w górę o 7,1% rdr.

(Bankier.pl na podstawie danych GUS.)

Malejącej dynamice płac nominalnych towarzyszy podwyższona inflacja cenowa. GUS oszacował, że we wrześniu koszyk dóbr konsumpcyjnych był o 2,6% droższy niż przed rokiem. Oznacza to, że realny wzrost wynagrodzeń drugi miesiąc z rzędu utrzymał się poniżej 4%. Dla porównania, jeszcze na początku roku realne płace w dużych firmach rosły w tempie ponad 6% rdr.

(Bankier.pl na podstawie danych GUS.)

Zaznaczmy, że tzw. średnia krajowa to kwota przed potrąceniem podatków od pracy („składek na ZUS i zaliczki na PIT"). Ponadto dotyczy tylko firm niefinansowych zatrudniających ponad 9 pracowników. Statystyki te obejmują więc niespełna 40% pracujących. Dodatkowo z innych badań wiemy też, że ok. 2/3 zatrudnionych otrzymuje pensje niższe od tzw. średniej krajowej.

Lepiej opisujący realia polskiego rynku pracy raport o medianie wynagrodzeń GUS publikuje tylko co 2 lata. Najnowsze dane zostały upublicznione pod koniec listopada 2017 i dotyczyły stanu na październik 2016 roku. Z tego opracowania wynika, że połowa zatrudnionych pracowników otrzymywała do 3510,67 zł brutto, czyli około 2512 zł netto (tzn. "na rękę").

"Impulsem dla wzrostu dynamiki wynagrodzeń będzie podwyżka płacy minimalnej"

"Pełne dane poznamy w przyszłym tygodniu – szacujemy, że słabsze wyniki mogą być związane z sektorami przemysłowym oraz budownictwem, najbardziej zagrożonymi spowolnieniem. Koniec roku powinien przynieść stabilizacje dynamiki w większości branż – badanie Szybki Monitoring NBP wskazuje na stabilną liczbę firm planujących podwyżki w 4 kwartale br. (po usunięciu czynników sezonowych), spada jednak odsetek przedsiębiorstw deklarujących duży wzrost płac. Ewentualne jednorazowe wahania generować mogą podwyżki w sektorze górniczym" - zwraca uwagę Rybacki.

Jego zdaniem kolejnym istotnym impulsem wzrostowym, jeśli chodzi o dynamikę płac, będzie dopiero podwyżka płacy minimalnej w styczniu. "Szacujemy, że podwyższy ona dynamikę wzrostu średniego wynagrodzenia o ok. 1,5 pkt proc. W efekcie w 1 kwartale 2020 r. powinna ona oscylować w pobliżu 8 proc. rdr. Niemniej jednak w kolejnych kwartałach spodziewamy się tendencji spadkowej" - dodał ekonomista.

Zauważył, że zgodnie z danymi GUS dynamika zatrudnienia pozostała stabilna na poziomie 2,6 proc. w ujęciu rocznym. "Badanie ankietowe NBP wskazują jednak, że popyt na pracę słabnie – spada zarówno odsetek firm raportujących wakaty oraz barierę rozwoju w postaci braku kadr. Dlatego też w kolejnych miesiącach spodziewamy się obniżania dynamiki (zatrudnienia - PAP)" - wskazał Rybacki.

"Rynek pracy będzie wspierał konsumpcję"

Ekonomista Santander Bank Polska ocenił, że płace w sektorze przedsiębiorstw, które spowolniły we wrześniu do 6,6 proc. rok do roku z 6,8 proc. rdr w sierpniu, były niższe od oczekiwań na poziomie 7,1 proc. w ujęciu rocznym. Zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw, zgodnie z oczekiwaniami, wzrosło we wrześniu o 2,6 proc. rok do roku.

"W tym roku wzrost zatrudnienia jest raczej słaby, ale tempo wzrostu płac jest wciąż przyzwoite, a bezrobocie jest rekordowo niskie, więc spodziewamy się, że sytuacja na rynku pracy będzie wspierać konsumpcję prywatną, która pozostanie zapewne głównym motorem wzrostu gospodarczego w nadchodzących kwartałach" - dodał Luziński.

Wskazał, że wzrost przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw był "szeroko oczekiwany głównie na skutek bardziej pozytywnego efektu dni roboczych". Przypomniał, że szczegółowe dane zostaną opublikowane dopiero 23 października br. w Biuletynie Statystycznym GUS. "Zakładamy, że to rozczarowanie zostało spowodowane przez czynniki jednorazowe, takie jak na przykład przesunięcia nagród pieniężnych w górnictwie, a trend wzrostu płac pozostaje blisko 7 proc. r/r" - ocenił.

Luziński podkreślił, że najświeższe badania ankietowe NBP wskazują na spadającą presję płacową, stąd - jak ocenił - "przyspieszenie stopy wzrostu płac w nadchodzących kwartałach jest mało prawdopodobne".

Ekonomista Santander Bank Polska zaznaczył, że zgodnie z oczekiwaniami zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw wzrosło we wrześniu o 2,6 proc. rok do roku, a w ujęciu miesięcznym, podobnie jak rok temu, zatrudnienie spadło o 3,6 tys. osób. Dodał, że firmy zgłaszają mniejszy popyt na pracę - wzrost zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw od początku roku wyniósł 18 tys. osób wobec wzrostu o 38 tys. osób w tym samym okresie 2018 r. i 71 tys. pracowników w 2017 r.

"W warunkach słabnącego popytu na pracę wyhamowała dynamika zatrudnienia"

Ekonomista z banku Pekao Piotr Piękoś zwrócił uwagę na lekkie obniżenie we wrześniu dynamiki wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw - do 6,6 proc. rdr z 6,8 proc. rdr w sierpniu wobec konsensusu prognoz w wysokości 7,1 proc.

"Odczyt okazał się niższy od oczekiwań – zakładaliśmy lekki wzrost dynamiki w związku ze znaczną poprawą wpływu kalendarza (jeden dzień roboczy więcej niż przed rokiem), która powinna pozytywnie odbić się na dynamice płac przede wszystkim w przetwórstwie" - poinformował ekonomista.

Według niego wrześniowe dane o płacach wyraźnie potwierdzają ustabilizowanie się dynamiki wynagrodzeń, choć cały czas na podwyższonych poziomach. "Badania koniunktury wskazują na stopniowe wygasanie presji płacowej, któremu sprzyja malejący popyt na pracę wraz z wyhamowywaniem wzrostu gospodarczego. Czynnikiem podtrzymującym podwyższoną dynamikę wynagrodzeń będzie przyszłoroczna mocna podwyżka płacy minimalnej, natomiast nie oczekujemy istotnego wzrostu dynamiki płac wobec obecnych poziomów" - dodał Piękoś.

Wskazał, że dynamika roczna zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw we wrześniu pozostała na poziomie 2,6 proc. rdr, zgodnie z konsensusem prognoz. "W ujęciu miesięcznym liczba etatów zanotowała we wrześniu spadek o ok. 4 tys., czyli zbliżony do spadku odnotowanego we wrześniu przed rokiem. Dane potwierdzają wyhamowywanie trendu wzrostowego zatrudnienia w warunkach słabnącego popytu na pracę" - ocenił ekonomista.

Jego zdaniem wrześniowe dane z rynku pracy nie mają większego znaczenia w kontekście krajowej polityki pieniężnej. Ekonomiści Pekao zakładają w scenariuszu bazowym, że stopy procentowe NBP pozostaną na obecnym poziomie przez długi okres czasu – do końca 2022 r., "jednakże przy dominującym ryzyku w stronę podwyżek stóp w związku z podwyższonym poziomem inflacji."

KK

Źródło: Bankier24

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
5 18 bt5

Zatrudnienie już nie będzie rosło bo to nie czasy osiągania wzrostu gospodarek na budowie wielkich zakładów z licznymi jak to się kiedyś mówiło załogami. Już w 1975 czyli w drugiej połowie dekady Gierka załamała się strategia osiągania wzrostu na wzroście zatrudnienia. To że 2-3 lata wstecz był pewien wzrost zatrudnienia to pewna anomalia wynikająca wyłącznie z przegrzewania gospodarek rozbuchanymi akcjami kredytowymi. Teraz będzie powietrze z balona schodziło parę lat, będą redukcje zatrudnienia. Rząd doskonale zdaje sobie sprawę że dalszy wzrost gospodarczy można już tylko osiągnąć wzrostem wynagrodzeń , stąd ten program mocnej podwyżki płacy minimalnej. Natomiast mimo 300 mld na kontach firm to w Polsce jest tak głęboko zakorzeniony w myśleniu menadżerów system skrajnego wyzysku taniej siły roboczej , że założonych efektów proinwestycyjnych nie będzie. Prędzej firmy zostaną polikwidowane.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
6 11 jkendy

Dlaczego jest tak, że pluje się na tych co naprawiają, a chwali tych co psują? Czy naprawdę nikt nie widzi związku przyczynowo-skutkowego w perspektywie 20 lat tylko w perspektywie 5 ?

! Odpowiedz
75 40 grzegorzkubik

Gospodarka w Polsce cały czas wędruje na północ. Będzie tylko lepiej. GPW się odbije i da zarobić.

! Odpowiedz
65 60 jasiek2017

PiS propaganda nie ma znaczenia. Zycie idzie inna droga.

! Odpowiedz
16 18 anty12

Po wyborach ile za wpis ?

! Odpowiedz
125 152 jag63

I tak oto dyskretnie, niepostrzeżenie recesja wkrada się w gospodarkę.

Oj, będzie bolało.
Pis sam na siebie zastawił pułapkę, no i bęc, gdzie się nie obrócą, zawsze du.. z tyłu.


Nie pisiory, nie cieszę się z tego.
Wszyscy oberwiemy, ale Pisi Suweren najmocniej.

! Odpowiedz
37 69 marek-1980

Ciekawe będą jutrzejsze dane o produkcji przemysłowej z Polski. Słowacja -8% r/r , Włochy spadek zamówień przemysłowych -10% r/r we Wrześniu ile oceniacie będzie w PL ? ja zakładam -5,-6% r/r. Nie wiem jak oceniacie ale poza budowlanką wysyp wolnych UKR do pracy.

pozdrawiam

! Odpowiedz
88 62 marxs

a wiesz dlaczego Słowacja -8% r/r , Włochy spadek zamówień przemysłowych -10% r/r we Wrześniu? bo to sa kraje które nie zatrudniają "fahocuf" z GUS i CBOS oraz nie mają tak mądrych,rzetelnych i uczciwych w przedstawianiu gospodarki i polityki dziennikarzy jak Holecka,Rachoń czy Ogórek niech Włosi czy Słowacy ich zatrudnia to od razu wszystkie wskaźniki gospodarcze wybija w kosmos a jak nie zawsze można powiedzieć że to wina Tuska a poza tym w Rosji jest gorzej

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
14 9 silvio_gesell

Stopa zatrudnienia: https://fred.stlouisfed.org/graph/?g=pbmo

! Odpowiedz
14 63 silvio_gesell

Demografia, nie ma siły by rosło. Należy podawać stopę zatrudnienia, czyli liczbę zatrudnionych do liczby osób w wieku produkcyjnym.

! Odpowiedz
12 11 kzabor

Już myślałem, że jakieś spowolnienie, a wzrost stopy zatrudnienia, wskazuje na brak pracowników jako ogółu.

! Odpowiedz
28 38 tomitomi

600 euro na rękę ! .....przykro ! ! !

! Odpowiedz
65 28 jag63

Dostajesz tyle, na ile się godzisz.
Nie odpowiada płaca, nie podejmuj pracy.
Proste ?
Proste.

A jakby co, żryj kamienie.

! Odpowiedz
87 105 anty12

Jak ja sie ciesze ze PiS wygral. Niech ta banda nieudacznikow udowodni, ze zna sie na ekonomii. Ekonomii powiedizalem,a nie rozdawaniu pieniedzy. Moze nastepny otworzy pokoiki na godziny, zatrudni kilka kobiet wiadomo do czego i kilki miesniakow recydywistow do pilnowania.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,6% XI 2019
PKB rdr 3,9% III kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,0% X 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 213,27 zł X 2019
Produkcja przemysłowa rdr 3,5% X 2019

Znajdź profil