Warset - 29 września

PODPIS POD ZDJĘCIE.

Dotrzymanie terminu: Władze warszawskiej giełdy są przekonane, że 29 września będzie dniem debiutu nowego systemu giełdowego Warset. Zdaniem Włodzimierza Magiery, wiceprezesa GPW, tylko sytuacja nadzwyczajna o charakterze losowym mogłaby coś zmienić w tej materii.


Start Warsetu stoi pod znakiem zapytania
Brokerzy niemal jednomyślnie opowiadają się za przesunięciem terminu uruchomienia nowego systemu.

Tomasz Furman
Michał Śliwiński

Przewidziane na 29 września tego roku, czyli za równy miesiąc uruchomienie nowego systemu informatycznego Warset, zdaniem części uczestników rynku powinno zostać przesunięte w czasie. Maklerzy twierdzą, że w pierwszej kolejności warszawska giełda musi stworzyć jego ostateczną wersję, a dopiero potem wyznaczać termin debiutu. A nie na odwrót.

Maklerzy giełdowi testujący nowy system informatyczny warszawskiej giełdy na poziome biur maklerskich nie wierzą, aby w wyznaczonym dniu wszystko funkcjonowało poprawnie.
- Od momentu rozpoczęcia testów odnotowuje się ciągłe problemy z funkcjonowaniem Warsetu, systematycznie coś się psuje. Nie sądzę, aby nagle za miesiąc wszystko działało prawidłowo - uważa jeden z maklerów giełdowych niebankowego domu maklerskiego.
Nie wiele w tej materii zmieniają systematycznie wprowadzane usprawnienia. Jak twierdzą brokerzy, nieprzygotowane do działania w nowych warunkach są też same przedsiębiorstwa maklerskie. Władze giełdy są jednak w kwestii Warsetu optymistami.
- Zdajemy sobie sprawę ze złożoności projektu, w którym udział bierze kilkadziesiąt instytucji rynku kapitałowego tj. biura maklerskie, KDPW, KPWiG, czy dystrybutorzy informacji. Dlatego też musimy brać pod uwagę wszystkie zgłaszane uwagi. Niemniej na dzisiaj termin 29 września jest tym który staramy się dotrzymać - uważa Włodzimierz Magiera, wiceprezes zarządu GPW.

70 proc. Warsetu
Na brak czasu we wdrożeniu Warsetu narzeka większość biur. Zbyt szybkie i nie do końca przygotowane zmiany to główne zarzutu pod adresem GPW.
- W sposób bardzo ogólny szacujemy, że dziś Warset działa tak jak powinien docelowo w około 70 proc. Giełda chce nam dostarczyć ostateczną wersję w połowie września. Nawet jeżeli jej się to uda, to biura potrzebują od jednego do półtora miesiąca na wdrożenie Warsetu. Dlatego przy obecnym stanie rzeczy nie widzę możliwości rozpoczęcie notowań w nowym systemie w zaplanowanym terminie - twierdzi jeden z kierowników domu maklerskiego nadzorujących wdrożenie systemu.
GPW nie wyklucza możliwości przesunięcia terminu debiutu Warsetu, muszą jednak zaistnieć jednak nadzwyczajna sytuacja.
- Data rozpoczęcia notowań w nowym systemie jest obecnie nie zagrożona, aby została zmieniona na rynku musiałaby pojawić się jakieś nieprzewidziane zdarzenie losowe np. brak przygotowania znacznej ilości instytucji rynku kapitałowego do wdrożenia Warsetu - uważa Włodzimierz Magiera.

Giełdowe testy
Testy nowego systemu trwają już od początku roku.
- Do wiosny były to testy wewnętrzne, następnie domy maklerskie uzyskały możliwość składania zleceń, natomiast od czerwca istnieją już warunki do symulowania prawdziwego obrotu giełdowego. Ostatnie problemy z niemożnością realizacji transakcjo pakietowych zostały już usunięte, i w tej chwili system nie posiada już poważniejszych błędów - twierdzi Mirosław Szczepański, z-ca dyrektora działu notowań GPW, biorący udział w pracach nad wprowadzeniem nowego systemu.
Ostatnia, generalna próba Warsetu, zaplanowana jest na początek września i ma potrwać 9 dni. Będzie to ostateczna weryfikacja systemu, po której pomyślnym przejściu, będzie on gotowy do rzeczywistego obsługiwania giełdowych transakcji.
- Do trzech miesięcy od dnia debiutu, przewidujemy równoległe funkcjonowanie starej aplikacji, która w razie jakiejkolwiek awarii Warsetu, natychmiast przejmie jego funkcję. Od 2001 roku jedynym systemem rozliczającym transakcje giełdowe będzie już tylko Warset - sumuje dyrektor Szczepański.

Błędy
Błędy systemowe podzielone są na 3 klasy. W pierwszej znajdują się błędy blokujące, które mogą zaszkodzić prawidłowemu funkcjonowaniu Warsetu. W tej chwili przedstawiciele giełdy twierdzą, że udało się wyeliminować pomyłki zarówno z pierwszej jak i z drugiej klasy błędów (o mniejszym stopniu istotności), pozostały więc już tylko błędy klasy trzeciej.
- Klasa trzecia to błędy polegające na przykład na nieprawidłowym kształcie ikony lub nie do końca merytorycznym tłumaczeniu teksty w aplikacji. Nie są to przeszkody, które uniemożliwiały by przeprowadzanie transakcji. Aktualnie przetestowaliśmy już wszystkie rodzaje zleceń, w których brały już udział cztery strony, czyli, domy maklerskie, giełda, KDPW i KPWiG. Były to transakcje, które zostały już rozliczone w KDPW - dodaje Mirosław Szczepański.
Mimo to maklerzy twierdzą, że błędów jest jeszcze zbyt wiele i to nie tylko trzeciej klasy. Jako najlepszy przykład podają organizowane przez giełdę co piątek spotkania z przedstawicielami biur maklerskich, w których liczba zgłaszanych postulatów świadczy o konieczności wprowadzenia nie tylko kosmetycznych zmian.
Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 4,4% I 2020
PKB rdr 3,1% IV kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,5% I 2020
Przeciętne wynagrodzenie 5 282,8 zł I 2020
Produkcja przemysłowa rdr 1,1% I 2020

Znajdź profil