Zalewska: Matury odbędą się bez zakłóceń. ZNP ripostuje

Jeżeli chodzi o matury, wszystkie terminy są podtrzymane. Matura przebiegnie, mam nadzieję bez zakłóceń - poinformowała w poniedziałek szefowa resortu edukacji Anna Zalewska. Zaapelowała też do dyrektorów szkół o sprawne przeprowadzenie rad klasyfikacyjnych.

(fot. Michał Dyjuk / FORUM)

"50 proc. szkół ponadgimnazjalnych nie strajkuje. Tam nikt nie martwi się o klasyfikację czy ewentualnie przebieg matur. W pozostałych szkołach oceny zostały już zaproponowane, a rodzice poinformowani o ocenach. Przed nami rady klasyfikacyjne, dyrektorzy mają obowiązek je przeprowadzić. Głęboko ufam i proszę o to nauczycieli. Myślę, że w tym tygodniu rodzice będą rozmawiać z dyrektorami szkół, jeżeli odczuwają jakieś zaniepokojenie. To indywidualne dyskusje w każdym gronie pedagogicznym" - powiedziała Zalewska.

"W większości szkół w tym tygodniu zostały zaplanowane rady, chociaż jest duża część (szkół) gdzie mowa jest o 24, 25 kwietnia. Myślę, że wszystkie rady się odbędą, a uczniowie zostaną sklasyfikowani (...) To ogromna odpowiedzialność, która ciąży na dyrektorze, odpowiedzialność za rok życia młodego człowieka" - powiedziała. Dodała, że jest pewna, że zarówno ministerstwo, jak i dyrektorzy i nauczyciele nie wyobrażają sobie takiej sytuacji, żeby uczniowie musieli powtarzać rok, bo nie odbędą się rady klasyfikacyjne.

Pytana o to, czy ministerstwo, a nie rodzice, powinno wyjść z inicjatywą rozmów dotyczącą matur Zalewska powiedziała: "System edukacji jest jednym z bardziej zdecentralizowanych w Polsce. Tu każdy ma swoją kompetencję i swoją odpowiedzialność. Ministerstwo edukacji nie ingeruje wprost w życie szkoły, to samodzielna jednostka, gdzie podejmowane są decyzje. Kompetencje każdego: i dyrektora i rady pedagogicznej i nauczycieli są opisane w przepisach. Wszystko w tej chwili w rękach dyrektorów" - stwierdziła.

ZNP mówi: nie

Jeśli protest będzie rozwijał się tak, jak do tej pory, matury są bardzo poważnie zagrożone - powiedział szef ZNP Sławomir Broniarz. Podkreślił też, że zgodnie z informacjami ZNP zdecydowana większość szkół ponadgimnazjalnych "tkwi w przekonaniu, że nie podejdzie do rad klasyfikacyjnych".

Pytany na konferencji prasowej, czy związek otrzymuje jakieś sygnały o tym, że kuratorzy wywierają naciski na dyrektorów szkół w związku ze strajkiem, Broniarz odparł: "Mamy takie sygnały i od nauczycieli, i od przedstawicieli związku, że są kuratorzy, którzy próbują poprzez mniej czy bardziej formalne naciski wymóc na dyrektorach potrzebę zorganizowania rad pedagogicznych, ewentualnie wycofania się ze strajku". Dodał jednak, że są to "zjawiska jednostkowe".

Na pytanie, czy wyobraża sobie, że rady pedagogiczne będą się odbywać mimo trwającego strajku, Broniarz odparł: "Tam, gdzie rady pedagogiczne podjęły taką decyzję, tam, gdzie komitet strajkowy taką decyzję podjął, w tych szkołach rady klasyfikacyjne mogą się odbywać". "Według naszych informacji jest to mniejszość, natomiast zdecydowana większość szkół ponadgimnazjalnych tkwi w przekonaniu, że nie podejdzie do rad klasyfikacyjnych" - poinformował.

"Jeżeli ten protest będzie się rozwijał tak, jak on funkcjonuje, to matury są bardzo poważne zagrożone. Ale ja pamiętam, a państwo jeszcze lepiej, że w tym kraju ważne decyzje były podejmowane w ciągu kilku godzin i nic nie stoi na przeszkodzie, żeby pani minister Anna Zalewska uznała, że rzeczywistość przekracza jej poziom wiedzy i wyobraźni i tą rzeczywistość nie próbowała doginać do potrzeb wiedzy pana premiera, tylko usiadła i napisała nowe rozporządzenie w sprawie organizacji roku szkolnego w odniesieniu do terminów egzaminów maturalnych" - powiedział szef ZNP.

Strajk trwa już tydzień

W miniony poniedziałek rozpoczął się zorganizowany przez Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych strajk w szkołach. Przystąpiła do niego też część nauczycieli z oświatowej "Solidarności". Biorą w nim też udział nauczyciele niezrzeszeni w związkach. W piątek Prezydium Zarządu Głównego ZNP postanowiło kontynuować strajk i wystąpić do Prezesa Rady Ministrów o natychmiastowe podjęcie rozmów z udziałem mediatora zewnętrznego. Także Prezydium Zarządu Krajowego WZZ "Solidarność - Oświata", należącego do FZZ, podjęło decyzję o kontynuowaniu strajku w niezmienionej formie.

Autorka: Monika Witkowska, Wojciech Kamiński

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
13 7 jacek-19

Banie Broniarz rady klasyfikacyjne i matury to punkt zwrotny , kto ustapi ten przegral . Ustapicie to podwyzki macie w 2030 roku .

! Odpowiedz
7 11 pull_up_terrain_ahead

Pani Ania na zdjęciu myślami już gdzie indziej :)

! Odpowiedz
12 23 antek10

Nikt nie popiera tego strajku prócz garstki nauczycieli. Taka jest prawda. Tak samo zmanipulowali statystyki popularności Komorowskiego. Niby miał 80% poparcia a przegrał z kretesem.

! Odpowiedz
7 11 1984

Jestem rozczarowany postawą ludu pracujacego miast i wsi. W/g sondaży połowa Polaków popiera nauczycieli czyli pi razy drzwi 10 mln dorosłych pracujących i nie klepiacych biedy. A do tej pory nawet 10 mln zł nie uzbierano! Czyli co, statystyczne kilkadziesiąt groszy na łebka to wszystko na co Was stać? 5 zł na strajkującego czyli "piątka Broniarza" i tak zostanie?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,6% VI 2019
PKB rdr 4,7% I kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,3% VI 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 057,82 zł V 2019
Produkcja przemysłowa rdr 7,7% V 2019

Znajdź profil