Zagraniczne media komentują wczorajsze expose Beaty Szydło. Niemiecki dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung" twierdzi, że władze w Warszawie dążą do neutralizacji mediów i wymiaru sprawiedliwości. Tymczasem hiszpańska prasa ocenia wystąpienie określeniem "prawicowy rząd z lewicowym programem".
Jak czytamy w niemieckiej gazecie, to wymowne, że już na pierwszym posiedzeniu nowego Sejmu zgłoszono inicjatywę mającą zapewnić władzy wpływ na Trybunał Konstytucyjny. Autor tekstu dodaje, że polski rząd chce także odebrać niezależność prokuratorowi generalnemu oraz zyskać kontrolę nad publicznymi mediami. Jego zdaniem, to próba neutralizacji typowych dla demokracji niezależnych instytucji kontrolnych.
Komentator gazety pisze, że demonstracyjne umiarkowanie, które pomogło polskiej prawicy wygrać wybory, okazuje się być jedynie kamuflażem. Jeżeli w partii nie odezwą się porządni konserwatyści, którzy traktowali to poważnie, Polskę będą czekać ponure czasy - czytamy we "Frankfurter Allgemeine Zeitung".
"La Vanguardia": prawicowy rząd z lewicowym programem
"Obniżenie wieku emerytalnego, podniesienie minimalnej płacy i podniesienie podatków bankom i dużym supermarketom" - wylicza powtórzone wczoraj w Sejmie przedwyborcze obietnice Beaty Szydło komentator "La Vanguardii".
"Prawicowy rząd Prawa i Sprawiedliwości zaprezentował bardzo społeczny program. Warszawa, aby go zrealizować, obciąży deficyt budżetowy. I zrobi to, bo - jak twierdzi premier - zwiększenie puli na wydatki publiczne przyspieszy wzrost gospodarczy Polski" - czytamy w artykule.
Komentatorzy informują też, że Polska poprze Brukselę w walce z terroryzmem, jednak nie można liczyć na jej poparcie w sprawie uchodźców. "Nie można obciążać krajów Unii Europejskiej problemami, za które nie są odpowiedzialne" - cytuje Beatę Szydło Europa Press.
Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Wojciech Szymański/Ewa Wysocka
























































