"Washington Post": uznanie Guaido za prezydenta ma poważne konsekwencje

Uznanie przez Stany Zjednoczone Juana Guaido za prezydenta Wenezueli może mieć poważne konsekwencje - ocenia w czwartek dziennik "Washington Post".

(fot. Manaure Quintero / Reuters)

W środę Guaido, przewodniczący kontrolowanego przez opozycję parlamentu Wenezueli, ogłosił się tymczasowym prezydentem tego kraju, a niedługo później fakt ten uznały Stany Zjednoczone i w ślad za nimi kilka innych państw zachodniej półkuli. W odpowiedzi dotychczasowy prezydent Nicolas Maduro - który w zeszłym roku zapewnił sobie reelekcję, wygrywając w bardzo kontrowersyjnych okolicznościach wybory - zerwał stosunki dyplomatyczne z USA.

"Uznanie przez Stany Zjednoczone może bardzo podnieść jego (Guaido - PAP) pozycję, chociaż to prawdopodobnie spowoduje istotne komplikacje dla stosunków amerykańsko-wenezuelskich" - pisze "Washington Post". Gazeta przywołuje opinię prof. Davida Bosco z uniwersytetu w Indianie, który mówi, że jest to rzadka sytuacja, a zdaniem części ekspertów od prawa międzynarodowego nawet ryzykowna, bo państwa zwykle starają się unikać uznawania jakiegoś ośrodka władzy, jeśli ten nie sprawuje jednocześnie efektywnej kontroli nad danym terytorium.

(fot. Jimmy Villalta / Reuters)

"WP" przywołuje wyjątki od tej reguły, podkreślając, że zwykle mają one miejsce podczas konfliktów czy przewrotów wojskowych. W ostatnich latach takimi wyjątkami było uznanie przez USA w 2011 r. Narodowej Rady Tymczasowej jako legalnego rządu Libii, chociaż siły lojalne wobec Muammara Kadafiego kontrolowały znaczną część kraju, oraz uznanie przez Waszyngton syryjskiej opozycji w 2014 r.

Gazeta zwraca uwagę na szereg praktycznych konsekwencji uznania Guaido, np. że oznacza to konieczność wymiany personelu dyplomatycznego Wenezueli w USA czy to, że władze amerykańskie mogą przejąć teraz wenezuelskie aktywa na terenie USA i przekazać je nowo tworzonemu rządowi. Istotnym problemem jest także to, co stanie się z wenezuelskimi dyplomatami akredytowanymi przy ONZ, zwłaszcza, że dwaj stali członkowie Rady Bezpieczeństwa uznają władzę Maduro.

Wreszcie, jak pisze "WP", nie jest jasne, jak uznanie przez Waszyngton wpłynie na sytuację Guaido w Wenezueli, pisząc, że niektórzy analitycy obawiają się, iż ten fakt może zachęcić Maduro do aresztowania rywala bądź doprowadzić do tego, że każdy z nich będzie kontrolował część kraju.(PAP)

bjn/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
38 19 ajwaj

Jak bylo do przewidzenia kal-boje nie umieja odchodzic z honorem

Juz nie 1. armia sw. (pod wzgledem sily), juz nie swiat. hegemon. Ile jeszcze nedzy, ofiar, ruin itd. zdaza demokr. wyeksportowac?
Polit. zagr. Jankesów jest w 90% na rynek wewnetrzny. Prez. Trump musi jeszcze grac wbrew Trumpistom.
A smieszne jest to, ze panstwo w którym legalny? prez. Trump nie jest od 3 lat uznany przez deep state (demsów=globalstów i NEOCON 80+), naznacza prezydentów dookola swiata :)

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
32 36 jkendy

Czyżby jednej dyktatury mniej? Ale komuniści nie odpuszczą tak łatwo, za niedługo będą ruskie czołgi kontra cywile.

! Odpowiedz
17 25 tindala

Maduro zaczynał jako polityczna żona Chaveza, potem był drętwym aparatczykiem, a kończy jako marionetka Putina. Jeżeli go nie zabiją wyląduje jako polityczny emigrant w Rosji obok niesławnego ukraińskiego sprzedawczyka Janukowycza.

! Odpowiedz

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 1,1% XII 2018
PKB rdr 5,1% III kw. 2018
Stopa bezrobocia 6,2% I 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 274,95 zł XII 2018
Produkcja przemysłowa rdr 2,8% XII 2018

Znajdź profil