Warszawa w tyle. Przed nią Wrocław, Katowice i Poznań

2014-03-11 06:10
publikacja
2014-03-11 06:10

Zagraniczni inwestorzy słabo oceniają Warszawę przede wszystkim ze względu na niedoskonałą infrastrukturę i brak odpowiednio wykształconych kadr. Stolica Polski nie znalazła się w grupie dwudziestu pięciu najatrakcyjniejszych dla inwestorów europejskich miast według rankingu Financial Times, a nawet w dziesiątce regionalnej. Wyżej są inne polskie miasta, m.in. Wrocław, Katowice i Poznań, ale ze wszystkimi wygrywa np. Budapeszt.

 - Pozycja Warszawy zarówno w rankingu ogólnym, jak i w poszczególnych elementach, nie jest powodem do dumy dla władz Warszawy. Kryteria są tak skonstruowane, że duże znaczenie ma między innymi PKB na głowę mieszkańca. Wiadomo, że nie możemy się równać z dużo bogatszymi od nas krajami Europy Zachodniej. Natomiast smutne jest to, że Warszawa przegrywa rywalizację wewnętrzną, nie tylko z innymi miastami Polski, lecz także ze stolicami krajów Europy Środkowej - analizuje w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Maciej Rapkiewicz, członek zarządu Instytutu Sobieskiego.

W raporcie opublikowanym przez fDiIntelligence, centrum analityczne należące do Financial Times, za najbardziej przyszłościowe miasto w Europie uznany został Londyn. Stolica Wielkiej Brytanii wyprzedziła Helsinki i holenderskie Eindhoven. Za najbardziej obiecujący region uznana została Nadrenia-Westfalia w Niemczech. Polska nie znalazła się w czołowej dwudziestce piątce ani pod względem miast, ani regionów.

Najbardziej obiecującym miastem w Europie Wschodniej okazał się Budapeszt, który wyprzedził Wrocław i Katowice. W czołowej dziesiątce w tym regionie znalazł się jeszcze Poznań (siódme miejsce), a także cztery miasta z Czech oraz Bratysława i Moskwa.

- Tam, gdzie chodzi o elementy twarde, jak infrastruktura, czy związane z kapitałem ludzkim, Warszawa i inne polskie miasta,  niestety,  odstają od innych miast europejskich - zauważa Rapkiewicz. - Warszawa stosunkowo dobrze w porównaniu do innych dużych miast wypada pod względem kosztów. Tutaj bierze się pod uwagę zarobki, szczególnie kadry specjalistycznej, czy inne koszty utrzymania, związane z prowadzeniem działalności. Dosyć wysoko Warszawa znajduje się w rankingu przyjazności biznesu. -

Mimo to pod względem efektywności kosztowej Warszawa zajęła dopiero dziesiąte miejsce wśród głównych europejskich miast (zwyciężyła Sofia). Pod względem przyjazności dla biznesu została sklasyfikowana na szóstym miejscu. Wynika to, według Rapkiewicza, m.in. z łatwości otrzymania pozwolenia na prowadzenie działalności.

  - Na pewno dla rozwoju biznesu są konieczne rozwiązania spraw reprywatyzacyjnych, ale obok tego kwestia infrastruktury. Tu nie tylko chodzi o lotnisko czy drogi, które dalej pozostawiają wiele do życzenia, lecz przede wszystkim o bardzo zaniedbaną kolej. Kolejna rzecz to inwestycje w kapitał ludzki. Wprawdzie mamy coraz więcej magistrów, jednak to nie są kierunki, których oczekuje biznes - krytykuje Rapkiewicz.

W kategorii dużych miast Wrocław został sklasyfikowany na ósmym miejscu, a Katowice na dziewiątym. Katowice zostały docenione za strategię pozyskiwania zagranicznych inwestycji (drugie miejsce w tej kategorii). Spośród średnich miast analitycy fDiIntelligence wyróżnili Szczecin, Bydgoszcz i Gdańsk, które znalazły się w pierwszej dziesiątce pod względem kosztów. 

Rapkiewicz zauważa, że w kategoriach małych i mikromiast brakuje ośrodków z Polski. Pod względem kapitału ludzkiego, potencjału i infrastruktury triumfują małe miasta z Wielkiej Brytanii, Irlandii, Niemiec oraz Luksemburg, a pod względem kosztów z Macedonii, Łotwy i Bułgarii.

/ newseria.pl
Źródło:
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (6)

dodaj komentarz
~ron
Jak zwykle komentarze forumowych "ekspertow" niezwykle "rzeczowe" no i na bardzo wysokim poziomie ! Nic dziwnego, ze zagranica ocenia zasoby ludzkie tak słabo skoro mamy takich półgłowków jak na tym forum
~Warszawiak - Słoik
W Warszawie jest dużo kumuchów, którzy decydują o nieangazowaniu się w projekty bo jeszcze coś nie wyjdzie i będą musieli się tłumaczyć. A tak to na ciepłej posadce przewegetują do zasłużonej dobrej emeryturki.
Jako pracownik administracji rządowej stwierdzam, że tu liczy się porządek w papierach a nie efekt
W Warszawie jest dużo kumuchów, którzy decydują o nieangazowaniu się w projekty bo jeszcze coś nie wyjdzie i będą musieli się tłumaczyć. A tak to na ciepłej posadce przewegetują do zasłużonej dobrej emeryturki.
Jako pracownik administracji rządowej stwierdzam, że tu liczy się porządek w papierach a nie efekt wykonywanej roboty. Na porządku dizennym jest utrzymywanie emerytów na etatach albo zleceniach a młodych na niskich pensjach z dużym zakresem obowiązków. MF zabrał etaty to się zatrudnia na "śmieciówkach" do pisania decyzji administracyjnych.
Ale to i tak zdecydowanie lepiej niż w administracji samorządowej bo tam najpierw obsadza się stanowisko a potem szuka się zadań dla niego.
Tak się to kręci
~and
"Natomiast smutne jest to, że Warszawa przegrywa rywalizację wewnętrzną,"
Dlaczego smutne? Mnie to cieszy, i tak wszystkie urzędy centralne są w tym durnym miescie.
~ecik
I bardzo dobrze. To siedlisko lebrow. Zapraszamy na slask. Tu ludze szanuja prace i drugiego czlowieka.
~la la la
warszawka to zbieranina nierobów, prym wiodą przydupasy urzędasy, dalej se tak róbcie a będziecie jak dzisiejszy Rzym, tyle, że dużo brzydsza, miasto wymarłe, a w Rzymie chociaż turyści są, przejeżdżając przez warszawkę człowiek czuje się jakby cofnięty o ponad 20 lat
~bobby
a kto by chciał na wsi inwestować?

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki