Nowy system opłat za odbiór śmieci w Warszawie

Po kilkugodzinnej dyskusji warszawscy radni zdecydowali o nowym systemie opłat za odbiór śmieci. Uchwałę przyjęto z poprawką stanowiącą o tym, że opłata dla gospodarstwa domowego w wielolokalowym budynku mieszkalnym będzie stała i wyniesie 65 złotych.

(fot. Andrzej Bogacz / FORUM)

Radni Koalicji Obywatelskiej, motywując propozycję zmiany, wskazywali, że stawka za metr może być niesprawiedliwa. Również zdaniem radnych PiS ryczałt jest lepszy od wcześniejszej propozycji ratusza, jednak nadal zły.

Rzecznik klubu radnych PiS Błażej Poboży odniósł się do tej sprawy na Twitterze. "W sprawie podwyżek opłat za śmieci POKO gra metodą +na kozę+. Najpierw prezydent Trzaskowski proponuje fatalny system oparty na metrażu lokalu, a następnie radni PO łaskawie poprawką sugerują +lepszy+ system ryczałtowy. Oba są niesprawiedliwe. Zagłosuję przeciwko takim zmianom!" - napisał.

Zmiany przyjęto ostatecznie głosami radnych Koalicji Obywatelskiej. Uchwałę poparło 40 radnych, przeciwko głosowało 19, jedna osoba nie głosowała.

Radni odrzucili jednocześnie wniosek mniejszości, zgłoszony przez klubu PiS, który proponował powiązanie opłaty za śmieci ze zużyciem wody. Wiceprezydent Warszawy Michał Olszewski wyjaśniał, że wprowadzenie takiej metody nie jest możliwe w terminie, w którym gmina jest zobowiązana przez ustawodawcę. Podkreślił jednak, że nie wyklucza przejścia na nią w przyszłości. "Jestem otwarty, możemy naprawdę od 1 stycznia 2021 r. mówić o tej metodzie" - dodał.

Olszewski podkreślił, że za wzrost ceny odbioru odpadów w jednej trzeciej odpowiadają czynniki rynkowe, a w pozostałej części zmiany legislacyjne. "Jest jedna rzecz obiektywna, wystarczy prześledzić lata od 2013 r. do 2019 r. i zobaczyć, kiedy zaczęły rosnąć ceny – w roku 2017. Kiedy weszły pierwsze przepisy zaostrzające wymogi? W roku 2017" - mówił.

Władze Warszawy założenia zmian dotyczących zagospodarowania odpadów komunalnych przedstawiły w połowie listopada. Wśród przyczyn wzrost cen za odbiór odpadów wymieniły zmiany wprowadzane przez rząd, przede wszystkim nowelę ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, która weszła w życie 6 września.

Ustawodawca nałożył m.in. obowiązek segregacji odpadów. W Warszawie, zgodnie z projektem uchwały, nieprzestrzeganie tego obowiązku spowoduje konieczność zapłaty dwukrotności stawki podstawowej za odbiór odpadów.

Zgodnie z nowymi przepisami zarówno dla zabudowań wielorodzinnych, jak i jednorodzinnych będzie obowiązywał ryczałt. Opłata dla gospodarstwa domowego w wielolokalowym budynku mieszkalnym wyniesie 65 złotych, a w budynku jednorodzinnym – 94 złote.

Ratusz proponował najpierw opłatę za metr kwadratowy. Poprawkę w tej sprawie przyjęli radni z komisji rozwoju gospodarczego i cyfryzacji.

Nieruchomości rekreacyjno-wypoczynkowe będą objęte ryczałtową opłatą roczną - 169,3 zł.

Dla zabudowań mieszanych (np. kamienica z salonem handlowym) ratusz zaproponował takie samo rozwiązanie jak dla zabudowań wielorodzinnych. Dla części niemieszkalnej, w której prowadzona jest działalność, będzie obowiązywała stawka 1,35 zł za metr kwadratowy. W związku z przyjętą wcześniej poprawką radni uchwalili te zmiany w osobnym projekcie.

W przypadku obiektów gospodarczych – nieruchomości niemieszkalnych – opłaty są ponoszone za pojemniki i worki – kwoty zależą od ich pojemności.

Według listopadowych wyliczeń ratusza dwuosobowa rodzina zajmująca mieszkanie 30-45 m kw., która za wywóz odpadów płaci teraz 19 zł, po zmianie zapłaci 36-54 zł. Jeśli taka rodzina mieszka w domu jednorodzinnym, poniesie miesięczny koszt w wysokości 94 zł, choć obecnie jest to 45 zł. Rodzina czteroosobowa i większa, żyjąca na 40-79 m kw., obecnie płaci 37 zł, a po zmianach zapłaci 48-88,72 zł zależnie od metrażu. Taka sama rodzina mieszkająca w domu jednorodzinnym, obecnie płacąca 60 zł, zapłaci 94 złote.

Radni uchwalili jednocześnie program osłonowy, który zakłada możliwość wsparcia w opłacaniu rachunków za odpady. Jego beneficjentami mają być osoby, których dochód wynosi do 250 proc. kryterium dochodowego osoby samotnie gospodarującej, określonego w ustawie o pomocy społecznej. Pomoc ma zacząć obowiązywać od 1 marca.

Przepisy dotyczące nowego systemu odbioru odpadów mają wejść w życie 1 lutego 2020 r. Rozważane jest jednak wydłużenie tego terminu o miesiąc.(PAP)

autorki: Sonia Otfinowska, Agnieszka Ziemska

sno/ agzi/ wus/

Źródło: PAP
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 24 czytacz

Ludzie -może warto wyjść na ulice i zaprotestować pod ratuszem.Mnóstwo taczek tam ustawionych może powstrzyma ich od podejmowania decyzji o takich podwyżkach?Każdy powinien płacić tyle ile śmieci produkuje.Moja mam prawie nic nie je i nie produkuje śmieci i ma 1300 złotych emerytury i ma płacić 94 złote?To jej jeszcze powinni zwrócić za oddaną makulaturę.Bo tylko program tv czytuje!

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
22 1 wiktoria007

Niemal identyczne komentarze z roznych nickow. Wladza placi za nieudolnych troli na Bankierze

! Odpowiedz
41 7 jkl777

Recepta jest prosta. Produkowac mniej smieci, to i oplaty spadna.

! Odpowiedz
28 8 leonidass

Niestety my jeszcze na etapie, że ilość generowanych śmieci buduje nasze ego.

! Odpowiedz
1 21 nostsherlock

Czyli jak średnio zapełniam miesięcznie 3 worki śmieci, to wywóz kosztuje mnie teraz 21,66 od worka. Trochę drogo, zastanawia mnie, kto komu "dał w łapę" pod stołem, bo coś mi tu poważnie śmierdzi... i to na pewno nie z worków na śmieci

! Odpowiedz
16 4 leonidass odpowiada nostsherlock

Jeżeli to jest drogo to zawoz osobiście na wysypisko.
I zgadamy się za pół roku, żeby obgadać jak sytuacja.

! Odpowiedz
2 8 sammler

To może poproś o to tych, którzy "produkują" ich za dużo. Bo tak się składa, że ja dbałem właśnie o to, by "produkować" ich jak najmniej. Wyrzucam średnio jeden 15-litrowy worek tygodniowo. Do tego 1-2 pudełka tekturowe, które spłaszczałem maksymalnie i 1-2 butelki szklane (do oddzielnego pojemnika). I mam za ten worek płacić ponad 15 złotych? Za SZTUKĘ?

Tu nie chodzi o to, że jestem przeciwko podwyżce, bo motywy rozumiem. Ale koszt zagospodarowania odpadów wzrósł podobno DWUkrotnie. Dlaczego więc dla mnie ma wzrosnąć 6,5-krotnie? Z danych GUS wynika, że gospodarstw jednoosobowych (ogólnie, nie znam danych dla samej Wa-wy) jest około 1/3. Czyli mają dość dużą wagę w kalkulacji, a produkują NAJMNIEJ śmieci (bo śmieci produkują konkretne osoby, a nie podłoga, czy "gospodarstwo"). Trzaskowski ewidentnie chce ZAROBIĆ, do czego nie ma prawa. Miasto ma prawo pobierać opłatę za usługę publiczną, a nie zarabiać na niej.

No więc zapewniam cię, że przy całym moim nastawieniu proekologicznym - przestanę. Bo to jest chore, żebym płacił tylko 1,5x mniej niż rodzina z dziećmi, które produkują DZIENNIE więcej śmieci (pieluchy itp.) niż ja przez tydzień.

Mam nadzieję, że ta uchwała nie wejdzie w życie. Inaczej - będę tylko czekał na referendum i zmobilizuję się jak nigdy.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 4 sammler odpowiada sammler

Poprawiam się: w 2018 r. gospodarstw jednoosobowych była 1/4 (nie 1/3), ale tendencja jest wyraźnie wzrostowa.

! Odpowiedz
15 4 _jasko

Podwyżki to skutek decyzji rządu o zmianie przepisów, przede wszystkim nowej ustawy o gospodarowaniu odpadami i rozporządzeń Ministra Środowiska oraz zmian gospodarczych. Wzrosły wynagrodzenia, ceny usług, paliw i energii.
Czy jest w Polsce miasto lub gmina, która od 1 stycznia opłaty dla mieszkańców za odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych:
- obniża?
- pozostawia na poprzednim poziomie?
- podnosi mniej niż 50%?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 5 sammler

Nie bredź. Opłaty dla gmin wzrosły może DWUkrotnie. Do tego dodaj jeszcze nawet trochę na wzrosty kosztów paliwa, pensji minimalnej itd. Nadal nie rozumiem, dlaczego podwyżka dla mnie ma sięgnąć NIE 2,5x, tylko 6,5x!

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne