REKLAMA

Wiatr wieje na słońce i Niemcy. Jak wypełnić lukę

2022-01-19 12:59
publikacja
2022-01-19 12:59
Wiatr wieje na słońce i Niemcy. Jak wypełnić lukę
Wiatr wieje na słońce i Niemcy. Jak wypełnić lukę
fot. Michał Adamski / / FORUM

Zmarnowane pół roku - na tyle można oceniać skutki politycznych zawirowań w rządzie, przez które temat nowelizacji tzw. ustawy odległościowej wytracił impet. Perspektywa luki wykonawczej w lądowej energetyce wiatrowej rysuje się coraz wyraźniej. Ten dołek budowniczowie wiatraków będą musieli jakoś zasypać.

W opinii zwolenników energetyki wiatrowej to nawet nie zmarnowane pół roku, tylko ponad pięć lat, bo tyle obowiązuje już ta ustawa. Zgodnie z jej zapisami nie można stawiać wiatraków w odległości mniejszej niż 10-krotność wysokości elektrowni w maksymalnym wzniesieniu łopaty wirnika (tzw. zasada 10H). Polskie przepisy pod tym względem przebijają tylko niektóre niemieckie landy oraz austriackie kraje związkowe. 

Ustawa odległościowa spowodowała zahamowanie rozwoju nowych projektów farm wiatrowych, a ponieważ prawo działa w obie strony, to zablokowała też budownictwo mieszkaniowe na dużym obszarze Polski. Pisaliśmy o tym na łamach portalu WysokieNapiecie.pl w połowie minionego roku.

Po kilku latach zastoju sektor energetyki wiatrowej odżył dzięki aukcjom OZE. Wówczas farmy, które przed 2016 r. uzyskały pozwolenia na budowę, mogły przystąpić do aukcji i zyskać wsparcie. Brakuje jednak nowych projektów, co widać po aukcjach przeprowadzanych przez Urząd Regulacji Energetyki w 2021 r., które zostały już zdominowane przez fotowoltaikę. Dopóki zasada 10H nie zostanie poluzowana, to deweloperzy nie będą w stanie przygotować nowej puli inwestycji.

Polityczny poślizg

Gdy w maju 2020 r. opublikowano projekt nowelizacji ustawy, to odżyły nadzieje, że antywiatrakowykowy kurs Zjednoczonej Prawicy ostatecznie ulegnie zmianie pod naporem wyzwań związanych z transformację energetyczną. W nowelizacji założono kluczową zmianę, że bezwzględna, minimalna odległość pomiędzy wiatrakiem a zabudowaniami będzie wynosić 500 m.

W ocenie skutków regulacji wskazano, że nowelizacja będzie skutkować budową w latach 2023-2032 od 6 GW (scenariusz konserwatywny) do 10 GW (scenariusz rozwojowy) nowych mocy. W zależności od scenariusza ma to się przełożyć na roczny poziom łącznego zatrudnienia w całym łańcuchu dostaw i prac związanych z budową i utrzymaniem elektrowni wiatrowych wynoszący od blisko 12 tys. do prawie 23 tys. pracowników.

Branża OZE miała nadzieje, że znowelizowane przepisy wejdą w życie do końca 2021 r. Temat nie miał jednak politycznego szczęścia, bo narastający spór w pomiędzy środowiskiem ministra rozwoju Jarosława Gowina a PiS sprawił, że w sierpniu 2021 r. najpierw z resortem pożegnała się wiceminister Anna Kornecka, która patronowała nowelizacji, a niedługo po niej stanowisko stracił sam Gowin.

Kiedy ustawa ostatecznie ruszyła? Czy to koniec walki z wiatrakami? Czy energetyka wiatrowa jest obecnie najtańszym źródłem energii w Polsce? Co może ją zastąpić? Jak wykorzystać potencjał? O tym w dalszej części artykułu na portalu WysokieNapiecie.pl

Tomasz Elżbieciak

Źródło:
Tematy
Do zdobycia aż 360 zł z Kontem 360° Banku Millennium!

Do zdobycia aż 360 zł z Kontem 360° Banku Millennium!

Komentarze (9)

dodaj komentarz
arzab
Jakie "zmarnowane pół roku" ! Zmarnowane jest 6 lat rządów tych nieudaczników a ich decyzje lub ich brak będą się za nami ciągnęły jeszcze przez długie lata !
jaho31
dlaczego wiatraki mają stać przy zabudowaniach?
przecież to jest bardzo uciążliwe sąsiedztwo ze względu na szum jaki generują wiatraki

darius19
brednie. Mieszkam niedaleko wiatraka. Pamietacie brednie o pogromie ptactwa czy infradzwiekach.... Edukacja potrzebna.
abcx
Nie potrzeba żadnych wiatraków, wystarczy kupić rosyjski gaz od Niemców i będzie super ekologicznie.
jas2
Niemcy mają już tak dużo wiatraków, że prze silnych wiatrach nie mają co robić z energią. Możemy ją od nich brać za darmo zamiast budować wiatraki.
bangladesznadwisla
Polska pisowska stawia na uzależnienie się od importu paliw węgla i gazu z Rosji dlatego PiS nie rozwija własnych źródeł energii
niederfurzdorf
Sprawdź ILE KOSZTUJE JEDNA TURBINKA NIEMIECKIEJ PRODUKCJI!!!! Skoro Niemcom chodzi TYLKO O RATOWANIE KLIMATU, to niech rozdają te turbinki za darmo. Ok. Nie da się. To może przynajmniej niech przekażą za free technologię do ich budowy innym europejskim krajom . Też się nie da? To jednak chodfzi o biznes a nie o klimat! Czego zresztą Sprawdź ILE KOSZTUJE JEDNA TURBINKA NIEMIECKIEJ PRODUKCJI!!!! Skoro Niemcom chodzi TYLKO O RATOWANIE KLIMATU, to niech rozdają te turbinki za darmo. Ok. Nie da się. To może przynajmniej niech przekażą za free technologię do ich budowy innym europejskim krajom . Też się nie da? To jednak chodfzi o biznes a nie o klimat! Czego zresztą Niemcy nigdz nie ukrywali. Europa ma kupoeac ich technologie a nie zadne tam np. francuskie czy amerykańsjie elektrownie jądrowe . A klimat? Klimat dla niemieckiego biznesu się poprawia!
krokus12 odpowiada niederfurzdorf
Czy Ty na pewno masz mózg ktoś wydaje miliardy na technologię a potem ma oddawać za darmo ? a może my oddamy licencje na produkcję krasnali ogrodowych .
darius19 odpowiada niederfurzdorf
teorie spiskowe gora

Powiązane: Energetyka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki