Zainwestować we własną siedzibę czy coś wynająć?

Zainwestować we własną siedzibę czy coś wynająć - rozważmy ten dylemat na przykładzie kancelarii notarialnej, chcącej zmienić siedzibę na bardziej prestiżową, w centrum stolicy.

Z raportu Jones Lang LaSalle wynika, że przeciętne ceny najmu powierzchni biurowych w centrum Warszawy w pierwszym kwartale bieżącego roku wahały się od 21 do 23,5 euro za mkw. miesięcznie. Oznacza to, że na samo wynajęcie 100-metrowego biura w stołecznym Śródmieściu należy przeznaczyć blisko 9 tys. zł.

Dla porównania, za wynajem mieszkania o podobnym rozmiarze i w tej samej okolicy, płaci się prawie dwa razy mniej. Dlatego kancelaria myśli o mieszkaniu usytuowanym nie w biurowcu, a przy głównej ulicy w centrum. Takie rozwiązanie ma sens nie tylko ze względu na mniejsze koszty, ale także na to, że gdyby szef firmy zdecydował się na zakup mieszkania, a nie na jego wynajem, mógłby zaciągnąć w banku zwykły, tańszy od inwestycyjnego, kredyt hipoteczny. Nic nie stoi bowiem na przeszkodzie, by przekazać prywatne mieszkanie na potrzeby firmy dopiero po jego zakupie.

Trzeba sobie oczywiście zdawać sprawę z tego, że zakup na kredyt wiąże się z większym wydatkiem niż wynajem. Miesięczna rata kredytu zwykle jest bowiem wyższa od czynszu najmu. Dodatkowo miesięczne koszty utrzymania (wraz z opłatą administracyjną, funduszem remontowym itp.) nieruchomości zakupionej na własność są zazwyczaj sporo większe niż sama opłata za media przy najmie. Z czasem czynsz będzie jednak rósł. Gdyby działo się to w tempie zakładanej przez Radę Polityki Pieniężnej inflacji, to za 10 lat łączny koszt wynajmu mieszkania przekroczyłby sumę raty kredytu i koszty utrzymania nieruchomości.



Kupując lokal na kredyt, można zaś liczyć na wzrost jego wartości. Badania rynków rozwiniętych pokazują, że skala wzrostu przekracza o 1-2 punkty procentowe poziom inflacji. Gdyby więc przyjąć minimalny wzrost na poziomie 3,5 proc. rocznie, to w ciągu 10 lat mieszkanie kupione za ponad nieco ponad 1 mln zł zyskałoby na wartości blisko 461 tys. zł. A zatem po sprzedaży lokalu i spłacie pozostałego salda kredytu właścicielowi zostałoby na koncie jeszcze blisko 651 tys. zł.

W tym samym czasie najemca mógłby zaoszczędzić blisko 90 tys. zł. Płaciłby jednak wyższy o kilkaset złotych miesięcznie podatek dochodowy ze względu na mniejsze niż przy zakupie na kredyt koszty uzyskania przychodu. Przy najmie zaliczymy bowiem w koszty tylko czynsz i ewentualne opłaty licznikowe. Natomiast przy zakupie na kredyt podstawę opodatkowania obniżają także zapłacone odsetki i amortyzacja.W przypadku opisywanej przez nas kancelarii notarialnej bardziej opłaca się więc kupić lokal na kredyt, niż go wynająć. Firmy mają jednak różne potrzeby i możliwości. I nie każda posiada zdolność kredytową.

Agata Szymborska-Sutton, analityk Tax CareBartosz Turek, analityk Home Broker
Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~mietek

te wywody o wzroście cen i zysku na sprzedazy mieszkania to jakieś nieporozumienie. po 1. kogo dzisiaj stać na mieszkanie za ponad 1 mln zł ? po 2. nawet jeśli kogoś stać albo bank da kredyt to nikt z siebie jelenia nie zrobi i nie da tyle za mieszkanie. i po 3. założenie, że ceny nieruchomości rosną co roku jest totalnie błędne. w trakcie kryzysu w usa w ciągu 2-3 lat ceny domów spadły nawet o 70%. w wawie ceny ofertowe developerow w ciagu ostatnich 3 lat spadły o ok 30-35%. i jeszcze troche spadną bo idzie mega bieda w najbliższych latach.

Pokaż cały komentarz !
Polecane
Najnowsze
Popularne