Wraca lęk o pracę – bankowcy boją się zwolnień [Raport Bankier.pl]

Michał Kisiel2019-07-11 06:00analityk Bankier.pl
publikacja
2019-07-11 06:00
YAY Foto

14 proc. bankowców twierdzi, że jest bardzo prawdopodobne, iż w ciągu roku stracą swoją pracę. Pracownicy bardziej pesymistycznie niż przed rokiem oceniają także szanse na znalezienie zatrudnienia. Fuzje na rynku i pęd do ograniczania kosztów zbierają żniwo.

W dwóch poprzednich częściach prezentacji wyników tegorocznej edycji badania „Jak się pracuje w bankach” przedstawiliśmy oceny bankowców dotyczące poziomu obciążenia pracą oraz przyjrzeliśmy się problemowi planów sprzedażowych i nietrafionej sprzedaży. Uczestnicy sondażu skarżyli się na stagnację wynagrodzeń przy rosnących wymaganiach i przyznawali, że nierzadko proponują klientom produkty, które nie odpowiadają ich potrzebom.

/ fot. Krzysztof Feder / Bankier.pl

Fragment naszego badania poświęciliśmy, jak w poprzednich latach, kwestii pewności zatrudnienia. Banki od kilku lat systematycznie zmniejszają liczbę etatów, a trend ten potęgują dodatkowo zmiany własnościowe będące okazją do zwolnień na dużą skalę. W ostatnich 12 miesiącach konsolidacja trwała w najlepsze, co wpłynęło na nastroje bankowców.

Cięcia plus rotacja

Uczestników badania zapytaliśmy o to, czy w ich dziale w ciągu ostatniego roku miały miejsce trwałe redukcje zatrudnienia. 43 proc. (o 7 pp. więcej niż przed rokiem) odpowiedziało na to pytanie twierdząco. 47 proc. nie było świadkami likwidacji miejsc pracy.

Respondenci obserwujący cięcia w najbliższym otoczeniu bardziej pesymistycznie niż przed rokiem patrzą także na swoje perspektywy. 14 proc. badanych (o 3 pp. więcej niż w 2018 r.) ocenia prawdopodobieństwo utraty pracy w najbliższych 12 miesiącach jako bardzo wysokie. Na drugim końcu skali spadł odsetek optymistów – 15 proc. twierdzi, że takie zdarzenie jest bardzo mało prawdopodobne (17 proc. przed rokiem).

/ Bankier.pl

Porównując wyniki badania z poprzednich lat, można pokusić się o stwierdzenie, że w 2018 r. bankowcy poczuli się przez chwilę pewniej. Pesymizm jednak powrócił, o czym świadczą także liczne komentarze w otwartych pytaniach kwestionariusza.

„Branża bankowa to umierająca branża. Pracuje w oddziale banku jako doradca klienta. Nawet przed fuzją nie było szans na jakikolwiek awans, a teraz raczej spodziewam się zwolnienia” – to jeden z przykładów świadczących o minorowych nastrojach części respondentów. Charakterystyczne jest odwołanie się do fuzji jako zdarzenia, które mocno wpłynęło na zawodowe perspektywy. Wątek ten powtarzał się w wielu wypowiedziach.

Badani zwracali także uwagę na absurdy polityki zatrudnienia powodujące wysoką rotację pracowników. „Duża rotacja pracowników i ciągłe marnowanie kapitału firmy na wynagrodzenie dla osób nowych, dopiero wdrażających się, zamiast utrzymać przy sobie pracowników z długim stażem i zaproponować im podwyżkę” – tak skomentował problem jeden z badanych. „Nowi ludzie przychodzą i po trzech miesiącach, gdzie bank poniósł koszty na szkolenia i adaptację, zwalniają się, nie zdążywszy czegokolwiek zarobić dla banku. To marnotrawienie pieniędzy, a przede wszystkim nieudolność zarządu, który nie potrafi zdiagnozować przyczyn ciągłego tracenia udziału w rynku i niskiej wyceny banku” – wskazuje inny z respondentów.

Więcej bankowców myśli o zmianie pracy

71 proc. badanych bankowców w ciągu ostatnich 12 miesięcy poważnie rozważało zmianę miejsca pracy, ale nie zdecydowało się na taki krok. To o 5 pp. więcej niż w zeszłorocznej edycji badania. Co dziesiąty przeszedł od rozważań do czynów i zmienił pracodawcę.

Przyczyny rozterek mniej i bardziej zdeterminowanych pracowników to przede wszystkim poziom wynagrodzenia (ok. 30 proc. wskazań wśród rozważających i rzeczywiście zmieniających pracę). Na dalszych miejscach znalazły się nadmierne obciążenie obowiązkami (wskazane przez 25 proc. rozważających, ale tylko przez 12 proc. odchodzących z banku) oraz stres i atmosfera w miejscu pracy (ok. 21 proc. wskazań).

Podobnie jak w poprzednich edycjach badania dostrzec można było interesującą prawidłowość – zdeterminowani, odchodzący z pracy częściej skarżyli się na brak możliwości awansu, ale rzadziej na obłożenie obowiązkami. Jednak płace i stres znajdowały się w czołówce wskazań niezależnie od dalszych losów niezadowolonych z pracy.

Więcej pesymizmu

Respondentów zapytaliśmy także o przewidywany czas znalezienia zatrudnienia na porównywalnym stanowisku. 21 proc. (o 3 pp. mniej niż przed rokiem) twierdzi, że wystarczyłby na to miesiąc. 45 proc. spodziewa się, że zajęłoby to 1-3 miesięcy (o 3 pp. więcej niż w 2018 r.), a 15 proc. (o 2 pp. więcej niż przed rokiem) – 4-6 miesięcy. Można zatem stwierdzić, że większy pesymizm widać również w tej dziedzinie. W komentarzach znalazły się nieliczne głosy wskazujące, że zapotrzebowanie na pracowników front office maleje. Winiono za to m.in. rozwój elektronicznych kanałów dystrybucji – klienci coraz częściej obsługują się sami, nie odwiedzają placówek i stronią od infolinii.

Niewiele zmieniło się natomiast w kwestii wewnętrznej mobilności pracowników. Trzy czwarte badanych w ciągu ostatnich 12 miesięcy nie zmieniło stanowiska. Odsetek awansujących (12 proc.) był nieznacznie wyższy niż w poprzedniej edycji sondażu, przenoszonych w wyniku reorganizacji (4 proc.) nieco niższy niż w 2018 r.

Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona.

Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (9)

dodaj komentarz
czarny_kuskus
Widzisz ombibusie, a wystarczyło nauczyć się dobrze jednego i mógłbyś pracować 2x krócej, zamiast tyrać jak wół
iluminat
BIEDRONKA już czeka i się uśmiecha do wszystkich nierobów pierdzących w stołki.
open_mind
„bankowcy boją się zwolnień” Współczuję ludziom zwalnianym z banków bo ci ludzie nie mają doświadczenia pracować uczciwie.
lightning_network
Jest już Bitcoin, a w przyszłym roku dołączy Libra od Facebooka, czyli Tether dla Mas
- i z archeo-bankowości jaką znamy, nie zostanie przysłowiowy kamień na kamieniu.
nowerozdanie
roboty jest dla wielu jak się chce pracować.
Pytanie czy po latach pierdzenia w stołek będzie im się chciało ruszać odwłokiem.
muhh5
Roboty jest dużo ale za niewielkie stawki. Pracy dla wysoko wykwalifikowanych specjalistów poza IT nie ma tak wiele...
jasiek2017 odpowiada muhh5
Zawsze mozna otowrzyc wlasna firme i nie bedzie mozna narzekać na place. Jesli ktos jest pewny, ze jest super specjalista i jemu nalezy sie np 10 tys/mies to nie ma zadnych przeciwskazan do zalozenia wlasnej firmy i udowodnienia ile jest sie wartym.

Ale znajac zycie 99% tych (wszelkich zawodow) ekspertow nie poradzilaby sobie
Zawsze mozna otowrzyc wlasna firme i nie bedzie mozna narzekać na place. Jesli ktos jest pewny, ze jest super specjalista i jemu nalezy sie np 10 tys/mies to nie ma zadnych przeciwskazan do zalozenia wlasnej firmy i udowodnienia ile jest sie wartym.

Ale znajac zycie 99% tych (wszelkich zawodow) ekspertow nie poradzilaby sobie przez jeden miesiac bedac na swoim. Oni sa mocni tylko jesli pracuja u kogos i od kogos oczekuja wysokiego wynagrodzenia.
nowerozdanie odpowiada jasiek2017
trafiłeś w sedno, ja na swoim w szczycie po 16h muszę harować, przez lata nauczyłem się podstaw ze 20 zawodów.Podejrzewam że bankowcy nie są skłonni do takich poświęceń
jasiek2017 odpowiada nowerozdanie
Znam to co piszesz. Po otwarciu swojej firmy pracowalem 7 dni w tygodniu po ok 14-15 h dziennie. Po kilku tygodniach padalem na pys....k i zatrudnilem pierwsza osobe na pol etatu. Obecnie moja praca to moze srednio 5h tygodniowo. Ustawilem sobie tak prace aby samemu kozystac z zycia. Daje innym prace, ludzie sa Znam to co piszesz. Po otwarciu swojej firmy pracowalem 7 dni w tygodniu po ok 14-15 h dziennie. Po kilku tygodniach padalem na pys....k i zatrudnilem pierwsza osobe na pol etatu. Obecnie moja praca to moze srednio 5h tygodniowo. Ustawilem sobie tak prace aby samemu kozystac z zycia. Daje innym prace, ludzie sa zadowoleni.

Powiązane: Praca

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki