REKLAMA

Wiceszef KE: Celem nadal jest porozumienie UE z Wielką Brytanią w sprawie przyszłych relacji

2020-10-21 11:14
publikacja
2020-10-21 11:14
fot. Stefan Rousseau / PA Images

Celem UE jest nadal osiągnięcie porozumienia w sprawie przyszłych relacji z Wielką Brytanią - zapewniał w środę wiceszef Komisji Europejskiej Marosz Szefczovicz. Jak zaznaczył niezależnie od tego czy dojdzie do porozumienia, umowa dotycząca brexitu musi być przestrzegana.

"To, co staramy się osiągnąć, jest bezprecedensowe. Taka była wola UE i Zjednoczonego Królestwa, gdy uzgodniliśmy wspólną polityczną deklarację i zakres tego, co chcieliśmy osiągnąć. Nasza wola pozostaje niezmienna" - mówił Słowak w Parlamencie Europejskim.

Szefczovicz zastępował podczas debaty z eurodeputowanymi przewodniczącą KE Ursulę von der Leyen, która jest na kwarantannie.

Jak zaznaczył, gospodarki po obu stronach kanału La Manche są ze sobą ściśle powiązane: firmy brytyjskie wytwarzają te same produkty, w tych samych łańcuchach dostaw, co firmy unijne.

"Musimy zadbać o to, żeby firmy z UE i firmy ze Zjednoczonego Królestwa miały warunki do uczciwej konkurencji, dlatego tak bardzo zależy nam na ich równym traktowaniu" - podkreślił.

Szefczovicz zaznaczył, że w rozmowach nie ma czasu do stracenia. Podkreślił, że celem "27" nadal jest osiągnięcie porozumienia, które utoruje drogę do nowych stosunków między obiema stronami. Okres przejściowy, w ramach obecnej umowy o wyjściu Wielkiej Brytanii z UE, wygasa z końcem tego roku.

"Będziemy pracować na rzecz takiego porozumienia, ale nie za wszelką cenę" - zastrzegł wiceszef KE. Dodał przy tym, że umowa o wyjściu Wielkiej Brytanii z UE musi być w pełni respektowana, niezależnie, czy od przyszłego roku będzie nowa umowa, czy też nie.

"Musimy szanować prawo. To nie jest tylko kwestia zaufania, które jest oczywiście kluczowe, ale również kwestia odpowiedzialności politycznej wobec naszych obywateli. Potrzebna jest też stabilność w Irlandii" - argumentował wiceprzewodniczący KE.

Szef Rady Europejskiej Charles Michel, który również brał udział w debacie PE, podkreślał, że to do Wielkiej Brytanii należy teraz podjęcie działań, żeby przerwać impas w rozmowach.

"Czasu jest bardzo mało. My jesteśmy gotowi do negocjacji wszystkich tematów prawnych przez całą dobę siedem dni w tygodniu. Wielka Brytania ma do podjęcia decyzje i to jest ich wolny i suwerenny wybór" - oświadczył Michel. Jak wyjaśniał wybór ten określi jaki będzie dostęp brytyjskich firm do jednolitego rynku unijnego.

Również główny negocjator ze strony UE Michel Barnier wskazywał, że "27" jest gotowa by negocjować, ale zgodnie z zasadami jakie wyznaczyli unijni przywódcy. Jak tłumaczył chodzi zwłaszcza o poszanowanie integralności rynku wewnętrznego.

"Wszystkie umowy międzynarodowe wiążą się z obowiązkami dla każdej ze stron. Myślę, że pomimo trudności umowa jest w zasięgu ręki" - oświadczył Francuz.

Z Brukseli Krzysztof Strzępka

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (1)

dodaj komentarz
lorelie
Chciała bym się tylko zapytać gdzie schowaliscie eunucha Van Rumpoya oraz pijaczyne Junckera? Waszych wybitnych "przywódców"?

Powiązane: Brexit

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki