Wody Polskie i IMGW: z SMS-a dowiemy się o zagrożeniu powodziowym

Po rejestracji w Informatycznym Systemie Osłony Kraju z SMS-a bądź drogą elektroniczną dowiemy się o potencjalnym zagrożeniu powodziowym - poinformowali w poniedziałek przedstawiciele Wód Polskich i Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej.

W poniedziałek odbyła się konferencja prasowa, podczas której prezes Wód Polskich Przemysław Daca i dyrektor naczelny Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW) Przemysław Ligenza poinformowali o inauguracji ISOK-a, czyli Informatycznego Systemu Osłony Kraju. ISOK jest narzędziem, którego zadaniem jest ochrona przed groźnymi zjawiskami w szczególności meteorologicznymi i hydrologicznymi.

"Wkraczamy w XXI wiek jeśli chodzi o zarządzanie ryzykiem powodziowym oraz całą gospodarką wodną w Polsce" - podkreślił Daca.

Szef Wód Polskich oraz dyrektor naczelny IMGW wyjaśnili, że za pomocą ISOK-a obywatele będą informowani m.in. za pośrednictwem SMS-a o ewentualnym ryzyku powodziowym. Na portalu - dodał Daca - będzie można znaleźć szereg informacji nt. potencjalnego i bieżącego zagrożenia powodziowego; będzie można składać też wnioski do Wód Polskich m.in. ws. wydania odpowiedniej decyzji.

Ligenza wyjaśnił, że chcąc otrzymywać ostrzeżenia, m.in. o zagrożeniu powodziowym, należy zarejestrować się w "module ostrzeżeń i powiadomień". Trzeba podać numer telefonu i rodzaj zagrożeń, o których chcemy być informowani.

Prezes Wód Polskich dodał, że dzięki ISOK-owi przedsiębiorcy będą mogli wystąpić o pozwolenia wodnoprawne. Na portalu znajduje się również informacja, jakie załączniki należy dołączyć do odpowiedniego wniosku. Zwrócił uwagę, że na hydroportalu będzie można sprawdzić, czy nasz dom, nieruchomość, przyszła inwestycja znajduje się na terenach zalewowych, jakie może być zagrożenie powodziowe.

Przedstawiciele Wód Polskich i IMGW podkreślili, że ISOK ma kilkadziesiąt "produktów", funkcjonalności.

Daca przyznał, że niewiele brakowało i projekt ISOK-a by upadł, co wiązałoby się z koniecznością zwrotu dotacji unijnych. Wartość całego projektu to niemal 300 mln zł. Prace nad stworzeniem ISOK-a rozpoczęły się w 2010 roku. Od tego czasu opracowano m.in. bazę danych obiektów topograficznych, mapy zagrożenia powodziowego czy mapy ryzyka powodziowego. Problemem był jednak brak dedykowanego portalu.

W czerwcu 2016 roku zdecydowano o częściowym odstąpieniu od umowy z firmą Qumak, która odgadywała za stworzenie portalu. Wody Polskie tłumaczyły, że było to wynikiem "znaczącej zwłoki" w wykonaniu zamówienia obejmującego "projekt, budowę i wdrożenie informatycznego systemu osłony kraju przed nadzwyczajnymi zagrożeniami oraz świadczenie usługi gwarancyjnej po wdrożeniu tego systemu".

W listopadzie ub.r. Wody Polskie poinformowały, że budowę ISOK-a dokończy firma GISPartner, a system zostanie wdrożony do 15 lutego br. Kontrolę ws. opóźnień w realizacji projektu prowadzi również CBA. (PAP)

autor: Michał Boroń

mick/ je/

Źródło: PAP
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,5% X 2019
PKB rdr 4,4% II kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,2% VIII 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 084,56 zł IX 2019
Produkcja przemysłowa rdr 5,6% IX 2019

Znajdź profil