Wiceprezes PGG: import węgla zwiększył zapasy i spowodował nadpodaż

Duży import węgla zwiększył zapasy i spowodował nadpodaż na poziomie 1,5 mln ton w samej tylko grupie sortymentów średnich - wskazuje wiceprezes Polskiej Grupy Górniczej ds. sprzedaży Adam Hochuł. Jak zaznaczył, może to wpływać na wyniki bieżących negocjacji cenowych.

W komentarzu przesłanym PAP w środę przez biuro prasowe PGG Hochuł podkreślił, że wysoki poziom importu węgla energetycznego do Polski w 2018 r. - wobec stosunkowo łagodnych warunków atmosferycznych od początku sezonu grzewczego -spowodował nagromadzenie znacznych zapasów węgla na składowiskach importerów i odbiorców krajowych.

W samej tylko grupie sortymentów średnich szacowana nadwyżka podaży nad popytem, ograniczonym z racji bieżących potrzeb sektora komunalno-bytowego, wynosi co najmniej 1,5 mln ton. Polski rynek jest ściśle powiązany z globalnymi transakcjami, a więc wysoki stan zapasów węgla w kraju oraz spadek cen paliw i nośników energii w innych regionach świata mogą mieć wpływ na wyniki bieżących negocjacji cenowych z odbiorcami krajowymi - ocenił wiceprezes PGG.

Z danych katowickiego oddziału Agencji Rozwoju Przemysłu, monitorującego rynek węgla wynika, że od początku 2018 r. do końca listopada do Polski sprowadzono prawie 18 mln ton węgla z zagranicy, o 6,3 mln ton więcej niż w tym samym okresie poprzedniego roku. To rekordowy poziom - dotąd największą wielkość importu odnotowano w 2015 r., kiedy przez cały rok do Polski napłynęło ponad 15 mln ton surowca z zagranicy.

Ubiegłoroczny wzrost importu dotyczył wyłącznie węgla energetycznego, którego w ciągu 11 miesięcy sprowadzono 14,8 mln ton (wzrost o 6,4 mln ton); import węgla koksowego wyniósł 3,18 mln ton, nieznacznie mniej niż rok wcześniej.

W kontekście tych danych wiceprezes PGG podkreślił w środowym komentarzu, że spółka ta w 2017 r. wdrożyła w swojej strategii projekt, którego głównym założeniem była stabilizacja warunków współpracy handlowej z odbiorcami w perspektywie co najmniej kilku lat.

W ramach tego projektu na przełomie 2017 i 2018 r. zawarto z odbiorcami z sektorów energetyki zawodowej oraz ciepłownictwa i przemysłu wieloletnie kontrakty handlowe na dostawy węgla. Te kontrakty gwarantują odbiorcom stabilne dostawy węgla w wieloletniej perspektywie, zapewniając równocześnie Polskiej Grupie Górniczej zbyt całości planowanej produkcji węgla oraz racjonalizując procesy planowania produkcji i inwestycji w kopalniach PGG - zapewnił Hochuł.

Podkreślił, że w trakcie negocjacji warunków tych umów określono m.in. ścieżki cenowe oparte o publikowane powszechnie wskaźniki rynkowe. Ścieżki te w znacznym stopniu łagodzą wpływ gwałtownych i trudnych do przewidzenia wahań koniunktury na światowych rynkach węgla na sytuację finansową naszej spółki jak i odbiorców - zaznaczył.

Wiceprezes PGG przypomniał też, że maksimum cen węgla energetycznego przypadło na okres od lipca do października 2018 r., gdy kształtowały się one na poziomie ponad 100 dolarów za tonę w portach ARA (Amsterdam-Rotterdam-Antwerpia). Od początku okresu grzewczego, czyli od listopada ub. roku widać tendencję spadkową, prowadzącą do obecnego poziomu ok. 70 dolarów za tonę.

Należy zaznaczyć, iż rynek węgla, podobnie jak innych surowców, podlega ciągłym wahaniom. Tendencja spadkowa cen węgla wynika głównie z ograniczonych zakupów tego surowca na rynkach azjatyckich, a także stosunkowo ciepłego okresu zimowego w Europie. Konsekwencją tego jest zgromadzenie znacznych zapasów węgla energetycznego na składach w portach Europy Zachodniej i pewnego rodzaju przesycenie rynku - wyjaśnił Hochuł.

Sytuacja na rynku węgla koksowego jest również związana z zapotrzebowaniem na produkty, które wytwarzane są w oparciu o ten surowiec. Mniejszy popyt na rynku stali, a także niepewność perspektyw rozwoju rynków azjatyckich wpływają na niższe zapotrzebowanie na węgiel koksowy, a konsekwencji na jego niższe ceny - dodał wiceprezes PGG ds. sprzedaży.(PAP)

autor: Mateusz Babak

mtb/ mab/ skr/

Źródło: PAP
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 bt5

Do 1984 . 1- toną to ogrzejesz w normalna zimę ocieplony domek do około 70 m2. To tak . A i to z temperaturą 12 stopni rano bo piec wyłączany po południu. I to tyle bo siedzę w branży i mi nie nakitujesz. A co ocieplania klimatu to piszę co mówił o. Klimuszko o Polsce . USA mnie średnio interesuje bo się nie wybieram choć się co prawda nigdy nie powinno mówić nigdy. Od znajomych jednak wiem że te arktyczne mrozy tam to są miesięczne wrzutki.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 10 ojkonomist

I dobrze, ze jest import i nadpodaż. To cechy które charakteryzują wolny rynek i mam nadzieję na obniżkę cen węgla do cen w granicach 500 zł/tonę orzecha. Może się górnictwo nareszcie zreformuje i pozbędzie różnej maści darmozjadów.

! Odpowiedz
5 11 and00

Czyli Jak Wiosna zakaże wydobycia węgla w Polsce to nic złego się nie stanie, będziemy importować :)

! Odpowiedz
2 5 _jasko

Nie trzeba niczego zakazywać, wystarczy nie inwestować w energetykę opartą na węglu.

! Odpowiedz
22 18 bt5

Mrozy trwały w tym roku tylko tydzień. Systematycznie zbliżamy się z klimatem w Polsce do wizji o. Klimuszko że będzie się w Polsce uprawiać cytrusy. Będzie to zaraz jak najbardziej możliwe bo stylem zimy zbliżamy się do standardów Australii gdzie w na południu jest nocą około 0 stopni do minus 2 , a w dzień jest 5do 10 stopni i zima trwa tylko 3 miesiące. Tak że sfrajerowali się strasznie ci co naładowali w domy grubasne warstwy styropianu. Bo do niczego zima nie będzie potrzebny w takich grubościach a tylko będzie blokował pozyskiwanie energii słonecznej przez ściany budynków. Ogólnie to zamknięcie kopalni to w takim układzie może być spełniony postulat partii wiosna , bo na ogrzewanie węgiel nie będzie potrzebny a na budowę nowych elektrowni i tak nie ma funduszy , a stare wiecznie działać nie będą.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
7 5 wektorwg

A energia elektryczna jest z gniazdka. Ludzie nie mogą kupić węgla na rynku.
Ko

! Odpowiedz
3 13 1984

Ciepło porusza się od wyższej temperatury do niższej. Zawsze. Aby ściana ogrzewała dom musi nagrzać się od Słońca do ponad 20 stopni. Czy uważasz to za realne? Domy ogrzewa się 3 miesiace? Policzmy: pół pażdziernika, listopad, grudzień, styczeń i w połowie lutego ciągle zimno. Nawet jak w na początku marca będzie 10 stopni trzeba ogrzewać .Wychodzi minimum 5 miesiecy, kto ogrzewa nieocieplony dom tak naprawdę spala kasę.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 5 wizytator odpowiada 1984

Mam nieocieplony dom ok. 170m2 i cieszę sie z ocieplenia klimatu. Pale od góry węglem i spalam ok.5 ton na sezon. Ocieplenie w postaci wpakowania w dom 30tys. złotych polskich na chwilę obecną nic mi nie da. Nie kopcę sąsiadom, mało spalam tylko państwo chce mnie uszczęsliwć na siłę piecem z podajnikiem za 8 tys. zł. Po co?

! Odpowiedz
2 1 1984 odpowiada wizytator

Też miałem nieocieplony dom, 4 tony rocznie. 10 lat temu wydałem 20 tys zł i mogę ogrzać 1 toną. Ale po co skoro ogrzewanie prądem kosztuje 1500 zł? Bez problemów z zakupem węgla, ciągłym szuflowaniem, wynoszeniem popiołu i sadzy z komina. Właśnie po to warto ocieplać. Zwrot kosztów po kilkunastu latach to premia do komfortu.

W USA kolejny rok z rzędu mają arktyczne mrozy. A tam też klimat się ociepla...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 2 konfidel

podziękuję bratu tchorzews

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 4,4% I 2020
PKB rdr 3,1% IV kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,5% I 2020
Przeciętne wynagrodzenie 5 282,8 zł I 2020
Produkcja przemysłowa rdr 1,1% I 2020

Znajdź profil