REKLAMA

Wakacje w cieniu wędrującej delty

2021-06-22 06:48
publikacja
2021-06-22 06:48
Wakacje w cieniu wędrującej delty
Wakacje w cieniu wędrującej delty
fot. Jarun Ontakrai / / Shutterstock

W Wielkiej Brytanii, gdzie dominuje nowy wariant wirusa, mieszka największa polska emigracja – to ok. 800 tys. osób. Tylko na lipiec zaplanowano blisko 4 tys. lotów stamtąd do Polski - informuje we wtorek "Rzeczpospolita".

Jak czytamy w "Rz", polski rząd wciąż nie zdecydował, czy przed wakacjami wprowadzi specjalne restrykcje dla osób podróżujących z Wielkiej Brytanii czy Niemiec, gdzie rozprzestrzenia się bardzo zaraźliwy wariant koronawirusa o nazwie delta. Pięciodniową kwarantannę dla osób przybywających z Wysp (także tych zaszczepionych i z testem negatywnym na Covid-19) wprowadził właśnie włoski rząd, a w Portugalii w miniony weekend obłożono całkowitym lockdownem Lizbonę, która notuje wysoki wskaźnik zakażeń.

Z danych Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej wynika, że od dziś do 1 sierpnia linie lotnicze zarezerwowały już blisko 4 tys. lotów na trasie Wielka Brytania–Polska (w obie strony) – pokazuje to jak wielkie jest zainteresowanie tym kierunkiem w wakacje. Na Wyspach mieszka bowiem największa polska emigracja, którą szacuje się na ok. 800 tys. osób - podaje gazeta.

Przypomina, że pochodzący z Indii wariant delta jest w 80 krajach (według WHO), w tym w Polsce. Na razie u nas zakażeń jest mało (w poniedziałek odnotowaliśmy w kraju zaledwie 73 nowe przypadki). Najwięcej zakażeń deltą jest w Wielkiej Brytanii – kilkanaście tysięcy dziennie.

Brytyjski rząd zdecydował więc, że o miesiąc przesunie pełne otwarcie kraju po lockdownie. Dziś podróżowanie na Wyspy jest kosztowane i utrudnione przez wymogi Brytyjczyków: obowiązkowe testy i kwarantannę dla przyjezdnych - czytamy w "Rz". (PAP)

lgs/ pat/

Źródło:PAP
Tematy
Otwórz Konto z Kartą Otwartą na Dzisiaj i ciesz się nią bezpłatnie!

Otwórz Konto z Kartą Otwartą na Dzisiaj i ciesz się nią bezpłatnie!

Advertisement

Komentarze (6)

dodaj komentarz
antek10
A gdzie ta groźna angielska wersja co zamykali granice? :-))))))))
1984
Była wiosną i moim zdaniem po przejściu przez Polskę dała wyższą odporność niż wszystkie szczepionki razem wzięte. W tej chwili koronawirus w naszym kraju jest klasycznym "faktem medialnym", nie do odnalezienia w realnym świecie. Kilkadziesiat osób zakazonych w 38 mln państwie w normalnych warunkach nie byłoby Była wiosną i moim zdaniem po przejściu przez Polskę dała wyższą odporność niż wszystkie szczepionki razem wzięte. W tej chwili koronawirus w naszym kraju jest klasycznym "faktem medialnym", nie do odnalezienia w realnym świecie. Kilkadziesiat osób zakazonych w 38 mln państwie w normalnych warunkach nie byłoby warte wzmianki drobnym drukiem na ostatniej stronie.

Ale histeria jest tak rozdmuchana, że wczoraj niejaki prof. Gut ględził coś o "pełzajacej epidemii która w każdej chwili może wybuchnąć" czy coś w ten kowidiański deseń. Więc "ruki po szwam": maseczki w transporcie, ograniczenia w restauracjach itp elementy namordyzmu przyjmować z wdziecznością!
sauk odpowiada 1984
Otóż to. Co więcej, nawet w UK sytuacja wygląda dobrze, bo praktycznie nie ma zgonów. I to dokładnie z tej samej przyczyny. Wariant brytyjski plus szczepienia spowodowały to, że nawet jak ludzie zarażają się Deltą, to przechodzą ją łagodnie.

Gdy uderzał w UK wariant brytyjski pik zachorowań był 10 stycznia,
Otóż to. Co więcej, nawet w UK sytuacja wygląda dobrze, bo praktycznie nie ma zgonów. I to dokładnie z tej samej przyczyny. Wariant brytyjski plus szczepienia spowodowały to, że nawet jak ludzie zarażają się Deltą, to przechodzą ją łagodnie.

Gdy uderzał w UK wariant brytyjski pik zachorowań był 10 stycznia, a pik zgonów 2 tygodnie później.

Delta zaczęła powodować wzrost liczby przypadków w UK już w okolicach 10 maja. Minął ponad miesiąc i przez ten czas liczba zgonów cały czas jest stała i znikoma.
1984 odpowiada sauk
W Polsce pik zgonów też wypadał 2 tygodnie po max zakażeń. Gdy spojrzy sie w statystyki widać, że średnia 7-mio dniowa zakażeń 2 tygodnie temu wynosiła nieco ponad 400, a zgonów mamy obecnie prawie 40. Daje to ponad 2x wyższą śmiertelność niż w szczytach fali! Szwindel cuchnący na kilometr jednak profesorowie i W Polsce pik zgonów też wypadał 2 tygodnie po max zakażeń. Gdy spojrzy sie w statystyki widać, że średnia 7-mio dniowa zakażeń 2 tygodnie temu wynosiła nieco ponad 400, a zgonów mamy obecnie prawie 40. Daje to ponad 2x wyższą śmiertelność niż w szczytach fali! Szwindel cuchnący na kilometr jednak profesorowie i ministrowie robią mądre miny przed kamerami mówiąc, że "za dużo ludzi umiera". Nie wiem tylko, czy to głupota czy celowa prowokacja.

Nawiasem mówiac czytałem niedawno opinię osoby mieszkajacej w Indiach. Ta "delta" daje tam masę bezobjawowców. Wszyscy jego sąsiedzi i znajomi którzy trafili na kwarantannę albo nic nie wykazywali albo mieli lekką goroczkę i kaszel. Żadnych problemów z oddychaniem itp. Jednak histeria jest dmuchana coraz bardziej...
3456
a to jest delta w Anglii od kiedy . wszyscy jakieś wirusa swojego mają a my polacy nic , zróbmy swojego po co ściągać z Anglii ,
1984
Mamy, giżyckiego. Kilka razy podawałem link do statystyk. Od mniej wiecej miesiaca ilość zachorowań jest równa ilości zgonów. Przy czymś takim delta to mały pikuś!

Powiązane: Podróże

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki