W skarbówkach kolejka po abolicję

Tylko do poniedziałku mają czas Polacy, którzy pracowali za granicą, by załatwić formalności związane z abolicją podatkową za 2002 rok.

Dzięki wnioskom abolicyjnym emigranci będą mogli uniknąć podwójnego opodatkowania lub uzyskać zwrot podatku zapłaconego w kraju.

Z abolicji mogą skorzystać osoby, które pracowały w Wielkiej Brytanii, Irlandii Północnej, Austrii, Belgii, Holandii, Danii, Finlandii, Stanach Zjednoczonych oraz Rosji i zataiły swoje dochody przed polskim fiskusem. A także ci, którzy systematycznie rozliczali się z polskimi urzędami skarbowymi, a na podstawie nowej ustawy mogą starać się o zwrot zapłaconego w kraju podatku. Ustawa obowiązuje od 6 sierpnia tego roku.

W województwie łódzkim urzędy skarbowe przeżywają prawdziwe oblężenie. - Dowtorku wnioski abolicyjne złożyło aż 269 osób, z tego w samej Łodzi 102. Najwięcej wniosków, bo 34, wpłynęło do Urzędu Skarbowego Łódź-Widzew - informuje Agnieszka Pawlak, rzecznik Izby Skarbowej w Łodzi.

Podobnie jest w innych regionach kraju. Na Lubelszczyźnie wpłynęło 250 wniosków, z czego w samym Lublinie 80. W I Urzędzie Skarbowym w Katowicach do czwartku wpłynęło 29 wniosków. W województwie pomorskim do skarbówek zarabiający za granicą złożyli 16 wniosków za rok 2002 oraz 560 dotyczących dochodów z lat 2003-2007. W Małopolsce w sumie wpłynęły 631 wnioski, z czego ogromna większość dotyczy lat późniejszych.

Emigranci na ustawę abolicyjną czekali od kilku lat. Łodzianin Marcin Nowak przyleci do kraju specjalnie po to, aby złożyć wniosek.

- Pracuję w Londynie od sześciu lat. Nie rozliczałem się z fiskusem, bo uznałem, że skoro płacę podatki w jednym kraju, to w zupełności powinno wystarczyć - opowiada. - Jednak jak się dowiedziałem o abolicji, to natychmiast kupiłem bilet do Łodzi. Chcę mieć czyste konto podatkowe w Polsce, bo za rok zamierzam wrócić tutaj na stałe. Praca w Wielkiej Brytanii już nie opłaca się tak jak kilka lat temu. Anglia przeżywa kryzys gospodarczy, przez co życie na Wyspach jest dwa razy droższe niż na przykład rok temu.

- Najgorsze jest to, że złożenie jednego wniosku nie wystarczy. Za każdy rok pracy za granicą będę musiał złożyć osobny wniosek - dodaje łodzianin. - Dodatkową trudnością jest przeliczenie dochodu. W Anglii wypłatę dostawałem co tydzień, a we wniosku musiałem podawać miesięczne dochody.

Marcin przyleci do Polski w poniedziałek, w ostatnim dniu na składanie wniosków abolicyjnych. Wtedy też urzędy skarbowe spodziewają się największego oblężenia.

Prawidłowo wypełniony wniosek abolicyjny musi zawierać kwotę zagranicznego dochodu oraz kwotę zapłaconego za granicą podatku.

- Wypełnienie wniosku jest bardzo proste - mówi Agnieszka Pawlak z łódzkiej skarbówki. - Emigranci są jednak bardzo skrupulatni i pytają za każdym razem, kiedy tylko mają wątpliwości co do wypełnienia wniosku. Niestety dokumenty są weryfikowane dopiero po ich złożeniu, więc w przypadku niejasności będziemy wzywać emigrantów i prosić o wyjaśnienie - dodaje Agnieszka Pawlak.

Pawlak podkreśla, że ci, którzy nie złożą wniosków w terminie, nie będą mogli starać się o umorzenie oraz zwrot zapłaconego podatku.

Więcej czasu na skorzystanie z abolicji mają emigranci, którzy pracowali za granicą w latach 2003-2008. Urzędy skarbowe będą czekać na nich do 6 lutego 2009 r.

Jednak Katarzyna Majewska z wypełnionym formularzem przyleci do kraju już w poniedziałek. Do Anglii wyjechała w 2002 r. Teraz pracuje jako konsultantka w biurze pośrednictwa pracy.

- Na 6 października były najtańsze bilety z Londynu. We wrześniu za przelot musiałabym zapłacić prawie tysiąc złotych. W październiku bilet kosztował tylko 300 zł - mówi. - Na razie nie zamierzam wracać do Polski na stałe. Jednak nigdy nie wiadomo, co przyniesie życie. Skoro mam możliwość bez żadnych konsekwencji przyznać się do tego, że nie płaciłam podatków w Polsce, to nie wyobrażam sobie, żeby z niej nie skorzystać.

POLSKA Dziennik Łódzki
Agnieszka Jasińska
Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Polecane
Najnowsze
Popularne