REKLAMA
TYLKO NA BANKIER.PL

Włochy chcą "węższego kręgu" państw wewnątrz UE

2016-09-05 06:49
publikacja
2016-09-05 06:49

Włochy będą zabiegać o to, aby w Unii Europejskiej powstał węższy krąg krajów podzielających kilka aspektów wspólnej polityki - zadeklarował włoski minister spraw zagranicznych Paolo Gentiloni. Jego zdaniem w grupie tej mogłoby się znaleźć od 7 do 12 państw.

fot. iStockphoto / /  iStockphoto

Uważam, że licząca dzisiaj 28 państw Unia Europejska mogłaby zawierać w sobie węższy krąg, który łączyłyby wspólna waluta, układ z Schengen i przede wszystkim większa koordynacja obrony - oświadczył szef dyplomacji podczas debaty politycznej w Rzymie w niedzielę wieczorem.

Włochy będą walczyć o ten nowy model Unii - podkreślił Gentiloni. Nie wymienił krajów, które jego zdaniem znalazłyby się w tej grupie.

Władze Włoch, jednego z krajów założycielskich Unii Europejskiej, od dłuższego czasu krytykują jej obecny kształt i brak większej spójności. Kraj domaga się zmiany unijnej polityki zarówno imigracyjnej, jak i gospodarczej, by działać na rzecz większego wzrostu.(PAP)

sw/ akl/

Źródło:PAP
Tematy
Światłowód z usługami bezpiecznego internetu
Światłowód z usługami bezpiecznego internetu
Advertisement

Komentarze (38)

dodaj komentarz
~ak
no przecież jest taki już: Portugal, Italy, Greece, Spain.
~MuadDib
Dobry pomysł. Ja bym zaproponował drugi węższy krąg składający się z Polski, Czech, Słowacji, Węgier, Rumunii, ewentualnie Litwy czy innych państw Europy Środkowej. Z zewnętrzną Unią niech nas łączy tylko strefa wolnego handlu i Schengen, a wewnętrznym kręgu wspólna polityka obronna.
~wert
To żeś się wypowiedział. Czesi strasznie nie lubią Polaków i nie mamy praktycznie z nimi żadnych wspólnych interesów.
Słowacja to mikrus bez żadnego znaczenia politycznego i gospodarczego.
Węgrom jesteśmy potrzebni tylko do tego, że dzięki konusowi autorytaryzm Orbana nie wygląda tak tragicznie w porównaniu z tym co się dzieje
To żeś się wypowiedział. Czesi strasznie nie lubią Polaków i nie mamy praktycznie z nimi żadnych wspólnych interesów.
Słowacja to mikrus bez żadnego znaczenia politycznego i gospodarczego.
Węgrom jesteśmy potrzebni tylko do tego, że dzięki konusowi autorytaryzm Orbana nie wygląda tak tragicznie w porównaniu z tym co się dzieje w Polsce.
Z Rumunią nic nas nie łączy.
Cały ten twój pomysł to tak naprawdę oddanie się ponownie pod władzę Moskwie. I możliwe że tak będzie. Jeszcze głupie Polaczki zatęsknią za Merkel.
~MuadDib odpowiada ~wert
Tak, wiem... Kompleksy, kompleksy, kompleksy...

Ale prawda jest taka, że dyskutować to można tylko z podobnymi sobie. Ani dla Rosji, ani dla Niemiec nie jesteśmy partnerem do rozmów i w najbliższym czasie nie będziemy. Dlatego trzeba próbować zakładać sojusze z podobnymi sobie.
~wert odpowiada ~MuadDib
Tylko te kraje, które wymieniłeś wcale nie są do nas podobne i nie mają z nami wspólnych interesów. Słowacja jest mała i ma Euro, więc może się przy okazji załapać do ścisłego centrum. Myślę, że Czesi też mogą teraz wybrać drogę wprowadzenia Euro. Zresztą nawet Orban o tym przebąkuje. W takiej sytuacji Polska zostanie na dumna, ale Tylko te kraje, które wymieniłeś wcale nie są do nas podobne i nie mają z nami wspólnych interesów. Słowacja jest mała i ma Euro, więc może się przy okazji załapać do ścisłego centrum. Myślę, że Czesi też mogą teraz wybrać drogę wprowadzenia Euro. Zresztą nawet Orban o tym przebąkuje. W takiej sytuacji Polska zostanie na dumna, ale zupełnie na lodzie.
~MuadDib odpowiada ~wert
Są do nas podobne poziomem siły gospodarczej, siły nabywczej rynku, są do nas podobni mentalnie i politycznie (wyrwani z łap ZSRR, nie chcą zaraz oddawać się kompletnie UE). Wspólny interes mamy - nie dać się ograć i podzielić zachodowi, ale połączyć siły i rozmawiać jak partner, a nie wasal.
Jasne - to nie jest łatwe. Zawsze
Są do nas podobne poziomem siły gospodarczej, siły nabywczej rynku, są do nas podobni mentalnie i politycznie (wyrwani z łap ZSRR, nie chcą zaraz oddawać się kompletnie UE). Wspólny interes mamy - nie dać się ograć i podzielić zachodowi, ale połączyć siły i rozmawiać jak partner, a nie wasal.
Jasne - to nie jest łatwe. Zawsze łatwiej jest uklęknąć, niż wstać z kolan. A jak już się jest na kolanach to najprościej się w ogóle położyć.
~MuadDib odpowiada ~wert
Jeszcze propos Czechów nie lubiących Polaków:
Po pierwsze - najważniejsze - "lubienie" ma się nijak do wspólnych interesów.
Po drugie, wielu Czechów pracuje w Polsce i wielu Polaków pracuje w Czechach. Wiele razy dzwonili do mnie Czesi, niektórzy sami mówili po polsku z innymi rozmawiałem oni po czesku, ja po polsku.
Jeszcze propos Czechów nie lubiących Polaków:
Po pierwsze - najważniejsze - "lubienie" ma się nijak do wspólnych interesów.
Po drugie, wielu Czechów pracuje w Polsce i wielu Polaków pracuje w Czechach. Wiele razy dzwonili do mnie Czesi, niektórzy sami mówili po polsku z innymi rozmawiałem oni po czesku, ja po polsku. Osobiście ani razu nie zetknąłem się z wrogością.
Po trzecie - kto nas "lubi"? Niemcy, Francuzi? Nie żartuj...
~wert odpowiada ~MuadDib
Akurat Czechów znam bardzo dobrze i często tam bywam. Czechy to praktycznie świeckie społeczeństwo i choćby z tego powodu są nam kulturowo dość odlegli (w odróżnieniu np. od Słowaków). Od dawna patrzą na Polaków z góry, to mniej więcej tak jak my patrzymy na Rumunów, czy Ukraińców. Ogólne ich przekonanie jest takie, że są o wiele Akurat Czechów znam bardzo dobrze i często tam bywam. Czechy to praktycznie świeckie społeczeństwo i choćby z tego powodu są nam kulturowo dość odlegli (w odróżnieniu np. od Słowaków). Od dawna patrzą na Polaków z góry, to mniej więcej tak jak my patrzymy na Rumunów, czy Ukraińców. Ogólne ich przekonanie jest takie, że są o wiele bardziej na zachód niż my. I nie jest to bezpodstawny pogląd - np. to Polacy jeżdżą czeskimi samochodami, a nie odwrotnie.
A dowodów niechęci jest wiele od np. bardzo silnego tępienia polskich produktów spożywczych do faktu, że ostatnio Czesi olali Polaków, gdy ci chcieli wzmacniać grupę Wyszehradzką.
Moim zdaniem jeżeli Czesi będą mieli do wyboru: mocniej się zintegrować z twardym jądrem Unii (np. przyjąć Euro) lub wozić się na peryferiach z Polakami, to porzucą nas bez żalu.

A kto nas lubi? Do niedawna Polska była pupilkiem Niemiec (Merkel) i głównie dlatego miała nieproporcjonalnie silną pozycję w UE (np. w kwestii funduszy strukturalnych). Ale dzięki 'dobrej zmianie' to już zaczyna być historia. Teraz gdy w starej Unii budzą się bardzo silne nastroje antypolskie (i ogólnie antyimigranckie) 'dobra zmiana' to wspaniałe paliwo dla wyrzucenia Polski na peryferie.
~MuadDib odpowiada ~wert
Nie twierdzę, że Czechów znam bardzo dobrze, ale często z nimi rozmawiam, a czasami tam bywam - moje wrażenia są inne.

Z tego co pamiętam to właśnie Czesi najmocniej bronili się przed mocną z integracją z nielegalnymi imigrantami zrzucanymi z "twardego jądra" właśnie. Co oni zrobią jednak to ich sprawa.

Niemcy
Nie twierdzę, że Czechów znam bardzo dobrze, ale często z nimi rozmawiam, a czasami tam bywam - moje wrażenia są inne.

Z tego co pamiętam to właśnie Czesi najmocniej bronili się przed mocną z integracją z nielegalnymi imigrantami zrzucanymi z "twardego jądra" właśnie. Co oni zrobią jednak to ich sprawa.

Niemcy nas lubią? To już nawet nie jest żart. To skąd są te "bardzo silne nastroje antypolskie"? Niemcy nami pomiatają i cieszą się, gdy nam się podoba być pomiatanymi.
Aby wierzyć w naszą "nieproporcjonalnie silną pozycję w UE" to trzeba mieć jednak mózg wyprany przez propagandę - sorry :/

Pewnie zaraz powiesz jeszcze, że te bardzo silne nastroje antypolskie to w obronie TK czy w przeciwko "dobrej zmianie"? ;)
Przeciętnego Niemca, Francuza nie obchodzi kto rządzi w Polsce. Słucha jednak najczęściej (oczywiście nie każdy i nie zawsze) co jego lokalna rządowa propaganda ma do powiedzenia o Polsce... W niej zaś widać jasno jak bardzo nas "lubią".
~woocash83
Tylko te kraje moga miec gdzies taki krag z Polska, z tej prostej przyczyny ze Polska ze wzgledu na swoja wielkosc chcialaby pelnic role przywodcy, a pozostale kraje nie sa zupelnie zainteresowane takim biznesem. Do tego trzeba dodac niechec Slowakow, Czechow i Litwinow do szeroko pojetej polskosci i dostajemu odpowiedz na pytanie Tylko te kraje moga miec gdzies taki krag z Polska, z tej prostej przyczyny ze Polska ze wzgledu na swoja wielkosc chcialaby pelnic role przywodcy, a pozostale kraje nie sa zupelnie zainteresowane takim biznesem. Do tego trzeba dodac niechec Slowakow, Czechow i Litwinow do szeroko pojetej polskosci i dostajemu odpowiedz na pytanie o realne szanse takiego porozumienia.

Powiązane: Włochy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki