Węgierscy nauczyciele grożą strajkiem

Węgierski Związek Zawodowy Pedagogów (PSZ) domaga się od rządu spełnienia szeregu postulatów, w tym podwyżek płac, w przeciwnym razie grożąc strajkiem. Powiedziała o tym na konferencji prasowej w poniedziałek prezes PSZ Zsuzsa Szabo.

(YAY Foto)

Związkowcy domagają się jak najszybszego rozpoczęcia rozmów z nimi w sprawie ich żądań. Na niedzielnym zjeździe PSZ wysunięto szereg postulatów, wśród których figuruje podwyżka płac, zmniejszenie obciążenia uczniów, uwzględnienie specyfiki jednostkowego rozwoju każdego ucznia, a także przywrócenie swobodnego doboru podręczników oraz wolności w sferze metod nauczania.

„Mamy już dość. Wyczerpała się nasz cierpliwość. Niezadowolenie i rozgoryczenie (wśród nauczycieli) jest olbrzymie” – powiedziała Szabo.

PSZ domaga się spełnienia postulatów do 22 listopada, czyli Dnia Węgierskiego Nauczania Publicznego. Jeśli to nie nastąpi, pedagodzy zamierzają zorganizować demonstrację, a „jeśli to nie wystarczy”, przeprowadzą w styczniu 2020 roku ogólnokrajowy strajk – zapowiedziała Szabo.

Wiceprezes PSZ Tamas Totyik podkreślił, że pedagodzy uczą 67-68 godzin tygodniowo, ale oprócz tego co roku prowadzą nieodpłatnie 45 godzin lekcji na zastępstwach, co tydzień przez 5 godzin zajmują się dziećmi w sposób, którego nie można rozliczyć, np. sprawując nad nimi nadzór czy dbając o ich posiłki.

Totyik dodał, że z sondażu przeprowadzonego wśród nauczycieli wynika, że z powodu niskich pensji 16 proc. jest zmuszonych dawać lekcje prywatne, a 22 proc. wykonuje inny rodzaj dodatkowej pracy.

Z Budapesztu Małgorzata Wyrzykowska (PAP)

mw/ ap/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
5 3 gumball

Powtórka z Polski, jak przez kalkę. Nie udało się obalić Orbana siłą chamstwa, agresji, i zalewem wściekłych ataków tzw. obronców demokracji (czyli post komuchów i liberałów, którzy zostali odsunięci od koryta), na nic zdaly się marsze, łancuchy dłoni i nawoływania do marszu na Budapeszt, to teraz uruchamiaja podstawową postkomunistyczną siłę, utrwaloną rodzinnymi powiązaniami, koneksjami i cwaniactwem, czyli nauczycieli. Oczywiście są to wszystko oddolne, spontaniczne i niesterowane inicjatywy obywatelskie, buahahahaha :))) Dokładnie tak, jak u nas ZNP, KOD itp. Należy jeszcze wykonać odpowiednią ilość przysiadów hop, hop, hop, z chorągiewką Unii trzymaną w rączkach :)))

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Kalkulator płacowy

Oblicz wysokość pensji netto, należne składki oraz podatek.