"Wiedźmin" wraca na giełdę. Twórcy serialu wciąż czekają na swoją hossę

Piątkowa premiera „Wiedźmina” na Netfliksie to wielki dzień także dla polskiej spółki z NewConnect. Choć Platige Image pomagało przy tworzeniu serialu, to jednak akcjonariusze nie doczekali się na jej akcjach rajdu rodem z CD Projektu.

Pierwsza informacja o współpracy z Netfliksem przy "Wiedźminie" pojawiła się w 2017 roku
Pierwsza informacja o współpracy z Netfliksem przy "Wiedźminie" pojawiła się w 2017 roku (Netflix)

Platige Image to spółka odpowiedzialna za produkcję i sprzedaż usług z obszaru grafiki i animacji komputerowych. Na swoim koncie ma już współpracę z takimi gigantami jak P&G, Nike, Pepsi, Fiat, Lego, McDonald's czy Microsoft, zajmuje się także tworzeniem trailerów i cinematików do gier (CD Projekt, Sega, Ubisoft czy 11bit). W sumie spółkę tworzy ponad 200 artystów związanych m.in. z animacją, dźwiękiem i produkcją filmową. Najsłynniejsza osoba związana z firmą to Tomasz Bagiński, który w 2002 roku otrzymał nominację do Oscara w kategorii krótki film animowany za "Katedrę".

W 2017 roku o Platige zrobiło się głośno także na giełdzie, wartość spółki podwoiła się bowiem w niecały miesiąc. Wszystko za sprawą komunikatu, w którym Platige poinformowało o podpisaniu podstawowych warunków umowy z grupą spółek, w tym z Netfliksem, której efektem miał być serial o Geralcie z Rivii oparty na prozie Andrzeja Sapkowskiej. Platige w umowie m.in. przekazało Netfliksowi prawa filmowe do „Wiedźmina”, rola spółki miała być jednak szersza niż tylko oddanie praw.

Będzie siedem sezonów "Wiedźmina"? Pierwszy ruszy 20 grudnia

Będzie siedem sezonów

Trup ściele się gęsto i to w większości bez ducha padają ludzie. Fioletowe źrenice przenikliwie wpatrzone są w Geralta w wannie. I przebłyski specyficznego poczucia humoru, którego Andrzejowi Sapkowskiemu nie można odmówić. Te trzy zdanie w skrócie charakteryzują pokazany przez Netfliksa trailer, będący jednocześnie zapowiedzią serialu, na który fani "Wiedźmina" mogą czekać spokojnie. Tym bardziej, że serialowa saga o zabójcy potworów, czarodziejce i dziecku przeznaczenia może mieć siedem sezonów.

– W przypadku rozpoczęcia produkcji pierwszego sezonu Platige Films będzie świadczył (za pośrednictwem Tomasza Bagińskiego i Jarosława Sawko) wybrane usługi Executive Producer, wykona określone efekty specjalne, a Tomasz Bagiński zostanie zaangażowany jako jeden z reżyserów. Emitent wskazuje, że BDM jest dokumentem, który stanowi podstawę do dalszych rozmów dotyczących usług realizacji zdjęć filmowych i efektów specjalnych – napisano w komunikacie.

"Zabiłem sporo Nilfgaardczyków"

– Od zawsze poszukiwaliśmy polskiego tytułu, który mógłby być zekranizowany i przy którym moglibyśmy wykorzystać nasz potencjał i umiejętności. Tomek Bagiński był fanem "Wiedźmina" i znał się dobrze z autorem sagi, panem Andrzejem Sapkowskim.W pewnym momencie ekranizacją powieści zainteresował się Netflix i tak doszło do współpracy – tłumaczy w rozmowie z Bankier.pl Karol Żbikowski, prezes Platige Images.

Tomasz Bagiński
Tomasz Bagiński (fot. Krzysztof Kuczyk / FORUM)

W marcu 2019 roku dodatkowo pojawiła się informacja, że Bagiński swoją umowę dogada sam. Ostatecznie został on jednym z producentów wykonawczych. – Moja rola polegała na tym, by dbać, aby cały serial był w miarę spójny, by wszystkie wątki były opowiedziane prawidłowo. W serialu zazwyczaj jest więcej reżyserów niż jeden. Przy tak ogromnej grupie potrzebne jest po prostu więcej osób, które dbają, by serial wyglądał tak samo dobrze we wszystkich blokach i by wszyscy reżyserzy dostarczali materiał, z którego da się zrobić jedną całość – tłumaczył Bagiński w opublikowanym pod koniec listopada na YouTubie programie „Seryjni”. Odpowiadał także za efekty specjalne, np. przy walkach. Jak sam mówi, „zabił sporo Nilfgaardczyków na planie”.

Wiedźminskiej hossy nie było

Mimo pierwszego zauroczenia inwestorów perspektywą współpracy z Netfliksem czar szybko prysnął. Od czerwcowych maksimów do końca 2017 roku notowania Platige spadły o 56 proc. i na podobnych poziomach notowane są i dziś, choć w międzyczasie były jeszcze niżej. Momentami osunięcie względem rekordów z 2017 roku wynosiło ponad 80 proc., inwestorzy, którzy skusili się wizją powtórki wiedźmińskiego rajdu znanego choćby z CD Projektu, mocno się rozczarowali.

Kliknij, by przejść do notowań
Kliknij, by przejść do notowań (Bankier.pl)

Rozczarowywała jednak i sama spółka. Lata 2017-2018 przyniosły pierwsze roczne straty w działalności spółki i to od razu znaczące. W 2017 roku było to 6,8 mln zł przy przychodach na poziomie 69,9 mln zł, rok później 7,4 mln zł przy przychodach na poziomie 73,5 mln zł. Swoje zrobiły odpisy, jednak nawet bez nich spółka była pod kreską. Zyski (kwartalne) wróciły dopiero w 2019 roku, co w końcu pozwoliło odwrócić negatywny trend na akcjach. W sumie w pierwszych trzech kwartałach bieżącego roku przychody wzrosły względem analogicznego okresu roku poprzedniego o 23 proc. właśnie m.in. dzięki wpływom z „Wiedźmina”.

„Mniej niż 10 proc.”

Zainteresowanie spółką wróciło także w związku ze zbliżającą się premierą „Wiedźmina”, co było widać m.in. po rankingu popularności spółek Bankier.pl, w którym spółka jesienią znów zawitała w TOP50. Warto jednak dodać, że sam „Wiedźmin” żadnej finansowej rewolucji w Platige póki co nie przyniósł. – W ocenie Platige Image SA wartość wszystkich wpływów, uzyskanych i planowanych do uzyskania przez grupę kapitałową Platige Image z tytułu realizacji BDM w pierwszym sezonie produkcji serialu, łącznie z wpływami z tytułu przekazania do Netfliksa posiadanych praw umożliwiających wyprodukowanie serialu, jak i praw dotyczących utworów stworzonych w ramach wykonywania Digital Visual Effects Agreement, nie przekroczy rzędu 10 proc. przychodów ze sprzedaży grupy kapitałowej za rok 2018 – poinformowała spółka w ostatnim raporcie okresowym. Czyli mniej niż 7 mln zł.

Wyniki Platige Image
Wyniki Platige Image (Bankier.pl)

Na współpracę Platige i Netfliksa nie można patrzeć jednak tylko przez pryzmat pierwszego sezonu „Wiedźmina” (a do niego odnosi się powyższy akapit). Jak mówił Bagiński, twórcy "Wiedźmina" są już głowami w drugim sezonie, nad którym prace oficjalnie mają ruszyć w lutym. Cała historia jest w sumie rozpisana na siedem sezonów i jeżeli serial okaże się sukcesem to wraz z kolejnymi sezonami i – być może – coraz większymi budżetami, wpływy do Platige powinny rosnąć. Optymistyczny scenariusz – wedle wyliczeń „Pulsu Biznesu” – oznacza, że Netflix w kilka lat wpompuje w „Wiedźmina” blisko 100 mln dolarów, z czego znacząca część trafi także do kasy warszawskiej spółki. Podstawowym warunkiem jest jednak komercyjny sukces pierwszego sezonu.

W oczekiwaniu na sukces

Dodatkowo „Wiedźmin” ma być swego rodzaju przepustką dla Platige do świata wielkich. Netflix to marka nie tylko jeżeli chodzi o seriale, ale także i filmowym. W tym roku wśród pięciu filmów nominowanych do głównej kategorii Złotych Globów aż trzy to produkcje Netfliksa („Irlandczyk”, „Historia Małżeńska”, „Dwóch Papieży”). Z kim, jeżeli nie z Netfliksem, udowadniać, że jest się gotowym do realizacji wielkich projektów? Szczególnie, że dzieło Sapkowskiego, na którym bazuje serial, ma już wyrobioną pozycję na światowym rynku, czego dowodem jest kilkaset nagród.

Inwestorzy, którzy weszli w akcje Platige na fali informacji z 2017 roku o współpracy przy „Wiedźminie”, mogą póki co odbierać cały projekt za porażkę. Platige może jeszcze jednak czerpać długofalowe profity ze współpracy z Netfliksem i dla samej firmy kontrakt ten może okazać się jednym z kroków milowych. Warto także podkreślić, że model Platige odróżnia się znacząco od tego znanego choćby z CD Projektu. Spółka zrealizowała już przeszło 5 tys. projektów, pracuje nad kilkoma na raz i jej wyniki to obraz szerszy niż tylko „Wiedźmin”. Stąd też umowa z Netfliksem póki co wcale nie wywindowała wyników na taką skalę jak np. „Wiedźmin 3” u CD Projektu. Z drugiej strony taki model działalności zapewnia większą stabilność, a dywersyfikacja zapewnia większą odporność na ewentualne wpadki.

Adam Torchała

Źródło:
Firmy:
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
3 9 glos_rozsadku

Polacy! Inwestujcie a nie spekulujcie. W długim terminie prawie każdy spekulant traci. To działa jak casino. I jak traci to zraża się totalnie do inwestowania i zostaje biedakiem.

! Odpowiedz
1 8 wonsz

Katedra nigdy nie dostała Oscara. Fake news ;)

! Odpowiedz
1 16 darekkk

Oczywiście. Była tylko a raczej aż nominacja. Film wart obejrzenia, chociaż fani strzelanek mogą zasnąć. Należy pamiętać, że film powstał w 2002 roku. Takie 3D to była nowość.

! Odpowiedz
0 14 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
1 2 degrengolada

ryba psuje się od głowy, dlatego się wstrzymam

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne
PLATIGE 0,39% 26,00
2020-01-20 16:45:57
WIG 0,12% 59 110,06
2020-01-20 17:15:02
WIG20 0,10% 2 178,06
2020-01-20 17:15:00
WIG30 0,07% 2 507,43
2020-01-20 17:15:01
MWIG40 0,18% 4 083,98
2020-01-20 17:15:00
DAX 0,17% 13 548,94
2020-01-20 17:37:00
NASDAQ 0,34% 9 388,94
2020-01-17 22:03:00
SP500 0,39% 3 329,62
2020-01-17 22:08:00

Znajdź profil

Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.