REKLAMA

Woda w Odrze skażona? Wędkarze alarmują o katastrofie ekologicznej

2022-08-10 13:08, akt.2022-08-11 14:31
publikacja
2022-08-10 13:08
aktualizacja
2022-08-11 14:31
Woda w Odrze skażona? Wędkarze alarmują o katastrofie ekologicznej
Woda w Odrze skażona? Wędkarze alarmują o katastrofie ekologicznej
fot. Mariusz Szczygiel / / Shutterstock

Na lubuskim odcinku Odry pojawiło się dużo śniętych ryb. Pierwsze informacje o masowym ich śnięciu w tej rzece zaczęły pojawiać się pod koniec lipca br. i dotyczyły woj. dolnośląskiego, m.in. rejonu śluzy w Oławie. Wędkarze mówią o katastrofie ekologicznej, która przetrzebi pogłowie ryb w tej rzece na wiele lat. Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska we Wrocławiu złożył zawiadomienie do prokuratury w sprawie śniętych ryb w Odrze

Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska (WIOŚ) w Zielonej Górze poinformował w środę, że w lipcu br. doszło do znacznego śnięcia ryb w górnym biegu rzeki, poza terenem woj. lubuskiego. Od tej pory pojedyncze martwe ryby pojawiają się na kolejnych odcinkach rzeki. Na początku miesiąca w okolicach Wrocławia, a w ostatnich dniach także na lubuskim odcinku.

Jak napisano w komunikacie, stan rzeki jest objęty stałym monitoringiem, prowadzone są obserwacje i pomiary terenowe, a także pobierane są próbki do badań na obszarach działania kolejnych wojewódzkich inspektoratów ochrony środowiska – początkowo w górnym biegu rzeki, a od zeszłego tygodnia także na odcinku lubuskim i zachodniopomorskim.

Badania laboratoryjne pobranych próbek wykonuje Centralne Laboratorium Badawcze (CLB) Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Badaniami objęto cały lubuski odcinek Odry. Pomiary i pobory prowadzone są w Bytomiu Odrzańskim, Krośnie Odrzańskim, Słubicach i Kostrzynie nad Odrą.

"Dotychczasowe wyniki nie wskazują na anomalia w chemizmie wody w rzece, nie stwierdzono również odtlenienia, czyli tzw. przyduchy. Stwierdzono wysoką zawartość tlenu i zwiększoną ilość zawiesiny. Trwają jeszcze prowadzone przez CLB analizy chromatograficzne w związku z podejrzeniem wystąpienia substancji toksycznych. Pierwsze wyniki z dnia 5 sierpnia br. nie potwierdzają jednak ich obecności. Kolejne z 6 i 7 sierpnia również nie stwierdzają obecności toksycznych zanieczyszczeń organicznych" – poinformował WIOŚ w Zielonej Górze.

Prezes zarządu okręgu PZW we Wrocławiu o masowym śnięciu ryb: dokonano przestępstwa i zbrodni na ekosystemie rzeki

Dokonano przestępstwa i zbrodni na ekosystemie rzeki Odry – napisał w liście otwartym o masowym śnięciu ryb prezes zarządu Okręgu PZW we Wrocławiu Andrzej Świętach. Wskazał, że najtrudniejsza sytuacja była w kanałach żeglugowych na rzece Odrze w Oławie, gdzie zebrano ponad 3,3 tys. kg martwych ryb.

Inspektorzy WIOŚ we Wrocławiu otrzymali pierwsze zgłoszenie o śniętych rybach w Odrze 28 lipca. Jak podał w komunikacie WIOŚ we Wrocławiu, od tego czasu inspektorzy "sprawdzają i badają stan rzeczy, by ustalić przyczynę śnięcia ryb".

Pobrano próbki wody oraz wykonana pomiary w terenie na Odrze poniżej Jazu Lipki, na wysokości ul. Na Grobli w Oławie oraz na wysokości miejscowości Łany. "Na podstawie pomiarów nie potwierdzono odtlenienia wody w rzece, czyli tzw. przyduchy" – podał WIOŚ.

Wykazano natomiast wysoki poziom tlenu w wodzie odbiegający od typowych stężeń tlenu latem. "Możliwe, że do wody przedostała się substancja o właściwościach silnie utleniających, z której w wyniku reakcji zachodzących w wodzie uwalnia się tlen" – napisano w komunikacie. W kolejnych dniach, po opadach deszczu, nastąpił spadek nasycenia tlenem wód Odry w badanych punktach.

"Chromatograficzna analiza jakościowa prób pobranych 28.07.2022 r. wykazała z ponad 80-proc. prawdopodobieństwem występowanie we wszystkich trzech badanych próbkach wody obecność pochodnych węglowodorów cyklicznych oraz aromatycznych. W dwóch punktach: śluza Lipki oraz w Oławie, stwierdzono z ponad 80-proc. prawdopodobieństwem występowanie mezytylenu (1,3,5,- trimetylobenzen), substancji o działaniu toksycznym na organizmy wodne. Nie stwierdzono mezytylenu w punkcie w m. Łany (punkt najdalej położony na kierunku przepływu Odry)" – wskazał WIOŚ.

Według inspektorów, zanieczyszczenie wody oraz śnięte ryby w Odrze występowały od jazu Lipki, co wskazuje, że źródła zanieczyszczenia należy identyfikować na wcześniejszych odcinkach Odry (przed granicą województwa dolnośląskiego). Zwiększona liczba śniętych ryb wystąpiła na kanale Odry w Oławie. Obecność martwych ryb zgłoszono również na dalszych odcinkach Odry - np. Gajkowie, Kamieńcu Wrocławskim – podał WIOŚ. 1 i 2 sierpnia pobrane zostały kolejne próbki wody, które obecnie są analizowane.

W opublikowanych na stronie Okręgu PZW we Wrocławiu liście otwartym, prezes zarządu tej organizacji Andrzej Świętach napisał, że "dokonano przestępstwa i zbrodni na ekosystemie rzeki Odry". "Mam nadzieję, że sprawca (sprawcy) tego czynu zostaną ustaleni i poniosą daleko idące konsekwencje swoich bezmyślnych, a może świadomych i wykonanych z premedytacją działań" – napisał Świętach.

Wskazał, że najtrudniejsza sytuacja była na kanałach żeglugowych na rzece Odrze w Oławie, gdzie – jak napisał – zebrano 3,3 tys. kg śniętych ryb. "Martwe ryby znajdowaliśmy również poniżej Oławy, najwięcej (…) poniżej jazu w miejscowości Jeszkowice. Tutaj wyławialiśmy martwe brzany, klenie, jazie, leszcze, sandacze oraz sumy. Wszystkie martwe ryby zostały zabrane przez specjalistyczną firmę i poddane utylizacji" – napisał prezes Okręgu PZW we Wrocławiu.

Świętach podziękował wszystkim zaangażowanym w usuwanie martwych ryb; jak podkreślił pozwoliło to "zapobiec katastrofalnym skutkom zanieczyszczenia wody tonami rozkładających się ryb".(PAP)

autor: Piotr Doczekalski

pdo/ mark/

Dodano, że obserwowane przemieszczanie zwiększonej ilości zawiesiny i śniętych ryb w Odrze wskazuje, że źródła zanieczyszczenia należy identyfikować na wcześniejszych odcinkach rzeki, powyżej granicy województwa lubuskiego.

W związku z zaistniałą sytuacją Lubuski Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska rekomenduje powstrzymanie się od korzystania z Odry w celach wędkarskich i rekreacyjnych do czasu ustąpienia zagrożenia.

Z informacji Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej Wód Polskich we Wrocławiu wynika, że prowadzi on dalsze działania w celu ograniczenia i zminimalizowania negatywnych skutków zjawiska masowego śnięcia ryb w Odrze, które teraz występuje na lubuskim odcinku Odry.

Inspekcja Ochrony Środowiska zawiadomiła prokuraturę ws. śniętych ryb w Odrze

Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska we Wrocławiu złożył zawiadomienie do prokuratury w sprawie śniętych ryb w Odrze - poinformowała w środę zastępca Głównego Inspektora Ochrony Środowiska Magda Gosk.

"Złożyliśmy zawiadomienie do prokuratury. Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska we Wrocławiu złożył takie zawiadomienie. Piony zwalczania przestępczości środowiskowej Inspekcji Ochrony Środowiska prowadzą analizy, żeby ocenić co może być źródłem takiego stanu rzeczy" - powiedziała Gosk na konferencji poświęconej masowemu śnięciu ryb w Odrze.

"Podwyższone parametry fizykochemiczne mogą mieć różne przyczyny niemniej jednak badamy każdą możliwość analizy prowadzimy na bieżąco również monitoring wód. Stan rzeki Odry jest pod stałym nadzorem Inspekcji Ochrony Środowiska" - dodała.

Zwiększona liczba śniętych ryb wystąpiła w kanale Odry w miejscowości Oława. Informację tę podał Polski Związek Wędkarski. Jest to kanał żeglugowy i przepływ wody w tym miejscu w znacznym stopniu jest ograniczony. Jest to praktycznie woda stojąca.

Jak podaje Główny Inspektorat Ochrony Środowiska (GIOŚ), w rzece stwierdzono natomiast wysoki poziom tlenu, odbiegający od typowych stężeń tlenu w okresie letnim.

"Wysokie temperatury, niski stan wody oraz brak rozkwitu w wodzie może wskazywać na jego nienaturalne pochodzenie. Zachodzi podejrzenie, że do wody przedostała się substancja o właściwościach silnie utleniających, w wyniku której mogło dojść do zachodzących w wodzie reakcji, które uwalniają tlen" - podaje GIOŚ.(PAP)

autor: Łukasz Pawłowski

pif/ mick/ je/

"10 sierpnia służby Wód Polskich uczestniczą w akcji wyławiania śniętych i martwych ryb przy użyciu własnych jednostek pływających we współpracy z członkami Polskiego Związku Wędkarskiego okręg w Zielonej Górze" – napisano w komunikacie RZGW we Wrocławiu.

Wody Polskie zaznaczają, że za ustalenie przyczyn ewentualnego skażenia bądź zanieczyszczenia wody odpowiada WIOŚ, który w ciągu ostatnich dni wielokrotnie pobierał na różnych odcinkach Odry próby wody.

"Obecnie nadal oczekujemy na ich analizę oraz wyniki. Poszukiwanie sprawców leży natomiast w gestii Policji oraz Prokuratury" – napisał w komunikacie RZGW we Wrocławiu.

Okręgi PZW w Zielonej Górze i Gorzowie Wlkp. wydały specjalne komunikaty związane z pomorem ryb w Odrze, w których w związku masowym śnięciem ryb, zalecają unikania wędkowania na Odrze i absolutnie nie zjadanie złowionych w tej rzece ryb.

Wody Polskie apelują o niekąpanie się w Odrze

W związku z masowym śnięciem ryb, które w ostatnich dniach miało miejscu w Odrze w okolicach Wrocławia, Wody Polskie Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej we Wrocławiu wystosowały do mieszkańców nadodrzańskich miejscowości oraz turystów apel o niewchodzenie i niekąpanie się w rzece.

Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska we Wrocławiu bada sprawę śniętych ryb w Odrze od chwili otrzymania pierwszego zgłoszenia pod koniec lipca. Śnięte ryby zaobserwowano m.in. w okolicach Oławy i Wrocławia. Wędkarze wyłowili ich co najmniej kilka ton.

W opublikowanym w środę komunikacie Wody Polskie Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej we Wrocławiu zwrócił się do mieszkańców nadodrzańskich miejscowości oraz turystów z apelem o niewchodzenie i niekąpanie się w rzece. "Apel dotyczy zarówno ludzi, jak i psów pod opieką ich właścicieli. Do czasu wyjaśnienia przyczyn obserwowanego obecnie zjawiska oraz zlokalizowania źródła, za co odpowiadają inne organy i instytucje, nie zaleca się również łowienia ryb w Odrze oraz przygotowywania z nich posiłków" – napisano w komunikacie.

Inspektorzy WIOŚ we Wrocławiu otrzymali pierwsze zgłoszenie o śniętych rybach w Odrze 28 lipca. Jak podał w komunikacie WIOŚ we Wrocławiu, od tego czasu inspektorzy "sprawdzają i badają stan rzeczy, by ustalić przyczynę śnięcia ryb".

Pobrano próbki wody oraz wykonano pomiary w terenie na Odrze poniżej Jazu Lipki, na wysokości ul. Na Grobli w Oławie oraz na wysokości miejscowości Łany. "Na podstawie pomiarów nie potwierdzono odtlenienia wody w rzece, czyli tzw. przyduchy" – podał WIOŚ.

Wykazano natomiast wysoki poziom tlenu w wodzie odbiegający od typowych stężeń tlenu latem. "Możliwe, że do wody przedostała się substancja o właściwościach silnie utleniających, z której w wyniku reakcji zachodzących w wodzie uwalnia się tlen" – napisano w komunikacie. W kolejnych dniach, po opadach deszczu, nastąpił spadek nasycenia tlenem wód Odry w badanych punktach.

"Chromatograficzna analiza jakościowa prób pobranych 28.07.2022 r. wykazała z ponad 80-proc. prawdopodobieństwem występowanie we wszystkich trzech badanych próbkach wody obecność pochodnych węglowodorów cyklicznych oraz aromatycznych. W dwóch punktach: śluza Lipki oraz w Oławie, stwierdzono z ponad 80-proc. prawdopodobieństwem występowanie mezytylenu (1,3,5,- trimetylobenzen), substancji o działaniu toksycznym na organizmy wodne. Nie stwierdzono mezytylenu w punkcie w m. Łany (punkt najdalej położony na kierunku przepływu Odry)" – wskazał WIOŚ.

Według inspektorów, zanieczyszczenie wody oraz śnięte ryby w Odrze występowały od jazu Lipki, co wskazuje, że źródła zanieczyszczenia należy identyfikować na wcześniejszych odcinkach Odry (przed granicą województwa dolnośląskiego). Zwiększona liczba śniętych ryb wystąpiła na kanale Odry w Oławie. Obecność martwych ryb zgłoszono również na dalszych odcinkach Odry - np. Gajkowie, Kamieńcu Wrocławskim – podał WIOŚ. 1 i 2 sierpnia pobrane zostały kolejne próbki wody, które obecnie są analizowane.

WIOŚ we Wrocławiu skierował zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przeciw środowisku, co spowodowało zniszczenia w świecie zwierząt w znacznych rozmiarach. Za takie przestępstwo grozi do 5 lat więzienia.(PAP)

autor: Piotr Doczekalski

pdo/ jann/

Na polecenie premiera wiceminister infrastruktury i prezes Wód Polskich udają się w czwartek do Oławy

Na polecenie premiera Mateusza Morawieckiego wiceminister infrastruktury Grzegorz Witkowski oraz Prezes Wód Polskich Przemyslaw Daca udają się w czwartek do Oławy, aby na miejscu przyjrzeć się katastrofie ekologicznej w Odrze na górnym jej odcinku - dowiedziała się PAP ze źródeł w rządzie.

Na godzinę 15 zaplanowany jest briefing prasowy obu urzędników.

Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska we Wrocławiu bada sprawę śniętych ryb w Odrze od chwili otrzymania pierwszego zgłoszenia pod koniec lipca. Śnięte ryby zaobserwowano m.in. w okolicach Oławy i Wrocławia. Wędkarze wyłowili ich co najmniej kilka ton.

MPWiK w związku ze skażeniem Odry: woda w kranach we Wrocławiu jest bezpieczna

W związku z ostatnimi doniesieniami o obecności substancji toksycznych w Odrze, informujemy, że w żaden sposób nie wpływa to na jakość wody, którą dostarczamy do kranów. Woda jest bezpieczna – zapewniło w komunikacie Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji we Wrocławiu.

„Woda, którą uzdatniamy pobierana jest z Oławy i Nysy Kłodzkiej, a nie z Odry. Zanim trafi do kranów przechodzi 10 różnych procesów oczyszczania, a nasze laboratorium w ciągu roku pobiera 10 tys. próbek i wykonuje 100 tys. analiz wody” – poinformowało w wydanym komunikacie Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji we Wrocławiu. Potwierdzają to również niezależne kontrole Sanepidu.

Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska we Wrocławiu bada sprawę śniętych ryb w Odrze od chwili otrzymania pierwszego zgłoszenia pod koniec lipca. Śnięte ryby zaobserwowano m.in. w okolicach Oławy i Wrocławia. Wędkarze wyłowili ich co najmniej kilka ton.

W czwartek WIOŚ we Wrocławiu podał, że w żadnej z próbek pobranych z Odry w województwie dolnośląskim po 1 sierpnia nie stwierdzono obecności mezytylenu. "We wszystkich badanych próbkach zaczynając od dnia 28 lipca mikroskopowa analiza biologiczna wykazała występowanie typowych organizmów dla rzeki Odry" – podał w czwartek WIOŚ.

W czwartek WIOŚ we Wrocławiu podał, że w żadnej z próbek pobranych z Odry w województwie dolnośląskim po 1 sierpnia nie stwierdzono obecności mezytylenu. "We wszystkich badanych próbkach, zaczynając od dnia 28 lipca, mikroskopowa analiza biologiczna wykazała występowanie typowych organizmów dla rzeki Odry" – podał w czwartek WIOŚ.

Wcześniej WIOŚ informował, że "chromatograficzna analiza jakościowa prób pobranych 28.07.2022 r. wykazała z ponad 80-proc. prawdopodobieństwem występowanie we wszystkich trzech badanych próbkach wody obecność pochodnych węglowodorów cyklicznych oraz aromatycznych". "W dwóch punktach: śluza Lipki oraz w Oławie, stwierdzono z ponad 80-proc. prawdopodobieństwem występowanie mezytylenu (1,3,5,- trimetylobenzen), substancji o działaniu toksycznym na organizmy wodne. Nie stwierdzono mezytylenu w punkcie w m. Łany (punkt najdalej położony na kierunku przepływu Odry)" – wskazał WIOŚ.

Według inspektorów, zanieczyszczenie wody oraz śnięte ryby w Odrze występowały od jazu Lipki, co wskazuje, że źródła zanieczyszczenia należy identyfikować na wcześniejszych odcinkach Odry (przed granicą województwa dolnośląskiego). Zwiększona liczba śniętych ryb wystąpiła na kanale Odry w Oławie. Obecność martwych ryb zgłoszono również na dalszych odcinkach Odry - np. Gajkowie, Kamieńcu Wrocławskim – podał WIOŚ.

Pierwsze badania wykazały wysoki poziom tlenu w wodzie odbiegający od typowych stężeń tlenu latem. "Możliwe, że do wody przedostała się substancja o właściwościach silnie utleniających, z której w wyniku reakcji zachodzących w wodzie uwalnia się tlen" – napisano w komunikacie. W kolejnych dniach, po opadach deszczu, nastąpił spadek nasycenia tlenem wód Odry w badanych punktach.

"Niezależnie od dotychczasowych ustaleń, stan fizyko-chemiczny wody w Odrze monitorowany jest w trybie ciągłym, na bieżąco, codziennie" – podał w czwartek WIOŚ.

Fala zanieczyszczonej Odry dotarła do województwa zachodniopomorskiego

Fala zanieczyszczonej Odry ze śniętymi rybami dotarła na teren woj. zachodniopomorskiego – poinfomował PAP w czwartek WIOŚ w Szczecinie. Wojewoda zachodniopomorski powiedział, że badania wody nie wykazały anomalii, które wpływałyby na śnięcie ryb.

"Z informacji uzyskanych dzisiaj można stwierdzić, że fala zanieczyszczonej wody w Odrze wraz ze śniętymi rybami dotarła na teren województwa zachodniopomorskiego. Na bieżąco (codziennie) pobierane są kolejne próbki wody z Odry i monitorowana jest sytuacja na rzece. Podjęto współpracę z Inspekcją Sanitarną i Weterynaryjną" – poinformował PAP w czwartek w odpowiedzi na zadane pytania zastępca naczelnika Wydziału Inspekcji Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Szczecinie Wiesław Steinke.

Jak powiedział dziennikarzom w czwartek wojewoda zachodniopomorski Zbigniew Bogucki, stan Odry monitorowany jest na odcinku zachodniopomorskim od piątku.

Niemcy. Lokalne władze zalecają unikanie kontaktu z wodą z rzeki

W Odrze wykryto tysiące śniętych ryb. Niepokoi to wędkarzy i władze Brandenburgii na granicy z Polską. Miasto Frankfurt nad Odrą oraz powiaty Maerkisch-Oderland i Uckermark zaleciły, by unikać kontaktu z wodą z Odry oraz nie jeść ryb z rzeki - podaje portal dziennika "Frankfurter Allgemeine Zeitung".

Ponadto zalecono, aby nie używać wody do pojenia bydła i nawadniania.

Jak dotąd nie ma wiarygodnych informacji o przyczynach i stężeniu zanieczyszczeń na poszczególnych odcinkach rzeki - podało miasto Frankfurt nad Odrą. Władze badają tło sprawy - pisze "FAZ".

Urząd policji kryminalnej Brandenburgii prowadzi śledztwo w sprawie śniętych ryb w Odrze. Rzeczniczka komendy policji w Poczdamie powiedziała w czwartek, że pobrano próbkę wody i jest ona badana.

Z Berlina Berenika Lemańczyk (PAP)

bml/ mal/

"Pierwsze śnięte ryby zaobserwowaliśmy wczoraj po południu na pierwszym odcinku, czyli w okolicach Widuchowej, ale to nie jest taka ilość, jaka była na Dolnym Śląsku czy w Lubuskiem" – wskazał.

Dodał, że podczas prowadzonych od piątku badań nie stwierdzono "żadnych znaczących anomalii, które wpływałyby na tego rodzaju zjawisko jak właśnie takie masowe śnięcie ryb". Zapewnił, że gdyby takie anomalie wystąpiły, natychmiast zostanie to podane do publicznej wiadomości "bo to kwestia życia i zdrowia naszych mieszkańców". Zaznaczył, że służby są "w wysokim alercie" i przygotowane na taką ewentualność.

Wojewoda apelował o to, by powstrzymać się od korzystania z Odry w celach rekreacyjnych – wchodzenia do wody, pływania, wędkowania.

"Warto zarzucić te aktywności na dzień, dwa, trzy, na taki okres, na jaki będzie to potrzebne, aby uniknąć tego zagrożenia. Mówię tu nie o zagrożeniu stwierdzonym, ale ewentualnym" – podkreślił.

Zaznaczył, że jeśli powodem śnięcia ryb byłoby zatrucie chemiczne, "to fala z ewentualnym zatruciem wpływałaby mniej więcej w tym czasie, czyli dzisiaj w granice województwa zachodniopomorskiego". Wskazał, że badania prowadzone w woj. lubuskim nie stwierdziły anomalii w składzie chemicznym wody.

"Tutaj prawdopodobnie jest to zrzut celowy, czyli po prostu działanie na szkodę środowiska naturalnego. Jestem przekonany, że dojdziemy do tego, kto to zrobił, bo będzie to widać w dokumentach czy chociażby w zrzutach, które były realizowane. A poza tym substancja, która zostanie określona jako ta powodująca zanieczyszczenie jest przypisana pewnym zakładom czy pewnym oczyszczalniom – dojdziemy do tego" – powiedział PAP sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury Marek Gróbarczyk.

Dodał, że zostaną wyciągnięte "najsroższe konsekwencje w tym zakresie". (PAP)

Autorzy: Marcin Rynkiewicz, Elżbieta Bielecka

mmd/ mark/ tgo/ wni/ mrr/ emb/ ok/

Źródło:PAP
Tematy
Citi Handlowy z silną ofertą lokat w USD 2,5% oraz PLN 7,5%

Citi Handlowy z silną ofertą lokat w USD 2,5% oraz PLN 7,5%

Komentarze (23)

dodaj komentarz
polonu
przecież w ściekach już dawno był podwyższony poziom wirusa , gdzie i w jaki sposób utylizuje się szczepionki , tutaj cisza , ile tego zostało wylane i gdzie ,oby tylko skończyło się na Odrze .lepiej omijać rzeki . a ujęcia wód .
jaszczura
Nie mówcie, że nie wiedziliście, że państwo z dykty.
nonnn
niestety prokuratura bardziej zajeta lapaniem mlodych o gram konopi... by oslaniac w tym czasie grobe firmy przekrety... Trzeba pogonic Sedziostwo i prokuratorow by zajeli sie powaznymi sprawami albo won!! bo Polacy sa juz bardzo okradani niszczeni w zdrowiu.
zwykly-pionek
Firma Jack Pol z Oławy. Producent ręczników i papieru toaletowego. Do obróbki celulozy używa się mezytylenu. Nadal wpuszczają ścieki do rzeki. Główny inspektorat sanitarny wie i chyba nic nie robi.
hotei
Jak w Oławie jeśli śnięte ryby były już znalezione wyżej w biegu rzeki, Lipki i w opolskim.
Kozła ofiarnego zawsze łatwo wskazać.
itso_rozszczepici_umysl
po tygodniu sie dopiero obudziły media
jaszczura
Media są od ogłaszania stanu katastrofy?
mknowak
Prokuratura ma inne zadanie nie zawracajcie im głowy.....

Powiązane: Ochrona zwierząt

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki