Wciąż nie ma gotowego porozumienia ws. brexitu

2019-10-16 21:10
publikacja
2019-10-16 21:10

W środę wieczorem wciąż nie było gotowego porozumienia ws. brexitu, ale dyplomaci, którzy wysłuchali sprawozdania z postępu rozmów od głównego negocjatora Michela Barniera, oceniali rozwój wypadków jako pozytywny.

/ fot. Yves Herman / Reuters
"Negocjacje będą kontynuowane. Nie ma ostatecznego gotowego porozumienia, ale jest pozytywny rozwój wydarzeń" - przekazało PAP unijne źródło dyplomatyczne.

Posiedzenie ambasadorów 27 państw UE, którzy oceniają przed szczytem UE postępy w rozmowach nad brexitem, było w środę przekładane trzy razy. Ostatecznie zamiast o godz. 14 rozpoczęło się wieczorem, po godz. 19.

Według źródeł, na które powołuje się AFP, wszystkie problematyczne kwestie zostały rozwiązanie poza sprawą wysokości stawek podatku VAT w Irlandii Północnej.

Zgodnie z nieoficjalnymi informacjami wiąże się to z tym, że formalnie Irlandia Północna pozostawałaby w obszarze celnym Zjednoczonego Królestwa, ale w praktyce miałyby tam zastosowanie reguły unii celnej UE.

Prezydent Francji Emmanuel Macron, który spotkał się w Tuluzie w południowo-zachodniej Francji, z niemiecką kanclerz Angelą Merkel, wyrażał optymizm co do zawarcia porozumienia.

"Chcę wierzyć, że umowa jest w tracie finalizowania i będziemy mogli ją zatwierdzić jutro" - mówił na popołudniowej konferencji prasowej francuski przywódca. Z kolei Merkel oceniła, że rozmowy są na ostatniej prostej.

Według źródeł brytyjskich, na które powołuje się Reuters, są jeszcze nierozwiązane kwestie oraz problemy, również w Londynie, które powstrzymują przed ogłoszeniem porozumienia.

Wcześniej w środę trwały rozmowy na Downing Street w sprawie zapewnienia wsparcia dla umowy, którą negocjuje rząd Borisa Johnsona. Niechętnie na nowe warunki patrzy północnoirlandzka Demokratyczna Partia Unionistów (DUP), która konsekwentnie powtarza, że nie zgodzi się na granicę regulacyjną między Irlandią Północną a resztą Wielkiej Brytanii.

Rozpoczynający się w czwartek dwudniowy szczyt UE jest uważany za ostatnią szansę na zawarcie porozumienia, aby możliwe było wyjście Wielkiej Brytanii z UE w planowanym terminie, czyli 31 października.

Z Brukseli Krzysztof Strzępka

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (4)

dodaj komentarz
prs
Wczoraj fakenewsowy bankrut.pl podal ze "alfa i omega", Tusku, mial wiedziec za "7-8 godzin", wszystko mialo byc "jasne" a dzisiaj pchacie takie kocopoly..
Polski portal dezinformacyjny, tak powinniscie sie reklamowac - chalupiarstwo, pisanie o biznesie skarpetkowym, plotkarstwo, dziecinada..
cowabunga
W końcu się dogadają a wtedy wszyscy pięknie zarobimy na funciaku.
ekwador15
to jak wszyscy zarobią na funcie, kto kto straci. przecież nie ma kasy za darmo, ktoś musi oddac to :P juz bywalo czesto tak, że cos mialo rosnac, bo coś sie wydarzylo a bylo odwrotnie. jesli wszyscy tak mysla, to zaraz się okaze, ze scenariusz bedzie inny :)
innowierca odpowiada ekwador15
Jemu chodzi raczej w dluzszym przedziele czasowym, powiedzmy rok po brexicie a to ze funt spadnie i bedzie sie wachal przez kilka miesiecy to oczywiste.Dodatkowo ulica (czyli wszyscy lub wiekszosc) mysli raczej ze funt bedzie spadal. To my uzytkownicy tego typu portali ostrzymy sobie zabki na wzrost funta po brexicie (w troche dluzszym Jemu chodzi raczej w dluzszym przedziele czasowym, powiedzmy rok po brexicie a to ze funt spadnie i bedzie sie wachal przez kilka miesiecy to oczywiste.Dodatkowo ulica (czyli wszyscy lub wiekszosc) mysli raczej ze funt bedzie spadal. To my uzytkownicy tego typu portali ostrzymy sobie zabki na wzrost funta po brexicie (w troche dluzszym okresie). Ale nas jest tylu w skali kraju co osob zarabiajacych powyzej 5000 do reki. A w Polsce to nieduza grupa gdyby porownac do liczby wszystkich pracujacych. Ale jak popatrzysz historycznie to raczej zlotowka bedzie tym oddajacym w dluzszym okresie. Pozdrawiam.

Powiązane: Brexit

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki