REKLAMA

Wielka defilada w Pekinie, Xi Jinping zapowiedział redukcję sił zbrojnych

2015-09-03 05:38
publikacja
2015-09-03 05:38

Prezydent Chin Xi Jinping zapowiedział w czwartek, inaugurując defiladę z okazji 70 rocznicy kapitulacji Japonii i zakończenia II wojny światowej na Dalekim Wschodzie, zredukowanie sił zbrojnych o 300 tys. żołnierzy. Podkreślił, że Chiny zawsze będą nastawione pokojowo.

Prezydent Chin Xi Jinping / fot. GREG BAKER / EastNews

W transmitowanym przez telewizję przemówieniu na placu Tiananmen w Pekinie, Xi Jinping podkreślił, że Chiny "będą zawsze podążać drogą pokojowego rozwoju" a zwycięstwo odniesione w 1945 r. w wojnie z Japonią umożliwiło Chinom uzyskanie statusu "wielkiego kraju".

Xi Jinping oddał hołd "narodowi chińskiemu, który dzięki niezłomnej ciężkiej walce pokonał japońską agresję".

"Doświadczenie wojny powoduje, że ludzie jeszcze bardziej doceniają pokój. Niezależnie od rozwoju wypadków, Chiny nigdy nie będą dążyć do hegemonii ani do ekspansji i nigdy nie spowodują tragedii, jakich doznały w przeszłości od innych" - powiedział chiński prezydent.

Na trybunie honorowej wśród zagranicznych gości znaleźli się m.in. prezydent Rosji Władimir Putin, sekretarz generalny ONZ Ban Ki Mun, przywódcy Sudanu, Wenezueli i Korei Północnej.

Większość przywódców krajów zachodnich, w tym prezydent USA Barack Obama, kanclerz Niemiec Angela Merkel i premier Wielkiej Brytanii David Cameron, nie przybyło do Pekinu, podobnie jak premier Japonii Shinzo Abe. Najwyższym rangą przedstawicielem Zachodu, który obecny jest na defiladzie, był prezydent Czech Milosz Zeman.

Według źródeł dyplomatycznych, na które powołuje się Reuters, przywódcy mocarstw zachodnich odmawiając przyjęcia zaproszenia chcieli w ten sposób zasygnalizować zaniepokojenie wzrastającą potęgą militarną Chin i powodowanego przez nie zaniepokojenia ich sąsiadów. Ponadto nie chcieli pokazywać się na jednej trybunie z niektórymi zaproszonymi.

W defiladzie określanej jako największa parada wojskowa w historii komunistycznych Chin uczestniczyło ponad 12 tys. żołnierzy, 500 pojazdów wojskowych z różnymi rodzajami broni oraz 200 samolotów. Chińskie siły zbrojne liczą obecnie ok. 2,3 mln żołnierzy i zajmują pod tym względem pierwsze miejsce na świecie. Budżet wojskowy Chin, wynoszący ok. 130 mld dolarów, ustępuje jedynie amerykańskiemu (581 mld dolarów).

Japonia zaatakowała Chiny w 1937 r. Według oficjalnych danych chińskich, osiem lat niezwykle brutalnej okupacji i walk kosztowało życie 14 mln Chińczyków.

2 września 1945 roku na pokładzie zakotwiczonego w Zatoce Tokijskiej amerykańskiego pancernika USS Missouri przedstawiciele rządu i sił zbrojnych Japonii podpisali akt bezwarunkowej kapitulacji kraju, co definitywnie zakończyło drugą wojnę światową.

Chiny od pewnego czasu formułują tezę, iż są "zapomnianym sojusznikiem" w wojnie z Japonią, którego wkład w zwycięstwo był po zakończeniu wojny pomniejszany. (PAP)

Źródło:PAP
Tematy
Załóż Konto Przekorzystne na selfie

Załóż Konto Przekorzystne na selfie

Advertisement

Komentarze (6)

dodaj komentarz
~Thx
To redukcja o ponad 10 razy więcej żołnierzy, niż Polska w ogóle posiada (bo jak wiadomo z naszej armii w polu jest w stanie walczyć 20-30 tys. żołnierzy, reszta to biurokraci).
~Wacek
Takie defilady to relikt komunizmu. No ale jak już są, to trzeba to wykorzystać, powinien tam być nasz prezydent Duda i zacieśniać kontakty handlowe i ekonomiczne. Zresztą już na początku powinien jechać z wizytą do Chin i Indii, czy w ogóle krajów BRICS.
~Wacek
W sumie to wysłali Kidawe Błońską. Wielki zaszczyt spotkał Chiny, bo Kidawa Błońska to wnuczka prezydentów i premierów (wiecie o tym w ogóle?), to wnuczka premiera Grabskiego i prezydenta Wojciechowskiego. Taka to u nas demorkacja, że rządza jak nie potmkowie UBeków, to potomkowie masonów z II RP.
~Leninograd
Powinni też podkreślić na palcu, że Japonia napadła na Chiny, a Chiny na Tybet - który okupują do tej pory. A poza tym te pokazy w Moskwie i Pekinie to już mocno nudzą, są po prostu drętwe - niech propaganda wymyśli coś ciekawszego, a jak nie potrafią, to niech zatrudnią te stare grzyby ( szczególnie w Chinach), młodych Powinni też podkreślić na palcu, że Japonia napadła na Chiny, a Chiny na Tybet - który okupują do tej pory. A poza tym te pokazy w Moskwie i Pekinie to już mocno nudzą, są po prostu drętwe - niech propaganda wymyśli coś ciekawszego, a jak nie potrafią, to niech zatrudnią te stare grzyby ( szczególnie w Chinach), młodych współczesnych marketingowców :) - tych zachodnich.
~Grzechu_comeback
a Platforma jak to Platforma, przejmuje się niczym i wysyła jednego z NAJWYŻSZYCH URZĘDNIKÓW czyli Marszałka Sejmu! A co! Swój do swojego ciągnie. Bardzo interesujący głos w TEJ sprawie do wpis pani Hanny Shen na niezależna.pl. Świat już nie pamięta, że ci co świętują zwycięstwo nad Japonią wcale...... z nią a Platforma jak to Platforma, przejmuje się niczym i wysyła jednego z NAJWYŻSZYCH URZĘDNIKÓW czyli Marszałka Sejmu! A co! Swój do swojego ciągnie. Bardzo interesujący głos w TEJ sprawie do wpis pani Hanny Shen na niezależna.pl. Świat już nie pamięta, że ci co świętują zwycięstwo nad Japonią wcale...... z nią nie walczyli! Za kilka lat kolejne przekłamanie będzie normą i za obozy koncentracyjne będą musiały się tłumaczyć polskie dzieci.
~obserwator
szkoda, że nikogo z Polski nie było
(oczywiście w światłych FAKTACH zero informacji...)

Powiązane: Chiny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki