REKLAMA

Sąd uniewinnił Igora M. ps. Patyk od zarzutu zabójstwa b. szefa policji Marka Papały

2020-10-27 13:32, akt.2020-10-27 15:35
publikacja
2020-10-27 13:32
aktualizacja
2020-10-27 15:35
fot. Łukasz Dejnarowicz / FORUM

Warszawski sąd okręgowy uniewinnił we wtorek Igora M. ps. Patyk ze wszystkich postawionych mu zarzutów, w tym głównego zarzutu zabójstwa b. szefa policji Marka Papały. Prokuratura żądała dla niego kary dożywocia.

Na wtorkowym posiedzeniu sądu, które rozpoczęło się o godz. 10.30, strony kończyły jeszcze wygłaszanie mów końcowych. Wyrok po godz. 13 ogłosił sędzia Mariusz Iwaszko. Sąd uniewinnił Igora M. ps. Patyk od wszystkich postawionych mu przez łódzką prokuraturę zarzutów, w tym głównego zarzutu zabójstwa b. szefa policji Marka Papały.

Pozostałe sześć osób oskarżonych sąd również uniewinnił bądź zdecydował o umorzeniu postępowania.

Wyrok w tej sprawie zapadł po ponad 22 latach od zbrodni - jednej z najgłośniejszych w historii III RP. Marek Papała, szef polskiej policji od stycznia 1997 r. do stycznia 1998 r. został zastrzelony przy ul. Rzymowskiego w Warszawie 25 czerwca 1998 r. w samochodzie, przed blokiem, w którym mieszkał.

To już drugi proces w tej sprawie. Poprzedni - w 2013 r. - skończył się uniewinnieniem Andrzeja Z. "Słowika" i Ryszarda Boguckiego. Prokuratura nie złożyła apelacji.

Mamy po wielu latach pewność, że to nie oskarżeni usiłowali ukraść daewoo espero i przy tej okazji to nie Igor M. zastrzelił Marka Papałę - powiedział sędzia Mariusz Iwaszko w uzasadnieniu wyroku uniewinniającego M. ps. Patyk od zabójstwa b. szefa policji Marka Papały.

Prokuratura wnioskowała o karę dożywocia wobec M. Według jej ustaleń, do zabójstwa Papały w czerwcu 1998 r. doszło w wyniku napadu rabunkowego przeprowadzanego przez kilkuosobową grupę, a sprawcy zamierzali ukraść samochód Papały - daewoo espero - i prawdopodobnie nie wiedzieli, do kogo on należy. Podczas napadu Igor M., ps. Patyk (wcześniej Igor Ł. - zmienił nazwisko) miał oddać śmiertelny strzał do b. szefa policji.

"Zaczynając od zabójstwa i powiązanego z nim usiłowania kradzieży daewoo espero (...) Nie jest bowiem przyjęte, patrząc na doświadczenie życiowe, że złodziej kradnąc samochód i chcąc jedynie postraszyć pokrzywdzonego bronią, może tak niefortunnie jej użyć, że zabija pokrzywdzonego" - zaznaczył sędzia Iwaszko. Jak dodał, dlatego prokuratura wskazywała w związku z tym na dwa inne przypadki, gdzie M. miał dokonać kradzieży samochodów przy wykorzystaniu broni palnej.

Jednak w ocenie sądu, weryfikacja dowodów - w tym zeznań poszkodowanych w tych kradzieżach oraz policyjnych notatek - nie potwierdziła takich przypadków użycia broni. Jak dodał sędzia, "kwestia wcześniejszego używania broni przez M. nie utrzymała się procesowo".

Ponadto - według sądu - zeznania głównego świadka oskarżenia, byłego członka grupy - Roberta P. - zawierały niekonsekwencje. "Nie ma najmniejszych wątpliwości, że wersja P. jest sprzeczna co do istoty z dowodami uzyskanymi tuż po czynie od świadków" - zauważył sąd, odnosząc się do zeznań świadków z miejsca zbrodni.

Dodatkowo - jak wskazał sąd - "nie stwierdzono żadnych oznak walki o ten samochód, nie stwierdzono też jakiejkolwiek rozmowy dotyczącej kradzieży, na przykład: +Oddaj kluczyki!+". "Jest oczywiście do pomyślenia, że M. zdenerwowany, z potocznego punktu widzenia, niechcący nacisnął na spust (...). To jest jednak samo w sobie tak mało prawdopodobne, że jest mało wiarygodne" - ocenił sędzia.

W związku z tym, we wtorek po południu warszawski sąd okręgowy uniewinnił M. ze wszystkich postawionych mu zarzutów, w tym głównego zarzutu zabójstwa b. szefa policji Marka Papały. Pozostałe sześć osób oskarżonych w sprawie - m.in. o kradzieże samochodów - sąd również uniewinnił bądź zdecydował o umorzeniu postępowania z powodu przedawnienia.

"Jak wynika z orzeczenia, część czynów zarzuconych oskarżonym przedawniła się, i to przedawniła się już przed postawieniem im zarzutów" - ocenił sędzia Iwaszko.

Prokurator nie zgadza się z orzeczeniem; według obrony wyrok był oczywisty

Nie zgadzamy się z tym wyrokiem - powiedział po uniewinnieniu Igora M. ps. Patyk ws. zabójstwa Marka Papały w 1998 r. oskarżający w procesie prok. Jarosław Szubert. Według obrony "Patyka", decyzja sądu była oczywista i jest ona "Waterloo dla prokuratury".

Oskarżający w sprawie łódzki prokurator regionalny Jarosław Szubert powiedział dziennikarzom po orzeczeniu, że "sąd przedstawił motywy, które legły u podstaw wyroku". "My oczywiście nie zgadzamy się z tym wyrokiem, ale ostateczną decyzję podejmiemy, jak sąd przedstawi pisemne uzasadnienie, którego na pewno zażądamy" - zaznaczył odnosząc się do kwestii odwołania.

Zadowolenia z wyroku nie krył zaś obrońca Igora M. mec. Grzegorz Cichewicz. "Decyzja sądu jest oczywista i korzystna. Sąd jednoznacznie rozprawił się z głównym świadkiem oskarżenia, jako osobą niewiarygodną, rozmijającą się z prawdą i mówiącą wiele kłamstw, mylącą się w szczegółach, ale i w ogółach" - mówił adwokat dziennikarzom.

"Jestem zadowolony z tego wyroku, są jeszcze sędziowie w Warszawie. To jest Waterloo dla prokuratury i organów ścigania oraz kryzys instytucji świadka koronnego" - dodał mec. Cichewicz. W jego ocenie, "świadkowi oskarżenia powinny zostać postawione zarzuty składania fałszywych zeznań".

Adwokat ponadto wyraził nadzieję, że jeszcze "kiedyś prawda o zabójstwie gen. Papały wyjdzie na jaw". "To jest nadzieja gasnąca, coraz bardziej gasnąca, ale nie umiera" - dodał. (PAP)

autor: Marcin Jabłoński, Sonia Otfinowska

mja/ sno/ aj/

Źródło:PAP
Tematy
Wybierz konto firmowe, które zarabia na Ciebie i zyskaj premię do 1250 zł.

Wybierz konto firmowe, które zarabia na Ciebie i zyskaj premię do 1250 zł.

Komentarze (13)

dodaj komentarz
siema123
Bardzo szybki proces i postępowanie dowodowe.
jacyna2017
Oczywiście, że to był przypadek, tak jak w przypadku 'seryjnego samobójcy' (p Lepper, gen Petelicki etc.). Chcieliście prawdy po dwydziestu latach i to w większości rządów państwa-PO i zacierania śladów!? Dobry dowcip, ale to teraz standard - my nasmrodzimy, niech następcy wyjaśnią!
demeryt_69
Myślisz, że Leppera zlikwidował Mossad?
jes
Nie wyjdzie bo to co robią służby tego się nie ujawnia.
karbinadel
Jeśli policja nie potrafi znaleźć zabójcy jej Komendanta Głównego, to na co może liczyć zwykły obywatel?
samsza
Nie jestem pewien, ale chyba przerwano proces innej osoby bo zgłosił się patyk... więc co dalej władzo ?
pakamera
Praca prokuratorów w tej sprawie nie jest warta funta kłaków.Prokuratorzy ośmieszyli się.Powinno być wszczęte śledztwo wewnętrzne,na czyje polecenie zrobili z siebie debili.
alita2084
Szefa policji zabił zwykły złodziej, kowid nas morduje bezlitośnie, a ziemia jest płaska, coś jeszcze pominęłam?

Powiązane: O tym mówią ludzie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki