Warszawa zwiększy liczbę placówek dla bezdomnych

Mamy świadomość, że w 2021 r. wchodzą nowe przepisy dotyczące limitu miejsc dla osób bezdomnych w noclegowniach, dlatego budujemy w stolicy nowe miejsca pomocy dla osób dotkniętych kryzysem bezdomności - powiedział w rozmowie z PAP wiceprezydent stolicy Paweł Rabiej.

(fot. Srdjan Randjelovic / Pexels)

Polska Agencja Prasowa: W tym roku zamknięto w stolicy jedną z noclegowni, z kolei w 2021 r. wchodzą w życie nowe przepisy, które ograniczą ilość miejsc w ośrodkach pomocy dla bezdomnych. Jak miasto planuje poradzić sobie z tym problemem?

Paweł Rabiej, wiceprezydent Warszawy: Jesteśmy na to przygotowani. Budujemy dwa nowe ośrodki, m.in. na Białołęce, ale chcemy również stworzyć punkty w innych częściach miasta, tak, aby pomoc dla bezdomnych była rozmieszczona w stolicy równomiernie. Obecnie mamy skupienie noclegowni i schronisk w dzielnicach Wola, Śródmieście i Białołęka.

PAP: Jakie są w związku z tym najbliższe wyzwania dla miasta?

Rabiej: Musimy pomóc każdemu. Szczególnie zależy nam na schroniskach specjalistycznych, przeznaczonych dla osób, które nie tylko znalazły się w kryzysie bezdomności, ale zostały również dotknięte różnego rodzaju chorobami, np. psychicznymi. Takim osobom najtrudniej wyjść z kryzysu bezdomności, ponieważ nie mogą sami mieszkać, muszą mieć osobę do opieki.

PAP: Jakie podejście do bezdomnych mają szpitale?

Ten temat nastręcza wiele problemów, ponieważ - jeśli szpital przyjmuje bezdomnego - to najczęściej go trochę podleczy i opatrzy, a po wypisaniu bezdomny znów trafia w cykl, w którym był wcześniej. Dlatego też w lutym tego roku wystosowałem pismo do wszystkich dyrektorów warszawskich szpitali, by za każdym razem, gdy wypisują bezdomnego ze szpitala, informowali o tym straż miejską. Mam świadomość tego, że bezdomni są dla szpitali bardzo wielkim obciążeniem, bo potrafią długo zajmować łóżka, co jest niezmiernie kosztowne. Z tego też względu uważam, że w Warszawie brakuje schroniska o profilu medycznym, w którym bezdomny mógłby najpierw wychodzić z kryzysu zdrowotnego, a następnie z kryzysu bezdomności, w przeciwnym wypadku wpada w błędne koło. Jednak nie znajdzie się tutaj dobrego rozwiązania, jeśli nie będzie odpowiedniej współpracy pomiędzy samorządami a szpitalami, które są głównie rządowe.

PAP: Czy miasto jest przygotowane na nadchodzącą zimę?

Rabiej: Mamy wszelkie formy pomocy i jesteśmy gotowi na zimę. Znamy dokładnie ok. 160 miejsc w stolicy, gdzie przebywają osoby bezdomne. Pomagamy im medycznie i dostarczając ciepłe posiłki. Bezdomni mogą skorzystać z noclegowni - dysponujemy dziś 310 miejscami w noclegowniach i miejscach interwencyjnych, gdzie można spędzić doraźnie jedną noc. Ponadto mamy ok. tysiąc miejsc w schroniskach przeznaczonych na dłuższe pobyty. Działają trzy łaźnie, gdzie bezdomni mogą się wykąpać i przebrać, jest kilka jadłodajni, gdzie dostaną ciepły posiłek. Poprzedniej zimy nie było sytuacji, by gdzieś brakło miejsca, jednak, nawet gdyby tak się stało, mamy jeszcze możliwość uruchomienia trybu awaryjnego i wygospodarowania dodatkowych miejsc. Dysponujemy również blisko setką mieszkań treningowych. Są to mieszkania w odpowiednio niskiej cenie przeznaczone dla tych, którzy mogą szybko wyjść z kryzysu bezdomności, ponieważ potrafią samodzielnie się utrzymać, szybko wrócić do normalnego funkcjonowania w społeczeństwie i życia na własny rachunek. Od listopada do kwietnia w każdym dniu tygodnia, również w święta, działa też Mobilny Punkt Poradnictwa, specjalny autobus uruchomiony z myślą o pomaganiu bezdomnym.

PAP: Czy miasto koordynuje działania ośrodków pomocy oraz straży miejskiej w kwestii osób bezdomnych?

Rabiej: Bezdomnymi zajmuje się miasto i kilkadziesiąt organizacji, z którymi ściśle współpracujemy. Dzięki temu pomoc jest tak profesjonalna. W ubiegłym roku pod koniec listopada miałem spotkania i odprawy z placówkami pomagającymi osobom bezdomnym w okresie zimowym. W tym roku, ze względu na plany inwestycyjne, objeżdżam większość ośrodków, żeby sprawdzić, jak jesteśmy przygotowani do nadchodzącej zimy, która - według prognostyków - ma być mroźna. W trakcie zimy na bieżąco kontrolujemy też sytuację. Codziennie dostaję informacje o liczbie zajętych miejsc w noclegowniach. Wiemy również, że sami warszawiacy chcą pomagać bezdomnym, jednak w tej kwestii kluczowy jest profesjonalizm. Odruch serca jest bardzo ważny, ale najlepszym odruchem będzie zgłoszenie do straży miejskiej, ponieważ oni najszybciej znajdą bezdomnemu miejsce w noclegowni czy w schronisku.

PAP: Jakie są szacunki miasta dotyczące osób bezdomnych?

Rabiej: Oficjalnie takich osób jest w stolicy około 2,5 tys., ale ta liczba waha się w zależności od pory roku. W okresie zimowym może być ich więcej, ponieważ przyjeżdżają z innych miast. Wszystkim pomagamy, jak możemy. Na samą współpracę z organizacjami pozarządowymi, które prowadzą schroniska, pomoc medyczną i inne działania dla bezdomnych wydajemy 16 mln zł rocznie. (PAP)

Rozmawiała Daria Kania

jann/

Źródło: PAP
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 5 siunek

I niech ktoś zarzuci władzom Warszawy, że nie dba o byłych lokatorów zreprywatyzowanych kamienic.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne