REKLAMA

Wiceszefowa MRPiPS: 500+ działa lepiej, niż zakładaliśmy

2020-09-03 06:23
publikacja
2020-09-03 06:23
fot. Anna Shvets / Pexels

Program "500 plus" działa lepiej niż zakładaliśmy, co nie zmienia faktu, że w Polsce mamy do czynienia ze spadkiem urodzeń – powiedziała PAP wiceminister rodziny Barbara Socha. Podkreśliła, że dalej potrzebne jest inwestowanie w politykę prorodzinną.

Wiceszefowa resortu rodziny i pełnomocnik rządu ds. polityki demograficznej podkreśliła w rozmowie z PAP, że program "Rodzina 500 plus" jest pierwszym i jak na razie największym programem, który odgrywa dużą rolę w systemie wsparcia rodzin w Polsce. Wskazała, że przykłady innych państw Unii Europejskiej pokazują, że tylko kompleksowo prowadzona polityka, składająca się z wielu elementów wsparcia, przyczynia się do poprawy dzietności.

Zdaniem Sochy program "500 plus" działa lepiej niż było to założone, dlatego resort na razie nie planuje go zmieniać. Przypomniała, że w latach 2016-2019 w Polsce urodziło się o 102 tys. dzieci więcej niż w najbardziej optymistycznym wariancie prognozy GUS, opublikowanej w 2014 r., czyli przed wprowadzeniem programu.

"Można się na tej podstawie nie zgodzić z tezą, że program 500 plus nie zadziałał" – podkreśliła wiceminister.

Wskazała, że wyniki programu są lepsze niż przewidywano także w ocenie skutków regulacji zawartych w ustawie o "500 plus". "Ten program działa lepiej niż się spodziewaliśmy, co nie zmienia faktu, że w Polsce mamy do czynienia ze spadkiem urodzeń" – zaznaczyła Socha.

Dodała, że spadek ten będzie trwał przez co najmniej kilkanaście lat. "Powodem jest dynamiczne zmniejszanie się liczby kobiet w wieku rozrodczym. Dodatkowo będziemy mieć do czynienia z ujemnym przyrostem naturalnym, który jest wynikiem tego, że powoli odchodzi pokolenie wyżu powojennego, którego nie zbilansuje liczba nowych urodzeń" – wyjaśniła.

Zdaniem Sochy w podejściu do programu "500 plus" błędne są dwa założenia. "Pierwszym jest założenie, że program 500 plus jest receptą na wszystko. Drugim jest fakt, że z samego spadku urodzeń wnioskujemy, że coś nie działa. To jest nieprawda, dlatego, że liczba urodzeń zależy od dwóch zmiennych – dzietności i liczby kobiet w wieku rozrodczym" – powiedziała Socha.

Wskazała, że jeszcze na początku XXI w. w Polsce było powyżej 10 mln kobiet w wieku rozrodczym. "W tej chwili mamy ich poniżej 9 mln. To jest spadek o więcej niż 10 proc. Według prognoz GUS ta liczba w 2050 r. spadnie nam do 5,8 mln. To już jest różnica około 40 proc. w porównaniu z początkiem lat dwutysięcznych" – dodała.

Wiceszefowa MRPiPS podkreśliła, że potrzebna jest inwestycja w kompleksową politykę prorodzinną. Zwróciła uwagę, że od początku lat 90. dzietność w Polsce bardzo wyraźnie spadała, dlatego ostatnie 30 lat jest nazywane czasem "zimy demograficznej". "Wskaźnik dzietności w 2013 r. wyniósł 1,28. To jest bardzo niski wskaźnik" – przyznała wiceminister.

Obecny wskaźnik dzietności wynosi 1,42. Eksperci szacują, że do zastępowalności pokoleń potrzebny jest wskaźnik na poziomie 2,1. "Nigdzie w Europie nie ma takiego wskaźnika. Najwyższy, w okolicach 2, jest we Francji, tylko oni taką politykę, jaką my rozpoczęliśmy 5 lat temu, prowadzą od zakończenia II wojny światowej" – zaznaczyła Socha.

Podkreśliła, że właśnie we Francji udało się utrwalić idealny model rodziny – "dwa plus trzy" (dwoje rodziców i troje dzieci). Wskazała, że w naszym kraju ten model opiera się na schemacie "dwa plus dwa" (dwoje rodziców i dwoje dzieci).

Socha przyznała, że jest dużo instrumentów, które rząd będzie chciał wykorzystać w celu poprawy dzietności. Zapowiedziała, że wskazówki na ten temat znajdą się w strategii demograficznej, która jeszcze w tym roku ujrzy światło dzienne.

"Strategia demograficzna w elemencie merytorycznym jest już gotowa, trwają ostatnie szlify. W dokumencie zidentyfikowaliśmy 10 kluczowych obszarów, w ramach których działania rządu czy samorządów mają wpływ na dzietność. Są tam zarówno obszary związane z ekonomią, np. transfery do rodzin, czy kwestie związane z organizacją opieki nad dziećmi i godzeniem życia zawodowego z wychowywaniem dzieci" – wskazała Socha.

Zdaniem wiceminister rodziny jednym z kluczowych obszarów jest np. kwestia polityki mieszkaniowej. "Pracujemy z Ministerstwem Rozwoju nad zaproponowaniem rozwiązań w tej dziedzinie. Wskazujemy też np., jakie zmiany w systemie podatkowym powinny nastąpić, żeby uwzględniać sytuację rodzin" – powiedziała.

Wiceminister stwierdziła, że należy też zwrócić uwagę na mechanizmy, które znoszą efekty polityki prorodzinnej, tzn. działają w kierunku przeciwnym. "To częsty i zazwyczaj niezamierzony skutek niektórych polityk. Mamy z tym do czynienia wszędzie - także w Polsce. To m.in. wyższe opodatkowanie małżeństw od konkubinatów. Trzeba identyfikować takie sytuacje i próbować je eliminować" - podkreśliła.

Socha zapowiedziała, że w tym roku rozpoczną się prace nad szerokimi badaniami dotyczącymi postaw wobec rodziny i dzietności. "Odpowiadając na zarzut, że wydajemy 600 tys. na badania, chciałabym przypomnieć, że to dzięki takiej inwestycji jesteśmy w stanie dużo lepiej zaprojektować zadania, których koszty są bez porównania większe" – wskazała.

Pełnomocnik rządu ds. polityki demograficznej wyjaśniła, że prace nad badaniami będą się toczyły równolegle i niezależnie od strategii demograficznej.

"Będziemy pytać osoby w wieku od 15 do 40 lat o plany życiowe, postawy i wartości. Te badania będą szeroko zakrojone. Na ich podstawie chcemy zaproponować kilka pomysłów prodemograficznych. Pozwoli nam to uszczegółowić prace na konkretnymi instrumentami" – powiedziała Socha.

Wyraziła nadzieję, że raport końcowy z badań pojawi się na początku przyszłego roku.(PAP)

Autorka: Karolina Kropiwiec

kkr/ joz/ mhr/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (38)

dodaj komentarz
jas2
Państwo za dużo wydaje w przeliczeniu na jedno dziecko?
Jaką korzyść mamy - jako społeczeństwo, państwo, z jednego człowieka?
Ile "wart" jest człowiek?

Według najnowszych danych Międzynarodowego Funduszu Walutowego w 2018 r. PKB na mieszkańca w Polsce (mierzony parytetem siły nabywczej w dolarach
Państwo za dużo wydaje w przeliczeniu na jedno dziecko?
Jaką korzyść mamy - jako społeczeństwo, państwo, z jednego człowieka?
Ile "wart" jest człowiek?

Według najnowszych danych Międzynarodowego Funduszu Walutowego w 2018 r. PKB na mieszkańca w Polsce (mierzony parytetem siły nabywczej w dolarach międzynarodowych) osiągnął poziom blisko 32 tys USD.

Pomnóżmy te 32 tys USD przez średnią długość życia (80 lat) a otrzymamy 2 560 000 USD czyli blisko 10 milionów złotych.
Tyle wart jest dla naszego kraju nowy, dodatkowy obywatel.
sturmbannfuhrer_brunner
Pisowska patologia.
andregru
"Program "500 plus" działa lepiej niż zakładaliśmy, co nie zmienia faktu, że w Polsce mamy do czynienia ze spadkiem urodzeń " - co za głupie stwierdzenie . 500+ zostało przyznane ze względu na spadek urodzeń dzieci ! Jak coś może działać lepiej skoro nie spełnia swojego celu . To możliwe tylko "Program "500 plus" działa lepiej niż zakładaliśmy, co nie zmienia faktu, że w Polsce mamy do czynienia ze spadkiem urodzeń " - co za głupie stwierdzenie . 500+ zostało przyznane ze względu na spadek urodzeń dzieci ! Jak coś może działać lepiej skoro nie spełnia swojego celu . To możliwe tylko w pisuarowych umysłach urzędników .
jas2
5. Zamiast poprawności politycznej polegającej między innymi na tym aby w każdym filmie była osoba LGBT, jeden czarny pozytywny bohater i jedna kobieta zarządzająca mężczyznami, należy wprowadzić zasadę aby w każdym filmie pozytywni bohaterowie żyli w małżeństwie i mieli minimum 3 dzieci.
6. System podatkowy powinien
5. Zamiast poprawności politycznej polegającej między innymi na tym aby w każdym filmie była osoba LGBT, jeden czarny pozytywny bohater i jedna kobieta zarządzająca mężczyznami, należy wprowadzić zasadę aby w każdym filmie pozytywni bohaterowie żyli w małżeństwie i mieli minimum 3 dzieci.
6. System podatkowy powinien być tak skonstruowany aby osoba wykonująca jakikolwiek zawód i posiadająca dzieci żyła dostatniej niż wykonująca ten sam zawód osoba bezdzietna.
sturmbannfuhrer_brunner
Hehe dziecioroby pouczają innych.
jas2
500+ działa dobrze ale proponowałbym dodatkowo:
1. Podatek bykowy dla bezdzietnych starych panien i kawalerów 1000 zł miesięcznie.
2. Prawa wyborcze tylko dla osób z minimum 3 dzieci.
jas2
3. Emerytura proporcjonalna do liczby dzieci.
4. Wiek emerytalny kobiet obniżany o 5 lat za każde dziecko.
marcing14
Ja natoniast proponuję odebrać prawa wyborcze plebsowi i zostawić je tylko tym co nie biorą żadnych zasiłków od państwa
po_co odpowiada marcing14
Mam własną działalność dodatkowo pracuję na etacie, doktoryzuję się (a właściwie doktoryzowałem bo zawiesiłem pracę na uczelni), wysyłam dzieci do prywatnych placówek, leczę się za swoje nie z NFZ, mam 5 dzieci i nigdy w życiu nie kategoryzowałem ludzi, a tym bardziej nie nazwałem nikogo plebsem.

A Ty kim
Mam własną działalność dodatkowo pracuję na etacie, doktoryzuję się (a właściwie doktoryzowałem bo zawiesiłem pracę na uczelni), wysyłam dzieci do prywatnych placówek, leczę się za swoje nie z NFZ, mam 5 dzieci i nigdy w życiu nie kategoryzowałem ludzi, a tym bardziej nie nazwałem nikogo plebsem.

A Ty kim jesteś ?

Ile książek przeczytałeś w ciągu roku, w ilu organizacjach charytatywnych się udzielasz, co robisz dla tego kraju że czujesz się bardziej wartościowy niż inni ? W ostateczności ile podatków płacisz co roku ? Ja w okolicach 70 tys. zł, a Ty ?

Powiązane: 500 zł na dziecko

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki