Walutowy wyścig do dna. Kurs euro zmaga się z 4,25 zł

Kolejny dzień z rzędu kurs euro testuje barierę 4,25 zł, usiłując wyłamać się z trwającej niemal rok konsolidacji. Na światowych rynkach dolar i euro ścigają się o to, która waluta zostanie szybciej i mocniej osłabiona.

We wtorek nad ranem kurs EUR/USD zaatakował poziom 1,14 USD, osiągając najwyższą wartość od trzech miesięcy. Dolar słabnie od zeszłotygodniowego posiedzenia władz Rezerwy Federalnej, na którym prawie połowa członków FOMC opowiedziała się za obniżeniem stóp procentowych w dalszej części roku.

Aprecjacji euro wobec dolara nie zatrzymały wypowiedzi Mario Draghiego, który tydzień temu zagroził wprowadzeniem jeszcze bardziej ujemnych stop procentowych i wznowieniem QE. Ilościowego poluzowania polityki monetarnej w USA z kolei domaga się prezydent Donald Trump. Na najważniejszej parze walutowej mamy więc tzw. wyścig do dna, będący przejawem coraz bardziej bezpardonowej wojny walutowej, w ramach której emitenci waluty usiłują je jak najbardziej osłabić.

W takim otoczeniu rośnie (względna) atrakcyjność złotego, który oprocentowany jest na 1,50% (tyle wynosi stopa referencyjna Narodowego Banku Polskiego), a 10-letnie obligacje polskiego rządu płacą prawie 2,4% rocznie. Dla porównania, analogiczne papiery wyemitowane przez rząd Niemiec notowane są przy ujemnej rentowności (-0,33%), a trzymiesięczny Libor dla euro wynosi -0,37%.

(Bankier.pl)

W rezultacie od kilku dni widoczna jest presja na umocnienie złotego. We wtorek rano kurs euro wynosił 4,2505 zł. Od dwóch tygodni kurs EUR/PLN testuje wsparcie na poziomie 4,25 zł. To dolne ograniczenie konsolidacji, w której para euro-złoty porusza się od lipca ubiegłego roku. Na gruncie analizy technicznej ewentualne przełamanie poziomu 4,25 zł otwierałoby drogę do umocnienia złotego i spadku kursu euro nawet do 4,15 zł.

(Bankier.pl)

Na skutek wydarzeń na parze euro-dolar cena amerykańskiej waluty na polskim rynku międzybankowym obniżyła się do 3,73 zł, wcześniej osiągając najniższy poziom od lutego. Wyhamowana została trwająca od dwóch tygodni tendencja umocnienia franka szwajcarskiego. Za helwecką walutę dziś rano trzeba było zapłacić ponad 3,83 zł – pół grosza mniej niż w poniedziałek. Funt brytyjski notowany był po 4,76 zł, a więc wciąż blisko półrocznego dołka.

KK

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
2 35 kerad_

Czy ktoś mi wytłumaczy jaki jest cel kupowania obligacji ujemnie oprocentowanych zamiast trzymania gotówki?

! Odpowiedz
12 13 shiver5

Bo gotówka jest ukrycie opodatkowana za pomocą inflacji poprzez dodruk pustego pieniądza.

! Odpowiedz
1 8 marianpazdzioch

Kupują głównie banki centralne, przez co wpuszczają do obiegu puste pieniądze.

! Odpowiedz
2 11 xadhoom

Gdy masz 100k to jeszcze możesz się zastanawiać. Gdy masz trochę więcej to pojawia się problem z przechowaniem pieniądza, bo przecież nie będziesz trzymał 10mln w skarpecie pod łózkiem. Akcje i obligacje przedsiębiorstw są dla niektórych zbyt ryzykowne. Nieruchomości na pewno są alternatywą, ale aby zachować zdrową dywersyfikację inwestorzy często nie mają wyboru i muszą kupić część ujemnie oprocentowanych obligacji.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 3 karbinadel odpowiada xadhoom

To nie lepiej kupić metal?

! Odpowiedz
0 8 karbinadel odpowiada shiver5

Tyle, że obligacje są nominowane w te samej walucie, która podlega inflacji :)

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne
EUR/PLN -0,10% 4,2495
2019-07-19 22:59:00
USD/PLN 0,41% 3,7876
2019-07-19 22:59:00
EUR/USD -0,50% 1,1220
2019-07-19 22:59:00
CHF/PLN 0,23% 3,8518
2019-07-19 22:59:00
Porównywarka kantorów internetowych

Kupuj walutę taniej >>

Chcę
Kupić
Sprzedać
Płacę

Wymień walutę taniej

Znajdź profil