REKLAMA

Zakończyły się protesty "Strajku kobiet". W Warszawie co najmniej 10 osób zatrzymanych

2020-11-28 20:27
publikacja
2020-11-28 20:27
fot. Mateusz Wlodarczyk / FORUM

Zakończyły się manifestacje "Strajku kobiet", które w sobotę w całym kraju zorganizowano przy okazji świętowania 102. rocznicy uzyskania przez kobiety praw wyborczych. Największa demonstracja odbyła się w Warszawie. Jak dowiedziała się PAP, zatrzymano co najmniej 10 osób.

Uczestnicy sobotniej manifestacji w Warszawie zgromadzili się na Rondzie Dmowskiego około godz. 15. Organizatorzy strajku nie przedstawili żadnej konkretnej trasy przemarszu. W mediach informowano jedynie, że demonstracja związana jest z 102. rocznicą uzyskania praw wyborczych przez kobiety. Nad rondem zawieszono tabliczki z napisem "Rondo Praw Kobiet", przykrywających tabliczki z nazwiskiem Dmowskiego.

Około godz. 16 manifestujący ruszyli w kierunku pl. Konstytucji. Tuż po wejściu na ul. Marszałkowską byli blokowani przez funkcjonariuszy policji i radiowozy, które uniemożliwiały im przejście środkiem jezdni. Protestujący omijali policjantów chodnikiem i dalej szli w spontanicznie obranym kierunku. Z placu Konstytucji część osób przeszła przez bramy budynków mieszkalnych i dotarła pod siedzibę Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji przy ul. Batorego, a stamtąd z powrotem w okolice placu Konstytucji.

Druga część protestujących dostała się na plac Zbawiciela, skąd próbowała dotrzeć na plac Unii Lubelskiej. Jak przekazała reporterka PAP, przejście ul. Marszałkowską zostało skutecznie zablokowane przez funkcjonariuszy policji. Protestujący próbowali dostać się na plac drogą okrężną, ale ona również została zablokowana. Funkcjonariuszom udało się powstrzymać przed dalszym marszem znaczną część protestujących na ul. Waryńskiego, którą internauci relacjonujący przebieg manifestacji m.in. na Twitterze nazwali "kotłem na Waryńskiego".

"Funkcjonariusze otaczali kordonem grupki ludzi, którzy byli informowani, że zostanie przeprowadzona czynność legitymowania, po której w każdej chwili mogą opuścić teren. Niestety część osób posłuchała organizatorek protestów i odmawiała podania swoich danych. Takie osoby były zatrzymywane. Zatrzymywaliśmy też osoby w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa" – powiedział PAP nadkom. Sylwester Marczak, rzecznik Komendanta Stołecznego Policji. Zatrzymanych zostało co najmniej 10 osób. Dokładna liczba będzie znana po zakończeniu czynności przez funkcjonariuszy, którzy w godzinach wieczornych legitymowali uczestników demonstracji.

Poza hasłami sprzeciwiającymi się zaostrzaniu prawa aborcyjnego i hasłami antyrządowymi, uczestniczki manifestacji skandowały "Przepraszamy za utrudnienia, mamy rząd do obalenia" –Utrudnienia występowały przede wszystkim w kursowaniu komunikacji miejskiej, której ruch był czasowo wstrzymywany, bądź kierowany drogą okrężną, w związku z protestującymi pojawiającymi się na jezdni lub na torowiskach tramwajowych.

Około godz. 18 protestujący przedostali się z ulicy Marszałkowskiej na Trasę Łazienkowską i na wysokości przystanku autobusowego weszli na wszystkie pasy jezdni, prowadzące w obu kierunkach. Kierowcy trąbili, uczestnicy protestu krzyczeli "chodźcie do nas". Po kilku minutach pojawiła się policja, która usunęła protestujących.

"Zdarzenie na Trasie Łazienkowskiej było bardzo niebezpieczne. Grupa protestujących osób wbiegła na jezdnię pomimo dużego natężenia ruchu, dlatego nasze działania były bardzo dynamiczne i polegały na szybkim przywróceniu ruchu w tym miejscu” – wyjaśnił nadkom. Marczak.

Na Twitterze pojawiło się wiele wpisów dokumentujących Strajk Kobiet w Warszawie. Wśród nich znalazły się zdjęcia posłanki Barbary Nowackiej, która została potraktowana gazem podczas akcji blokowania Trasy Łazienkowskiej. Rzecznik KSP powiedział PAP, że na miejsce zostali skierowani funkcjonariusze z wydziału kontroli, którzy zweryfikują czy doszło do takiego zdarzenia i dlaczego posłanka została spryskana gazem. Nadkom. Marczak podkreślał jednocześnie, że policjanci informowali osoby zgromadzone na Trasie Łazienkowskiej o czynnościach, które zamierzają podjąć i apelowali o zejście z jezdni "także do posłów i senatorów".

"Pokojowa forma protestu, którą wielokrotnie po manifestacjach Strajku Kobiet podkreślają organizatorki zarezerwowana jest często dla mediów i na ich potrzeby. Poza telewizyjnymi kamerami postawa tych osób wygląda zgoła odmiennie" – napisała na Twitterze stołeczna policja. Do wpisu załączył film, na którym widać jak Marta Lempart ze Strajku Kobiet krzyczy do policjanta, że łamie prawo nie informując jej o swoich danych osobowych i numerze służbowym. "Taka z was kur… policja, prawa nie stosujecie. Wypi…ć!" – krzyknęła Lempart i splunęła w stronę funkcjonariuszy.

Na Twitterze pojawiło się wiele wpisów dokumentujących Strajk Kobiet w Warszawie. Wśród nich znalazły się zdjęcia posłanki Barbary Nowackiej, która została potraktowana gazem po oczach w czasie akcji blokowania Trasy Łazienkowskiej.

Bez poważniejszych incydentów zakończył się w sobotę w Gdańsku protest kobiet przeciw przemocy policji. Organizatorzy solidaryzowali się z Warszawą, gdzie podczas ostatnich demonstracji nieumundurowani policjanci używali wobec protestujących m.in. pałek teleskopowych.

Manifestacja rozpoczęła pod Pomnikiem Jana III Sobieskiego na Targu Drzewnym. Później demonstranci przemaszerowali przed Prokuraturę Okręgową na ul. Wały Jagiellońskie, a następnie przed Komendę Miejską Policji. W trakcie przemówień protestujący podziękowali pomorskiej policji za ochronę manifestacji. Podkreślali bezpieczne działania lokalnych funkcjonariuszy w przeciwieństwie do warszawskiej policji.

We Wrocławiu protest przebiegał pod hasłem "Patriarchat wyp...ć". Manifestujący maszerowali ulicami miasta z dużym czerwonym neonem z hasłem "wyp…ć". Uczestnicy przeszli z pl. Wolności ulicami ścisłego centrum Wrocławia pod Dolnośląski Urząd Wojewódzki. Policja wylegitymowała część uczestników.

W Łodzi uczestnicy protestu zebrali się o godz. 15 na Starym Rynku, skąd - podążając za nawiązującym do 102. rocznicy uzyskania przez Polki praw wyborczych bannerem "Dziewucha Niepodległa" - przeszli w liczącym ponad tysiąc osób marszu pod siedzibę wojewódzkiej komendy policji przy ul. Lutomierskiej. Tam liderki ruchu Łódzkie Dziewuchy Dziewuchom złożyły kwiaty i apelowały do policjantów, by przestrzegali konstytucji; zapewniały też, że nie są ich wrogami. Potem demonstranci wrócili tą samą trasą, kończąc marsz na pl. Wolności ok. godz. 17. Według policji, manifestacja przebiegała bardzo spokojnie - służby nie miały powodów do interwencji.

Spokojnie - zdaniem policji - było także w Krakowie. Jak przekazał PAP rzecznik prasowy małopolskiej policji Sebastian Gleń, funkcjonariusze wylegitymowali kilka osób. W krakowskim proteście wzięło udział około tysiąca osób. Manifestujący przeszli pod hasłem "Mamy prawo! #strajkkobiet Głos to za mało!". Protestujące kobiety przeszły z Rynku Podgórskiego, ulicami Stradomską, Franciszkańską, pod Collegium Novum UJ. "Po 102 latach od wywalczenia praw wyborczych dla kobiet nadal musimy wychodzić na ulice, by domagać się naszych praw. Ta walka trwa" - mówiły organizatorki zgromadzenia. Podkreśliły też: "Nie ugniemy się ani przed pseudo TK, ani przed rządem, ani przed policją realizującą rządowe nakazy".

W Lublinie protest rozpoczął się od krótkiego wiecu na skwerze 100-lecia Praw Wyborczych Polek. "Prawa, które zostały nam raz dane te 102 lata temu nie są na zawsze. Musimy o nie walczyć. Nie ma zgody na łamanie praw człowieka na łamanie praw osób z macicami" – powiedziała jedna z przemawiających kobiet.

Po wiecu demonstranci – około stu osób - ruszyli chodnikiem w kierunku centrum miasta. Trzymali transparenty z napisami „My jesteśmy rewolucją”, "Kobieta myśląca zagrożeniem dla władzy". Marsz zakończył się na Placu Wolności.

Protesty w kraju trwają od 22 października br., gdy Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis tzw. ustawy antyaborcyjnej z 1993 r. zezwalający na aborcję w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją. Przepis straci moc wraz z publikacją wyroku, ale ten nie został jak dotąd ogłoszony. (PAP)

Autorzy: Hanna Dobrowolska, Agnieszka Ziemska, Marcin Kucharzewski

agzi/ mark/ hd/ ren/ kszy/ bko/ agm/ pdo/ mhr/

Źródło:PAP
Tematy

Otwórz konto w promocjach: 300 zł premii za otwarcie i polecenie konta

Advertisement

Komentarze (14)

dodaj komentarz
samsza
Na foto napis "nigdy nie będziesz szła sama"... W rodzinie, we dwoje, troje, itd. jest po prostu łatwiej, bo nie trzeba wszystkiego robić samemu. Młodzi są silni, więc dla nich to abstrakcja i absurd. Gdy ciało z wiekiem zrobi się starsze, słabsze, schorowane, zrozumienie przyjdzie na każdego.
jarunia
chiba tej k...y było tam więcej 10, wyłapac i skierować do prac społecznych
marxs
tak właśnie wyłapywali i kierowali do" prac społecznych" m.in. w Auschwitz-Birkenau przede wszystkim Żydów wasi PISwoscy pobratymcy z hitlerowskich Niemiec czyli przyznajecie sie PISty do ścisłych związków z faszyzmem Adolfa Hitlera & Spólki
marxs
"Polska nie różni się teraz niczym od Białorusi. Oni mają Łukaszenkę i OMON, a Polska ma Milicję, Kaczyńskiego, Ziobrę i Morawieckiego. Gorzej nie mogliśmy trafić. Tam protestujący skandowali "Dołącz się!" i "Paszoł won, ty i twój OMON", a u Nas: "S…”. /// Morawiecki to prawdziwy "Polska nie różni się teraz niczym od Białorusi. Oni mają Łukaszenkę i OMON, a Polska ma Milicję, Kaczyńskiego, Ziobrę i Morawieckiego. Gorzej nie mogliśmy trafić. Tam protestujący skandowali "Dołącz się!" i "Paszoł won, ty i twój OMON", a u Nas: "S…”. /// Morawiecki to prawdziwy gentleman :) , chyba że inaczej nazywa się facetów, którzy biją kobiety lub odpowiadają za wysyłanie facetów do bicia protestujących kobiet; posyłają facetów, którzy najpierw okrążają bezbronne kobiety, a następnie wydają im polecenie do rozejścia, aby to uniemożliwić, by po chwili przy pomocy zamaskowanych damskich bokserów bić je pałkami teleskopowymi oraz spryskiwać je gazem łzawiącym. Jakie kroki poczyni Milicja następnym razem ? Czy może skują w kajdanki wszystkich protestujących, a potem wydadzą polecenie: Milicja, stać, ręce do góry, bo będziemy strzelać ! a potem zrobią swoje ? Czy to już jest PiS-demokracja ? Czy normalny facet wysyła do tłumienia pokojowych zgromadzeń, z udziałem prawie samych kobiet, jednostki antyterrorystyczne i to po cywilnemu ? Panie Morawiecki, kto będzie następny ? Czy to będą przedszkolaki, bo one też są bezbronne ? Skoro zdaniem fanatyków z PiS i wątpliwej reputacji biskupów/kardynałów w Polsce kobiety nie mają prawa do aborcji, w sytuacji ciężkiego uszkodzenia płodu, to Milicjanci z PiS mają prawo do „pałowania” takich kobiet, które muszą im w przyszłości urodzić takie dzieci, a zdaniem Czarnka, wiele dzieci, bo tylko to jest jedyną rolą kobiet?"-z forum interia.pl świetna ocena kryminalistów z PIS

marxs
dlaczego na protestach Strajku Kobiet uczestnicy są przez PPP (PISowska Polityczna Policja ) legitymowani i następnie sa przez kolejne PPP(PISowska Polityczna Prokuratura) oskarżani o jakieś wydumane przez Ministra Mniej niż Zero przestępstwa przecież w czasie walk ulicznych ,podpalania mieszkań,rzucania środków samozapalających dlaczego na protestach Strajku Kobiet uczestnicy są przez PPP (PISowska Polityczna Policja ) legitymowani i następnie sa przez kolejne PPP(PISowska Polityczna Prokuratura) oskarżani o jakieś wydumane przez Ministra Mniej niż Zero przestępstwa przecież w czasie walk ulicznych ,podpalania mieszkań,rzucania środków samozapalających i totalnego mordobicia jakie polskojęzyczni faszyści robili w Warszawie Dzień Niepodległości tego nie było
grzegorzkubik
Już dawno mielibyśmy 5000 przypadków korony gdyby nie ci głupi ludzie skaczący po ulicach.
harrytracz
Już dawno mielibyśmy 0 przypadków korony gdyby wszyscy w Polsce łącznie z naszym rządem wróciliby do roboty. Nie wybieraliśmy rządzących do koordynowania statystyk plandemii tylko żeby nam tworzyli prawo ułatwiające zarabiać.
krokus12
Już dawno by pisu nie było gdyby nie ci głupi ludzie którzy się sprzedali za +
meryt odpowiada krokus12
krokus12 " się sprzedali za +"

Socjal+ w Niemczech :)

karauff 2020-10-25 09:24
"40% Polaków głosuje na PIS bo biorą pieniądze z Programów Plus."

W hasłach przed ostatnimi wyborami było to poruszane.
"Frakcja CDU/CSU uznaje wspieranie małżeństwa i rodziny za jedno z najważniejszych
krokus12 " się sprzedali za +"

Socjal+ w Niemczech :)

karauff 2020-10-25 09:24
"40% Polaków głosuje na PIS bo biorą pieniądze z Programów Plus."

W hasłach przed ostatnimi wyborami było to poruszane.
"Frakcja CDU/CSU uznaje wspieranie małżeństwa i rodziny za jedno z najważniejszych zadań państwa"
"Chadecy... Chcą też... podwyższyć zasiłek rodzinny o 25 euro miesięcznie na każde dziecko"

"FDP... Optują również za wprowadzeniem zmian w zakresie wsparcia finansowego przyznawanego na dzieci poprzez konsolidację wszystkich dotychczasowych świadczeń (Kindergeld 2.0)"

"Alternatywa dla Niemiec uznaje politykę rodzinną za rezerwuar środków niezbędnych do średnioterminowego zwiększania stopy urodzeń społeczeństwa rodzimego, co wynika z postrzegania przez tę partię rozwoju demograficznego jako warunku zachowania narodu.
Według niej ten cel oraz stworzenie społeczeństwa przyjaznego dzieciom
powinny znaleźć się w Ustawie Zasadniczej"

"KWESTIE KOBIECE W PROGRAMACH WYBORCZYCH GŁÓWNYCH PARTII W WYBORACH DO BUNDESTAGU W 2017 R."


"Zasiłek rodzinny Kindergeld jest świadczeniem wypłacanym co miesiąc na każde dziecko. W 2020 stawki kształtują się następująco:
204 euro na pierwsze i drugie dziecko
210 euro na trzecie dziecko
235 euro na każde kolejne dziecko"

"Kinderzuschlag jest świadczeniem, które przysługuje rodzinom o niewysokich dochodach i jest wypłacany razem z Kindergeld. W 2020 roku rodzice, którzy uzyskują dochody wystarczające na utrzymanie siebie, ale nie na utrzymanie swoich dzieci otrzymują pełną kwotę w wysokości 185 euro miesięcznie."

"W 2019 roku po niewielkiej podwyżce zasiłek Hartz IV wynosi:
424€ – dla osoby samotnej lub samotnie wychowującej dzieci
382€ – na osobę w przypadku par
339€ – dla osób niepracujących, poniżej 25 roku życia, które mieszkają z rodzicami ,
245€ – na każde dziecko w wieku 0 – 6 lat
302€ – na każde dziecko w wieku 6 – 14 lat
322€ – na każde dziecko w wieku 14 – 18 lat"


"Wohngeld – w dosłownym tłumaczeniu „pieniądze na mieszkanie” – to dodatek do czynszu lub kosztów utrzymania mieszkania, który mogą otrzymywać wszystkie osoby zameldowane w Niemczech o dochodach nieprzekraczających określonego pułapu rocznego.
Nie jest to zapomoga czy jałmużna od państwa, ale dofinansowanie, do którego mają prawy wszyscy, którzy spełniają podane wymogi."

"W przypadku rodzin otrzymujących dodatek mieszkaniowy i posiadających dzieci, na które wypłacany jest zasiłek rodzinny (das Kindergeld), istnieje możliwość otrzymania dodatkowej zapomogi na kształcenie i uczestnictwo dziecka w życiu szkoły, niem. Bildungs. – und Teilhabepaket."

"Świadczenie na kształcenie i uczestnictwo dziecka w życiu szkoły jest wypłacane na:
- Wycieczki szkolne, zarówno jedno- jak i kilkudniowe
- Wyposażenie szkolne w następujących ratach: w pierwszym półroczu 100 euro i 50 euro w drugim półroczu
- Przejazdy do szkoły
- Korepetycje, jeśli istnieje taka potrzeba
- Obiady (rodzic płaci tylko 1 euro składki za posiłek lub ryczałtową stawkę 16 euro za jeden miesiąc)
- Płatne zajęcia szkolne jak i pozaszkolne (sportowe, kulturalne, itp.) dla dzieci w wieku do 18 lat; w tym wypadku świadczenie wynosi 15 euro miesięcznie"
marxs odpowiada krokus12
te żałosne pod każdym względem osobniki i osobniczki zwane wyznawcami PISu nawet sprzedać się nie umieją bo sprzedali swój kraj,samych siebie i swoje rodziny za 110 euro (czyli 500 zł) hahaha sprzedać siebie za 110 ojro? to tylko chciwy głup potrafi

Powiązane: Strajk Kobiet

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki