Wyważona reakcja

Były dowódca Wojsk Lotniczych, generał Jerzy Gotowała, powiedział "Gazecie Wyborczej", że pierwsze uderzenie na Afganistan ma jeszcze charakter politycznego ostrzeżenia władz w Kabulu i ukazania pełnej determinacji amerykańskiego rządu. "Myślę, że taki nękający atak będzie trwał przez pierwszych kilka dni". Do ewentualnej akcji komandosów może dojść, zdaniem generała, dopiero po osiągnięciu pewności, że uda się osiągnąć spektakularny cel, na przykład schwytanie Osamy bin Ladena. W "Rzeczpospolitej" pisze o współczesnym terroryzmie profesor filozofii, etyk Jacek Hołówko. Po atakach na Stany Zjednoczone będzie, jego zdaniem, "potrzebny pewien rodzaj wrażliwości, spostrzegawczości, a nawet czujności, którego dotąd nie musieliśmy mieć. Zachęta do odważnego męczeństwa, nawet jeśli jest podawana przez osobę o gołębim sercu, może być niebezpieczna. Założenie, że wszystkie poglądy religijne zasługują na równy szacunek, musi być zrewidowane - bardziej niż wyznanie, liczy się stosunek do przemocy. Społeczna tolerancja dla siłowych rozwiązań - nawet w filmach fabularnych i w komiksach - musi budzić silniejszy niepokój. Powinniśmy pamiętać, że za każdym terrorystą stoi jakiś zleceniodawca - rząd, techniczny ekspert, milioner lub dający błogosławieństwo duchowny. Rozmawiać trzeba z nimi, nie z terrorystami." "Życie" informuje, że polskie władze przygotowały plan działania na wypadek rozpoczęcia akcji w Afganistanie zaraz po 11-ym września. Policja wzmocniła i tak już nasiloną po zamachach w USA ochronę niektórych placówek dyplomatycznych i obiektów administracji. Szczególnie chronione są placówki państw NATO, Rosji, Chin i Izraela. W wojsku postawiono w stan podwyższonej gotowości wydzielone jednostki, w tym przeciwlotnicze i inżynieryjne. Wzmocniono też ochronę obiektów o znaczeniu strategicznym. "Trybuna" zwraca uwagę w komentarzu redakcyjnym, że atak na Afganistan zepchnął na dalszy plan najważniejsze dla Polski wydarzenie, jakim jest zgoda 3-ech ugrupowań na utworzenie koalicyjnego rządu. Ataku wszyscy się spodziewali. "Choć w działaniach w Afganistanie wzięli udział Amerykanie i Brytyjczycy, po stronie koalicji antyterrorystycznej stanął cały cywilizowany świat. Odwetu spodziewali się też talibowie. Jednak nie zrobili nic, by mu zapobiec. Osama bin Laden zapowiedział wręcz kolejne zamachy i świętą wojnę z niewiernymi. Jednak religia nie ma tu nic do rzeczy" - czytamy w "Trybunie".
Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Polecane
Najnowsze
Popularne

Porównaj oferty

Sprawdź, które banki pożyczą pieniądze na najlepszych warunkach, i ile wyniesie miesięczna rata kredytu.

Znajdź najbardziej zyskowną lokatę bankową. Określ najważniejsze cechy, a wyszukiwarka wybierze najlepsze oferty.