Zabierz pieniądze z banku

główny analityk Bankier.pl

Po "cypryzacji" depozytów i drastycznym obcięciu stóp procentowych w Polsce trzymanie oszczędności w banku straciło rację bytu. Czas poszukać alternatywy, która pozwoli utrzymać siłę nabywczą naszych pieniędzy.

Przypadek Cypru udowodnił, że żaden wkład bankowy w Unii Europejskiej nie jest już bezpieczny przed zinstytucjonalizowaną grabieżą. Fakt, że ostatecznie oszczędzono rachunki poniżej stu tysięcy euro, nie oznacza, że w kolejnych tego typu operacjach (tzw. bail-in) drobni deponenci nie wniosą "wkładu w stabilność sektora bankowego". Nawet jeśli w Polsce powtórka cypryjskiego scenariusza jest obecnie bardzo mało prawdopodobna, nie oznacza to, że takie ryzyko nie pojawi się w przyszłości.

"Zarabiaj" 4% na lokacie

Gdy prysł mit absolutnego bezpieczeństwa bankowych depozytów, Rada Polityki Pieniężnej zniszczyła drugi człon bankowej legendy: że na lokacie się zarabia. Przeciętny oszczędzający dawał się skusić na lokaty płacące ponad 5%, a takich jeszcze niedawno nie brakowało. Nikt przy tym nie zważał, że przy 4-procentowej inflacji i 19-procentowym podatku Belki i tak był stratny. Ale teraz rekordowo niskie nominalne stopy nie są w stanie zachęcić Polaków do oszczędzania.

W czerwcowym rankingu Bankier.pl najlepsza lokata na 12 miesięcy z oprocentowaniem stałym daje 4%, czyli raptem 3,24% po "obelkowaniu". Wszystkie pozostałe oferty płaciły mniej niż 4% i w następnych miesiącach będzie jeszcze gorzej. Tymczasem średnia inflacja CPI w Polsce za ostatnich 10 lat wyniosła 2,85% rocznie, a średnia za 15 lat to 3,92%.

Dołek inflacji to najgorszy moment na złożenie lokaty. Czy historia znów się powtórzy?

Źródło: Bankier.pl na podstawie danych GUS-u i NBP. Oprocentowanie nominalne po podatku Belki.

Wbrew temu, co dziś mówią przedstawiciele NBP, nie ma żadnego powodu, aby wierzyć, że obecna niska inflacja CPI utrzyma się w dłuższym okresie. Regresja do średniej jest w mojej ocenie nieunikniona. Epizody niskiej inflacji w Polsce z reguły nie trwają dłużej niż kilka lub kilkanaście miesięcy. Jaki jest więc sens lokować oszczędności na 3% przy nadchodzącej inflacji rzędu 3-4%? Zapamiętajmy jedno: na lokacie zarabia bank. Zwyczajny klient w najlepszym razie realnie wychodzi na zero.

Dokąd ewakuować pieniądze?

Powyższy wykres pokazuje, że założenie lokaty w okresie niskiej inflacji zawsze okazywało się błędem. Bo dla wyniku z inwestycji liczy się przyszła inflacja.Jeśli zakładamy lokatę na 12 miesięcy, to jej realny wynik będziemy znali za rok, gdy okaże się, o ile w tym czasie wzrosły ceny. Czyli: ile siły nabywczej straciły nasze oszczędności. Bo jest niemal pewne, że za rok czy dwa za sto złotych będziemy mogli kupić mniej benzyny, kiełbasy czy papierosów.

Jedynym ratunkiem jest włożenie pieniędzy w coś, co za rok czy dwa będzie warte więcej niż obecnie. Oczywiście może to być wspomniana już benzyna, mięso czy tytoń, ale taka lokata kapitału nastręcza pewnych trudności logistycznych.

Najpierw ustalmy, w co teraz nie opłaca się inwestować. Moim zdaniem absolutnie odpadają wszelkiej maści obligacje, ponieważ - tak samo jak lokaty - oferują zbyt niską rentowność. Chyba najgorszym możliwym wyborem są fundusze obligacji, których jednostki mogą stracić na wartości w sytuacji nieuchronnego wzrostu stóp procentowych za rok czy dwa.

Uważam też, że nie warto pchać się na rynek nieruchomości. Sytuacja demograficzna oraz wciąż przewartościowane mieszkania nie pozwalają oczekiwać spektakularnych stóp zwrotu w tym segmencie. Z tego samego powodu odradzałbym działki budowlane. Drożejąca od 20 lat ziemia rolna obarczona jest teraz sporym ryzykiem kilkuletniej spadkowej korekty cen. Ze względu na słabość koniunktury gospodarczej i dość niskie stopy kapitalizacji również nieruchomości komercyjne nie prezentują się najlepiej.

Jak żyć i w co inwestować?

Co nam pozostaje? W mojej ocenie tylko akcje i metale szlachetne, a być może także surowce rolne i przemysłowe. Jestem przekonany, że od czerwca 2012 roku na warszawskiej giełdzie papierów wartościowych trwa hossa. I jeśli po drodze nie dojdzie do zapaści systemu finansowego, to polskie akcje powinny zyskiwać na wartości w perspektywie najbliższych kilku lub kilkunastu miesięcy. Oczywiście z przerwami na nieodzowne korekty. Unikałbym jednak spółek z WIG20, które w drugiej fazie hossy na ogół spisują się słabiej od nieco już zapomnianych Misiów, czyli akcji małych i średnich spółek.

Wbrew temu, co się ostatnio pisze i mówi na temat metali szlachetnych, wciąż uważam, że w kilkuletniej perspektywie zakup fizycznego złota pozostaje jedną z najlepszych powszechnie dostępnych lokat kapitału. Najtańsze od dwóch lat złoto i najtańsze od niemal trzech lat srebro to w mojej ocenie okazje inwestycyjne. Złoto pod postacią sztabek i monet to gwarancja zabezpieczenia realnej wartości kapitału w długim okresie. Krótkoterminowe zawirowania na rynku wirtualnych kontraktów terminowych nie mają tu żadnego znaczenia. Złota nie kupuje się po to, aby zarobić na nim kilka dolarów, lecz po to, aby wymienić bezwartościowy papier, będący "legalnym środkiem płatniczym", na posiadający realną wartość kawałek błyszczącego metalu. Metalu, którego żaden rząd nie dodrukuje, nie "scypryzuje" ani tak łatwo z niego nie wywłaszczy.

Drogi czytelniku, musisz jednak pamiętać, że każda forma lokowania pieniędzy jest obarczona ryzykiem ich częściowej lub całkowitej utraty. Nikt nie zna przyszłości i (prawie) nikt nie potrafi jej przewidzieć. Inwestując własne oszczędności i opierając się na cudzych rekomendacjach, to zawsze ty ponosisz tego konsekwencje. Zarówno zysk, jak i ryzyko są twoje. Nie obarczaj więc swymi ewentualnymi niepowodzeniami analityków i doradców.

Krzysztof Kolany

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 1 ~kapo

ja mam w Szwajcarii -- PEWNE

! Odpowiedz
3 2 ~lebero

Wazkan, co Ty piszesz. FMbank przedłużył mi lokatę na 2,7 %. A jak nastał Lachowski, to będzie zero.

A Autorowi dedykuję powiastkę mojego nieżyjącego już kolegi, który podczas powstania był świadkiem kupowania bochenka chleba za złotą dwudziestodolarówkę.

A inny wrócił z placówki w latach siedemdziesiątych ze złotymi kruegrandami, które schował w regulatorach od kaloryferów. Pewnego dnia wyszedł rano na zakupy, wrócił po 2 godzinach do domu. I co? Kruegrandów nie było. 4 lata pracy w plecy.

I to jest ryzyko lokaty w kruszce.

Wniosek:
Nie ma dobrych lokat!! A ten debilny system ekonomiczny nie chroni w żaden sposób rentiera.
Najlepiej jest przepić i przebalować całe pieniądze. Wtedy nie męczy inflacja, a jedynie kac.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 3 ~gringo

Półgłówku, tę legendę z Krugerandami w kaloryferze, to widziałeś ale na filmie "Wielka wsypa"...

! Odpowiedz
2 1 ~wazkan

Tylko, że lokata to w obecnej sytuacji gospodarczej jedyna bezpieczna inwestycja - wrzucić np. do fm banku, na 3 lata jest 4,40$, i wtedy można przeczekać kryzys, inflacja nie straszna...

! Odpowiedz
0 3 ~aa

porad szukam u doradcy Open finance? - co za idiota napisal taki kmentarz (powyzej lub ponizej) .. open finace i home broker to najwieksze zdzierstwo i RYZYKO ... sama rozmowa z nimi moze byc NIEBEZPIECZNA dla twoich finansow! poczytaj sobie najpierw o nich na forach bankowych i dopiero dawaj takie rady!

! Odpowiedz
6 2 ~łojciec

durnie, w dzieci inwestujcie! 3-5 dzieciakow, kazdy lekarz informatyk albo prawnik i co miesiac staruszkowi odpali kilka tysiecy na utrzymanie jachtu i dzialeczki na mazurach. Wtedy złodzieje z ZUSu i NFZ niepotrzebni bo wszystko na wlasny rachuneczek!! W dzieci inwestowac a nie nabijac kabze złodziejom z parkietu!!!

! Odpowiedz
0 4 ~srn

dobre, tylko powiedz łojcze ile musisz zainwestować w 3-5 dzieciaków, żeby byli prawnikami informatykami etc? myślę, że 200 tys. na łebka mało...

! Odpowiedz
1 1 ~Janek

Unikałbym słowa "rekomendacje" Panie Krzysztofie :)

! Odpowiedz
0 0 ~seth

resztą aktywów to zazwyczaj rośnie dolar więc w złotówkach i tak wyjdziemy na swoje

! Odpowiedz
5 2 ~Anonim

Tylko, że kupując mieszkanie w dobrym miejscu (tramwaje, blisko uczelni, tereny przyjazne rodzinie) nie dość, że możemy w przyszłości zarobić na sprzedaży mieszkania jak wzrośnie jego wartość, to jeszcze czerpać zyski z wynajmu - czyli 2/1.

! Odpowiedz
3 0 ~tak

Właśnie tak moi rodzice zrobili, kupili mieszkanie w mieście, w którym aktualnie studiuję, wraz z kolegami. Oni płacą za wynajem (bo mieszkania za darmo nie ma), mamy super warunki, nikt nie narzeka. Za 3 lata studia zacznie mój brat, więc mieszkanie puste stało nie będzie, a na dodatek nie ma się już co martwić o przyszłość, w razie jakiejś hiperinflacji czy "wojny", będzie gdzie mieszkać :P

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 3 ~xyz

Nie do końca tak jest. Weź pod uwagę demografię. Owszem, duże miasta typu Warszawa, Wrocław raczej będą miały lekki przyrost ludności ale mniejsze miejscowości? Popatrz na prognozy demograficzne - jest na prawdę źle. Za 15-20 lat będzie więcej mieszkań na rynku niż ludzi chętnych do zakupu (pomijam tych co chcą ale nie mają funduszy). Polityka społeczna od 15 lat uprawiana w Polsce polegająca na zmuszeniu ludzi do wyjazdu z kraju daje o sobie znać. Wcale nie byłbym taki pewien w tej sytuacji, że mieszkanie w centrum Wrocławia będzie za 20 lat więcej warte niż teraz, szczególnie jak dorzucisz do tego koszty utrzymania i inflację (należy też pamiętać, że będą rosły koszty utrzymania infrastruktury miejskiej właśnie przez spadek liczby ludności).

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 0 ~ew

Kolany jest pragmatykiem i patrzy w dalszą przyszłość. Zgadzam się z nim we wszystkim prócz nieruchomości. Nieruchomości będą w cenie zawsze..- tylko w dobrym miejscu.

! Odpowiedz
2 0 ~plutarch

...zapada się w spisko-świrowej narracji o banksterach, spisku i wieszczeniu armagedonu. Do niedawna było to nawet ciekawe, jak haust świeżego powietrza, dziś uważam, że to stara spiewka i na dodatek podszyta jakim lękiem irracjonalnym. Przyznaję: wielu inwestorów motywowana jest żądzą zysku, ale to nie jest tak, że jest światowy (czytaj: żydowski, hehe..) spisek.
Panie Kolany, prosimy więcej konkretów, mniej spekulacji o tym co będzie - tego nikt nie wie, a sytuacja jest dynamiczna. Więcej: autor musi brać część odpowiedzialności za swoje prognozy ekonomiczne, bo może, świadomie lub nie, wywoływac rodzaj paniki, psychozy wśród inwestorów. Nie dajmy się zwariować.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~Iwona

I tu się zgadzam, jeśli ktoś pisze artykuł na temat lokowania środków, jest analitykiem, to dla osoby czytającej ten artykuł jest to w pewien sposób autorytet. A jego słowo i doświadczenie skłania do tego żeby skorzystać z jego rad,wskazówek. Skoro absolutnie nikt nie ponosi odpowiedzialności za to co pisze dla rzeszy czytających, to czemu nie opublikują mojego artykułu. W takim razie ja też mogę sobie napisać co na ten temat sądzę i podpisać że w sumie, to i tak decyzja należy do czytelników a ja odpowiedzialności nie ponoszę czy to się sprawdzi czy nie.
Może już niedługo przyjdzie do nas system bankowości islamskiej i przynajmniej w teorii będzie przejrzyście, jasno, zrozumiale, uczciwie i nie będzie wykorzystywania dla zwiększenia zysku, a dzięki temu nie będzie więcej kryzysu.
Życzę podejmowania dobrych decyzji

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 2 ~fifi

Nie rozumiesz czym jest zloto i towar a czym papierki "o umownej wartosci" i dlatego stracisz dużo przy najblizszym strzyzeniu. Przypomne że ostatnie strzyżenia były : 1939, 1945, 1950, 1989/90. Na dwóch ostatnich strzyzeniach oszczedzający papierki stracili praktycznie wszystko. Jezeli uwazasz ze to jakis spisek i nawet to co sie stalo na Cyprze nie budzi w tobie żadnego niepokoju, uważasz ze to daleko i nieprawda, to już nie ma dla ciebie ratunku. Stracisz wszystko :) No ale ktos musi.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 0 ~pola

skarpeta to tez nie jest rozwiazanie, dobrego szukam z moim doradca z open finance, jakies inwestycje dobrze zaplanowane maja sens

! Odpowiedz
0 2 ~xx

piaskownica jest pod innym adresem...

! Odpowiedz
1 0 ~Bik

Kolany, ile wziąłeś za ten tendencyjny i zlecony artykulik? Też musisz zarabiać, wiemy, ale czy to złoto czy to papier oba mają wartość umowną niezależnie od jego ilości na rynku. Złota może być mniej a dodrukowanego pieniądza więcej, ale wartość zawsze jest umowna. Więc pakować się w tak dużą spekulację to błąd.

! Odpowiedz
1 0 ~olo

swoją dużą owłosioną głową, że tak polecane przez niego obecnie akcje i złoto dadzą jakikolwiek zysk? Choćby 1% ponad inflację. Pan Kolany poleca łapanie spadających noży, gratuluję odwagi. Może w dołączeniu do tego tekstu dołączy Pan jakieś kwity, skany zakupów akcji lub namacalnego złota/srebra z ostatniego tygodnia... Konkrety na poparcie tych wywodów. Bo wróżek i typerów ci u nas dostatek. Może spadnie, może wzrośnie...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 0 ~zwykly

Ja zdecydowanie polecam długoterminowo nieruchomości, w duzych lub w pobliżu duzych miast. Jak sie nie zyska to na pewno wiele sie nie straci a złoto, srebro i inne produkty finansowe są przedmiotem gry.

! Odpowiedz
0 2 ~Trader21

Rządy na całym świecie po cichu wprowadzają prawo umożliwiające przejęcie depozytów bankowych w sytuacji upadku banku. Aby nie wypłacać gwarantowanych depozytów (100 tyś Euro w UE) posiadacze utraconych depozytów otrzymają bezwartościowe akcje upadłego banku w zamian za utracone depozyty. Tak wygląda prawdziwe bezpieczeństwo naszych pieniędzy.
Więcej na: http://independenttrader.pl/108,grabiez_depozytow_na_globalna_skale_czyli_cypr_20.html

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~donald

óprzejmnie donoszę, rze tylko inwestowanie w EUR i ÓSD oras w obligacje naszego tuskolandu dadzom wam zysk i bendzie pszepieknie i bedzie normalnie jak wam to obiecałem jósz .... cho, cho cho 7 lat temó w wy i tak ja ta tszoda zrobicie co wam POrnol każe!

! Odpowiedz
0 0 ~Rozstrzelać ten rząd

Najbardziej podoba mi się koniec artykułu że każda forma inwestycji może przynieść straty.Byłem kiedyś w jednym funduszu i na gpw z obu inwestycji wychodziłem z dużą stratą,jakoś nagle po kilku dniach były duże wzrosty a tak to cały czas spadki,dziwny zbieg okoliczności.Wyszedłem już na prostą,i nikt już mnie nie namówi na inwestycje w jakieś produkty finansowe wszędzie jest manipulacja.Teraz patrzę jak mi konto rośnie bez inwestowania.TRZEBA WEJŚĆ I STRACIĆ ŻEBY ZROZUMIEĆ ŻE FUNDUSZE I GPW SĄ NIC NIEWARTE.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 0 ~Arti

Co do akcji to się zgadzam. Jeśli dywidendy dają mi lepszą rentowność niż lokaty, to siedzę na akcjach spółek dywidendowych.

! Odpowiedz
4 0 ~kiszka

Strasznie się Pan tabloizuje, Panie Krzysztofie. Ponadto krytyka, jak Pan to nazywa, "cypryzacji" świadczy, że bardzo mało Pan wie o historii kryzysów finansowych i sposobach walki z nimi. Z każdym Pańskim artykułem jest coraz gorzej. Szkoda.

! Odpowiedz
0 1 ~fifi

jak ci ukradną 80% oszczednosci z konta to wtedy podeliberujemy o filozofii ekonomii w kontekscie XIX i XX wiecznego systemu bankowego. jak masz lepsze pomysly jak uchronic oszczednosci przez utratą wartosci to zapraszamy...

! Odpowiedz
0 0 ~emeryt

prawie się zgadzam ale co do złota itp.....nie !!!

! Odpowiedz
0 0 ~Adam222

Znowu oszustwo. Oprocentowanie bieżące porównywane ze średnią 10-letnią. I na tej podstawie wyciąganie fałszywych wniosków.

Poza tym aby oszczędzać trzeba mieć nadwyżki. A skąd je wziąć, gdy pensja na rękę to 1100 zł a koszty życia to 1500 zł? Resztę trzeba ukraść albo pożyczyć.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~ion

Dnia 2013-06-25 o godz. 09:33 ~Adam222 napisał(a):
> pensja na rękę to 1100 zł a koszty życia
> to 1500 zł? Resztę trzeba ukraść albo pożyczyć.

Znaczy, że Polacy żyją ponad stan!
Mogliby żyć jak Amerykanie: w kartonach pod mostem, jedząc ze śmietników.

! Odpowiedz
0 0 ~Zyga

Panie Kolany - bankier.pl Kolanym stoi. Gdyby nie Pan i pańskie analizy nie warto by tutaj zaglądać.

! Odpowiedz
0 0 ~aqwe

Jak zwykle racjonalne i mader podejście do tematu naprawdę podziw i szacunek.Pisze Pan bez ściemy i naganiania mimo że wielu to się nie podoba. Pozdrawiam i czekam na więcej mądrych i przemyślanych artykułów.

! Odpowiedz
0 0 ~normalny

No z tą niemożnością wywłaszczenia złota to bym dyskutował... Historia pokazała, że zarówno 'demokratyczne "kraje jak i totalitarne moca ustawy pozbawaly obywateli złota. Chyba, że trzymali po cichu i beż śladów kupowali.....

! Odpowiedz
0 0 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
0 0 ~Geronimo

Autor: "W co inwestować? W akcje. Ale nie te i nie tamte. W przypadku reszty musimy uważać aby nie trafić na lokalną korektę a i tak wszystko możemy stracić przez jakiś kryzys"

Jak taka precyzyjna prognoza może się nie sprawdzić?

! Odpowiedz
0 0 ~atlan

Ludzie natychmiast wypłacajcie pieniądze z banków !!!!!!
Ten facet coś wie!!! Wie co mówi!!!

! Odpowiedz
0 0 ~hanys

i skonsumujcie!
Co mosz w dupie to gestapo nie wysznupie

! Odpowiedz
0 0 ~Michael Corleone

Świetny artykuł Panie Krzysztofie - zresztą jak wszystkie inne napisane przez Pana.

Pozdrawiam

! Odpowiedz
0 0 ~ktoś

Autor tego tekstu jest młody i głupi...co on wie o inwestowaniu.

! Odpowiedz
0 2 ~ziomal_kadafi

Stary ale dowaliłeś w podstawę systemu bankowego - na bazie "pralni" z wanej Cyprem, takie wnioski? Dobrze, ze mało kto to czyta, bo byś my mieli "run na banki" buhaha...

!
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 3,4% XII 2019
PKB rdr 3,9% III kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,2% XII 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 213,27 zł X 2019
Produkcja przemysłowa rdr 3,8% XII 2019

Znajdź profil