REKLAMA

Zarzuty dla Ryszarda K. i Romana Giertycha ws. wyprowadzenia kilkudziesięciu milionów złotych ze spółki deweloperskiej

2020-10-16 16:28, akt.2020-10-17 11:18
publikacja
2020-10-16 16:28
aktualizacja
2020-10-17 11:18
fot. Andrzej Hulimka / FORUM

Zatrzymani biznesmen Ryszard K., adwokat Roman Giertych i inne osoby usłyszały zarzuty dotyczące wyprowadzenia i przywłaszczenia ze spółki deweloperskiej ok. 92 mln zł - poinformowała PAP Prokuratura Regionalna w Poznaniu. Podejrzanym grozi do 10 lat więzienia.

5 mln zł poręczenia

Wobec 5 podejrzanych, w tym Ryszarda K., prokuratura wystąpiła z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie; wobec Romana G. m.in. 5 mln zł kaucji, zakaz opuszczania kraju i dozór policyjny - oświadczył w sobotę prok. Jacek Motawski, szef Prokuratury Regionalnej w Poznaniu.

"Po wykonaniu czynności procesowych z wszystkimi 12 zatrzymanymi osobami podjęto decyzję o skierowaniu wobec pięciu z nich, to jest Ryszarda K., Sebastiana J., Piotra Ś., Piotra W. oraz Michała Ś. wniosków do Sądu Rejonowego Stare Miasto w Poznaniu o zastosowanie środka zapobiegawczego o charakterze izolacyjnym w postaci tymczasowego aresztowania" - powiedział Motawski podczas konferencji prasowej dotyczącej śledztwa, w którym zatrzymany został m.in. Roman Giertych.

"Wobec Romana G., po skutecznym ogłoszeniu mu postanowieniu o przedstawieniu zarzutów, zastosowano środki zapobiegawcze o charakterze wolnościowym w postaci poręczenia majątkowego w wysokości 5 milionów złotych, zawieszenia w czynnościach adwokata, zakazu opuszczania kraju, dozoru policji połączonego z zakazem kontaktowania się z pozostałymi podejrzanymi" - dodał prokurator. 

Szef Prokuratury Regionalnej w Poznaniu Jacek Motawski oświadczył w sobotę, że wobec sześciu podejrzanych osób - zatrzymanych przez CBA wraz z Romanem Giertychem i Ryszardem K. - prokuratura nie wystąpi o areszt, gdyż zastosowano "wolnościowe środki zapobiegawcze".

"Wobec Tomasza Sz., Tomasza B., Andrzeja P, Wojciecha C., Andrzeja P. oraz Bartosza P. zastosowano środki o charakterze wolnościowym w postaci poręczeń majątkowych, zakazu popuszczania kraju połączonego z zatrzymaniem paszportu oraz dozorou policji połączonego z zakazem kontaktowania się z pozostałymi podejrzanymi" - powiedział prok. Jacek Motawski.

Polnord, Prokom i "Miasteczko Wilanów"

Zarzuty, które zostały przedstawione, obejmują dwa zasadnicze wątki. Po pierwsze zakup wartościowych wierzytelności oraz zakup nieruchomości o znacznie zawyżonej cenie - powiedział w sobotę szef Prokuratury Regionalnej w Poznaniu Jacek Motawski.

Prokurator podczas briefingu podkreślił, że "kluczowym w pierwszym z wątków jest to, że zarówno podmiot, który został pokrzywdzony przestępstwem - to jest spółka Polnord - jak również spółka, która z kolei stała się beneficjentem przestępczego procederu, są związane bezpośrednio, bądź pośrednio kapitałowo osobowo z Ryszardem K."

Zaznaczył, że "w transakcji wykorzystano, jako pośredników dwie fasadowe spółki, które z kolei związane są z Romanem G. W efekcie stworzono mechanizm przestępstwa, który podmiot o nazwie Prokom zbył omawiane wierzytelności na rzecz dwóch spółek o minimalnym kapitale 5 tys. zł, nie mając żadnego zaplecza finansowego, nie prowadząc rzetelnej, rzeczywistej jakiejkolwiek działalności gospodarczej, od których to następnie wierzytelności te zostały już ze znaczną - kilkumilionową marżą nabyte przez wymienioną pokrzywdzoną spółką Polnord" - powiedział Szef Prokuratury Regionalnej w Poznaniu.

Prokurator zaznaczył, że "Roman G. świadczył obsługę prawną dla wszystkich podmiotów, które brały udział w całej tej transakcji".

Podkreślił, że "finalnie beneficjentem całej transakcji był Prokom, jak również inne podmioty powiązane kapitało z Ryszardem K. w tym spółki cypryjskie, a nadto inne osoby, przy czym sam Roman G. w ramach rzekomych usług adwokackich uzyskał korzyść z tego przestępstwa w wysokości niespełna 2,5 mln zł".

Prokurator Motawski wyjaśnił, że "drugi z wątków dotyczy zakupu nieruchomości przez spółkę powiązaną z Romanem G. za kwotę 6 mln netto, a następnie po ośmiu dniach spółka ta sprzedała pokrzywdzonej spółce Polnord tę samą nieruchomość za kwotę niespełna 27 mln zł". 

W wydanym w piątek komunikacie Prokuratura Regionalna w Poznaniu podała, że Ryszard K. i Roman Giertych oraz inne osoby zostały zatrzymane w związku ze śledztwem prowadzonym od 28 lutego 2017 r. Postępowanie prowadzono po zawiadomieniu złożonym przez obecne władze spółki Polnord S.A. Dotyczyło ono nabycia przez Polnord S.A. "bezwartościowych wierzytelności spółki Prokom Investments S.A. w kwocie niemal 73 mln zł".

Zatrzymanym przedstawiono zarzuty dotyczące przywłaszczenia środków spółki Polnord oraz wyrządzenia spółce szkody majątkowej w wielkich rozmiarach, a także prania brudnych pieniędzy. Podejrzanym grozi za to do 10 lat więzienia.

Poza Ryszardem K. i Romanem Giertychem zarzuty usłyszeli także założyciele spółek fasadowych - jak podaje prokuratura - bliscy współpracownicy adwokata - Sebastian J. i Piotr Ś., dawni członkowie władz Polnordu – Bartosz P., Andrzej P., Michał Ś., Piotr W., Wojciech C i Tomasz Sz. oraz dwóch członków ówczesnego zarządu Prokom Investments S.A.

Według ustaleń śledczych spółka Prokom Investments S.A. rozpoczęła budowę Systemu Odprowadzania Wód Deszczowych (SOWD) na terenie warszawskiego "Miasteczka Wilanów". Od 2008 r. dalsze prace w tym zakresie kontynuowała powiązana kapitałowo z Prokomem spółka Polnord S.A.

Jak podała prokuratura w 2009 r. Prokom i Polnord weszły w spór prawny z władzami Warszawy, stając na stanowisku, że samorząd powinien zapłacić im za przekazaną miastu infrastrukturę kanalizacyjną. "Ratusz uważał natomiast, że - zgodnie z pierwotną umową z Prokomem, który prowadził szerokie inwestycje w tej części miasta - infrastruktura miała być przekazana miastu bez zapłaty. Wierzytelności, których domagały się spółki, nie wynikały ani z umowy, na podstawie której rozpoczęto w 2003 r. inwestycję, ani z innych umów z miastem. Były to zatem roszczenia bez żadnego tytułu prawnego" – podkreślono w komunikacie.

Według śledczych Ryszard K., ówczesny prezes Prokom Investments SA i równocześnie przewodniczący rady nadzorczej Polnord SA, wiedział, że wierzytelności są bez wartości. "Mimo to zaaranżował on nieuzasadnioną ekonomicznie operację zakupu wierzytelności Prokomu przez Polnord" – zaznaczyła prokuratura.

W komunikacie prokuratury podano, że do transakcji nie mogło dojść bezpośrednio między obiema spółkami, bo musiałoby to zostać ujawnione w raportach bieżących firm, a jednocześnie taka operacja finansowa "byłaby bezsprzecznie uznana za działanie na szkodę Polnordu".

"Aby tego uniknąć Ryszard K. wszedł w porozumienie z adwokatem Romanem G., które doprowadziło do założenia dwóch fasadowych spółek. Odegrały one rolę pośredników w operacji przekazania środków z Polnordu do Prokomu w zamian za nic nie wartą wierzytelność. Spółki te pozwoliły sztucznie zawyżyć cenę, którą musiał zapłacić Polnord, a przy okazji umożliwiły Romanowi G. uzyskanie - na podstawie zawartych dla pozoru umów o świadczenie usług adwokackich - gigantycznego zarobku w kwocie 2,4 mln złotych na nieracjonalnej z ekonomicznego punktu widzenia transakcji" – opisała prokuratura.

Według ustaleń prokuratury szefami fasadowych firm, o kapitale zakładowym sięgającym 5 tys. zł, zostali bliscy współpracownicy Romana G. - Sebastian J. i Piotr Ś. Założone spółki nie zatrudniały żadnych pracowników i faktycznie nie prowadziły żadnej działalności gospodarczej. "Nie powinny być uznane przez Prokom za wiarygodnego kontrahenta. Pomimo tego Prokom sprzedał tym spółkom rzekome wierzytelności za kwotę niemal 73 mln zł. Spółki nie zapłaciły za nie Prokomowi bezpośrednio po zawarciu umowy. Środki te przekazały dopiero po sprzedaniu wierzytelności Polnordowi. W praktyce więc ich rola sprowadzała się wyłącznie do zamaskowania przestępczego procederu" – opisano w komunikacie prokuratury.

Zdaniem śledczych dzięki tej operacji pieniądze z Polnordu trafiły do Prokomu w sposób umożliwiający ukrycie nielegalnego charakteru ich przepływu i zostały przywłaszczone przez podejrzanych. "Z ustaleń postępowania wynika, że żaden podmiot kierujący się kryteriami ekonomicznymi nie zdecydowałby się na zakup wierzytelności Prokomu. Finalnie uzyskane przez Prokom środki zostały rozdysponowane w niejasny sposób, między innymi wytransferowano je do podmiotów gospodarczych zarejestrowanych na Cyprze" – podkreślono.

Z ustaleń prokuratury wynika, że do firmy Prokom nie trafiły wszystkie pieniądze przekazane "spółkom-krzakom" przez Polnord. Za udział w operacji finansowej kancelaria adwokacka Romana Giertycha miała otrzymać łącznie 2,4 mln zł.

"Zaznaczyć należy, że podczas nielegalnych operacji Roman G. reprezentował wszystkie cztery biorące w nich udział podmioty. Pomijając już sam fakt bezprawności tych transakcji, tego rodzaju pomieszanie ról w oczywisty sposób stało w sprzeczności z etyką adwokacką" – podkreślili śledczy.

Innym wątkiem prowadzonego postepowania była sprawa wyprowadzenia z Polnordu kwoty ok. 20 mln zł poprzez zakup przez tę spółkę "po drastycznie zawyżonej kwocie" działki w miejscowości Dopiewiec (pow. poznański, woj. wielkopolskie). "Nieruchomość tę najpierw zakupiła na rynku spółka reprezentowana przez Sebastiana J. związanego z kancelarią Romana G., za kwotę ok. 7,5 mln zł. Następnie, po ośmiu dniach, nieruchomość tę Sebastian J. zbył na rzecz Polnordu za kwotę aż niemal 27 mln zł. Środki te zostały niezwłocznie wytransferowane do trzech spółek kontrolowanych przez Ryszarda K., w tym do Prokom Investments S.A." – wskazała prokuratura.

Według ustaleń śledczych członkowie zarządu Polnordu wiedzieli, że pierwotny właściciel działki chce ją sprzedać. "Nie istniały zatem żadne przeszkody, by to sam Polnord spróbował nabyć nieruchomość za jej rynkową kwotę ok. 7,5 mln zł. Mimo tego nieruchomość nabył nie Polnord, ale spółka Sebastiana J., a w toku kolejnej transakcji, tj. sprzedaży posesji Polnordowi, wartość działki została blisko cztery razy zawyżona" - podkreślono.

Mec. Dubois o decyzji prokuratury: chodziło o wyeliminowanie Romana Giertycha jako obrońcy

W całej tej sprawie chodziło o wyeliminowanie Romana Giertycha jako obrońcy. Kraj, w którym najlepszym adwokatom uniemożliwia się bronić przestaje być demokratyczny - napisał w sobotę mec. Jacek Dubois, komentując decyzje prokuratury dot. zawieszenie Romana Giertycha w czynnościach adwokata.

"Prokuratura wydała postanowienie o zawieszeniu prawa wykonywania zawodu Romanowi Giertychowi, a zatem stało się to o czym mówiłem od momentu zatrzymania. W całej tej sprawie chodziło o wyeliminowanie Romana Giertycha jako obrońcy. Kraj, w którym najlepszym adwokatom uniemożliwia się bronić przestaje być demokratyczny. Miłego dnia" - napisał w sobotę na swoim profilu na Facebooku mec. Jacek Dubois.

Autorka: Aleksandra Kuźniar

akuz/ robs/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (184)

dodaj komentarz
marxs
PISty były dobre do rządzenia w ostatnich kilku latach najlepszej koniunktury w Europie i świecie od zakończenia wojny ale wtedy to i Pan Kazio spod budki z piwem z kompanami do flaszki by się sprawdzili w rządzeniu i rozdawnictwie a teraz jak jest potężny kryzys który w najbliższych miesiącach przejdzie w apokalipsę PISty były dobre do rządzenia w ostatnich kilku latach najlepszej koniunktury w Europie i świecie od zakończenia wojny ale wtedy to i Pan Kazio spod budki z piwem z kompanami do flaszki by się sprawdzili w rządzeniu i rozdawnictwie a teraz jak jest potężny kryzys który w najbliższych miesiącach przejdzie w apokalipsę gospodarczo-finansową to widać jakie PISty są cienkie bolki oni nic nie umiejom i nic nie potrafiom poza mataczeniem,kłamstwami ,łgarstwami i kosmicznym złodziejstwie a chciwy i potwornie głupi lud Pana Jacka Kurskiego został sam tak jak we wrześniu 1939r.
dlaczego_nie
Okazuje się, że w @PK_GOV_PL pomylono... przychód ze stratą Polnordu.

Chłopaki się podpaliły, dostały okejkę od Wąsika na akcję z Giertychem, zamknęły parę osób. Na ich nieszczęście sąd poprawnie doszukał się prawdy i wszyscy są na wolności niewinni.
jarekzbyszek
Teraz tylko czekać kiedy ubecja z CBA zapuka do Twoich drzwi. Dajcie człowieka a paragraf się znajdzie.
jas2
Warto było czekać na te piękne czasy
I na własne oczy cuda te zobaczyć
By kolejne cuda mógł podziwiać świat.
Ja tam mogę biedę klepać jeszcze wiele lat
ji10
Pamiętajcie, że jeszcze nigdy rządów PIS żadna afera nie doczekała się rozwiązania, żadna osoba nie została prawomocnie skazana za np. aferę paliwową (sprawy są w toku). Okrągłe zdania prokuratury kontrolowanej przez poważnie zaburzonych osobników na sali sądowej wyglądają najczęściej zupełnie inaczej niż Pamiętajcie, że jeszcze nigdy rządów PIS żadna afera nie doczekała się rozwiązania, żadna osoba nie została prawomocnie skazana za np. aferę paliwową (sprawy są w toku). Okrągłe zdania prokuratury kontrolowanej przez poważnie zaburzonych osobników na sali sądowej wyglądają najczęściej zupełnie inaczej niż w doniesieniach prasowych przekazanych z prawdopodobnie najmniej wiarygodnego źródła, czyli pisowskiej prokuratury. Dlatego nie warto podkręcać się w żadną ze stron w tym temacie. Prawdopodobnie losowa osoba z ulicy bez wykształcenia czytając akta sprawy przedstawiłaby zupełnie inny obraz niż to robi prokuratura na usługach propagandy i osobistych rozgrywek osób zaburzonych z bardzo poważnymi problemami osobowości, natręctwami i paranojami w różnych dziedzinach. Popatrzcie sobie na nich jak oni wyglądają, a sami będziecie wiedzieć do jakich wniosków mogą dojść.
marxs
100 % maszrację polaczki i poleczki szczególnie ci z Podkarpacia i Podlasia wybrali do rządzenia sobą osobniki i osobniczki co w większości powinni być na terpii w szpitalach psychiatrycznych albo w przytułkach dla otępiałych umysłowo i teraz polaczki i poleczki będą(i juz są) "ubogacani "biedą,nędzą,bezrobociem 100 % maszrację polaczki i poleczki szczególnie ci z Podkarpacia i Podlasia wybrali do rządzenia sobą osobniki i osobniczki co w większości powinni być na terpii w szpitalach psychiatrycznych albo w przytułkach dla otępiałych umysłowo i teraz polaczki i poleczki będą(i juz są) "ubogacani "biedą,nędzą,bezrobociem czy bezdomnością sytuacja analogiczna jak w Niemczech u Narodowych Socjalistów w latach 30-stych
marxs odpowiada marxs
tam też podobnie jak obecnie w Polsce rządzili psychopaci i schizofrenicy
jas2
Nosił wilk razy kilka... Ponieśli i wilka.
loool
No i wydało się , kto nie skacze ten za Tuskiem Hop Hop Hop. Może prokurator w szpitalu powinien to krzyczeć nad łóżkiem Romana symulanta.
sel
Co to za przestępstwa zakup i sprzedaż kilka razy drożej z opłaceniem podatków? To może dziwić tylko komunistów. Weźmy DINO włożył parę baniek a akcje opycha za kilkanaście miliardów, CD Projekt niewiele więcej i kilkadziesiąt miliardów , a teraz ALLEGRO PONAD 70 MLD ZA PROGRAM DO SPRZEDAŻY W INTERNECIE..

Powiązane: Prokuratura na tropie przestępstw

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki