REKLAMA

W rocznicę "rewolty społecznej" manifestacja i incydenty w Santiago

2020-10-20 16:09
publikacja
2020-10-20 16:09
fot. Pablo Rojas Madariaga / Zuma Press

Prezydent Chile Sebastian Pinera zaapelował o spokój po aktach przemocy, do których doszło w niedzielę w stolicy kraju podczas manifestacji w pierwszą rocznicę "rewolty społecznej" przeciwko drożyźnie. 25 października w Chile odbędzie się referendum konstytucyjne.

"Wzywam was do wspólnego odrzucenia przemocy, nienawiści i destrukcji, do wspólnego wejścia na drogę pokoju, jedności i demokracji" - tym skierowanym do całego społeczeństwa apelem konserwatywny prezydent zareagował w poniedziałek na niedzielne wydarzenia w Santiago de Chile.

Gdy kończyła się pokojowa manifestacja kilkudziesięciu tysięcy osób w pierwszą rocznicę wielokrotnie krwawo pacyfikowanej przez wojsko i żandarmerię kilkumiesięcznej "rewolty społecznej" w Chile przeciwko drożyźnie, doszło do niespodziewanych wydarzeń.

Zamaskowani sprawcy podpalili dwa kościoły katolickie w śródmieściu stolicy - relacjonowały główne chilijskie media. Pożary spowodowały poważne szkody w obu świątyniach.

Jedna z nich, kościół Wniebowstąpienia jest kościołem garnizonowym żandarmerii. Część jego kopuły uległa zniszczeniu - płonąc spadła na ziemię. Podczas niedzielnej demonstracji policja i żandarmeria zatrzymały 580 osób.

Wobec niejasnych okoliczności podpalenia obu świątyń rząd nie chce jeszcze bardziej zaostrzać napięcia politycznego w kraju ogarniętym pandemią koronawirusa. Pinera dał temu wyraz w swoim spokojnym i pojednawczym wystąpieniem nazajutrz po wydarzeniach.

Czołowy chilijski dziennik "La Tercera" skomentował telewizyjne przemówienie prezydenta jako "zdystansowanie się od stron konfliktu politycznego w kraju". Wystąpienie Pinery kończyło się apelem o masowy udział w wyznaczonym na najbliższą niedzielę plebiscycie konstytucyjnym.

W referendum 14,8 mln chilijskich wyborców ma odpowiedzieć na pytanie, czy "aprobuje zmianę", czy też "odrzuca zmianę" chilijskiej konstytucji, narzuconej krajowi w 1980 r. za czasów dyktatury gen. Augusto Pinocheta (1973-1990).

Przewaga odpowiedzi aprobujących będzie oznaczała, że w przyszłym roku zostanie zwołana "konwencja konstytucyjna", która zadecyduje o kształcie nowej chilijskiej ustawy zasadniczej.

Postulat zmiany konstytucji był jednym z głównych haseł protestów z 2019 r.

"Odrzućmy wspólnie drogę przemocy, nienawiści i destrukcji; otwórzmy drogę do pokoju, jedności i demokracji" - apelował prezydent Pinera na kilka dni przez plebiscytem.

Potępił tez podpalaczy "rekrutujących się z mniejszościowych grup". Pinera - skomentował ostatnie wydarzenia "La Tercera" - nie chciał tym razem wyprowadzać wojska na ulice; możliwe jest, że w niedzielnym referendum zwycięży opcja przeciwna do tej, za która opowiada się znaczna część jego własnego zaplecza politycznego.(PAP)

ik/ adj/ mal/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki